Jacek Pałasiński: Drugi obieg (381)18 min czytania

()

01.08.2022

Chwała bohaterom Powstania Warszawskiego!

1.

D.O. miał bogate plany piśmiennicze, ale diabeł się sprzysiągł: wyjazdy, niespodziewane robótki, a popołudnie i wieczór pod znakiem małej katastrofy. Jest godzina 23, D.O. pada na pysk, więc swoich planów piśmienniczych nie spełni.

Zaprasza na przechadzkę po centrum Rzymu, obrzydliwie turystyczną, niezbyt oryginalną, ale to takie ponowne odkrywanie banalnych miejsc razem z małym Londyńczykiem, który nigdy ich nie widział, zmusza do patrzenia na nie nowymi oczami, powoduje nowe zachwyty i olśnienia.

To, proszę wycieczki, są dwa najważniejsze pałace władzy: na pierwszym planie Palazzo Chigi, siedziba rządu, dalej, przylegający, Palazzo di Montecitorio, siedziba Izby deputowanych. Za plecami Via del Corso i Galleria Alberto Sordi, przed oczami – fontanna di Piazza Colonna. Zaraz po renowacji akweduktu Aqua Virgo, zakończonej w 1570 roku, rozpoczęto prace nad podziemnymi rozgałęzieniami kanału, mającego dotrzeć na teren starożytnego Campo Marzio, jednego z najludniejszych obszarów Rzymu, a co za tym idzie planowano także budowę pewnej liczby fontann. Po jednej na Piazza del Popolo i dwóch na końcach piazza Navona (fontanny „Maura” i „Neptuna”), zamówionych przez papieża Grzegorza XIII. W 1575 r., Giacomo Della Porta, zaprojektował również fontannę na Piazza Colonna.
Jest zbudowana w dużej owalnej-ośmiokątnej marmurowej misie z zakrzywionymi bokami. Pierwotnie cały kompleks, w skład którego wchodził również mały basen centralny, opierał się na pięciu stopniach, po których nie ma już śladu ze względu na podniesienie poziomu ulicy
Piazza Colonna bierze swoją nazwę od niej” starożytnej kolumny Marka Aureliusza, która ma drzwiczki, drzwiczki prowadzą do schodów wewnętrznych, którymi można dotrzeć na szczyt kolumny, na tarasik ogrodzony żelazną barierką. No, ale już od dawna turyści nie są tam wpuszczani.
W czasie przechadzki było ciepło, ciepło zmogło tego pana Araba, który postanowił odpocząć w doniczce, a podczas odpoczynku rozmawiał video z jakimś krewnym lub znajomym.
D.O. widywał już wygodniejsze leżanki, ale Bogiem a prawdą, widywał także mniej wygodne.
Skoro mowa o fontannach, to ta to jest „Fontanna della Barcaccia” na Piazza di Spagna, też zasilana przez akwedukt Acqua Vergine. W 1626 papież Urban VIII zlecił Pietro Berniniemu stworzenie fontanny na placu pod kościołem Trinità dei Monti (słynnych Schodów jeszcze nie było, więc fontanna stała na skraju skarpy. Prace zakończono w 1629 roku, a Berniniemu pomagał jego słynny później syn Gian Lorenzo, który prawdopodobnie ukończył prace po śmierci ojca. Niskie ciśnienie zmusił
Barcaccia przyciąga tłumy różnorodne, a oko na nią nieustannie ma polizia municipale. Bo ludziom takie idiotyzmy przychodzą do głowy!… Kilka lat temu kibice Fejenoordu uszkodzili tę fontannę…
Czyż można nie pstryknąć sobie fotki z Barcaccią i Schodami Hiszpańskimi w tle?
Czyż można się nie napić z lodowatego zdroju, z Barcacci wypływającego?
Miejscowa roślinność
A to baardzo elegancki i baaaardzo drogi hotel na rogu very fancy Via del Babbuino i Piazza del Popolo. Dostrzegają może P.T. Czytelnicy jego nazwę?
A ta górka to Pincio, jedno z siedmiu wzgórz Rzymu. Od Piazza del Popolo, dzięki architektowi Giuseppe Valadierowi (1762 – 1839) ma tę uliczkę, którą się można wspiąć do Viale Adamo Mickiewicz, poeta e patriota polacco, i dalej – do zachodniej części Villi Borghese. D.O. z Pincio nadawał korespondencje nie raz i nie dwa, jedną w noc sylwestrową na przełomie tysiącleci. Podczas łączenia miejscowi oblali go obficie szampanem, potem, mokry, musiał wracać na skuterze do domu, na mrozie i złapał zapalenie oskrzeli… Ach…

2.

