Telewizja pokazała (712)9 min czytania

()

20.01.2022

Wraz z rządami PiS pojawiło się w przestrzeni publicznej mnóstwo ograniczonych ciemniaków (czasem mam wrażenie, że można być też ciemniakiem nieograniczonym). I, co najgorsze, chwalą się swoim ciemniactwem. Ale atmosfera sprzyja ciemniactwu już od dawna. Czym jak nie krzywdą rozumu są od dawna komisje smoleńskie Macierewicza albo wypowiedzi polityków wyszydzające zagrożenia związane z ociepleniem klimatu?

Ministrowie, urzędnicy, politycy różnego szczebla, a także hierarchowie Kościoła nie kryją swoich poglądów i, co gorsza, wdrażają je w życie. Czasem trudno odróżnić czy kłamstwa, którymi się posługują, są cyniczną grą, czy też sami w nie wierzą. I, jak się wydaje, wszystkie te głupoty są w dużej mierze połykane przez „suwerena”.

Ten język udziela się różnym rozmówcom. Nie oglądam reklam w telewizji, ale trudno zupełnie je ignorować, bo wciskają się między programy i filmy. Są zwykle marne i zastanawiam się nad ich skutecznością, ale chyba jest, bo inaczej nie nadawano by ich i nie powtarzano w nieskończoność. Zaskoczyło mnie wezwanie w jednej z reklam: „Żyj bardziej!”. Czy to nie przypomina recept na życie, jakich nam udzielają politycy?

* * *

Mija pięć lat od wypadku samochodu pani premier Szydło, a sprawa wciąż nie jest wyjaśniona. Ostatnio były BOR-owiec przyznał, że kłamał (on i jego koledzy) co do okoliczności wypadku, tak żeby oczernić kierowcę seicento i chronić siebie. Ciekawe, ile jeszcze czasu zajmie rozwiązanie tej sprawy.

Kilka lat temu pisałem:

Gdybym był opozycją, natychmiast wysunąłbym kilka teorii spiskowych. Kto z rządu mógł mieć interes w usunięciu pani premier? Podobno chciała wyrzucić z rządu Macierewicza, a on miał odpowiedzieć „po nie moim trupie”. I gdzie się podział Misiewicz, kiedy tak nagle zniknął? Podobno zebrał tę samą ekipę, która wtargnęła do placówki NATO w Warszawie. A może to jakieś obce służby próbowały upozorować wypadek? Ta Merkel uśmiechała się, mówiła „droga Beato”, ale mogła być rozczarowana stanowiskiem polskiego rządu. Gdyby akcja się udała to następny premier mógłby być miększy w negocjacjach.

Pani premier podobno wyszła bez szwanku z wypadku i widać, jak sobie chodzi po szpitalu. Czego więc się boi, że nie wychodzi na zewnątrz?

Nie można tej sprawy zostawić władzom, które ewidentnie starają się zamieść ją pod dywan. Trzeba urządzić miesięcznice wypadku, oczywiście nie na miejscu, gdzie walnięto w drzewo (tam jeszcze przez 10 lat będą prowadzone badania), ale przed budynkiem Urzędu Rady Ministrów. Powołać niezależną komisję fachowców od transportu drogowego, a tych znajdzie się wielu, bo wiele osób albo posiada prawo jazdy albo obserwuje ruch pojazdów na drogach. Kiedyś dojdziemy prawdy o tym tragicznym zdarzeniu.

Podobnie dochodzimy do prawdy o katastrofie smoleńskiej, a przynajmniej wciąż zbliża się do niej prezes Kaczyński. Zbliżanie się pisowców do prawdy przypomina zbliżanie się do horyzontu.

* * *

Poruszyła mnie relacja o eksperymentach dokonywanych na makakach japońskich. Badany makak oglądał swego pobratymca przez szkło weneckie. Kiedy wciskał przycisk, tamtego porażał prąd, a on otrzymywał w nagrodę jedzenie. Jeśli odmawiał, karano go głodem. Badany makak zdawał sobie sprawę z tego, co robi. Otóż większość badanych makaków odmawiała krzywdzenia swoich pobratymców (nie byli ze sobą spokrewnieni). Rekordzista głodował przez dwa tygodnie i odmawiał rażenia innych makaków prądem.

Szkoda, że ludzie nie wyewoluowali z makaków.

C:\Users\Piotr\Pictures\Obrazy\Saved Pictures — kopia\712 a.jpg

* * *

Czy oni potrafią rządzić?

Nie, nie PiS, o nich wiadomo, że nie potrafią. Chodzi o PO.

Spacerowałem na trasie: Pałac Kultury i Nauki – Świętokrzyska – Nowy Świat. Pierwsza rzecz – Sala Kongresowa w Pałacu. Zamknięto ją w 2014 r., aby przeprowadzić remont. Koszty remontu oszacowano na 45 mln zł. Koszt i zakres prac okazały się być niedoszacowane i w 2016 r. wykonawca ogłosił upadłość.

Wikipedia: W grudniu 2017 zarząd spółki zarządzającej PKiN ogłosił przetarg na nową koncepcję modernizacji sali. Koszt remontu był szacowany na ponad 100 mln zł, a jego zakończenie na lata 2022–2024. W sierpniu 2018 r. Rada m.st. Warszawy przyznała na remont Sali Kongresowej kwotę 183 mln zł, która została wpisana do wieloletniej perspektywy finansowej. W 2019 rozstrzygnięto konkurs na projekt modernizacji sali. W 2021 okazało się, że kwota zarezerwowana przez miasto jest za mała. Najwcześniejszy termin zakończenia remontu to ok. 2025 r.

