13.02.2022 Trzy dni do wojny.

1. Piękne słońce i choć chłodno, od razu inaczej się żyje. Bug i Narew jak Missisipi i Missouri, w podmokłych łąkach odbija się słońce, ozimina kłuje zielenią w oczy. Na wylotówkach od samego rana dziesiątkami migają niebiesko policyjne suki. Stoją stadami, ale nie łapią, jak to zwykły czynić. Szepce się, że mają ułatwiać przejazd kolumnom wojskowym. Ale kolumn nie widać. Po południu dalej stoją i migają, złowrogo, jak to one, odkąd policja polska stała się wrogiem Polek i Polaków.
Minął kolejny dzień pokoju. Czy ostatni? Czy będzie jeszcze jeden, może dwa? Każda chwila pokoju, choćby pełnego nieznośnego napięcia, jest cenniejsza od brylantów.
Ile razy takie chwile pojawiały się już w historii? Czy myślałeś o tym, Czytelniku, pochłaniając z obowiązku lub dla przyjemności książki o historii? To się musiało zdarzać już setki, tysiące, setki tysięcy razy w historii homo sapiens. A przedtem w historii innych gatunków ludzkich, Cro-Magnon, Neandertalczyków.
Mamy wszak rok 5782 od stworzenia świata. Wierzysz, Czytelniku, w żydowskiego Boga, więc uwierz i w żydowski kalendarz. Jahwe stworzył świat 5782 lata temu. Czyli 3761 lat p.n.e. Och, pardon! Szajka chce karać za pisanie „przed naszą erą”. Mamy obowiązkowo pisać „przed Chrystusem”. Czyli Mesjaszem. Czyli Namaszczonym. Z tym że za życia nikt Jeszuy za mesjasza nie uważał. No i z tym że „Jeszua” – zbawiciel – prawie na pewno nie miał na imię Jeszua, tylko Jan. Dokładniej Jan z Gamali, syn królewskiego rodu Hasmodeuszów, potomek ukrzyżowanego przywódcy antyrzymskiej rebelii przeciw Herodowi, nie-Żydowi na czele żydowskiej prowincji. Jan Nazirejczyk, czyli członek mesjanistycznej sekty fanatyków Prawa, dążący do wygnania Rzymian i stworzenia teokratycznego państwa żydowskiego. Nie „Nazareńczyk”, bo z całą pewnością za jego czasów Nazaret w ogóle nie istniał.
Niedługo po stworzeniu świata, Jahwe ulepił z gliny Adama, a potem z jego żebra stworzył Ewę. Adam zmajstrował Ewie dwóch synów i od razu zaczęły się wojny. Brat zabił brata.
Nie jest jasne, co prawda, skąd się wzięli kolejni ludzie, bo ze związku Kaina z Ablem dzieci by nie wyszły. Zwłaszcza po śmierci Abla. Ale co? Naprawdę uważacie tę właśnie kwestię za najbardziej absurdalny szczegół w Biblii?
Nieważne: jedno jest pewne, nieudany twór Jahwe nie może żyć bez jedzenia, picia, powietrza i wojny.
2. Skoro jesteśmy już przy kwestiach duchowych, transcendentalnych i religijnych: Henryk K., ksiądz, który zbierał podpisy pod ustawą „stop LGBT” stanie przed sądem za seksualne molestowanie co najmniej czterech mężczyzn (https://torun.wyborcza.pl/…/7,48723,28102137,ksiadz…).
3. Pozostając jeszcze w dziedzinie kwestii duchowych, transcendentalnych i religijnych, to po zwalających z nóg raportach irlandzkich, amerykańskich, niemieckich, holenderskich, francuskich, australijskich i nowozelandzkich, trwają przymiarki do dobrania się do skóry także księżom – pedofilom we Włoszech (https://www.theguardian.com/…/pressure-on-italy…).
Powstał ruch #ItalyChurchToo. Jest to sojusz stowarzyszeń religijnych i świeckich próbujący nakłonić włoskie państwo do uchwalenia surowszych przepisów, umożliwiających postawienie księży pedofilów przed cywilnym wymiarem sprawiedliwości.
Nie ma oficjalnych danych na temat liczby ofiar przemocy duchownej we Włoszech, ale główne stowarzyszenie ofiar, „Rete L’Abuso” (Sieć Przemoc Seksualna), odnotowało 360 przypadków księży oskarżonych lub skazanych w ciągu ostatnich 15 lat. Traktat między rządem włoskim a Watykanem głosi, że większość śledztw dotyczących wykorzystywania dzieci przez księży odbywa się za murem tajemnicy w ramach jurysdykcji Stolicy Apostolskiej. W przypadku uznania przez sąd watykański oskarżonego winnym większość księży jest przenoszona do nowej diecezji i nie trafia do więzienia. Spośród księży uznanych za winnych przez włoski sąd, niewielu trafiło do więzienia.
Czyli KBP. Klub Bezkarnego Pedofila.
Śledztwo przeprowadzone we Francji wykazało, że przez siedem dekad duchowni maltretowali 216.000 – 340.000 dzieci. Porównując liczbę księży we Francji – około 21.000, z 52.000 we Włoszech, Francesco Zanardi, założyciel „Rete L’Abuso”, powiedział, że liczba ofiar we Włoszech może być trzykrotnie wyższa niż we Francji. „Jest również księży cudzoziemców, oskarżonych o pedofilię, którzy otrzymali schronienie we Włoszech. Potrzebujemy niezależnego dochodzenia; jeśli kościół przeprowadzi wewnętrzne, jego wyniki nie będą wiarygodne”.
Chociaż liczba wiernych we Włoszech stale spada, Kościół katolicki nadal wywiera znaczny wpływ na społeczeństwo. Temat wykorzystywania seksualnego przez duchownych, przynajmniej, jeśli chodzi o Włochy, jest rzadko poruszany w mediach. [Wspomniany przed tygodniem przez D.O.] telewizyjny show Fabio Fazio został skrytykowany za to, że podczas pierwszego wywiadu udzielonego włoskiej telewizji w zeszłym tygodniu nie zadał pytania papieżowi Franciszkowi o tę sprawę.
4. Jak podało w sobotę na swym portalu „Politico” – powołując się na trzy niezależne źródła we władzach USA, Wielkiej Brytanii i Ukrainy – do inwazji mogłoby dojść już w środę 16 lutego.

