29.04.2022
1.
Syn D.O. będzie przez 10 lat płacił mniej podatków niż inni Włosi. A to dlatego, że rząd chce zachęcić „mózgi” do powrotu do ojczyzny. Italia praktycznie zmusiła najlepiej wykształconą i najzdolniejszą elitę intelektualną i naukową do emigracji; był wśród niej również Syn.
Za granicą zdolni i wykształceni zawsze byli w cenie, byli poszukiwani, Wszędzie płacili lepiej niż we Włoszech i na ogół nie było tej mafii uniwersyteckiej, która blokowała wszystkie ważniejsze katedry (znacie takie Bizancjum również z polskiego środowiska akademickiego, nieprawdaż?)
A iluż to hersztów szajki jeździło do Londynu, namawiając Polaków do powrotu?
Nie spotkało się to z wielkim odzewem, choć próbowano propagandowo eksploatować pojedynczych reemigrantów.
Więc – małpa nie cielę, sobie poradzi – szajka wymyśliła, że Polak pracujący za granicą ma rozliczać PIT w Polsce.
No, D.O. myśli, że taka zachęta wreszcie podziała i kilka milionów polskich gastarbeiterów runie w kierunku rodzimych urzędów skarbowych.
2.
Po publikacjach medialnych związanych z „aferą hejterską” sędzia Maciej Nawacki domaga się ścigania dziennikarzy – pisze „Wyborcza” (https://olsztyn.wyborcza.pl/…/7,48726,28388095,afera…).
Ponieważ D.O. wcale nie zależy, żeby być ściganym z inicjatywy sędziego Nawackiego, jak sam przyznaje, bardzo wierzącego – jak D.O. sądzi – katolika, więc wcale, ale to wcale nie napisze, co o sędzi Nawackim sądzi. Za co P.T. Czytelników bardzo przeprasza.
3.
À propos: Sędzia Nawacki wcale nie jest odosobniony w ściganiu dziennikarzy: 24 kwietnia sąd w Sankt Petersburgu skazał Marię Ponomarienko, dziennikarkę niezależnej sieci Rosnews, za zamieszczoną na Telegramie informację o ofiarach cywilnych w zbombardowanym przez armię rosyjską teatrze w Mariupolu. Dziennikarka zostanie zatrzymana w areszcie do 22 czerwca i grozi jej do 10 lat więzienia za rozpowszechnianie „fałszywych wiadomości”. Wcześniej Ponomarienko relacjonowała również protesty w Nowosybirsku i Sankt Petersburgu przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Jej aresztowanie – jak wskazuje Nowaja Gazeta – z pewnością nie jest przypadkiem odosobnionym. 22 kwietnia moskiewski sąd aresztował działacza politycznego Władimira Kara-Murzę za rozpowszechnianie „fałszywych informacji”, kilka dni wcześniej taki sam los spotkał artystę Saszę Skoczilenkę. Oskarżenie? Zastąpienie cen w różnych supermarketach informacjami o cywilach zabitych w wojnie na Ukrainie.
Chwała bohaterom w Ukrainie, chwała bohaterom w Rosji.
I w Polsce też chwała tym, którzy ośmielają się pisać coś o sędzi Nawackim.
4.
Ale też i tym chwała, którzy ośmielają się walczyć o przyszłość polskich dzieci, stawianą pod znakiem zapytania przez ministra Przemysława Nowosilcowa.
Głosami członków szajki, sejm partyjny (d. Sejm Rzeczypospolitej) odrzucił senacką nowelizację ustawy o tzw. Karcie Nauczyciela, co oznacza, że ludzie, którzy uczą nasze dzieci i wnuki, przy 11-procentowej inflacji, dostaną podwyżki o 4,4%, a nie, jak proponował Senat, o 20%.
D.O. podejrzewa, że są kraje, w których nauczyciele zarabiają jeszcze mniej niż w Polsce, ale po pierwsze kraje te zajmują końcowe miejsca we wszystkich tabelach rozwoju społecznego, ponieważ dziczeją, a po drugie D.O. bardzo nie chciałby w takich krajach mieszkać.
D.O. radzi przeczytać materiał z TVN24 Premium, z którego wynika, że zdarza się nawet, że nauczyciel za godzinę lekcji dostaje …16 groszy (https://tvn24.pl/…/edukacja-ile-zarabiaja-nauczyciele…).
Oto fragment: „Na koniec miesiąca wynagrodzenie zasadnicze [nauczycielki] wynosi 3034 złotych brutto. Ledwie około procenta więcej niż wynagrodzenie minimalne w gospodarce, które od stycznia wynosi 3010 złotych brutto.
Tak, ten j e d e n procent – dzieli ją od osób, które nie muszą wykazać się żadnym wykształceniem, dyplomem, praktyką, a przede wszystkim – nie mają pod opieką cudzych dzieci”.
5.
Reuter (https://www.reuters.com/…/russian-spy-chief-says-us…/ ): Siergiej Naryszkin, szef rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego SWR powołał się na nieopublikowane informacje, które, jak powiedział, dowodzą, że Stany Zjednoczone i Polska, sojusznicy z NATO, spiskują na rzecz przywrócenia polskiej władzy nad częścią zachodniej Ukrainy.
„Według informacji otrzymanych przez rosyjską Służbę Wywiadu Zagranicznego, Waszyngton i Warszawa pracują nad planami ustanowienia ścisłej wojskowej i politycznej kontroli Polski nad jej historycznymi posiadłościami na Ukrainie” – powiedział Naryszkin w oświadczeniu wydanym przez SWR.
6.
Reuter, powołując się na rosyjską agencję RIA (https://www.reuters.com/…/powerful-explosions-rock…/) pisze, że Ukraina wystrzeliła trzy rakiety w centrum południowego miasta Chersoń w środę wieczorem, ale rosyjskie siły okupacyjne zestrzeliły dwie z nich. Wcześniej korespondent RIA donosił z Chersonia o „serii potężnych eksplozji w pobliżu centrum telewizyjnego”.
Prawdomówność to kolejna rzecz, łącząca Putinland z Wolską.

