Jacek Pałasiński: Drugi obieg (376)9 min czytania

()

26.07.2022.

„Od Anki zimne wieczory i ranki”

1.

Siedzi przy stoliku, pod podcieniami cukierni na rogu. Dostojny, wysoki i przystojny starszy pan. Ma przy sobie dużą, wypchaną torbę na zakupy na kółkach, długie, siwe włosy i długą, siwą brodę. Przygląda się bez przesadnej ciekawości przechodniom. Chyba z nikim nie wdaje się w rozmowy: siedzi sam.

Nosi dżinsy i koszulki polo, ta czerwona ma nawet naszytego zielonego krokodyla. Na pierwszy rzut oka klient jak każdy inny. Na drugi – nie: to bezdomny i jego majątek; spodnie i markowe koszulki pewnie z parafii naprzeciwko. Tu jest Rzym, to w parafiach nie pytają cię, czy jesteś wierzący i w co, tu, jeśli czegoś potrzebujesz, to ci to dają. Nie jest brudny, może trochę podniszczony: pozwalają mu się my? Dają przenocować?

Pan jest tutejszy, jest częścią krajobrazu tego ułamka eleganckiej dzielnicy. Widać go tylko w najbliższej okolicy: idzie powoli, ciągnąc swą torbę na kółkach. Ale najczęściej przy cukierni. Przeważnie stoi przed nim cappuccino i parę croissantów. Jest tutejszy, to właściciele wynoszą je i stawiają mu na stoliku.

D.O. nie wie i nie pyta, gdzie ten pan nocuje. Ale idąc do sklepu po warzywa lub do przylegającej do cukierni pizzerii „al taglio” po kawałek focacci na kolację, rozgląda się za nim. Wszedł mu w serce.

2.

Papież w swoim pierwszym wystąpieniu publicznym w Kanadzie:

Pierwsza strona popularnej gazety kanadyjskiej „The Globe and the Mail”, poświęcona w dużej części wizycie papieża Franciszka. Dwa tytuły: „Papież Franciszek przeprosił za nadużycia w szkołach rezydencjalnych w Maskwacis w stanie Alberta.
Papież przybył do Kanady, aby zająć się niszczycielskim dziedzictwem kanadyjskiego systemu szkolnego. Tysiące ocalałych z domów i szkół dziennych oraz ich rodziny zgromadziły się dzisiaj w Maskwacis w Albercie, aby spotkać się z papieżem Franciszkiem”.
„Jak Watykan zachęcał do kolonizacji ziem tubylczych – i umożliwiał Koronie ich zachowanie”? 

Kiedy europejscy koloniści przybyli tutaj po raz pierwszy, to była to wspaniała okazja do owocnego spotkania między kulturami, tradycjami i formami duchowości. Jednak w większości tak się nie stało. Ponownie wracam pamięcią do historii, które opowiadaliście: jak polityka asymilacji doprowadziła do systematycznej marginalizacji rdzennej ludności; jak również poprzez system szkół rezydencyjnych wasze języki i kultury były oczerniane i zwalczane; jak dzieci doznawały przemocy fizycznej, słownej, psychicznej i duchowej; jak zostały zabrane z domów w młodym wieku i jak to nieodwracalnie wpłynęło na stosunki między rodzicami a dziećmi. …

Jestem tutaj, ponieważ pierwszym krokiem mojej pokutnej pielgrzymki do was jest ponowna prośba o przebaczenie, ponowne powiedzenie wam, jak bardzo mi przykro. Przepraszam za sposoby, w jakie, niestety, wielu chrześcijan popierało kolonizacyjną mentalność potęg, które uciskały ludy tubylcze.

Przepraszam.

Proszę w szczególności o przebaczenie za sposoby, w jakie wielu członków Kościoła i wspólnot religijnych współpracowało, nie tylko przez swoją obojętność, w projektach niszczenia kulturowego i przymusowej asymilacji, promowanych przez ówczesne rządy. …

Chciałbym to powtórzyć ze wstydem i jasnością: pokornie proszę o przebaczenie za zło popełnione przez tak wielu chrześcijan wobec rdzennej ludności.

3.

Anglicy, Hiszpanie, Portugalczycy, Holendrzy, Belgowie…

Przerobili lekcję? Wyodrębnili, opisali, przyswoili zło, jakie wyrządzili najeżdżając i uciskając inne ludy, plemiona i narody? Wy, drodzy Czytelnicy, którzy tam mieszkacie: co o tym sądzicie? Zrobili to wszystko?

Papież mówi, że przybycie Białych na nie swoje terytoria było okazją do wymiany kultur. Hmmm…

Widzicie? Tu siedzą ofiary katolickiej, zinstytucjonalizowanej przemocy na dzieciach autochtonicznych ludów. Jeden się wyróżnia odmienną urodą. To Justin Trudeau, premier jednego z największych, najzamożniejszych i najsprawiedliwszych społecznie państw świata. Żadnego tronu, fotela obok papieża, nawet nie w pierwszym rzędzie. Zna swoje miejsce. Ech… W Europie Środkowej to by się nie przyjęło.

A my, Polacy, za takich się mający teraz i w przeszłości, czyśmy bez winy? Nie zajmowaliśmy, nie uciskaliśmy, nie kolonizowaliśmy cudzych ziem, innych narodów?

Papież modli się na cmentarzu [małych ofiar państwowej przemocy szkolnej] w Maskwacis.

Jeśli tak, to gdzie to jest w podręcznikach historii? W homiliach moralizatorów?

Tak źle się mówi o moralności Kalego. Daj nam Boże przynajmniej taką.

