05.10.2021 Dzień, w którym Facebook padł.

1. Biskupi są w Rzymie i chyba nie bardzo wiedzą, co ich czeka. D.O. tak interpretuje nagły apel abpa Gądeckiego o pomoc humanitarną dla uchodźców i o niepozbawianie ich godności, tak też rozumie apel abpa Guzdka o niestosowanie przemocy podczas zaplanowanej na 9 X parady Równości w Białymstoku. Honi soit qui mal y pense, ale D.O. to nagłe nawrócenie na człowieczeństwo niezbyt przekonuje.
Bardzo, bardzo chciałby się mylić.
2. O „Pandora Papers” obszernie pisze pierwszy obieg, więc Drugi przyzna, że imponuje mu godna wytrawnego kryminalisty konsekwencja Kremla w negowaniu oczywistości, popartej dokumentami. No i sprawiło mu satysfakcję, kiedy bardzo Polsce nieprzyjazny milioner-kombinator-premier Czech, podczas debaty przedwyborczej w TV, zapytany o swoje geszefty, związane z zakupem zamku na południu Francji, wyszedł z siebie i stanąwszy obok, krzyczał: „To jsou moje peníze” – „To są moje pieniądze”!
3. Konkurs Chopinowski trwa od bardzo niedawna, a D.O. już zatęsknił za różnorodnością. Boi się, że mu francusko-polski wieszcz muzyczny wyjdzie nosem, nim Konkurs się skończy, ale może to dlatego, że ma w sobie bardzo mało z kibica, a z kibola już nic zupełnie. Ale aż podskoczył w fotelu, gdy usłyszał zapowiedź konkurentki z Tajwanu: „representing Chinese Taipei”… Waśnie teraz, gdy ta bohaterska republika stoi w obliczu codziennych agresji komunistycznego totalizmu, czyż opromieniona walkami z totalizmami Warszawa nie mogła się zdobyć na proste „representing the Republic of China”?
4. W sobotę 38, w niedzielę 39, wczoraj 56 samolotów komunistycznych Chin naruszyło w najbardziej jak dotąd masowej prowokacji przestrzeń obrony powietrznej Tajwanu. Jak pisze Le Monde: „według ministerstwa obrony w Taipei, Chiny przeprowadziły ponad 500 takich nalotów w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy br., znacznie więcej niż w 2020 r”. Pekin pozostaje dyskretny co do znaczenia tych prowokacji. ale angielskojęzyczny organ KC KPCh – dziennik Global Times – już to rozszyfrował: „Chiny przeniosły paradę wojskową z okazji święta narodowego z placu Tiananmen w Cieśninę Tajwańską. Ludowo-Wyzwoleńcza Armia wykonała świetną robotę. Upadek separatystycznych władz na Tajwanie jest tylko kwestią czasu”. Australia dzisiejszej nocy naszej wystosowała do Pekinu formalne ostrzeżenie przed użyciem siły wobec Tajwanu.
A w Warszawie „chinese Taipei”. Wstyd.
5. Dziś, we wtorek, delegacja senatorów francuskich pod kierownictwem b. ministra Obrony Alaina Richarda, przyjęta zostanie w Taipei przez panią prezydent Tsai Ing-wen. Ta podróż została autoryzowana przez Quai d’Orsay. Pekin już zaprotestował. Nie wezmą, co prawda udziału, w obchodach święta narodowego Wyspy 10 października, ale w tym trudnym okresie dla ostatniej oazy chińskiej demokracji, takie manifestacje solidarności są szczególnie potrzebne. Przydałby się jakiś polski gest, czyż nie, Drodzy Czytelnicy? Polacy szczególnie dobrze wiedzą, co to znaczy umierać pod butem totalizmu w otoczeniu obojętności, w świadomości bycia opuszczonymi przez resztę świata.
6. W Paryżu przebywa sekretarz Stanu USA Antony Blinken. Misja trudna, jeśli nie samobójcza: przywrócić poprawne stosunku Waszyngtonu z Paryżem do stanu sprzed 15 września, sprzed ogłoszenia powstania AUKUS i anulowania australijskiego kontraktu na dostawę okrętów podwodnych z Francji.
