Jacek Pałasiński: Drugi obieg (77)

30.09.2021

1. D.O. był na spacerze nad królową polskich rzek, w obszarze chronionym unijnymi rygorami programu „Natura 2000”. Za każdym razem, kiedy tam wchodzi, nie może wyjść z podziwu dla patriotyzmu Polaków, bez reszty oddanych swojej ojczyźnie. Jak na tym filmie.

2. YouTube wyłączył niemieckojęzyczne kanały moskiewskiej gadzinówki na zagranicę, ważnego oręża w wojnie hybrydowej z Zachodem – „RT” ,za „naruszenie przepisów antydezinformacyjnych dotyczących koronawirusa”.

Jedynie słuszna władza kremlowska, wzór niedościgniony szajki, uznała, że ze strony Niemiec jest to „akt wojny informacyjnej”.

Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa zapowiedziała, że w odwecie, jedynie słuszni zamkną dostęp do niemieckich mediów dostępnych w Rosji, a na dodatek rozważy wyłączenie YouTube.

3. Jak donosi Financial Times (https://www.ft.com/…/26679340-b77b-47c0-9a24-14bef6f646a2) jedynie słuszne, wzór niedościgniony szajki, władze Rosji aresztowały pod zarzutem zdrady swojego czołowego eksperta ds. cyberbezpieczeństwa, Ilię Saczkowa. Saczkow jest założycielem Group-IB, która specjalizuje się w ochronie przed ransomware i w tej roli współpracowała z Interpolem

Przez co najmniej dwa miesiące Saczkow będzie przetrzymywany w znanym więzieniu prowadzonym przez służby bezpieczeństwa pod zarzutami, które są utajnione.

TASS, powołując się na „anonimowe źródło” (FSB), napisało (rodzaj nijaki, bo to „Agentstwo”) że Sachkov zaprzeczył, jakoby przekazywał tajne informacje zagranicznym służbom wywiadowczym.

Group-IB, ma siedzibę w Singapurze i jest oficjalnym partnerem Inter- i Europolu. Jej klientami z sektora prywatnego są m.in. BP, Microsoft, DHL i kilka dużych rosyjskich firm państwowych.

Wygląda na to – pisze Reuter – że w Rosji trwa jakaś większa obława na cały sektor cyberbezpieczeństwa. Ostatnio FSB aresztowała kilku wybitnych naukowców, specjalistów i byłego dziennikarza. Wszystkim postawiono zarzut zdrady stanu, za co grozi kara do 20 lat więzienia.

Według cytowanego przez Reutera niezależnego serwisu informacyjnego „Mediazona”, jedynie słuszne władze Rosji znacznie rozszerzyły definicje tajemnicy państwowej i potencjalnie kwalifikują wzrosła prawie wszystkie kontakty z zagranicznymi organizacjami jako zdradę. Od 2009 roku liczba aresztowań z podobnymi zarzutami wzrosła pięciokrotnie. W 2019 roku sąd skazał byłego wysokiego funkcjonariusza FSB ds. cyberbezpieczeństwa na 22 lata pod zarzutem zdrady za przekazywanie informacji do USA, a b. dyrektor wykonawczy Kaspersky Lab, czołowej rosyjskiej firmy zajmującej się bezpieczeństwem cybernetycznym, został w tej samej sprawie skazany na 14 lat więzienia. Zarzuty, jakie im postawiono, nie zostały podane do wiadomości publicznej.

Dmitrij Pieskow, rzecznik Putina, oświadczył, że aresztowanie Saczkowa „nie ma nic wspólnego z klimatem biznesowym i inwestycyjnym w naszym kraju”.

Jedynie słusznym zawsze brakuje pieniędzy: ich żarłoczność nie zna granic.

4. A propos jedynie słusznych: bratni, wzór niedościgniony, obiekt westchnień jedynowładcy dużego kraju środkowoeuropejskiego Recep Tayyip Erdogan, potępiony przez Europę (cywilizowaną), potępiony przez Amerykę (nawet tę trumpową), szuka oparcia u odwiecznego wroga Turcji, czyli w Rosji, z którą stoczyła 5 wojen i wszystkie przegrała.

Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby, ludzie stoją i garnitur
Pat i Pataszon

Jak donosi Al-Jazeera (https://www.aljazeera.com/…/turkey-russia-us-erdogan… ), Erdogan udał się do współczesnej Canossy, zwanej Soczi, gdzie został przyjęty prze „killera”, który tymczasem powrócił z łowisk syberyjskich.

„Po tym, jak prezydent USA Joe Biden odmówił spotkania jeden na jednego ze swoim tureckim odpowiednikiem na marginesie Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych (ZO ONZ), rozczarowany i zły Recep Tayyip Erdogan powiedział tureckim dziennikarzom na briefingu, że udawało mu się czasami dobrze współpracować z byłymi prezydentami, ale jak dotąd nie z Bidenem” – pisze al-Jazeera.

Erdogan oskarżył USA o wspieranie „organizacji terrorystycznych”, mając na myśli pomoc USA dla kurdyjskich „Ludowych Jednostek Ochrony” (YPG) , pogromców „Państwa Islamskiego”, którą to organizację za terrorystyczną uważa wyłącznie gnębiący bezlitośnie mniejszość kurdyjską w Turcji islamofaszysta z Ankary.

Zapowiedział, że Turcja nadal zamierza kupić od Rosji drugą partię systemów obrony przeciwrakietowej S-400. Nie zdradził wszelako, czyich to rakiet tak bardzo obawia się Turcja.

Natychmiast po oświadczeniu Erdogana Senacka Komisja Stosunków Zagranicznych USA ostrzegła, że wszelkie nowe zakupy dokonywane przez Turcję w Rosji spowodują nałożenie nowych sankcji. To postępowanie automatyczne, zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu pomocy dla wrogów Ameryki (CAATSA). W pierwszej fali sankcji za kupno rosyjskich S-400, USA odmówiły dostawy dla drugiej armii NATO (jeszcze formalnie NATO) myśliwców F-35.

Pierwszym celem erdoganowej pielgrzymki do Putina jest utrzymanie wpływów w Syrii, gdzie Turcja (która planowała ją kompletnie zdominować poprzez marionetkową „Wolną Armię Syryjską”) straciła grunt pod nogami w związku z panoszeniem się w tym kraju Rosji i Iranu. Ponadto chciałby, żeby Rosja powstrzymała napływ uchodźców syryjskich do Turcji. Chciałby, żeby Rosja i Syria milczały na temat tureckich masakr na Kurdach, chroniących się na terytoriach Północnej Syrii i Iraku.

Wpływy Turcji ograniczone są praktycznie do najbliższych okolic miast Idlib i Afrin, które Rosja w ostatnich dniach bardzo intensywnie bombarduje, chcąc przejąć nad nią kontrolę.

Na ostatnim szczycie w marcu 2020 r. obu watażków uzgodnili zawieszenie broni w prowincji Idlib, zawieszenie, którego Rosja nigdy nie przestrzegała, a ostatnio to już zupełnie.

Co wiózł ze sobą Erdogan, aby przekonać Putina? Niewiele ma do zaoferowania. Właściwie tylko dwie rzeczy: odwołanie potępienia rosyjskiej agresji na Wschodnią Ukrainę i uznanie rosyjskiej suwerenności nad Krymem. Ale Krym to ojczyzna muzułmanów – Tatarów Krymskich, więc zdradzenie ich mogłoby nie zostać zaakceptowane przez ostatnie siły wspierające Erdogana w Turcji – islamistów.