To obiegnie świat, choć F1 nie ma tak zadowolonej miny, jak JPII w podobnym pióropuszu.

4.

Biuro wciąż urzędującego na Clowning Street Borysa Johnsona wydało oświadczenie, że kolejki na granicy z Francją nie są zawinione przez Brexit. I tu zachodzi pewna analogia. Zgadniecie, jaka?

A odpowiedź Guardiana jest dość bezlitosna. Na screenshocie poniżej.

Pan Simon Jenkins pisze w Guardianie: „Jest jeden człowiek, którego można winić za ciężarówki, które stoją w Dover: Boris Johnson”.

I dodaje: „Kandydaci na przywódców torysów, wypowiadając swoje pseudothatcherowskie frazesy, nie mają odwagi przyznać, że Brexit nie działa”.

„Slogan Brexitu »Odzyskamy kontrolę« był zawsze kłamstwem. Boris Johnson, przechwalając się wczoraj swoimi tak zwanymi osiągnięciami w Sunday Express, napisał, że „odzyskał kontrolę nad naszymi granicami”.

„Być może powinien był odwiedzić [autostradę] M20 w Dover, gdzie stoją tysiące nieruchomych ciężarówek i powtórzyć to twierdzenie ich kierowcom. W ramach UE granice Wielkiej Brytanii były kwestią negocjowaną z sąsiadami. W ramach Brexitu granica w Dover jest teraz kontrolowana przez Francję – i Wielka Brytania nie może nic na to poradzić. Kiedy opuściliśmy UE, straciliśmy wszelką kontrolę”.

Pan Simon Jenkins pisze w Guardianie: „Jest jeden człowiek, którego można winić za ciężarówki, które stoją w Dover: Boris Johnson”.

Zaraz, czy przypadkiem Ciul Złachany nie prowadzi nas do Polexitu pod podobnymi do borysojohnsonowskim hasłem „odzyskania kontroli”? „Suwerenności”? I czy małe ciuliki, słuchając słów Ciula, nie siusiają po nogach z rozkoszy, jak siusiali zwolennicy Brexitu?

Z tym że Brytania Johnsona straciła tylko kontrolę.

My stracimy niepodległość. I to błyskawicznie. Putin czeka i Ciulowi dziękuje.

5.

Włosi z polityki rozumieją czasem jeszcze mniej niże Polacy…

Pierwszy sondaż, przeprowadzony we Włoszech po upadku rządu Draghiego:

– Pierwsze miejsce – faszystowscy „Fratelli dItalia” – 23,8%

– Drugie miejsce – lewicowa Partia Demokratyczna – 22,5%.

– Trzecie miejsce – faszyzująca Liga Salviniego – 13,4%

– Czwarte miejsce – komunizujący Ruch 5 Gwiazd – 9,8%

Pozytywną opinię o pracy Mario Draghiego ma 57,5% Włochów

– 50,7% uważa, że dobrze zrobił rezygnując,

– 49,7% uważa, że przedterminowe wybory są wydarzeniem dla Włoch negatywnym;

Odpowiedzialny za kryzys rządowy jest

– dla 41,1% Włochów – Giuseppe Conte;

– dla 29% – Silvio Berlusconi

– dla 17,2% – Mario Draghi

– dla 11,1% – Matteo Salvini.

Największym zaufaniem cieszy się

– prezydent Sergio Mattarella – 64%

– Mario Draghi – 54%

– Giorgia Meloni – 38,7%

– Silvio Berlusconi – 34,3%

– Giuseppe Conte – 30,7%

– Matteo Salvini – 30,4%

– Enrico Letta – 25%

– Luigi Di Maio -22%

– Matteo Renzi – 15,5%

6.

Tak toczy się światek… Tuzinkowe zdjęcie z Pinocchiem i niezbyt oryginalny komentarz zebrał ponad 200 like’ów, ważna rozmowa z Fransem Timmermansem – niespełna 70. I 15 osób dało się uprosić i udostępniło. Czemuż, ach czemuż tak doświadczony, stary dziennikarz ma jeszcze złudzenia?

7.

A na D.O. się zwaliło:

– awaria klimatyzatora, noc w potach siedmiu i potworny sen o małpie, siedzącej na plecach i duszącej;

– Mnóstwo pilnej roboty; nie wychylił nosa z domu po raz pierwszy od przyjazdu;

– Bąbel na dziąśle;

– „Colpo di strega”, czyli „cios czarownicy”, gwałtowny, obezwładniający ból w dolnej części krzyża: ani stać, ani kroku zrobić, ani siedzieć, ani leżeć. Wtrząchnął sztuczny opioid, jaki dostał po operacji kręgosłupa, ale nie pomaga.

Na plus:

– Wydaje się, że da się jakoś uratować bombowy wywiad, nagrany kilka dni temu, więc będzie go można nie tylko przeczytać, ale i zobaczyć (tj. ta garstka spośród was, drodzy Czytelnicy);

– W Rzymie objawiła się Ola Bajka, świetna dziennikarka najpierw RMF, potem „Faktów”, obecnie emigrantka za mężem naukowcem w Ameryce. Poszła do „naszej” knajpy na Zatybrzu, dowiedziała się, że też tu jesteśmy i po latach znów się pewnie spotkamy;

– Przemówienie papieża do Pierwszych Narodów w Kanadzie prawie zupełnie nie rozczarowało;

– Jutro przyjeżdżają Dzieci wszystkie i Wnuki wszystkie, będzie wesolutko, jakby się D.O. nie ukazywał, to wiecie dlaczego.

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.