Blinken doskonale zna Paryż, jego rozpoczęte w poniedziałek paryskie „wakacje” potrwają od do środy. Wakacje, bo nie zostanie przyjęty przez Emmanuela Macrona, z którym rozmawiał telefonicznie 22 września (D.O. przytaczał treść tyleż sensacyjnego, co pokrętnego komunikatu po tej rozmowie). Będzie dziś w Pałacu Elizejskim, ale ma się spotkać tylko się z doradcą dyplomatycznym Macrona, Emmanuelem Bonne. Pod koniec października powinno dojść gdzieś w Europie do spotkania Emmanuela Macrona i Joe Bidena.
7. Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął skargę zasłużonej organizacji Watchdog Polska na Trybunał magister Przyłębskiej, który odmówił wydania… Nie, nie przepisów na mielonego i pomidorową, ale harmonogramu spotkań pani magister, żony TW Wolfganga, i jej zastępcy. Watchdog, a z nim my wszyscy, chciał odkryć, kiedy i z jakimi politykami rządzącej szajki się państwo spotykali. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargę Watchdoga, a ETPCz ją przyjął. Kolejny spisek perfidnej Europy przeciwko jedynie słusznym!
8. W kilku wielkich miastach włoskich odbyły się wybory samorządowe. W Rzymie pierwszą turę wygrał kandydat liderki faszystowskiej partii „Fratelli d’Italia” Giorgii Meloni, szerzej nieznany adwokat Enrico Michetti. W Mediolanie już w pierwszej turze wygrał dotychczasowy burmistrz Beppe Sala, reprezentant lewicy. W Turynie – reprezentant lewicy Stefano Lo Russo. W Bolonii, Neapolu – lewica. W większości innych miast – lewica, z wyjątkiem Triestu, Nowarry i Pordenone.
Do sukcesu kandydata faszystów w Rzymie przyczyniły się rządy Virginii Raggi, przedstawicielki lewackiego populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd: Rzym od dawna był śmietnikiem, ale pod jej rządami zamienił się w wysypisko, a dogorywająca infrastruktura miejska definitywnie zdechła. Dwa dni temu spłonął historyczny, XIX-wieczny „Ponte di Ferro” – Most Żelazny na Tybrze, dwa kroki od „Gazomierza”, na granicy dzielnic Ostiense i Testaccio, gdzie się dobrze jada. Łezka.
9. Co najmniej dziewięciu młodych kubańskich baseballistów dało dyla podczas Mistrzostw Świata Under 23 w Meksyku. To największa od lat ucieczka kubańskich sportowców z jedynie słusznej ojczyzny, rządzonej przez partię prawie tak jedynie słuszną, jak PiS.
Jak donoszą państwowe media niemal tak słuszne, jak tvp, kubańscy „działacze sportowi” nazwali ucieczkę „podłymi porzuceniami”. Pozostałych 15 zawodników wróciło do Hawany w poniedziałek. Dołączyli do grona jedynie słusznych, prawdziwych patriotów kubańskich, sług rewolucji castrystowskiej.
10. D.O. nie wie, jakież to ukryte siły manipulują przy cenach gazu i ropy. OPEC i Rosja dotąd nie chodziły za rączkę, a teraz, wygląda, że Rosja znalazła argumenty, żeby chodziły. Efekt słabości Ameryki, okazanej w Afganistanie i nagłego poczucia osamotnienia i bezbronności tuzina państw wydobywających paliwa kopalniane?
11. D.O. przyznaje, że się nie spodziewał: Carles Puigdemont jednak wrócił na Sardynię! Jak D.O. donosił, b. irredentystyczny prezydent katalońskiego Generalitat, parę tygodni temu został tam zatrzymany w zamiarze przekazania go władzom hiszpańskim, które rozesłały za nim międzynarodowy list gończy. Wsadzono go do aresztu, ale zaraz wypuszczono z zakazem opuszczania wyspy. Zakaz uchylono po kwadransie. Puigdemont wyjechał i wrócił do swojego azylu w Brukseli. A w poniedziałek wrócił do Sassari na posiedzenie sądu, który miał zadecydować o jego ewentualnej ekstradycji do Hiszpanii. Nie zdecydował. Proces ekstradycji został „zawieszony”. D.O. nie zna na wyrywki włoskiego KPK, ale instytucja „zawieszenia” wydaje mu się dziwna.
Jacek Pałasiński