5. I, pozostając jeszcze w gronie jedynie słusznych, to bratnia Korea Północna oświadczyła, że rakieta, którą odpaliła z pociągu dwa dni temu, to był pocisk hipersoniczny Hwasong-8, osiągający prędkość 7-8 Machów, a więc niemożliwy do przechwycenia przez istniejące systemy antyrakietowe. Pjongjang nazywa to „bronią strategiczną” i ma rację, chociaż, wydaje się, zachodni specjaliści mają podstawy powątpiewać, czy rakieta na paliwo ciekłe, jaką jest Hwasong-8 jest rzeczywiście w stanie osiągać takie prędkości.

Obraz zawierający tekst, sprzęt elektroniczny, wyświetlanie, ramka na zdjęcie

Opis wygenerowany automatycznie
Zabawki Kima

D.O. namawia do obejrzenia (i koniecznie wysłuchania) wideo stąd: https://www.aljazeera.com/…/north-korea-says-it-tested…

6. A już najsłuszniejsi ze słusznych, bratni towarzysze węgierscy, wybudowali za miliard euro kolej. Dokładnie 6 kilometrów kolei, po 150 milionów euro za kilometr circa. Pisze o tym zasłużony Andrea Tarquini w „Repubblice” (https://www.repubblica.it/…/ungheria_uomo_piu_ricco…/). Kolej wybudował przyjaciel Orbana dzieciństwa, z zawodu hydraulik, niejaki Lorinc Mészáros, obecnie – co się dziwić – najbogatszy człowiek na Węgrzech. Kolej łączy dwa ośrodki sportowe w stolicy, bo obaj mafiozi są kibicami.

Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby i garnitur
Lorinc Mészáros z Orbanem, czyli mafiozi.

To wszystko – pisze Andrea – „w kraju, w którym 47% ludności żyje poniżej krajowej granicy ubóstwa, Covid-19 wciąż zabija, a budżety na służbę zdrowia i edukację są cięte na korzyść wydatków wojskowych.

7. A tymczasem jedynie słuszni odnieśli kolejny sukces międzynarodowy. Ukrywający się przed opinią publiczną gentleman o krótkim nazwisku spotkał się w Nowym Jorku w kuluarach ZO ONZ z szatańsko skutecznym ministrem Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej, by prosić go o nieblokowanie warszawskiego posiedzenia OBWE na temat naruszania praw człowieka w Europie Środkowej. Gospodin Ławrow powiedział: charaszo, ale my wyślemy do Warszawy naszych ludzi z Krymu. Pan o krótkim nazwisku powiedział, że nielzia, więc spotkania OBWE nie było.

Poinformował o tym w gniewnym tonie sekretarz stanu USA Antony Blinken (https://www.state.gov/on-russias-obstructionism-at-the…/). „Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu podjętej przez rosyjski rząd próby zablokowania kontroli pogarszających się sytuacji w zakresie praw człowieka”. I dalej: „Stany Zjednoczone nie będą ignorować naruszeń praw człowieka. Będziemy nadal robić wszystko, co w naszej mocy, aby zwrócić uwagę na pełen zakres problemów związanych z prawami człowieka w regionie OBWE i będziemy współpracować z sojusznikami i partnerami, aby bronić zasady kompleksowych, corocznych przeglądów wymiaru ludzkiego przy silnym udziale społeczeństwa obywatelskiego”.

Obraz zawierający tekst

Opis wygenerowany automatycznie
Antony Blinken się zdenerwował.

8. A swoją drogą, to Stany Zjednoczone może czekać kolejna przygoda. Janet Yellen (z tatusiem z Suwałk), sekretarz Skarbu USA, alarmuje, że po raz pierwszy w historii Ameryka może być niewypłacalna, bo pieniądze skończą się 18 października. I jeśli Kongres nie uchwali zwiększenia limitu zadłużenia, nastąpi kryzys finansowy, recesja i kilka innych jeszcze plag.

Obraz zawierający tekst, osoba, wewnątrz

Opis wygenerowany automatycznie
Janet Yellen.Trochę posiwiała od czasu pierwszego zdjęcia.

