25.03.2022
1.
Rosja wybrała demokrację. Czternaście lat temu, samodzielnie, bez żadnego nacisku z zewnątrz, podjęła tę decyzję w interesie swoim i w interesie swoich ludzi — swoich obywateli. To jest nasz ostateczny wybór i nie mamy odwrotu. Nie ma powrotu do tego, co mieliśmy wcześniej. Gwarancją tego jest wybór samego narodu rosyjskiego. Nie, nikt z zewnątrz nam tego nie zagwarantuje. To jest niemożliwe. Dla dzisiejszej Rosji byłoby to niemożliwe. Jakikolwiek zwrot w kierunku totalitaryzmu dla Rosji byłby niemożliwy ze względu na stan społeczeństwa rosyjskiego.
Prezydent Władimir Putin na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Georgem Bushem w 2005 r., Słowacja
2.
24 lutego – 24 marca. Czy tak sobie wyobrażano tę wojnę miesiąc temu?

Nie, bo:
• Nikt nie sądził, że Ukraina okaże się bardziej zwarta niż sami Ukraińcy myśleli
• Nikt nie sądził, że Ukraińcy będą tak długo stawiali opór i to nie partyzancki, tylko wojskowy
• Nikt nie sądził, że armia rosyjska okaże się tak słaba, tak źle zorganizowana i tak źle dowodzona
• Nikt nie sądził, że reszta świata zdecyduje się na tak ostre sankcje na agresora
• Nikt nie sądził, że Rosja tak długo wytrzyma te sankcje bez załamania gospodarki i transportu
• Nikt nie sądził, że przez miesiąc będzie można właściwie bez przeszkód dostarczać Ukrainie broń i produkty konsumpcyjne
• Nikt nie sądził, że Europa z taką życzliwością przyjmie 3 miliony uchodźców z Ukrainy, docelowo 5 milionów
• Nikt się nie spodziewał, że mało śmieszny komik, wybrany jako ten, który ma uspokoić i pokojowo ułożyć stosunki z Rosją, stanie się kluczową bronią Ukraińców, symbolem jedności i fenomenalnym ambasadorem swego kraju, zjednującym sympatię i konkretną pomoc. Gdyby Ukraińcom się trafił ktoś taki, jak Kaczyński i wymslaskiwał światu swoje denerwujące „mądrości”, to co najwyżej dostaliby partię onuc z I Wojny Światowej.
Tak, bo:
• Jasne było, w jakim kierunku pójdą rosyjskie uderzenia
• Jasne było, że kluczowe dla Rosjan będzie zdobycie A. Mariupola; B. Kijowa. W drugiej kolejności – Charkowa i Odessy.
• Jasne było, że z powodu rozciągniętego frontu mogą wystąpić u agresora problemy zaopatrzeniowe
• Jasne było, że agresor dążyć będzie do dominacji w powietrzu, będzie niszczył lotniska i sprzęt
• Jasne było, że rosyjska taktyka będzie przypominać tę z końcówki II Wojny Światowej, Afganistanu i Syrii
• Jasne było, że tam, gdzie napotka opór, zastosuje „syryjskie” okrucieństwo wobec miast i ludności cywilnej
• Jasne było, że armie zachodnie nie włączą się bezpośrednio do walki
• Jasne było, że Ukraina mało kogo na Zachodzie obchodzi, ale póki Ukraińcy walczą z odwiecznym zagrożeniem dla kontynentu, Zachód będzie ją wspierać politycznie i sprzętowo
• Jasne było, że protesty w Rosji nie osiągną poziomu masowości, a poparcie dla wojny będzie na poziomie 70%
• Jasne było, że represje wobec opozycji rosyjskiej dadzą się porównać do represji stalinowskich
• Jasne było, że rosyjska mentalność ani na krztę nie zmieniła się od czasów Imperium Rosyjskiego i powszechne będzie w Rosji przekonanie, że ma ona prawo napadać sąsiednie narody, więzić je, uzależniać i upodlać na swoją modłę.

