27.03.2022
1.
Niedziela, może zatem D.O. napisze coś o wiośnie, która wcisnęła „pause”? Może coś o dalekich, ciepłych i spokojnych krajach, w których ludzie żyją w harmonii i dostatku?
Może o jakichś potrawach, tak pysznych, że aż odbierających rozsądek?
P.T. Czytelnikom też się należy dzień odpoczynku od okropności…
2.
Przemówieniu Bidena towarzyszyły duże oczekiwania. Jeszcze w samolocie do Brukseli Jake Sullivan powiedział dziennikarzom, że będzie to „wielkie przemówienie”.
Najważniejsze przemówienie w karierze Bidena. Foto za N.Y. Post
To niebezpieczna zapowiedź, bo zazwyczaj prowadzi do rozczarowania.
Jakie więc było: wielkie?
D.O. zabawi się w proroka i powie: będzie pamiętne. Będzie pamiętne to pełne energii i namiętności, niezwykle zgrabne przemówienie. Po pierwsze dlatego, że było takie mało „bidenowskie”. Dlatego, że był mocno podniesiony głos, kilkakrotnie zaciskane pięści, wzniesione do uderzenia o pulpit mównicy, dlatego, że sporo w nim było sformułowań niezwykle ostrych, nieprzyjętych w języku dyplomatycznym krajów demokratycznych.

Po drugie dlatego, że było działem wodnym. Odkreśliło koniec pewnej epoki i zainaugurowało początek drugiej. Koniec epoki appeasementu, szukania porozumienia i kompromisu, choćby zgniłego, za wszelką cenę. Koniec dyplomacji, koniec zawierzania sile argumentów.
Początek zawierzania argumentowi siły. Początek Wielkiej Wojny Cywilizacyjnej między Autokracją a Demokracją, Wolnością a Uciskiem. Początek wielkiej wojny obronnej demokracji.
„Bitwy, która trwa, nie wygramy w ciągu kilku dni czy miesięcy. Musimy przygotować się na długą walkę”.
3.
To było także przemówienie antypolskie, bo Biden powiedział:
„Walka o demokrację nie skończyła się jednak wraz z upadkiem ZSRR. Demokracja jest dalej atakowana”. …
„Walka [Ukraińców] jest częścią większej walki. Walki o podstawowe zasady demokracji, które łączą wszystkich ludzi wolnych.
- Rządy prawa,
- uczciwe i wolne wybory,
- wolność wypowiedzi,
- wolność tego, co piszecie,
- wolność religii,
- wolność zgromadzeń;
- wolność mediów: te zasady są podstawą wolnego społeczeństwa.
Ale wszystkie te wolności były zawsze atakowane, zawsze toczyły walę. Każde pokolenie musiało walczyć z wrogami demokracji. Apetyty i ambicje nielicznych usiłowały narzucić swą wolę tym, których jest wielu.

… Ale walka o demokracje nie zakończyła się wraz z zakończeniem Zimnej Wojny. Przez ubiegłych 30 lat siły autokratów na całym świecie walczyły dalej, wyrażając swą pogardę dla rządów prawa. Atakowały demokrację i pogardzały prawdą”.
No, D.O. już dawno tak antypolskiego przemówienia zachodniego polityka nie słyszał.
To pewnie dlatego siedzący za Dupkiem Krzywomordym Bel Antonio Macierewicz, wyłapany został przez kamerę, jak z dezaprobatą kręcił przecząco głową: „Nie, na takie antypolskie i antykatolickie prowokacje w naszym kraju nie może być miejsca” – myślał zapewne. Zapewne w dezaprobacie łączył się też siedzący opodal maluszki: Zapity Kynofil Mariusz K. i Zero – Nazistowskie.

A bezlitosny POTUS przywalił im jeszcze Lincolnem: „To prawo daje siłę, a nie odwrotnie”.