Jak pisze Wall Street Journal (https://www.wsj.com/…/yellen-says-treasury-could…), prezydent Biden odwołał podróż do Chicago, by poświęcić się negocjacjom z kongresmenami, żeby uniknąć kolejnego shutdownu, czyli zamknięcia wszystkich urzędów i instytucji federalnych, z muzeami i parkami narodowymi włącznie. Republikanie nie zgadzają się na zwiększenie limitu zadłużenia.

9. 25 lipca prezydent Tunezji Kajs Su’ajjid rozwiązał rząd i rozegnał ministrów, przejmując wszystkie uprawnienia wykonawcze na siebie. 26 lipca Drugi Obieg ocenił to jego postępowanie niesprawiedliwie, oskarżając go o chęć zakonserwowania władzy islamistycznej partii Ennahda (Hizb an-Nahda). Czas pokazał, że D.O. nie miał racji i choć prezydent naciąga swoje prerogatywy, to D.O. sądzi, że robi to w dobrym celu. W środę mianował premierem Najlę Bouden Romdhane, wysoką funkcjonariuszkę ministerstwa Oświaty, autorkę reformy szkolnictwa, z wykształcenia (francuskiego) inżynier – geolożkę. https://twitter.com/EbtissemRo…/status/1443194648453914630

To pierwsza kobieta-premier w kraju arabskim.

https://www.aljazeera.com/…/tunisia-president-picks…

Główną misją przyszłego rządu będzie „położyć kres korupcji i chaosowi, który rozprzestrzenił się w wielu instytucjach państwowych”, powiedział prezydent.

Ale w rzeczywistości głównym celem pani Romdhane będzie przywrócenie dialogu z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, by uzyskać wsparcie finansowe dla projektów reform. MFW zawiesiło rozmowy z Tunezją po przejęciu władzy przez Su’ajjida.

Zwykle w systemie konstytucyjnym Tunezji prezydent powołuje premiera, który następnie mianuje członków swojego gabinetu. Gabinet musi zostać zatwierdzony przez Parlament. Jednak parlament jest zawieszony przez prezydenta, więc nie będzie komu premiera i rządu zatwierdzać.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i okulary
Najla Bouden Romdhane, premier Tunezji.

Wg. D.O. pani Romdhane przypomina trochę b. minister Kultury Małgorzatę Omilianowicz, nieprawdaż?

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba
Prezydent Kajs Su’ajjid wręcza nominację na premiera pani Najli Bouden Romdhane. Trochę posiwiała od czasu pierwszego zdjęcia.

W każdym razie jedyni politycy, których D.O. ceni to ci o czystych twarzach.

10. Nowy premier również na horyzoncie Japonii – donosi angielskojęzyczna wersja popularnego „Asahi Shimbun” https://www.asahi.com/ajw/articles/14450169. Po tym, jak Yoshihide Suga ogłoił zamiar ustąpienia ze stanowiska lidera większościowej, rządzącej od 66 lat Partii Liberalno-demokratycznej (co wiąże się ze stanowiskiem premiera), była nadzieja, że nowym premierem zostanie pani Sanae Takaichi. Ale Japonia najwyraźniej do tego nie dojrzała, więc na następcę Sugi wybrano Fumio Kishidę.

Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby
Fumio Kishida, przyszły premier Japonii.

Kim jest Kishida san? Był ministrem spraw zagranicznych w gabinecie Shinzo Abe od 2012 do 2017 roku, chodził do szkoły podstawowej w Nowym Jorku i zanim zajął się polityką, pracował w banku. Był kilkakrotnie wybierany do parlamentu z okręgu Hiroszimy, dziedzicząc notabene mandat po ojcu i dziadku. Sam środek japońskiego establishmentu politycznego Japonii. Jego najbardziej spektakularnym sukcesem było sprowadzenie w 2016 r. Baracka Obamy do Hiroszimy. Sprzeciwia się dziedziczeniu tytułu cesarskiego przez księżniczki i jest za reformą japońskiej armii w kluczu ofensywnym (czego powojenna Konstytucja jej zabrania), by przeciwstawić się ekspansji Chin i zagrożeniu ze strony Korei Północnej. Jest za interwencją wojskowo w przypadku ataku jedynie słusznych Chin na Tajwan.

