6.02.2022
1. D.O. tak sobie myśli, że znajdujemy się w przededniu nowej Reformacji. Chwilowo nie tak gwałtownej, jak ta, rozpoczęta przez Marcina Lutra, ale wszystkie scenariusze są otwarte, w każdej chwili może nastąpić gwałtowne przyspieszenie, a nowa Schizma Zachodnia wydaje się nieunikniona. D.O. nawet wie, po której stronie stanie Kościół polski.
2. Oto bowiem, zdecydowaną większością 86% głosów, Kościół Niemiecki, w swojej tzw. Synodalnej Ścieżce, postanowił na swoim zgromadzeniu we Frankfurcie sporządzić dokument, w którym zwróci się do Papieża o rozważenie złagodzenia prawa kościelnego celibatu. Drugie i ostatecznie wiążące głosowanie, spodziewane jest jesienią.

Ścieżka synodalna: Papież powinien zezwolić na żonatych księży
Już w przededniu trzeciego zgromadzenia synodalnego obowiązek celibatu kapłańskiego był kwestią kontrowersyjną. W drugim dniu dyskusji na synodzie zdecydowaną większością delegaci głosowali za złagodzeniem i apelują do papieża
Synodale Weg, synodalna ścieżka, to cykl konwencji katolików niemieckich, na których omawiane są współczesne kwestie teologiczne i organizacyjne, dotyczące przyszłości Kościoła. Powstała w wyniku zachęty papieża, który zalecił jak najszersze konsultacje z wiernymi i zażądał od episkopatów, by wnioski z tych konsultacji przesłali do Rzymu w celu „udoskonalenia i dostosowania Kościola do potrzeb naszych czasów”.
Najwyższym ciałem Ścieżki jest Zgromadzenie Synodalne, liczące 230 członków – arcybiskupów, biskupów i w równej liczbie świeckich z Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich. Kooptowani są także przedstawiciele zakonów i innych wspólnot kościelnych.
Po wstępnych zgromadzeniach (w tym także on line ze względów pandemicznych) ustalono następujące obszary, co do których panuje zgoda większości członków Zgromadzenia. Chodzi o wsparcie i wezwanie do następujących reform:
- Wyświęcanie kobiet powinno być dozwolone przez Watykan.
- Świeccy powinni mieć większy wpływ na wybór biskupów.
- Związki homoseksualne powinny mieć prawo do błogosławieństwa.
- Nauczanie katechizmu rzymskokatolickiego na temat etyki seksualnej powinno zostać zreformowane. Akty seksualne homoseksualne w związkach/związkach osób tej samej płci powinny być teologicznie akceptowane i nie klasyfikowane jako zachowanie grzeszne.
- Powinni być dopuszczeni do udzielania sakramentów żonaci księża, tzw. viri probati (mężowie wypróbowani).
3. Według doniesień portalu „Katholisch.de (https://www.katholisch.de/…/33020-synodaler-weg-papst…), relacjonującego przebieg Zgromadzenia. Wszystkie propozycje przyjęte zostały przytłaczającą większością i wśród dużego entuzjazmu. Co ważniejsze, stanowisko Zgromadzenia Synodalnego zyskuje ponoć poparcie ogromnej większości szeregowych wiernych. W Niemczech. W Polsce też by mogło zyskać poparcie, ale polscy księża do szczerych konsultacji nigdy nie dopuszczą.
4. Zredagowany na Zgromadzeniu frankfurckim tekst zatytułowany „Celibat kapłanów – wzmocnienie i otwarcie” podkreśla wartość celibatu jako sposobu życia kapłanów, ale wzywa jednocześnie do przyjęcia przez papieża lub sobór powszechny do Kościoła rzymskokatolickiego księży żonatych. Na zgromadzeniu pojawiły się propozycje zaapelowania do Papieża o zezwolenie katolickim księżom na zawieranie małżeństw i pozostawanie na urzędzie. Teraz Ścieżka Synodalna ma kilka miesięcy na redakcję ostatecznego tekstu apelu do papieża i decyzję, które z tych postulatów się w nim znajdą. W debacie kilkakrotnie zwracano uwagę, że w kościołach bizantyjskich są także żonaci księża i nawet żonaci pastorzy protestanccy „nawróceni” na katolicyzm, mogą pracować jako księża w Kościele katolickim.

Według Reinharda Marksa niektórzy księża powinni mieć możliwość zawarcia małżeństwa. Tym oświadczeniem arcybiskup zmienia swoje stanowisko w gorącej dyskusji.
Kilku mówców skrytykowało pozytywną ocenę stylu życia kapłanów niezamężnych i wezwało do bardziej krytycznego określenia zagrożeń i skutków ubocznych celibatu.