Obecnie przewidziano budżet na remont Sali – ponad 270 mln zł. Przygotowania do remontu trwają już osiem lat, a cały Pałac wybudowano kiedyś w trzy lata.

Na rogu ulic Świętokrzyskiej i Nowy Świat znajdowała się kiedyś popularna kawiarnia „Nowy Świat”. Występował tam kiedyś gościnnie kabaret „Dudek”. Potem pomieszczenia przekazano zespołowi Krytyki Politycznej. Powstał żywy ośrodek ze spotkaniami, odczytami, literaturą, wydawnictwem i z kawiarnią. To nie podobało się PiS a także wrażliwej na krytykę PiS-u Platformie. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wyrzuciła Krytykę Polityczną z pomieszczeń i przekazała je jakiejś proukraińskiej organizacji. Wszelka działalność zamarła. Obecnie od czasu do czasu odbywa się tam koncert, w międzyczasie – nic.

Gdybym nie podał dat, można by pomyśleć, że to wszystko działania nieudaczników z PiS.

* * *

Wszyscy dziwią się odwołaniu Mirosława Jasińskiego, polskiego ambasadora w Czechach. Miał wieloletnie kontakty z Czechami i Słowakami, był radcą ambasady RP w Pradze i dyrektorem Instytutu Polskiego tamże. Przyczyna odwołania – wypowiedź ambasadora dla niemieckiej gazety, gdzie wskazał, że przyczyną konfliktu o kopalnię jest głównie niekompetencja i upór polskich urzędników z kopalni. Takie stwierdzenie mogło pomóc w rozwiązaniu konfliktu, ale w PiS-ie panuje duch Kaczyńskiego, a on nie cofa się nawet w przypadku oczywistych głupich decyzji i przegranych spraw. Będziemy płacić i pokażemy wyborcom, że twardo bronimy polskich spraw.

Mój przyjaciel, gdy graliśmy w brydża i ktoś chciał cofnąć swoją lekkomyślną zagrywkę – sprzeciwiał się i mówił „szlachcic się nie cofa”.

PiS oparł się w dużej mierze na ciemnym elektoracie, któremu dużo kitu można wcisnąć. Ale teraz nie może zrobić nic rozsądnego w sprawie pandemii, bo ten elektorat tego nie przełknie. Podobnie jest z decyzjami, aby nie płacić za Turów i za nie wykonanie decyzji Unii w sprawie Izby Dyscyplinarnej. W obu przypadkach (pandemia i ekonomia) stają też okoniem niektórzy posłowie PiS.

Chwała Bogu, że w PiS nie ma (ale czy na pewno?!) silnej frakcji ludożerców – wysłuchalibyśmy elaboratów na temat zalet ludzkiego mięsa, którego jeść nie pozwala nam wredna Unia i Tusk.

* * *

* * *

Rządzą źli ludzie. Ich wredność wychodzi w sprawach dużych i małych.

Rząd zdecydował, że nie będzie dłużej finansować Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, prowadzonego od kilkunastu lat przez fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Wiele dzieci przeżywa kryzys a przeciętnie każdego dnia czworo dzieci próbuje odebrać sobie życie. Ten telefon pomagał i uratował wielu młodych ludzi.

Aleksander Twardowski, przedsiębiorca i aktywista, na portalu zrzutka.pl zainicjował zbiórkę na dalsze funkcjonowanie Telefonu Zaufania. W krótkim czasie zebrano ponad 350 tys. zł, co pozwala na ograniczone dalsze funkcjonowanie infolinii, a wkrótce potem ponad 1,5 mln zł – te pieniądze umożliwią roczne działanie infolinii całodobowo, w wariancie 6 stanowisk w dzień i 3 w nocy.

Właśnie w takich ludzkich odruchach widzę remedium na truciznę tępactwa jaką sączy „wredna zmiana”. Będzie nam tego potrzeba.

* * *

Zbigniew Ziobro złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozpatrzenie przepisu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka o prawie każdego do niezależnego sądu – czy jest zgodny z konstytucją. Artykuł 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mówi o prawie każdego do „sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą”.

Jak się zastanowić, to właściwie można zakwestionować każde pojęcie w tym stwierdzeniu. Co to znaczy „sprawiedliwy”? Jaki termin jest „rozsądny”? Co to jest „bezstronny sąd”? Itd.

Ale dlaczego się ograniczać do późniejszych praw? Czemu nie sięgnąć do źródeł? Mamy 10 przykazań i może one także wymagają rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny.

Już dawno Kościół katolicki usunął jedno z przykazań, mianowicie „Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich”. Zamiast tego rozbito jedno z przykazań na dwa, aby się suma zgadzała:

– Nie pożądaj żony bliźniego swego.

– Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Wystarczy wejść do kościoła, żeby zobaczyć figury i malunki świętych, zdjęcia papieży itp. Ludzie się przyzwyczaili, czy warto robić szum z takiego powodu?

Widać, że niektóre z przykazań nie pasują do obecnych czasów. Weźmy „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Czy to się da ominąć w polityce? A przecież można dawać fałszywe świadectwo w dobrym zamiarze.

Sędziów Trybunału czeka jeszcze wiele pracy.

* * *

Rosja weszła do Kazachstanu, aby, jak mówi, chronić interesy rosyjskojęzycznej ludności. Poczułem się niewygodnie.

Moja metryka urodzenia napisana jest w dwóch językach – po kazachsku i po rosyjsku. Rosja może chcieć stanąć w obronie moich interesów. Dodam, że pierwsze zdanie w metryce, w obu językach brzmi: Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!

No więc niech prezes uważa, bo się poskarżę.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.