Były bratanek nasz, a obecnie bratanek dwóch diabłów naraz, tego, którzy zniszczywszy kontynent popełnił (podobno) samobójstwo i tego, który – D.O. ma szczerą nadzieję – dopiero je popełni, kilka dni temu w Rumunii, przed zdumioną publicznością przedstawiał swoją wizję świata, zgodnie określoną jako „z ust Goebbelsowi wyjętą”: „Nie jesteś Węgrem? Precz”.

„Nie jesteś Węgrem? Precz”

Przynajmniej w przypadku uchodźców – pisze la Repubblica – Victor Orbán jest w pewnym sensie prawdziwie demokratyczny: ściga ich wszystkich. Nie czyni różnic. Depce po prawach człowieka i prawach Unii Europejskiej, przekonany o swoich osobistych zasadach etycznych, takich jak „nie chcemy mieszać się z innymi rasami”, czy „Uciekłeś od wojny? Precz”!

3.

Victor Orbán znów robi newsa. Z Rumunii, jak wtedy, z 10 lat temu, oznajmiał zdumionemu światu zwoją nową doktrynę „demokracji nieliberalnej”. Z tej części Rumunii, która kiedyś była Węgrami i przestała nimi być po klęsce Państw Centralnych i Traktacie z Trianon z 4 czerwca 1920 r. Wtedy też Węgry stanęły po złej stronie. Co się z nimi stanie po kolejnym Trianon?

Orban wybiera się do Trumpa i trumpistów.

Ciekawy artykuł w „Guardianie” (https://www.theguardian.com/…/alarm-grows-as-orban…)

Niepokój rośnie, gdy Orban przygotowuje się do przeniesienia „czystej nazistowskiej” retoryki do USA

Orbán żywi się kontrowersją, a jego antymigracyjna postawa, a także regresywna polityka wobec praw LGBT, uczyniły go ulubieńcem międzynarodowej prawicy. W najbliższych dniach ma udać się do Dallas w Teksasie i wygłosić przemówienie otwierające Konserwatywną Konferencję Akcji Politycznych (CPAC), wpływowe zgromadzenie amerykańskich prawicowców.

Propagandowy plakat węgierski, pokazujący ukrzyżowane Węgry sprzed i po Traktacie z Trianon z 1920 roku z liczbą kilometrów kwadratowych zabranych przez państwa, jakie „dokonały rozbioru” Węgier i niekoniecznie prawdziwymi danymi na temat proporcji narodowościowych na tych obszarach w r. Traktatu

Wieloletnia doradczyni Viktora Orbána, która podała się do dymisji w zeszłym tygodniu, ostrzegła go, że jego skrajnie prawicowa retoryka o „mieszaniu ras” może mieć tragiczne konsekwencje.

Zsuzsa Hegedüs, socjolog, która zna Orbána od 20 lat, złożyła rezygnację, krytykując premiera za to, co nazwała „czystym nazistowskim” przemówieniem. „Jestem Żydówką. A zadaniem naszego pokolenia jest powstrzymanie czegoś takiego, co już się w przeszłości stało. Nie tylko z Żydami. Również w Rwandzie. Nienawiść etniczna prowadzi do ludobójstwa” – powiedziała Hegedüs w wywiadzie dla „Observera”.

„Chcemy się ze sobą mieszać, ale nie chcemy stać się narodami rasy mieszanej” – powiedział Orbán na dorocznym, pokazowym zlocie w Rumunii. Dodał, że kraje zachodnioeuropejskie, w których uznano to za dopuszczalne, „nie są już narodami”. …

Wypowiedzi Orbána często spotykały się z krytyką liberałów, ale reakcja na słowa o mieszaniu ras była silniejsza niż zwykle. Węgierska Akademia Nauk potępiła te komentarze, nazywając je „naukowo nie do utrzymania” i „niebezpieczną ideologią”, podczas gdy naczelny rabin Węgier, Róbert Frölich, również skrytykował przemówienie.

