Telewizja pokazała (697)10 min czytania

()

12.10.2021

tv

Zaproponowałem kiedyś, aby partie opozycyjne utworzyły do wyborów koalicję „Europa”, gdzie każda z partii występowałaby ze swoim programem, ale wszystkie głosy szłyby na konto całej koalicji. Nazwa „Europa” nawiązywałaby do wspólnych wartości europejskich, które podzielają wszystkie partie opozycyjne. Ale czy podzielają?

Wartości europejskie to rządy prawa, oddzielenie Kościoła od państwa, mianowania urzędników zgodnie z kompetencjami, a nie partyjną przynależnością, jasne stanowisko w wielu sprawach międzynarodowych, obrona praw mniejszości i wiele innych. Otóż żadna z partii nie wydaje się gwarantować wprowadzania takich wartości w przypadku rządzenia. Nie wykazywała się też odpowiednimi czynami, gdy rządziła.

W „Rozmowie Piaseckiego” wystąpił niedawno Grzegorz Schetyna. Od razu stwierdził, że jest przeciwny usuwaniu krzyży ze szkół. To ukłon w stronę religijnego elektoratu i zabezpieczenie przeciw ewentualnym oskarżeniom ze strony PiS o „ataki na Kościół”. Ale to jest pogwałcenie zasady rozdziału Kościoła od państwa, szkoły nie są i nie powinny być miejscami kultu religijnego.

Platforma, kiedy rządziła, obiecywała wprowadzić ustawy upodobniające polskie prawo do europejskiego, ale zawsze wycofywała się przed ich uchwaleniem. Nie ma żadnej gwarancji, że odzyskawszy władzę, będą postępować inaczej. Nie będą zmieniać ograniczeń umysłowych wyborców, raczej jak zwykle dostosują się do nich.

Kilka lat temu prof. Bronisław Łagowski pisał:

Wartości pozytywistyczne Polak ceni w życiu prywatnym, w polityce opowiada się najczęściej po stronie „moralności” (zakłamane pojęcie), „patriotyzmu” (to samo co z moralnością), mitów narodowych, symboli, z którymi się zżył w chwilach zbiorowych uniesień, i tym podobnych imponderabiliów. Chcecie mu dać drogi szybkiego ruchu, ale on woli 40 tomów tajnych akt w sprawie Katynia, budujecie lotnisko na europejskim poziomie, ale on woli pewien wrak samolotu.

Tak został wychowany w III RP, a Platforma na czele z Donaldem Tuskiem nie zrobiła niczego, żeby go wychować inaczej. Nie zauważyła nawet, że istnieje taki problem. Nigdy nie sformułowała różnicy ideologicznej między sobą a PiS. W polskiej świadomości politycznej nie ceni się tego, co pożyteczne, a bezideowość Platformy polega na tym, że się temu nie sprzeciwia. Tusk nie przeciwstawił się frontalnie nawet religii smoleńskiej, która jest kwintesencją tej paranoi, w której jak w bagnie utopi się pozytywizm Elżbiety Bieńkowskiej. Tam, gdzie istnieje konkurencja o władzę, istnieje też wrogość, ale wrogość to jeszcze nie różnica ideologiczna.

Pominąwszy brak chamstwa w PO, obie partie (PO i PiS) mają bardzo zbliżone oblicze ideowe. Wielu postępowych ustaw nie udało się wprowadzić za rządów Platformy, bo duża część jej posłów głosowała „zgodnie z własnym sumieniem”, a więc tak jak PiS – konserwatywnie i prokościelnie. Obie partie przez wiele lat razem głosowały za IPN-em, inwigilacją, przeciw ustawie o przemocy wobec kobiet, odpowiedzialnością zbiorową (szykanowanie osób działających w PRL) itd. Platforma nie zmieniła się.

Nie jest to cecha tylko Platformy, podobnie zachowuje się PSL, a i lewica miała swoje słabe momenty. Chamstwo i nachalność PiS jest błogosławieństwem dla partii opozycyjnych, bo głównym ich hasłem stało się odsunięcie PiS od władzy. Ale Europy z tego raczej nie będzie.

* * *

Marian Banaś, prezes NIK:

Mam trochę żal do redaktora Mazurka. Gdyby mnie zaprosił na urodziny, mógłbym przedstawić sprawozdanie z działalności NIK większej liczbie posłów niż była w Sejmie.

* * *

Prezes NBP Glapiński oznajmił: „To jest polski cud gospodarczy. To jest o wiele większy cud niż w gospodarce niemieckiej. Po wojnie mówiło się o niemieckim cudzie gospodarczym. Przecież my mamy o wiele większy cud gospodarczy, w liczbach to wygląda miażdżąco na naszą korzyść. Bez zagranicznej pomocy, bo tej pomocy praktycznie nie otrzymaliśmy. To, co otrzymaliśmy z Unii Europejskiej, to cena za udostępnienie naszego rynku. To jest normalny, dwustronnie korzystny proces”.