5. Co na to papież Franciszek? Cóż: niedawno powiedział „nie” dla rewizji zasad celibatu, powołując się na Pawła VI. Z tym, że zdradzę P.T. Czytelnikom tajemnicę: spośród imion Giovanniego Battisty Enrico Antonio Marii Montiniego, najbardziej pasowało do niego imię Maria: to był najbardziej zniewieściały spośród zniewieściałych papieży we współczesnej historii Kościoła katolickiego, choć poważną konkurencję robił mu Joseph Ratzinger. Im (i nie tylko im), związek cielesny z kobietą musiał wydawać się czymś okropnym.

Wraz z nowymi propozycjami Ścieżka Synodalna głosuje za zmianami w nauczaniu Kościoła. Seksualność małżeńska również powinna zostać poddana ponownej ocenie. W końcu zadecyduje Papież. Na trzydniowym spotkaniu po raz pierwszy pojawiły się wiążące rezolucje: w omawianych tekstach znalazło się m.in. zniesienie przymusowego celibatu, oraz zwiększenie równości płci w Kościele
Tym niemniej wszystkie wyżej wymienione propozycje reform uderzają pośrednio lub bezpośrednio w doktryny kościelne. By zaakceptować postulaty Kościoła niemieckiego, Watykan musiałby te doktryny anulować. Co może byłoby mu nawet na rękę, ponieważ większość z nich uchwalona została w dawnych czasach, w podejrzanych okolicznościach historycznych i przez ludzi, delikatnie mówiąc, bardzo dyskusyjnych, wręcz nie do obrony z dzisiejszego puntu widzenia.
6. A jak to jest z tym celibatem? D.O. nie będzie się zanadto mądrzył, bo nie jest specjalistą, więc tylko kilka powszechnie dostępnych informacji:
Zasadniczo nikt nie podnosi argumentu, że jest to kwestia doktrynalna, więc to akurat powinno być najłatwiejsze do przeprowadzenia.
We wczesnym Kościele wyżsi duchowni żyli w małżeństwach. Na początku III wieku Kanonicy Konstytucji Apostolskich zadekretowali, że tylko niżsi duchowni mogą nadal zawierać związki małżeńskie po wyświęceniu, ale małżeństwa biskupów, księży i diakonów nie powinny być dozwolone.
7. Przeciwnicy zniesienia celibatu powołują się na wskazówki Świętego Pawła. Ale wielu biblistów uważa, że większość jego listów to historyczny fałsz, okraszony późniejszymi o niemal X wieków „doróbkami”, natomiast zgadza się co do tego, że był epileptykiem i impotentem i przede wszystkim skrajnym mizoginem, co mogło wypływać z jego niepewnej tożsamości płciowej. Co nie ulega wątpliwości, to fakt, że pierwsi chrześcijanie żyli w przekonaniu, że wkrótce nadejdzie koniec świata planowanie nowych rodzin i posiadanie dzieci i nie ma sensu.
Należy też pamiętać, że św. Paweł był zhellenizowanym Żydem, a Rzymianie postrzegali celibat jako aberrację i nakładali kary pieniężne na tych, którzy go praktykowali (z wyjątkiem westalek, które składały 30-letni ślub czystości, aby poświęcić się prawidłowemu celebrowaniu rytuałów państwowych).
8. A święty Piotr (którego, najprawdopodobniej zupełnie niesłusznie, wymienia się jednym tchem z Pawłem)? Św. Piotr, którego Kościół uważa za pierwszego papieża (choć prawdopodobnie nigdy w Rzymie nie był a historia o jego męczeństwie na wzgórzu watykańskim to znacznie późniejsza bajka), był żonaty i miał teściową, którą Chrystus miał uzdrowić (Mt 8, 14-14: „Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Wstała i usługiwała Mu).
9. W Nowym Testamencie nie ma przykazania, że uczniowie Jezusa Chrystusa mają żyć w celibacie.
Pierwszy soborowy dokument dotyczący celibatu duchownych zachodniego Kościoła chrześcijańskiego zawarty jest w „kanonie XXXIII” Synodu w Elwirze, na początku IV w.): „Synod zabrania stanowczo, aby biskupi, kapłani i diakoni oraz wszyscy duchowni będący w służbie ołtarza współżyli z żonami swymi i mieli dzieci. Kto by zaś to czynił, powinien być pozbawiony godności duchownej”. Ale w synodzie uczestniczyła garstka biskupów – wszystkiego 19 – więc tak drastycznego nakazu praktycznie nikt nie przestrzegał jeszcze przez kilka stuleci. Tym bardziej, że kolejny Synod w Gangrze (340 lub 345) potępił fałszywą ascezę, przez którą wierni bojkotowali celebracje, którym przewodniczył żonaty duchowny”. Konstytucje apostolskie z ok. 400 r. nakazywały ekskomunikę księdza lub biskupa, który opuścił swoją żonę „pod pretekstem pobożności” (Źródłem tej wiedzy jest abp. Mansi, XVIII-wieczny teolog włoski, autor 31 tomów na temat historii soborów „Sacrorum Conciliorum nova et amplissima collectio”, 1:51).