„Wojna Putina wymazała 15 lat rosyjskiego wzrostu gospodarczego””
3.
Zaczynając zdanie od „Sława Ukrainji” i „Gierojam sława”, po miesiącu wojny należy zadać dwa pytania: Na czyją korzyść gra czas i kto tę wojnę ostatecznie wygra.
Powszechnie wierzy się, że czas gra na korzyść Ukrainy.
Niekoniecznie.
Rosja może mieć kłopoty w osiągnięciu wyznaczonych wojsku celów, ale stać ją na długotrwałą wojnę pozycyjną. Ma ogromne zaplecze, choć nałożone na nią sankcje z pewnością skomplikują sprawy. Ale, choć żołnierze rosyjscy muszą kraść kury, żeby przeżyć, nie będą umierać z głodu.
Z kolei kłopoty Ukraińców z aprowizacją swoich oddziałów na wschodzie kraju będą rosły. Bez zdecydowanej kontrofensywy ukraińskiej w „korytarzu krymskim”, los Mariupola i całego pasma ziemi na zachodnim brzegu Morza Azowskiego będzie przesądzony. Podobnie będzie w Donbasie, podobnie w paśmie Odessa-Chersoń. Ukraina zaangażowała wszystkie swoje siły wojskowe w walkę i nie ma rezerw, które mogłaby rzucić na pomoc walczącym na tych frontach. Rosjanie zaś, mimo wszystkich kłopotów obecnych i przyszłych, rezerwy mają praktycznie nieograniczone. Choć wartość żołnierza z mobilizacji będzie niewielka, to jednak wyczerpane i pozbawione dostaw oddziały ukraińskie, mimo bohaterskiej postawy, tam nie będą miały szans. Co innego w centralnej Ukrainie, dopóki docierać będzie tam zachodnia broń, żywność i paliwo.

Innymi słowy, jeśli reszta świata ograniczy się wyłącznie do dostaw broni do zachodniej i środkowej Ukrainy, utrzymanie wschodnich rubieży kraju będzie prawie niemożliwe.
Ponieważ chwilowo na bezpośrednie włączenie się NATO do tej wojny nie ma szans, to Ukraińcy mogą pokładać tylko nadzieję w … Japonii. Gdyby zechciała odebrać bezprawnie zagarnięte w 1945 r. i do dziś okupowane japońskie Wyspy Północne, które Rosja nazywa Kurylskimi, szanse Ukrainy gwałtownie by wzrosły. Japonia nie jest w NATO, więc ożywienie wspomnienia bitew pod Jalu i Cuszimą byłoby bez wątpienia tym, co Anglosasi nazywają „game changer”.
Drugą wielką nadzieją Ukrainy może być pałacowy zamach na Kremlu. Ale na to nie można liczyć, mimo nacechowanych optymizmem enuncjacji różnych zachodnich mediów.
Bo do Putina dostępu nie ma nawet matka jego dzieci, mieszkająca w Szwajcarii Alina Kabajewa, która – podobno – błagana przez znajomych, by pojechała do Moskwy i przekonała kochanka (może nawet męża, jak twierdzi Nawalny) do położenia kresu wojnie, miała powiedzieć, że ona nie ma do niego praktycznie dostępu, ponieważ jest otoczony wieloma bardzo szczelnymi pierścieniami ochrony. Z całą pewnością nikt, nawet najbardziej zaufani, nie wniosą na spotkanie z Putinem broni, a gołymi rękami zadusić nie zdołają, bo raz, że judoka, dwa, że dusiciela zastrzelą, zanim Putin coś poczuje.
A zatem, na drugie pytanie odpowiedź brzmi: Rosja, choć nie będzie to zwycięstwo ani szybkie, ani łatwe. Nawet jeśli którejś z licznych grup sabotażowo-terrorystycznych udałoby się zamordować Zełenskiego.