5. Biden po raz kolejny rozmawiał z Putinem. Przez godzinę. Komunikat Białego Domu:
„Prezydent Joseph R. Biden Jr. rozmawiał dziś z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o eskalacji rosyjskiej rozbudowy militarnej na granicach Ukrainy. Prezydent Biden był jasny, że jeśli Rosja podejmie dalszą inwazję na Ukrainę, Stany Zjednoczone wraz z ich sojusznikami i partnerami zareagują zdecydowanie i nałożą na Rosję szybkie i poważne koszty. Prezydent Biden powtórzył, że dalsza rosyjska inwazja na Ukrainę wywołałaby powszechne cierpienie ludzkie i osłabiłaby pozycję Rosji. Prezydent Biden jasno powiedział prezydentowi Putinowi, że podczas gdy Stany Zjednoczone pozostają gotowe do zaangażowania się w dyplomację, w pełnej koordynacji z naszymi sojusznikami i partnerami, jesteśmy równie przygotowani na inne scenariusze”.

6. Doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow powiedział, że rozmowa telefoniczna Biden-Putin miała charakter „biznesowy”, „odbyła się w atmosferze histerii amerykańskich urzędników na temat rzekomo nieuchronnej inwazji Rosji na Ukrainę, wszyscy o tym wiedzą”. Po czym Uszakow dodał: „Naciski wokół tematu inwazji były prowadzone w sposób skoordynowany, a histeria osiągnęła punkt kulminacyjny”. Według Uszakowa Biden powiedział Putinowi, że jest „oddany ścieżce dyplomatycznej i przedstawił szereg rozważań, które jego zdaniem rozwiązują wiele problemów Rosji”.
Ale, dodał Uszakow, propozycje te nie rozwiązały obaw Rosji.
Cóż: Rosja zrobiła się jakoś strachliwa.
Uszakow dodał, że Putin powiedział, że Zachód zignorował główne obawy Rosji związane z bezpieczeństwem, mówiąc, że USA i ich sojusznicy „napompowali” Ukrainę nową bronią i zachęcali do prowokacji w regionie Donbasu i na Krymie.
D.O. przypomina, że Władimir Putin w r. 2010 wydał rozkaz, aby do roku 2018 zmodernizowano w Rosji wszystkie rodzaje broni do poziomu światowej awangardy. Plan został zrealizowany. Mamy rok 2022, wygląda na to, że dalekowzroczne plany Putina obsunęły się nieco, ale niewiele.
7. Macron po raz kolejny rozmawiał z Putinem. Przez półtorej godziny.

Dialog dziada z obrazem do tej pory zawsze bywał dość jednostronny.
8. Premier Kanady Justin Trudeau rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim o problemach bezpieczeństwa w Europie Wschodniej. Kanada ogłosiła tymczasowe przeniesienie swojej ambasady na Ukrainie z Kijowa do Lwowa.
No, brawo.
9. „Rozmawiałem dzisiaj z ministrem spraw zagranicznych Ławrowem, aby wezwać do dyplomatycznego rozwiązania niesprowokowanej rosyjskiej rozbudowy militarnej wokół Ukrainy. Powtórzyłem, że dalsza rosyjska agresja spotkałaby się ze zdecydowaną, masową i zjednoczoną reakcją transatlantycką” – napisał sekretarz stanu USA Antony Blinken.

Blinken oświadczył też, że Stany Zjednoczone niezależnie od tego, jaką drogę wybierze Rosja: dyplomatyczną czy agresji militarnej, są gotowe na każdą ewentualność.
Może Stany Zjednoczone. D.O. nie. A Ty, P.T. Czytelniku?