Koledzy, D.O. poleca wam lekturę książek Tomasza Piątka; tych i innych!
Musieli być wkurzeni!
4.
„Warszawa stała dumnie, walcząc o wolność i triumfując” – powiedział POTUS. No niezupełnie. Tych triumfów Warszawa przeżyła bardzo niewiele, ostatni może 4 czerwca 1989 r. Przeżyła za to wiele porażek i niewypowiedzianych tragedii.
Dziś Warszawa czeka na kolejny triumf, ale na razie Warszawa nie „stoi dumnie”, tylko siedzi na kanapie i stawia like’i na facebooku. Choć z pewnością byłaby triumfalnie radosna, wywożąc na taczkach hersztów szajki aż do granicy kraju, do którego mentalnie przynależą, kraju bezpardonowo krytykowanego przez POTUS-a dokładnie za to samo, co szajka robi dzisiaj między Odrą a Bugiem.
5.
Były też momenty komiczne: „Jesteśmy poważnym partnerem, jesteśmy poważnym państwem” powiedział lokator Pałacu Namiestnikowskiego w Pałacu Namiestnikowskim.
6.
Do kogo było to przemówienie?
- Do Amerykanów: „Przygotujcie się, idzie długa walka, nie będzie łatwo, będą potrzebne wyrzeczenia”.
- Do świata, wahającego się między Zachodem a Chinami, między demokracją a autokracją: „Wartości nie zostały anulowane, nadal się liczą. My będziemy walczyć i pokonamy tych, którzy chcą zniszczyć demokrację. Nie opłaca wam się iść z nimi”.
- Do Zachodu: „Idzie wojna. Może nie na bomby, ale z pewnością na energię i gospodarki. Nie będzie łatwo, musicie się przygotować na wyrzeczenia. Ale dosyć już kunktatorstwa, dosyć wyłamywania się z szeregu. Albo jedność, albo przegracie”.
- Do Ukraińców: „Walczcie, my będziemy was wspierać. Putin nie może wygrać tej wojny, więc wytrzymajcie, choć nie będzie łatwo, będą potrzebne ofiary, wiele ofiar”.
- Do Rosjan: „Pozbądźcie się Putina, a wasz upadek może zostać zatrzymany”.
- Do Polaków: „Czcijcie Lecha Wałęsę, nie pozwólcie niszczyć demokracji. Fajni jesteście, że pomagacie, my wam to zrekompensujemy”.
„Mrok autokracji nie da rady sprostać kagankowi wolności, który oświetla naszą drogę tu i wszędzie”.
„For God’s sake, this man cannot remain in power” – „Mój Boże, ten człowiek nie może pozostać u władzy”.
No, to było bezpośrednie wezwanie do Rosjan. Aluzju poniali, Moskwiczi?
Biały Dom szybko oznajmił, że to nie było wezwanie do zmiany władzy w Rosji. „O tym nie powinien decydować Biden” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. „Powinno to być wyłącznie wyborem obywateli Federacji Rosyjskiej”.
Biden chyba mówił o Putinie, ale te słowa dodały otuchy również Polakom, nieprawdaż?
Medytujcie Polacy, medytujcie.
7.
Zestawienie informacji o tym, że 60% rosyjskich rakiet „inteligentnych” nie trafia w cel z dwukrotnym atakiem rakietowym na Lwów może być przyczyną pewnego mrowienia w ciele, a przynajmniej jego części…
8.
To jeśli się sprawdzi przepowiednia Bidena z warszawskiego Zamku Królewskiego i gospodarka rosyjska się przepołowi, jeśli zapanuje głód, jeśli na Kremlu wybuchną bratobójcze walki?
Как это будет, дорогие россияне? Do tej pory uciekło was z kraju około 200 tysięcy, ale kiedy będzie głód i jutro niepewne, ruszą was miliony. Gdzie was przyjmą? Gdzie was będą witać z otwartymi ramionami? Gdzie was nakarmią, dadzą wody, pod jakim dachem ustawią pryczę, byście we śnie nie marzli na deszczu i mrozie?
Jak was powitają narody, które napadaliście, które głodziliście, które mordowaliście?
Pokłonią się wam, bo przecież przyznaliście sobie prawo dominacji nad innymi narodami, uznaliście waszą rosyjską cywilizację za wyższą, a narzucenie tej wyższej, waszej, za waszą dziejową misję?
Do Europy uciekać będziecie przez Białoruś czy Ukrainę?
Na Bliski Wschód przez Gruzję, czy przez Czeczenię?
Do Azji przez Kirgistan czy Kazachstan?
A może uwierzyliście propagandzie i sądzicie, że naprawdę nie jesteście najbardziej znienawidzonym narodem świata?
9.
D.O. chciałby prosić obecnych tu ekspertów o wyjaśnienie: dzisiaj to Zachód bardziej potrzebuje rosyjskiej ropy, czy Rosja bardziej potrzebuje zachodnich walut?
10.
Tak sobie D.O, marzył, że może Japonia, korzystając z chwili nieuwagi Rosji, zechce się upomnieć o swoje ukradzione jej przez Rosję Sowiecką Wyspy Północne, przez złodziei zwane „Kurylami”.
Coś podobnego musiało przyjść do głowy również i Rzeźnikowi Kremlowskiemu, skoro nakazał przeprowadzenie manewrów wojskowych na tych wyspach.
Niech manewrują, ale jeśli Japonia zechce je sobie odebrać, to je odbierze i żadne manewry Rosjanom nie pomogą.
11.
Papież Franciszek zawierzył Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi, by zapobiec końcowi świata, przewidzianego w trzeciej tajemnicy fatimskiej (https://notizie.virgilio.it/terzo-segreto-di-fatima-il…).
12.
W Tigraju zawieszenie broni (https://www.theguardian.com/…/ethiopia-tigray-rebels…)
13.
Tuż przez wyścigiem F1 Houti zbombardowali miasto Dżudda w Arabii Saudyjskiej, gdzie ma się odbyć wyścig (https://abcnews.go.com/…/fire-saudi-city-ahead-f1-race…)
14.
Liczba ludzi zagrożonych śmiercią głodową w Sudanie Południowym podwoiła się (https://www.theguardian.com/…/number-of-people-facing…)
15.
Talibowie zabronili kobietom latać samolotami bez męskiego towarzystwa. Talibowie islamscy, D.O. pragnie uściślić. Katotalibowie jeszcze nie (https://apnews.com/…/afghanistan-travel-business…).
Jacek Pałasiński