4.
Co na to NATO?
„Z całą stanowczością potępiamy rosyjską inwazję na Ukrainę. Wzywamy prezydenta Władimira Putina do natychmiastowego zaprzestania tej wojny i wycofania sił zbrojnych z Ukrainy oraz do zaprzestania współudziału Białorusi, zgodnie z przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 2 marca 2022 r. rezolucją w sprawie agresji na Ukrainę” – napisano w komunikacie końcowym po wczorajszym spotkaniu szefów państw i rządów NATO.
„Rosja powinna zastosować się do orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości ONZ z 16 marca i natychmiast zawiesić operacje wojskowe. Atak Rosji na Ukrainę zagraża światowemu bezpieczeństwu. Jej atak na normy międzynarodowe sprawia, że świat jest mniej bezpieczny. Eskalująca retoryka prezydenta Putina jest nieodpowiedzialna i destabilizująca”.
No, to qrczę wymyślili!
Po takim dictum Putin podkuli ogon i powie: „już się robi, szefuniu”.
5.
Podczas bezprecedensowego, jednodniowego trio szczytów NATO, G7 i UE z udziałem Joe Bidena w Brukseli, zakomunikowano również, że Stany Zjednoczone i NATO przygotowują się na możliwe rosyjskie „incydenty” nuklearne i biologiczne. Tak przynajmniej informuje agencja Bloomberg, powołując się na urzędników administracji Bidena, według których przygotowania obejmują również postawy odstraszające. Z kolei „NYT” pisze, że Biały Dom powołał specjalną grupę pn. „Tygrys”, którego zadaniem jest rozważenie możliwych scenariuszy rosyjskiego ataku bronią masowego rażenia i możliwych nań odpowiedzi. „Tiger” ma określić „czerwone linie”, po których Ameryka i NATO przystąpią do wojny, w tym wojny w Ukrainie, jeśli rosyjskie uderzenie BMR miałoby tam nastąpić.
6.
NATO podjęło decyzję o organizacji nowych grup bojowych w Europie Wschodniej: w Słowacji, w Węgrzech, w Bułgarii i Rumunii. Po szczycie przywódców NATO Biden powiedział, że utworzenie jest „silnym sygnałem, że będziemy wspólnie bronić i chronić każdego centymetra terytorium NATO”.
No, to już nie każdego cala, ale każdego centymetra. A co, jeśli rosyjska bomba spadnie na terytorium NATO pół centymetra od granicy Ukrainy?
„Jesteśmy zaangażowani w identyfikację dodatkowego sprzętu, w tym systemów obrony powietrznej, aby pomóc Ukrainie – powiedział Biden po szczycie.
Z kolei Bloomberg, powołując się na źródła z administracji waszyngtońskiej, pisze, że USA i NATO rozważają wysłanie do Ukrainy rakiet przeciwokrętowych.
7.
„Macie co najmniej 20.000 czołgów. Ukraina poprosiła o jeden procent wszystkich waszych czołgów. Dajcie je nam lub sprzedajcie. Ale nie mamy jasnej odpowiedzi” -powiedział przywódcom państw NATO prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. – Potrzebne są środki, aby „odblokować nasze miasta, w których Rosja przetrzymuje setki tysięcy zakładników, sztucznie wywołując głód, dosłownie obracając dzielnice mieszkalne w popiół”.
„Armia ukraińska od miesiąca stawia opór, mimo że nie jest na równi z Rosjanami, i od miesiąca powtarzam to samo: aby ratować nasz naród i miasta ukraińskie, potrzebuje nieograniczonej pomocy wojskowej”.
„Kiedy Rosja bez ograniczeń wykorzystuje cały swój arsenał przeciwko nam, niszczy wszystko, co żyje – mówi Zełenski – od uniwersytetów po kościoły, od magazynów z żywnością po szkoły, od mostów po szpitale, Ukraina zwróciła się do was o samoloty, żeby uniknąć wielu strat. Wy macie tysiące samolotów bojowych, ale nie dostarczyliście nam ani jednego”.