Wielu polityków międzynarodowych również zabrało głos z obrzydzeniem.

„Rasizm jest trującym wynalazkiem politycznym. Nie powinno być na to miejsca w Europie, gdzie nasza siła tkwi w różnorodności” – powiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Wysłannik USA do walki z antysemityzmem Deborah Lipstadt skrytykował Orbána „używanie retoryki, która wyraźnie przywołuje nazistowską ideologię rasową”.

Dani Dayan, przewodniczący Yad Vashem, centrum pamięci o Zagładzie, również nakreślił paralele z nazistowską przeszłością. „Oświadczenie premiera Węgier Viktora Orbána aż za bardzo przypomina ideologie związane ze straszliwymi okrucieństwami Holokaustu” – powiedział Dayan.

Silna reakcja zaskoczyła Orbána, zrobił niecodzienny krok wstecz, twierdząc, że nie mówi o mieszaniu ras, ale kultur.

„Nie chcę, aby Węgry stały się krajem imigrantów. Dla nas nie jest to kwestia rasy. Chodzi o różnice kulturowe” – powiedział podczas wizyty w Wiedniu w ubiegły czwartek. – „Czasami potrafię być niejednoznaczny. Mówimy o pozycji cywilizacyjnej. Jesteśmy dumni z tego, co Węgry osiągnęły w walce z rasizmem – dodał. …

4.

À propos skrajnej prawicy. Orbán utrzymywał cieplutkie stosunki z Donaldem Trumpem, symbolem głupiej, butnej skrajnej prawicy rasistowskiej. A teraz „The Guardian” otrzymał egzemplarz książki zięcia Trumpa Jareda Kushnera, która ukaże się w przyszłym miesiącu. (https://www.theguardian.com/…/jared-kushner-trump…)

W oczekiwanym pamiętniku Jared Kushner mówi, że osobiście interweniował, aby powstrzymać Donalda Trumpa przed atakiem na Ruperta Murdocha w odpowiedzi na krytykę potentata medialnego, na początku 2015 roku, kiedy Trump wchodził do polityki.

Co Kuschner zszył, niech demokracja nie rozszywa. Ale…

W książce „Breaking History” Kushner pisze: „Trump zadzwonił do mnie. Najwyraźniej miał dość. „Ten facet nie jest dobry. I napiszę to na Twitterze” – powiedział.

„’Proszę, jesteś w prawyborach republikanów’, powiedziałem, mając nadzieję, że nie zamierzał opublikować negatywnego tweeta skierowanego do najpotężniejszego człowieka konserwatywnych mediów. – Nie musisz stawać przeciw Rupertowi. Daj mi kilka godzin, żeby to naprawić”.

Kushner mówi, że to naprawił. Jeśli jego twierdzenie jest prawdziwe, można uznać, że dokonał niezwykle istotnej interwencji we współczesną historię Stanów Zjednoczonych.

Poparcie Murdocha, głównie za pośrednictwem „Fox News”, w dużym stopniu przyczyniło się do zwycięstwa Trumpa nad Hillary Clinton w 2016 roku. Pomimo ciągłych doniesień o tarciach między tymi dwoma mężczyznami, Murdoch wspierał Trumpa przez cztery burzliwe lata u władzy, których kulminacją była odmowa Trumpa przyznania się do porażki i śmiertelny atak na Kongres” – pisze „Guardian”.

5.

No, ale tym razem między Trumpem a Murdochem chyba nastąpił rozwód na dobre. Tydzień temu CNN donosiła (https://edition.cnn.com/…/murdoch-trump-jan…/index.html): „New York Post Murdocha porzuca Trumpa, nazywając go »niegodnym ponownego objęcia funkcji przywódcy«.

…Wygląda na to, że Murdoch Trumpa ma w końcu dosyć i dał swoim gazetom prawo do bezpardonowego atakowania swojego byłego protegowanego

Jedna z ulubionych gazet Donalda Trumpa – kontrolowana przez jego medialnego sojusznika Ruperta Murdocha – mówi, że Trump „nie jest godzien bycia ponownie szefem tego kraju”.