10. W piątek Lokator Bubek przekonywał, że w obliczu rosyjskiej agresji niezbędna jest jedność i solidarność europejska i transatlantycka. Media pisowskie od razu podłączyły się do polityki europejskiej, przekuwając na animację bilbordy, przekonujące, że „polityka energetyczna Unii Europejskiej = wysokie ceny”. Agentura Kremla. Czy Departament Stanu tego nie widzi? A może widzi i dlatego przysłał do Polski kilka tysięcy żołnierzy? A jeśli nie, to dlaczego ambasador Brzeziński milczy? I wszyscy, unisono, ambasadorzy krajów członkowskich UE? (z wyjątkiem Węgier, oczywiście)?
11. Niemcy zjednoczyły się w drugiej połowie XIX wieku. Wywołały I Wojnę Światową i zostały obłożone katastrofalnymi sankcjami.
Wywołały II Wojnę Światową i dokonano rozbiorów Niemiec – Polska, beneficjent podarunku Stalina – jest jednym z zaborców, ale w Polsce nie wolno o tym wspominać, bo Stalin był z gruntu zły, ale to jedno zrobił dobrze.
Rosja nigdy nie poniosła konsekwencji swojej agresywnej, imperialistycznej polityki.

Piotr I Wielki car Rosji od 1682 roku, a od 1721 imperator, w 1710 roku dzięki zwycięskiej wojnie ze Szwecją i pokojowi nysztadzkiemu, zyskał dla Rosji szwedzkie Inflanty, Estonię, Ingrię i część Karelii.
Panująca w latach 1762–1796 Katarzyna II poprowadziła zwycięskie wojny z Turkami i Chanatem Krymskim co zapewniło jej dostęp i panowanie nad całym północnym wybrzeżem Morza Czarnego. Jako trzykrotny zaborca, Rosja zyskała wschodnie ziemie Rzeczypospolitej.
Panujący w latach 1796–1801 syn Katarzyny II – Paweł I, kontynuował politykę ekspansji, anektując w 1801 r. Gruzję.
Aleksander I, który w wyniku rewolucji pałacowej przejął władzę po ojcu, dzięki pokonaniu Wielkiej Armii Napoleona w 1812 i zdobyciu Paryża w 1814 roku zapewnił Rosji dominującą pozycję w Europie.
Z ziem odebranych Szwedom utworzył Wielkie Księstwo Finlandii (1809), potem przyłączył do Rosji: Besarabię (1812), Dagestan i terytorium dzisiejszego Azerbejdżanu (1813). Na kongresie wiedeńskim (1815) Rosja zainicjowała powstanie Świętego Przymierza, którego celem miało być tłumienie wszelkich ruchów liberalnych.
Aleksander II (panujący w latach 1855–1881) zajął tereny do granicy z Iranem i Afganistanem. Na Kaukazie trwający od 1817 roku opór przeciwko ekspansji Rosjan został ostatecznie złamany w roku 1859.
Dzięki tym niepohamowanym podbojom, w 1866 roku Rosja miała najrozleglejsze terytorium w swojej historii i była trzecim co do wielkości państwem w dziejach ludzkości.
W latach 70. XIX wieku Rosja doprowadziła do wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej (1877–1878) i wyzwolenia narodów bałkańskich spod panowania tureckiego; prawosławna ich część stała się zależna od Moskwy.
Kiedy rewolucja bolszewicka obaliła zdobycze demokratycznej Rewolucji Lutowej, pierwsza myśl sowieckiej Rosji brzmiała: podbić całą Europę, zaczynając od Polski.
W wyniku zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, Polska i Besarabia zostały rozdzielone pomiędzy ZSRR i III Rzeszę.
Po II Wojnie światowej pierwszą myślą Moskwy było: zająć połowę Europy. Udało się: całkowicie uzależniła od siebie całą Europę Wschodnią i Bałkany, podzieliła i dokonała rozbiorów Niemiec.
Do roku 1960 podporządkowała sobie także obszerne połacie Bliskiego Wschodu i prawie połowę Afryki, a także kilka krajów Azji, wliczając w to – przejściowo – Chiny, Wietnam i Laos i wprowadziła niszczycielski chaos w życie kilku innych krajów Południowo-Wschodniej Azji oraz Indii. Zajęła też bez jakiejkolwiek legitymizacji międzynarodowej i do dziś okupuje japońskie Wyspy Północne, które nazwała „Kurylskimi”. Podporządkowała sobie Kubę, Nikaraguę i – ostatnio – Wenezuelę, wprowadziła chaos w życie kilku innych krajów Ameryki Południowej.
Putin odrabia teraz przejściowe trudności i krótką przerwę w niepohamowanej, imperialistycznej ekspansji na resztę świata.
Zaczynając od Ukrainy.
Na czym skończy?
Sądzisz, Czytelniku, że się Ukrainą naje i zatrzyma? Nie ośmieli się podnieść ręki na inne państwa, jeśli wygra wojnę z Ukrainą?
Jacek Pałasiński