No właśnie: na razie NATO dzielnie walczy do ostatniego Ukrainca.
8.
Stany Zjednoczone przyjmą do 100.000 uchodźców uciekających przed rosyjską inwazją i zapewnią dodatkowy miliard dolarów pomocy humanitarnej na wsparcie Ukraińców dotkniętych inwazją na Rosję. „Te fundusze zapewnią żywność, schronienie, wodę pitną, lekarstwa i inne formy pomocy”, powiedział Biały Dom w oświadczeniu wydanym pod nieobecność Joe Bidena. Dodatkowo, USA przyznają kolejne „320 milionów dolarów na fundusz wspierania demokracji i praw człowieka na Ukrainie i w krajach sąsiednich”.
„W krajach sąsiednich”!
D.O. wie, że sformułowanie Białego Domu jest niezbyt szczęśliwe, ale idea milionów na wsparcie demokracji w Polsce bardzo mu się podoba!
9.
Były ambasador USA w Polsce – Daniel Fried i obecny Mark Brzezinski zabiegali w Departamencie Stanu o to, by Biden spotkał się nie tylko z Dudą, ale też z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim), bo to stolica przyjęła dużą część uchodźców z Ukrainy.
Niż z tego: Amerykanie odrzucili pomysł spotkania z opozycją. Nie będzie też spotkania Bidena z Morawieckim i Kaczyńskim.
„Wyborcza” pisze, że „od dłuższego czasu Waszyngton jest w kontakcie z Dudą, bo to prezydent ma realną siłę, by powstrzymać pomysły PiS. Prezydent zawetował ‘lex TVN’, a teraz zgłosił nowelizację ustaw sądowych likwidującą Izbę Dyscyplinarną.
A propos: szajka szykuje przekręt z Izbą Dyscyplinarną, który Unia weźmie za dobra monetę i odblokuje 770 miliardów z Krajowego Planu Odbudowy (plan opracował Sasin, czy Suski?). Wczoraj Sejm odrzucił projekt reformy Izby, opracowany przez PO i Lewicę, oraz opracowany przez samą Lewicę. Pozostały trzy projekty szajkowe, z czego jeden lokatorski. Wszystkie ratują pupcie tych dam i huzarów, którzy sprzeniewierzyli się idei prawa, Konstytucji RP i Polsce.
Przekręt, oszustwo, wskazujący, że dla szajki absolutnym priorytetem jest bezkarność.
D.O. ma nadzieję, że nowe pokolenia Polaków zadbają, żeby nie było żadnej bezkarności, żeby wszyscy przestępcy za swoje czyny ponieśli sprawiedliwą karę.
10.
Boziu, dobra Boziu: Andrzej Duda w Brukseli w odpowiedzi na pytanie o rosyjskie groźby, odpowiedział: „Jest takie brzydkie powiedzenie nie strasz, nie strasz, bo się…” I dudał: „Jeśli ktoś będzie chciał nas zaatakować, musi się liczyć z tym, że my twardo staniemy do obrony naszej ojczyzny. A zapewniam, że Polska jest wystarczająco rozległa, żebyśmy mieli gdzie napastników pochować”.
O Boziu, dobra Boziu…
I mówicie, że Amerykanie na niego stawiają?
11.
Gdybyś, Czytelniku, chciał się dowiedzieć skąd się biorą czarnki, to przeczytaj słowa papieża na oficjalnych stronach Watykanu (https://www.vaticannews.va/…/papa-francesco-udienza…).
Papież przyjął w Watykanie 40-osobową delegację marystów szkolnych, świecki odłam zakonu marystów.

Ciemnogród sprzyja wszak religijności!