Te słowa, zamieszczone w New York Post w ten weekend, mogą być jak dotąd najsilniejszą krytyką Trumpa przez murdochowski tabloid. …

Mniej więcej w tym samym czasie, inna gazeta Murdocha, Wall Street Journal, również opublikowała artykuł redakcyjny ostro krytykujący byłego prezydenta. Dziennik nazwał go „Prezydentem, który skończył się 6 stycznia” i pochwalił wiceprezydenta Mike’a Pence’a. „Charakter ujawnia się w kryzysie, a pan Pence 6 stycznia zdał swój egzamin”.

Obie gazety były zauważalnie bardziej krytyczne w stosunku do Trumpa niż największy ze wszystkich megafonów Murdocha, – kanał Fox News, chociaż stali widzowie również zauważyli pewne oznaki, że Trump może drażnić Foxa – pisze CNN.

No to trzęsienie ziemi!

To tak, jakby wszystkie gadzinówki braci Kremlowskich i innych Workowiczów zaczęłyby pisać o Ciulu Rozmamłanym, że nie nadaje się na przywódcę?

6.

To Daily Mail, więc nie może się obejść bez przesady na granicy (albo i poza nią) kłamstwa: Chiny nie groziły, że zestrzelą samolot z Nancy Pelosi na pokładzie. (https://www.dailymail.co.uk/…/China-opens-fire-PLA…)

Chiny poinformowały, że przeprowadzają ćwiczenia wojskowe u swoich wybrzeży naprzeciw Tajwanu po tym, jak ostrzegły przewodniczącą Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi, aby zaniechała możliwych planów odwiedzenia demokratycznej wyspy.

W dzień po zakończeniu tajwańskich, Chiny komunistyczne rozpoczęły kolejne manewry z użyciem ostrej amunicji nieopodal tajwańskich wód terytorialnych

Wojskowe skrzydło rządzącej partii komunistycznej, Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (ALW), prowadziło w sobotę „ćwiczenia ognia na żywo” w pobliżu wysp Pingtan w prowincji Fujian od 8 rano do 21:00, podała oficjalna agencja informacyjna Xinhua. Administracja Bezpieczeństwa Morskiego ostrzegła statki, aby unikały tego obszaru.

Takie ćwiczenia zwykle obejmują artylerię. Jednozdaniowe ogłoszenie nie wskazywało, czy ćwiczenia mogą obejmować także rakiety, samoloty myśliwskie czy inną broń.

Pelosi, która byłaby najwyższym rangą amerykańskim urzędnikiem z wyboru, która odwiedziłaby Tajwan od 1997 roku, jeszcze nie potwierdziła, czy pojedzie.

Prezydent Xi Jinping ostrzegł Joe Bidena w rozmowie telefonicznej w czwartek przed „zewnętrzną ingerencją” w stosunki Pekinu z wyspą. Chiny twierdzą, że Tajwan nie ma prawa do prowadzenia samodzielnej polityki zagranicznej. … Rzecznik powiedział, że ALW podejmie nieokreślone „silne środki”, aby powstrzymać działalność niepodległościową.

ALW wysyłała coraz większą liczbą myśliwców i bombowców w pobliże Tajwanu i w przeszłości wystrzeliwała pociski na szlaki żeglugowe prowadzące na wyspę.

Tajwan i Chiny podzieliły się w 1949 roku po wojnie domowej, która zakończyła się zwycięstwem komunistów na kontynencie.

Oba rządy twierdzą, że są jednym krajem, ale nie zgadzają się, który z nich ma prawo do przywództwa narodowego. Nie mają oficjalnych stosunków, ale są połączone miliardami dolarów w handlu i inwestycjach.

7.

Brexit to klapa i wyborcy o tym wiedzą. Dlaczego więc Partia Pracy nie może wzywać do bliższej więzi z Europą? To tytuł komentarza Roy’a Hattersleya w „Guardianie” (https://www.theguardian.com/…/now-voters-know-we-cant…)

„Brexit to klapa i wyborcy o tym wiedzą”

„Wynik referendum nie może być zignorowany, ale jeśli chcemy uniknąć kurczenia się gospodarki, trzeba wypracować indywidualne porozumienie z UE

