24.12.2021

Oczywiście, że obchodzę Święta. Mimo, że jestem w 100% ateistą. Każde Święta jakiejkolwiek religii, które dają dzień/dwa wolnego plus okazję do spotkań z Rodziną i Przyjaciółmi są super.
Pal diabli, ile za te „dni wolne” traci gospodarka, bo „nam te dni luzu się po prostu należą”.
Miałbym większy problem, gdybyśmy u nas obchodzili też święta muzułmańskie. 30 dni postu od świtu do zmroku w Ramadanie, to musiałbym troszkę oszukiwać.
Żona, też ateistka, szaleje jak wszystkie Żony. Pal diabli gotowanie wszystkiego w ogromnych ilościach (bo supersmaczne i wystarcza na co najmniej dwa tygodnie), ale najfajniejsze jest sprzątanie całego domu. W tym oczywiście mycie okien (najlepiej jak jest mróz na zewnątrz). Tak, jakby okna nie były myte, nie mniej niż raz w każdym miesiącu w roku.
Ogólnie rzecz biorąc, te wszystkie wymyślone/nabyte/historyczne rytuały religijne są troszkę śmieszne, ale może mają sens? Bo może bez nich zaroślibyśmy brudem albo zginęlibyśmy w wyniku zatruć pokarmowych (piątki bezmięsne itd., dalej nie rozwijam- kto wie, ten wie).
Ksiądz „po kolędzie” do nas od lat nie przychodzi. Teraz na wsi też. Chyba ma za daleko i to mu się nie opłaca. A może już dostał info z Wawy, gdzie mieszkaliśmy od zawsze przedtem.
Ostatni raz, dobre 10 + lat temu, jak przyszedł ksiądz, do nas w Wawie, to spytał: „Czy przyjmujecie Państwo księdza?”
Odpowiedziałem:
Oczywiście. Zapraszam serdecznie. Ale uprzedzam, że jesteśmy niewierzący. Oraz z góry uprzedzam, że ileś razy spotkałem się kiedyś z księdzem profesorem Zdzienickim (przepraszam, jeżeli pomyliłem nazwisko – ówczesny szef socjologów kościoła), prowadziliśmy długie rozmowy i po nich każdy z nas wyszedł z przekonaniem, że jeden drugiego nawrócił skutecznie.
On mnie do religii a Jego do ateizmu.
Więc Pana Księdza uprzedzam.
Nie pamiętam, co odpowiedział, ale nie wszedł do domu.
Tak, więc: „Fajnych Świąt. Z Rodziną, Bliskimi, Przyjaciółmi itd.
Tradycyjnego i skutecznego obżarstwa. Wspólnej modlitwy, do wybranego przez Was Boga – jeżeli w niego ciągle wierzycie. Przytulań prawdziwych. Opłatka miłości do każdego. Do uchodźców też. Pamiętania życzeń, jakie składamy i jakie otrzymujemy.
Uściski dla Was a dla Żon/Partnerek/Partnerów jeszcze bardziej oczywiście też.
P.S o polityce wyjątkowo nic nie napiszę. W tym życzeń dla jednej partii i jej pochodnych. Bo są to słowa i życzenia bardziej niż obrzydliwe.
A w Święta tak nie wypada.