Uczyć patrzeć poza, wychowywać do patrzenia poza – powiedział papież. – To jest właśnie najsilniejsze oskarżenie oświeceniowej koncepcji edukacji, która polega na kopiowaniu idei, idei, idei… Nie. Uczyć patrzeć poza, wychowywać do patrzenia poza. To niszczy całą statyczną oświeceniową i ideologiczną koncepcję edukacji. Wychowanie jest wyzwaniem całkowicie dla osoby, dla myśli, uczuć, pracy ludzi. Ale to musi wybiegać poza.
12.
Wiosna jest okazją do refleksji o odnowie. Jesienią, wszechwładna, potężna przyroda marnieje; marszczy się, bruździ, kurczy, popada w choroby i cierpiąc – umiera. Symbole żywotności przemieniają się w upiorne symbole śmierci. Rutynę wspinania się do bezkresnego nieba, rutynę szumienia, zastępuje śmiertelna cisza.
Piękne dziewczyny, jurni chłopcy sprzed lat: dziś nieforemni, pokryte grymasami twarze, powykręcane ręce, nogi… Piękno zastąpiła brzydota, energię – rezygnacja. Nic dziwnego, że, Czytelniku, odwracasz od nich twarze: pragniesz piękna, nie brzydoty. Jesteś wdzięczny, kiedy się nie odzywają swymi chrapliwymi głosami, nie formułują słów, które – wydaje ci się – ciebie nie dotyczą.
Ale wiosną… Odnowa!
Przyroda zmartwychwstaje i ludzie też.
Cóż stąd, że te same, narodzone na nowo drzewa, tak naprawdę nie są te same; że ci sami, nowonarodzeni ludzie tak naprawdę nie są ci sami. Takie są reguły odnowy.
Rutyna. Rutyna jest symptomem zbliżającej się śmierci, nie tylko w przyrodzie: w ludzkich społecznościach też.
Popadające w rutynę istnienia grupy przyjaciół i rozchodzą się.
Popadające w rutynę przedsiębiorstwa pewnie niebawem zbankrutują i znikną.
Popadające w rutynę istnienia państwa – też.
Grupy przyjaciół, przedsiębiorstwa i państwa – potrzebują odnowy, by przetrwać. Muszą się bronić przed śmiertelną choroba rutyny
Bo na szczęście rutyna to nie wyrok śmierci, pod warunkiem, że się na czas zażyje lekarstwo odnowy.
Na szczęście cały świat uczy nas odnowy i choć nie jesteśmy pojętnymi uczniami, to czasem to do nas dociera.
Niestety, lekarstwa, przedawkowane, bywają śmiertelne. Należy zażywać je w przepisanych dawkach i ostrożnie. Nadmiar odnowy może być zabójczy.
Lekarstwa muszą być skuteczne: mają zwalczać chorobę rutyny, ale nie niszczyć organizmu.
Przy każdej odnowie zmieniają się układy sił; i w przyrodzie, i w ludzkich kolektywach. Przy odnowie często zmienia się władca, choć nie zawsze.
Często władca ogłasza odnowę, choć to nie będzie żadna odnowa, tylko umocnienie jego rutynowej władzy.
A tymczasem odnowa, żeby być prawdziwa, musi być pozytywna, musi nieść nadzieje, a za nadziejami musi iść poprawa.
Już grupkach niemowlaków objawia się jakiś wódz stadka. Inne dzieci chętnie podążają za takim wodzem. I wtedy co bystrzejsze niemowlaki pojmują, że władza jest najbardziej pożądanym przez ludzi dobrem.
Ale wódz nie może przegiąć ze swoją władzą, nie może ulec atawistycznemu instynktowi sprawowania swojej władzy przez dokuczanie i poniżanie. Nadmiar przykrości może wywołać wśród maluchów bunt, prowadzący do izolacji władcy.
Ale władca ma mnóstwo narzędzi, by nie dać się od władzy odsunąć. Dwa najpopularniejsze to:
– ulec żądaniom poddanych
– zwiększać represje.