Glapiński mówi, że Unia jest nam właściwie niepotrzebna. Przypomina się „Żywot Briana” i tekst „Co nam właściwie dali Rzymianie?”:

Reg: Wyssali z nas krew, dranie. Zabrali nam wszystko, co mieliśmy. I nie tylko nam. Również naszym ojcom i ojcom naszych ojców.

Loretta: I ojcom ojców naszych ojców.

Reg: Tak.

Loretta: I ojcom ojców ojców naszych ojców.

Reg: W porządku Stan, wystarczy. I co nam dali w zamian?

Xerxes: Akwedukty?

Reg: Co?

Xerxes: Akwedukty.

Reg: A tak, tak. Dali, racja.

Rewolucjonista nr 3: I kanalizację.

Loretta: O tak, kanalizację. Pamiętasz, jak tu było przedtem, Reg?
Reg: Zgadzam się, akwedukty i kanalizacja. Dwie rzeczy, które Rzymianie zrobili.
Matthias: No i drogi.

Reg: Pewnie, że drogi. Drogi bez dwóch zdań. Ale prócz kanalizacji, akweduktów i dróg…
Rewolucjonista: Dali irygację.

Xerxes: Medycynę.

Rewolucjonista nr 2: Edukację.

Rewolucjoniści: Ooo…

Reg: Tak. W porządku. Zgoda.

Rewolucjonista nr 1: I wino.

Rewolucjoniści: Tak! Zgadza się!!

Francis: Tak! To jest coś, czego będzie nam naprawdę brakowało, Reg, jeśli Rzymianie odejdą.
Rewolucjonista: Łaźnie publiczne.

Loretta: I można teraz bezpiecznie spacerować wieczorami.

Francis: Tak, oni naprawdę wiedzą, jak utrzymać porządek. I bądźmy szczerzy: tutaj tylko oni dają z tym radę.

Reg: No dobrze, ale prócz kanalizacji, medycyny, edukacji, wina, porządku, irygacji, dróg, świeżej wody, opieki zdrowotnej, co takiego Rzymianie dla nas zrobili?

Glapiński: „Tempo wzrostu zamożności Polaków też będzie bardzo szybkie. Utrzymaliśmy wzrost płac i wszystkie te elementy, o które rząd cały czas dbał. Płaca minimalna się podniosła niesamowicie, wyeliminowaliśmy skrajną biedę. Od czasów rozbiorów nie mieliśmy takich sukcesów”.

Zawody medyczne, nauczyciele i inni domagają się wyższych wynagrodzeń. Powinna więc ich ucieszyć inna informacja podana przez prezesa Glapińskiego: „My udzielamy pożyczek Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu w ramach normalnej, międzynarodowej współpracy. Taka jest sytuacja. Nam środków nie brakuje i nie zabraknie”.

* * *

Jeśli prawdą jest to, co podaje Onet, Donald Tusk domaga się, aby marszałek Tomasz Grodzki zrzekł się immunitetu i stanowiska i poddał śledztwu prokuratury. Zarzuty wobec Grodzkiego wydają się wydumane, są kolejną próbą szykan. Już ruszyła giełda nazwisk osób, które miałyby zastąpić marszałka, gdyby zrezygnował (ale nie chce).

Wygląda na to, że Tusk nie zmienił się. W 2010 r. domagał się głośno podobnego działania od popularnego prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego, któremu tamtejsza prokuratura stawiała lipne zarzuty (i takimi okazały się). W obronie Karnowskiego wystąpili mieszkańcy Sopotu. Mówiono wtedy, że Tusk zwalcza wszelkich potencjalnych konkurentów.

* * *

Kiedy pani Przyłębska odczytywała wyrok w Trybunale Konstytucyjnym, policja zamknęła wejścia na Al. Szucha, gdzie mieści się Trybunał. Wpuszczano tylko mieszkańców i pracowników instytucji mieszczących się na tej ulicy (ale nie sprawdzano tego, wystarczyło zapewnienie). Działanie bezprawne, bo niby na jakiej podstawie? Obawiano się głośnych protestów przed Trybunałem.

* * *

„Gazeta Wyborcza” przypomina sprawę Palestyńczyka Abu Zubajdy, przetrzymywanego przez Amerykanów bez sądu od 19 lat w więzieniach CIA w kilku krajach (także w Polsce) oraz w Guantanamo. Podejrzewano go o związki z Osamą bin Ladenem i o zajmowanie wysokiej pozycji w Al Kaidzie. Według raportu Senatu USA Zubajda był torturowany, m.in. podtapiany ponad 80 razy i spędził ponad 11 dni w pudle wielkości trumny. Nie udało się wyciągnąć z niego żadnych obciążających go zeznań.