… „Trzy tygodnie przed przemówieniem w Liverpoolu sir Keir Starmer [lider Partii Pracy] wykorzystał przemówienie na forum Centre for European Reform, by kategorycznie odrzucić sugestię, że rząd Partii Pracy powinien spróbować wynegocjować jakąś formę unii celnej z jednolitym rynkiem. … Sir Keir nie sugeruje, że nowy rząd Partii Pracy podpisze wszystkie pozostałe umowy dwustronne z Europą. I nie lekceważę wagi utrzymania wzajemnego uznawania kwalifikacji weterynaryjnych. Ale jako bodziec do wzrostu gospodarczego trudno go porównać z dostępem do 450 milionów konsumentów na największym jednolitym rynku na świecie – perspektywę, którą wydaje się porzucać z dziwnego powodu, że „nie można odzyskać zaufania tych, którzy stracili” wiarę w politykę, jeśli ciągle skupiać się będziemy na argumentach z przeszłości”.

Tak sobie D.O. myśli, że Brytyjczycy jeszcze nie przepracowali umysłowo swojego Brexitu. Pojawiają się głosy takie jak ten, że dla lepszego biznesiku warto dogadać się z Europą.

Ale Unia Europejska to nie tylko unia celna, czy partnerstwo handlowe. To wspólnota ideałów. Wiele z nich Europejczycy (z Zachodu) dzielą z Brytyjczykami. Ale najwyraźniej nie wszystkie. Trudno, muszą do nich dojrzeć. Obie strony, bo Brytyjczycy mogliby nadal wiele nauczyć Europejczyków z drugiej strony kanału w kwestii otwartości na inne narody, rasy, kultury, kuchnie i obyczaje.

8.

Najbardziej znana prestiżowa gazeta libańska „L’Orient le Jour” publikuje artykuł i filmy ze znanego całemu światu portu w Bejrucie. Znanego całemue światu od 4 sierpnia 2020 r., kiedy to eksplodował statek, wypełniony saletrą amonową. Eksplozja, przypominająca atomową, zdewastowała pół miasta, pracowicie i pieczołowicie odbudowywanego po zniszczeniach z czasów wojny domowej. Liban jest w dramatycznej sytuacji Nie ma pieniędzy, nie ma przychodów, nie ma paliwa, nie ma energii elektrycznej… Jedyny kraj, który wyciągnął doń pomocną dłoń był Iran, ale nie zrobił tego interesownie. Wspierani przez Teheran terroryści z Hizballah stali się znów arbitrem wszystkich spraw krajowych i międzynarodowych, rodzajem lotniskowca do irańskiej penetracji Syrii. W kluczu – oczywiście – antyizraelskim.

Po eksplozji – pożar I zawalenie silosów. Może to i lepiej, rozbiórka byłaby bardzo kosztowna i niebezpieczna. Ale kto za pożarem stoi?

Wybuch sprzed niemal dokładnie dwóch lat dramatyczną sytuację kraju jeszcze pogorszył. Wielu sądzi, że to nie był nieszczęśliwy wypadek i że takich statków – widmo, wypełnionych materiałami wybuchowymi, w wielu portach świata stoi całkiem sporo, czekając na rozkaz z jakiejś niewidzialnej centrali terrorystycznej.

W każdym razie – Czytelnicy zapewne już to słyszeli – z jakichś niewiadomych powodów, portowe silosy, zdewastowane przez wybuch sprzed dwóch lat, zapaliły się i wczoraj część z nich się zawaliła. Co widać na zalinkowanym poniżej filmie. W necie można znaleźć ich więcej.

Video: https://twitter.com/salmanonline/status/1553759563412869122

A D.O. wciąż z rozrzewnieniem i tęsknotą wspomina swoje przechadzki po bejruckim „corniche” niedaleko portu, kiedy myślał, że jest to jedno z najpiękniej położonych i najbardziej fascynujących miast świata, mimo widocznych jeszcze na każdym kroku zniszczeń. Wspomina kafejki z wyśmienitą herbatą, bazary – suki, przepojone aromatem orientalnych przypraw, życzliwe, jowialne twarze ludzi, mądrych, wykształconych, z którymi swobodnie D.O. mógł rozmawiać po angielsku i po francusku…

I wina, jedne z najlepszych, jakie pił. I jedzenie, jedne z najlepszych, jakie jadł. Tam się nauczył, że nawet w najodleglejszym, najbardziej egzotycznym kraju, warto szukać restauracji libańskich: to pewniak.

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.