Według św. Hieronima (ok. 347 – 420), celibat jest cnotą moralną, polegającą na życiu w ciele, ale poza ciałem (vivere in carne praeter carnem), a więc nie ulegając zepsuciu przez potrzeby ciała.
Celibat został spopularyzowany przez wczesnych teologów chrześcijańskich, takich jak św. Augustyn z Hippony.
10. Jak sądzi wielu naukowców, możliwym wyjaśnieniem pochodzenia obowiązkowego celibatu jest „potrzeba uniknięcia roszczeń do majątku kościelnego przez potomstwo księży”. Z tego samego powodu wprowadzono zakaz posiadania ziemi przez kapłanów: ta miała należeć do Kościoła a zarządzać nią mieli biskupi.
„To II Sobór Laterański (1139) uchwalił pierwsze spisane prawo, czyniąc święcenia kapłańskie przeszkodą dla małżeństwa dla Kościoła powszechnego” (New Catholic Encyclopedia, tom 3, Catholic University of America: Washington, DC 1967, s. 366) Ponieważ duchowni sprzeciwiali się temu, mandat celibatu został powtórzony na II Soborze Laterańskim (1139) i Soborze Trydenckim (1545-64). Małżeństwo po otrzymaniu święceń duchownych było uważane za nielegalne, ale ważne do 1139 r., kiedy to Sobór Laterański II uznał takie małżeństwa za nieważne.
Najwcześniejszy dekret, w którym dzieci kapłanów zostały uznane za niewolników, którzy nigdy nie zostaną wyzwoleni, to kanon synodu w Pawii z 1018 r. Podobne kary ogłoszono wobec żon i konkubin (Synod w Melfi, 1189 kan. XII). (ibidem, tom 3)
11. Reformacja protestancka odrzuciła życie w celibacie i wstrzemięźliwość seksualną dla kaznodziejów. Judaizm i islam potępiają celibat, ponieważ obie religie kładą nacisk na małżeństwo i życie rodzinne. Kilka hadisów wskazuje, że prorok Mahomet potępił celibat.
Żonaci duchowni, którzy nawrócili się z innych wyznań chrześcijańskich, mogą być wyświęceni na kapłanów rzymsko-katolickich. Dyscyplina ta jest wyrażona w prawie kanonicznym od 1917 r.
12. No i już teraz piłka jest po stronie papieża. Z Watykanu wychodziły już groźne pomruki, że niemiecka Ścieżka Soborowa trąci herezją i żeby biskupi się opamiętali. Mimo to, na kolejnych Zgromadzeniach Ścieżki, postulaty raczej się radykalizują. Ich uczestnicy zdają sobie oczywiście sprawę, że jest to poważne wyzwanie, rzucone Watykanowi i jego doktrynom. Jak i z tego, że ich propozycje są solą w oku dla tradycjonalistycznego (reakcyjnego) skrzydła Kościoła, takiego, jak to, które działa tuż za wschodnią granicą Niemiec.
Specyfika niemieckiego Kościoła polega na tym, że działa w bezpośredniej konkurencji z kościołami protestanckimi, uważanymi przez wielu za „czystsze”, skupione bardziej na misji niż na rytuałach i – zwłaszcza – bogactwach. I choć i protestanci mają swoje szkielety ukryte w szafach, to jednak afery, jakie czasem nimi wstrząsają, to dosłownie mały pan Pikuś w porównaniu w tym jednym wielkim skandalem, jaki jest niemal codziennie bezlitośnie obnażany przez media, wiernych i ofiary Kościoła katolickiego.
Jeśli się nie zreformuje – niemiecki Kościół straci wiernych. Ludzie wychowują się tam w poczuciu, że przejście na drugą stronę ulicy, z jednego budynku kościelnego do drugiego, nie stanowi aktu apostazji, tylko drobną zmianę ceremonialną.
Podobnie jest w innych Kościołach zachodnich, zwłaszcza w holenderskim i belgijskim. W innych krajach, wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia i zamożności – drastycznie spada liczba wiernych, choć nie postępuje to nigdzie tak szybko, jak w Kościele polskim.
Który pewnego dnia – jeśli pozostanie w nim jeszcze ktoś myślący – będzie musiał stawić czoło temu krwotokowi młodych wiernych i też się zreformować.
Raczej na pewno nie w tym pokoleniu, ale dzieci i wnuki – jak Putin pozwoli – będą może mogli praktykować swoją wiarę w sposób bardziej ludzki. I bardziej chrześcijański.
Jacek Pałasiński