Jak pisze GW: „Po latach CIA nie udało się zebrać dowodów przeciw Abu Zubajdzie. Agencja nie ma nawet pewności, czy w ogóle był w Al Kaidzie. Raport Senatu mówi, że był szeregowym bojownikiem”.

Jakoś ten przypadek (i innych osób przetrzymywanych bez sądu od lat w Guantanamo) nie kłóci się z postawą Ameryki jako obrońcy praw człowieka. W swoich corocznych raportach USA wytykają surowo różnym krajom odstępstwa w tej materii.

Jak Kali zabrać komuś krowy to jest to dobry uczynek.

* * *

Jak to dobrze, że obchodzimy tyle Światowych Dni poświęconych różnym sprawom, bo to rzadka sposobność, żeby o czymś przypomnieć. Z okazji niedawno obchodzonego 107. Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy, abp Stanisław Gądecki wystosował apel w sprawie pomocy humanitarnej dla migrantów. W apelu przypomina o chrześcijańskich zadaniach, o czym prawdopodobnie wierni nie pamiętali, bo kto by przypuszczał, że ci migranci to też bliźni.

* * *

Stanisław Skarżyński o Rafale Ziemkiewiczu:

Wielka Brytania nie odmówiła mu prawa do przekroczenia granicy za poglądy polityczne, ale dlatego, że wynikająca z nienawiści do każdej odmienności hejterska działalność Ziemkiewicza została uznana za zwyczajnie niebezpieczną i nie do pogodzenia z zadaniem ochrony bezpieczeństwa publicznego. Ziemkiewiczowi odmówiono prawa wjazdu do Wielkiej Brytanii z tego samego paragrafu, który stanowi podstawę do odmowy w przypadku islamistycznego kaznodziei, który próbowałby radykalizować młodzież w meczetach.

Tylko w upadłym państwie, jakim dziś jest Polska, Ziemkiewicz może sobie brykać do woli, nazywając dziennikarkę „zdeformowaną”, usprawiedliwiając gwałcenie kobiet będących pod wpływem alkoholu, nawołując do strzelania do LGBT, nazywając Żydów „głupimi lub chciwymi parchami” albo sugerując, że Holocaust jest mitologizowany, a odpowiedzialność za zagładę ponoszą sami Żydzi.

Polska to dziś państwo upadłe. O jej kondycji świadczy fakt, że osobnicy w rodzaju Ziemkiewicza, uznawani w cywilizowanych krajach za zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, tu stanowią część elity państwowej.

* * *

Zastanawiałem się czasem, do kogo są kierowane te bzdury pisowców o agresji wobec Polski ze strony Unii, o tym, że bez Unii sami sobie świetnie poradzimy, o wrednym Tusku itp. A teraz pokazano reportaż z Bukowiny Tatrzańskiej. Dziennikarz pytał mieszkańców o te sprawy i usłyszeliśmy, że Unia ma dawać pieniądze bez względu na to, co robimy, że dawaliśmy sobie radę praktycznie bez pomocy Unii (jakoś zapomniano o pieniądzach, które otrzymano) i dalej sobie damy radę, a to, że jesteśmy skłóceni z Unią, Ameryką i wieloma krajami to wina Tuska itd. Gdyby nie poważne miny i zaciętość mieszkańców (na szczęście nie wszystkich) to myślałbym, że to żarty.

Miałem kiedyś kolegę Anglika, bardzo dowcipnego, patriotę Wielkiej Brytanii. Kiedyś John powiedział: – Ludzie mówią że Jezus urodził się w Jerozolimie, ale to nieprawda – on urodził się u nas, w Londynie.

Ja: – To znaczy że wyście go ukrzyżowali?

John: – Nie, to nie my, to Rosjanie.

* * *

Czy władza może się jeszcze bardziej ośmieszyć? Ależ oczywiście.

Przed krakowską siedzibą PiS dwie matki z dziećmi rysowały i pisały kredą na chodniku – dzieci rysowały a matki nawiązały do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, pisząc „Gdzie są dzieci”. Pojawiła się policja, zarekwirowano kredę, pojawili się policyjni technicy kryminalistyki, którzy zabezpieczyli i zbadali dowody zbrodni. Panie zostały oskarżone o niszczenie nie swojego mienia bez zgody właściciela terenu, mimo że 3,5-letnie dziecko próbowało wytłumaczyć policjantom, że jak będzie deszcz to wszystko zmyje.

Myślę że to były wstępne ćwiczenia i teraz policja zabierze się za poważną pracę – badanie graffiti na murach domów i poszukiwanie sprawców.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • telewizja 3: BM

3 komentarze

  1. Mr E 14.10.2021
    • PIRS 14.10.2021
  2. jure g 15.10.2021