7.
Niedobitki Mussoliniego, jak wiadomo, założyły pod koniec wojny na kontrolowanej przez Niemców Północy Włoch operetkowe państewko „Repubblica Sociale Italiana” ze stolicą w Salo’ nad Jeziorem Como.
Po wojnie, większość Włochów, na „trzy-cztery” przekroczyła grubą kreskę i przestała być faszystami. Część (spora) została komunistami, część chadekami, socjaldemokratami itp. Ale pozostało „twarde jądro” i ci z owego jądra, których nie objęły zanadto represje, założyli postfaszystowską partię pod nazwą „Movimento Sociale Italiano” – Włoski Ruch Społeczny – wyraźnie nawiązujący do żyjącego przez 3 miesiące państewka z Północy.

Ręce w przód, jak na faszystów przystało, na pogrzebie żony przywódcy włoskiej partii faszystowskiej. To wszystko na Piazza del Popolo, kojarzącym się raczej z manifestacjami lewicy.
Na jego czele przez wiele dekad stał Giorgio Almirante, cieszący się we Włoszech pewną estymą. Komuniści bardzo chcieli go powiązać z prawicowym ekstremizmem i terroryzmem, ale im się to nigdy nie udało.
Po śmierci Almirante, partia przeszła ewolucję: od faszyzmu do nacjonalizmu, od nacjonalizmu do skrajnej prawicy demokratycznej. Ale w końcu, wśród różnych afer zwinęła żagle i zanikła.
A teraz, kilka dni temu, zmarła w wieku lat 100 wdowa po Giorgio Almirantem, donna Assunta. Ona, wespół z mężem, sprawowała rząd dusz pogrobowców faszyzmu, a po jego śmierci – była niekwestionowanym liderem faszyzmu salonowego.
Wczoraj odbył się jej pogrzeb. Na Piazza del Popolo w Rzymie, w czasie nabożeństwa żałobnego, stał tłum ludzi w różnym wieku, w tym wielu młodych weteranów marszów niepodległości 11 listopada w Warszawie. I wszyscy mieli ręce wyciągnięte w faszystowskim pozdrowieniu.
Wydaje się, że władze włoskie na takie sceny nie zwracają już uwagi i nie reagują. A bestia się odradza, nie tylko we Włoszech; również w Polsce, gdzie ci włoscy faszyści hańbią swoją obecnością polskie święto narodowe, odkąd szajka dorwała się do władzy.
Przyjeżdżają tu na zaproszenie polskich faszystów za przyzwoleniem faszystowskiej szajki z gabinetów ministerialnych.


Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