11. Jak donosi „Le Figaro” (https://www.lefigaro.fr/…/covid-19-des-virus-cousins-du…), w Laosie pojawił się nowy wirus, kuzyn Sars-CoV-2, który może stanowić zagrożenie dla człowieka. Badania nowego wirusa prowadzą naukowcy z Instytutu Pasteura w Paryżu i Laosie. Chwilowo wydaje się, że nie są bardzo patogenne, ale być może zwolnią nietoperze z zarzutu bycia winnym trwającej pandemii.

12. Tymczasem, jak informuje wydawnictwo naukowe BioMed Central — Infectious Diseases Journal (https://bmcinfectdis.biomedcentral.com/…/s12879-021…), naukowcy z Japonii odkryli, że covid może powodować „zespół niespokojnego odbytu”. Pacjent zarażony wirusem doświadczył bezsenności i lęku, a kilka tygodni po wypisaniu zaczął odczuwać niespokojny, głęboki dyskomfort w okolicy odbytu.

Na szczęście nie miał zaburzeń pęcherza moczowego ani zaburzeń erekcji. Badania neurologiczne nie wykazały nieprawidłowości, a pacjent nie miał rodzinnej historii zespołu niespokojnych nóg.

D.O. jest przekonany, że wśród Czytelników nie ma kretynów antyszczepionkowych, ale gdyby się trafił, a nie dotarły doń inne argumenty, to może perspektywa niespokojnego odbytu skłoni go do popędzenia do punktu szczepień.

13. Tak à propos, to United Airlines właśnie zwolniło 593 pracowników – antyszczepionkowców.

„Trudna decyzja, ale zapewnienie bezpieczeństwa naszemu zespołowi zawsze było naszym priorytetem” – oświadczyła linia lotnicza. United ma łącznie 67 tys. pracowników, więc niespełna 600 durniów to całkiem dobry wynik. Ale i durnie mają na zaszczepienie się do 15 października, by uniknąć zwolnienia.

14. Rząd australijski zdecydował się zwrócić rdzennym mieszkańcom — aborygenom — w absolutnie autonomiczne władanie jeden z najpiękniejszych parków narodowych kontynentu, dziedzictwo kulturalne ludzkości, czyli las deszczowy Daintree. (https://www.bbc.com/news/world-australia-58729781). Daintree ma 1600 kilometrów kwadratowych, ma ponad 180 milionów lat i jest najstarszym na świecie lasem tropikalnym. Przez tysiące lat był domem dla pokoleń Aborygenów.

Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo i przyroda
Dżungla Daintree

Daintree ma dzikie rzeki, wodospady i wąwozy, graniczy z Wielką Rafą Koralową i ma białe piaszczyste plaże i w ogóle jest jedną z największych atrakcji turystycznych Australii.

Może być zdjęciem przedstawiającym wybrzeże, przyroda, plaża i ocean
…I jej plaże

Jest to miejsce o bogatej i wyjątkowej różnorodności biologicznej: ma ponad 3000 gatunków roślin, 107 ssaków, 368 gatunków ptaków i 113 gatunków gadów.

15. A policja brytyjska ma u D.O kolejną wielką krechę. W Mereyside pod Liverpoolem na ulicach pojawił się rzadki biały jeleń. https://www.bbc.com/news/uk-england-merseyside-58731168.

Policja łaziła za nim przez 9 godzin, szukała jakiegoś specjalisty, który powiedziałby, co można z nim zrobić, a kiedy nie znalazła, po prostu go zastrzeliła. Wzbudziło to falę oburzenia, ale jelenia do życia przywrócić się nie da. Po Rzymie łaziły dziki i nikt do nich nie strzelał.

Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Ofiara policyjnej przemocy.

Jacek Pałasiński

Print Friendly, PDF & Email