Jak to jest, Czytelniku, u ciebie w pracy? Twój „wódz” ulega żądaniom pracowników, czy zwiększa represje, by pozostać przy miłej sercu władzy?
Jak to jest, Czytelniku, u ciebie w państwie? Twój „wódz” ulega żądaniom obywateli, czy zwiększa represje, by pozostać przy miłej sercu władzy?
A ty sam, Czytelniku, pożądasz wiosennej odnowy, czy trochę się obawiasz, co ona przyniesie i myślisz: „Niech już tak będzie, jak jest”?
13.
Autor D.O. nie widział go od ponad roku. A wczoraj niewielka bruzda na zaoranym polu po prawej stronie szoski ożywiła się, zrobiła niezdarnie kilka szybkich kroków, załopotała skrzydłami, wzbiła się, pięknokształtna, w powietrze i przefrunęła przed maską samochodu autora, by po paru sekundach opaść na bruzdę zaoranego pola po prawej stronie szoski, gdzie, hamując impet, potuptała jeszcze niezgrabnie, śmiesznie, jak tylko bażanty potrafią. To był znajomy bażant „wiaduktowy” – tak go autor D.O. nazywa, choć gdy się z nim zapoznał kilka lat temu, wiaduktu jeszcze nie było. Ale teraz już jest, a bażanta trzeba było w końcu jakoś nazwać. Autor myślał, że już go nigdy nie zobaczy, że został uśmiercony i zjedzony, że jego brunatno-zielono-czerwone piórka poszarzały i rozniosły po świecie na wietrze. A on się po prosu chował, tak długo i tak skutecznie.

Na tej polnej trasce, znajomych bażantów autor D.O. ma pięć plus po trzy szare, bażancie kury w haremie. Niegdyś wychodziły mu na powitanie wszystkie albo przynajmniej poszczekiwały, gdy przejeżdżał lub przechodził. Ale w tym roku spotkał tylko dwóch bażancich gentlemanów i ani jednej kury haremowej. I trochę tęskni.
14.
Ukraińcy nie są aniołami. Są ludźmi. I – jak to ludzie: oddychają, jedzą i wydalają, chodzą i stoją, śpią i czasami chrapią, śmieją się i płaczą, mają chwile radości i chwile depresji, bywają mili i niemili, pragną towarzystwa lub pragną spokoju samotności. No ludzie.
Z pewnością nie są, nie zasługują, żeby być wujami Tomami z Chaty. Chcą swojej przestrzeni, prawa do humorów. Są wdzięczni, ale nie chcą tego nieustannie, zawsze, w każdej chwili dnia i nocy tego okazywać.
Kilka dziesiątek lat temu pewien znajomy Francuz, podczas dyskusji o napięciach narodowościowych i religijnych w banlieux dużych francuskich miast, powiedział autorowi D.O. pamiętne zdanie: „Widzisz: człowieka wolnego od rasizmu i od ksenofobii nie poznaje się po słowach, ale po tym, jak funkcjonuje, mieszkając i pracując pośród ludzi od niego odmiennych”.
Później podobne myśli odnalazł w słowach papieża Franciszka, adresowanych głównie do księży: „nie wystarczy nawoływać do braterstwa: trzeba nauczyć się bez skargi znosić smród bliźniego”.
No i właśnie wampiry historii zgotowały nam wszystkim dobry test człowieczeństwa.
To cholernie radosne, po prostu wiosenne, że Polacy zdają go śpiewająco.
Przeczytajcie Danuty Kuroń list do ambasadora Marca Brzezinskiego: https://wyborcza.pl/7,162657,28260807,jesli-polska-bedzie…
Co za wspaniała kobieta!!!
15,
No proszę, Nowaka Krzywomordy wywalił, a tu Joe Biden powiedział, że popiera usunięcie Rosji z G20!
No, takiego skarbu się pozbywać?
Nowaku, przeczekaj w Sulejówku!
Jacek Pałasiński
