06.09.2022
1.
To jak już nie „kurwizja”, to jak będziemy nazywać to pełne nieczystości szambo? Ktoś? Coś?
2.
Ale, OK, daje jej miesiąc na zmianę D.O. złej opinii o nowej premier Zjednoczonego Królestwa.

Liz Truss jest konserwatystką. Ma 47 lat, od 12 lat jest posłanką, a od ośmiu ministrą, pod rządami trzech premierów. Do wczoraj była sekretarzem spraw zagranicznych. W czasie kariery politycznej wielokrotnie zmieniała swoje stanowiska i priorytety, starając się zadowolić swoich przełożonych, od umiarkowanego Camerona do aż nadto kolorowego nacjonalisty Johnsona. Najbardziej uderzającą zmianą w tym, co można nazwać „pragmatyczną podróżą Truss na szczyt”, było jej przejście od płomiennej Remainerki do zagorzałej zwolenniczki Brexitu. W 2016 r. Truss — ówczesna sekretarz ds. środowiska — przekonywała z pasją, by kraj pozostał w UE, ostrzegając, że opuszczenie jej byłoby „wielkim krokiem wstecz” w zakresie ochrony środowiska i zapoczątkuje „zmarnowaną dekadę” dla gospodarki Wielkiej Brytanii.

Jest żoną księgowego Hugha O’Leary, z którym ma dwie córki. Urodziła się w Oksfordzie i dorastała w Szkocji, a następnie w Leeds na północy Anglii. Spędziła też trochę czasu w Kanadzie, po czym, z opóźnieniem, wybrała wypróbowaną i sprawdzoną drogę do Westminsteru — ukończyła filozofię, politykę i ekonomię na Uniwersytecie Oksfordzkim. Postrzegana jest jako leseferystka. Jest współautorką wydanej w 2012 roku książki „Britannia Unchained”, która miała być dzwonkiem alarmowym dla nieproduktywnej Wielkiej Brytanii. Nazwała brytyjskich robotników „jednymi z najgorszych próżniaków na świecie” i ostro krytykowała młodych ludzi za to, że „bardziej interesują się piłką nożną i muzyką pop” niż ich indyjscy koledzy. Upiera się, że nie jest klonem Margaret Thatcher, ale nie powstrzymało jej to przed kradzieżą najlepszych strojów ostatniej konserwatywnej premier.

Obiecała obniżenie podatków „od pierwszego dnia”, usunięcie „przestarzałych” przepisów UE, które wciąż znajdują się w brytyjskim prawie gospodarczym.
Kluczowe postacie, które mają otrzymać ważne stanowiska w rządzie Truss, to współautor „Britannia Unchained”, pisarz Kwasi Kwarteng, instynktowny konserwatysta z małego okręgu, który zapewne zostanie ministrem finansów. Przyjaciółka, miłośniczka karaoke i koleżanka z gabinetu Therese Coffey, obecnie zajmująca się sprawami pracy i emeryturami, ważniejsze stanowisko. Rees-Mogg, zagorzały zwolennik Brexitu, może zostać sekretarzem ds. biznesu i energii (to zdaniem D.O. półgłówek).
Pokonany rywal i były kanclerz Sunak może, ale nie musi, dostać resort Pracy, ale po kimś, kto nazwał plan ekonomiczny Truss „niemoralnym”, nie należy się spodziewać, że skorzysta z propozycji.
I na koniec niespodzianka: pani kiedyś była Liberalną Demokratką. Tak, leseferystka z małego okręgu w młodości działała w centrolewicowej partii opozycyjnej, mówiąc na konferencji w 1994 r., że jest gotowa na zniesienie monarchii. To powinno przynajmniej dać jej coś, o czym mogłaby dziś porozmawiać z królową, gdy zostanie zaproszona do utworzenia nowego rządu w czasie obiadu w pałacu Balmoral.
3.
D.O. wyjechał do miasta załatwiać to i owo, aż tu nagle gigantografia informuje go, że „Maria jest z nami”. Obok są wymienione różne miejscowości, w których Maria miała się objawić, w tym Fatima, choć np. wyznawcy tego samego, żydowskiego Boga, muzułmanie, uważają, że akurat tam to objawiła się córka Proroka Mahometa. Czyli Fāṭima al-Zahrā, córka Muḥammada ibn ʿAbd Allāha i jego wyznającej do końca życia judaizm żony, arcybogatej Chadidży bint Chuwajlid.

A objawień Marii (prawdziwe imię żydowskie: Mariam) w Mejdugorie to nawet dość łatwowierny zazwyczaj Watykan (patrz Lourdes), nie zatwierdził, jako „prawdziwych”.
Jeszcze się D.O. nie nacieszył dobrą nowiną w sprawie niewidzialnej obecności Marii, aż tu zaatakował go kolejny billboard, dowodzący na podstawie wyssanych z palca danych zza oceanu, że 50% małżeństw cywilnych kończy się rozwodem, a gdy udzieli ich ksiądz-pedofil, to znacznie to tylko 33%. No, chyba, że małżonkowie razem chodzą do kościoła i razem się modlą: wtedy tylko promil.

Tutaj mamy do czynienia nie tylko z wierutną bujdą, ale i z błędnym założeniem, że rozwód to coś złego. Ludzie się nie rozwodzą z powodu błahostek, tylko dlatego, że życie w niedobranej parze staje się piekłem na ziemi. Z jakiego powodu przebywanie w piekle na ziemi miałoby być dla człowieka czymś właściwym i pozytywnym – tego D.O. nigdy nie zrozumiał. A mówi to z perspektywy 53-letniego związku z tą samą, wspaniałą dziewczyną.

4.
Politico (https://www.politico.eu/…/eu-plans-energy-prices-leyen…/): 5 WRZEŚNIA 2022
UE jest na dobrej drodze do wdrożenia historycznych interwencji na rynku energii, aby powstrzymać gwałtownie rosnące ceny. Rozważa wprowadzenie opłaty od nadmiernych zysków, a także wprowadzenie górnej granicy cen gazu. To wynika z dokumentu uzyskanego przez brukselskie biuro POLITICO .

W stolicach państw i ambasadach, eksperci z Komisji Europejskiej, pracowali przez weekend całymi dobami, by przyspieszyć plan interwencji kryzysowej w celu ochrony gospodarstw domowych i firm — a wielu przywódców ostrzega przed masowymi niepokojami społecznymi, jeśli ceny nie zostaną opanowane.
To tak, gdyby pani Meloni chciała znowu oskarżyć Unię Europejską o bezczynność w kwestii rosnących cen ropy i gazu (w dużej mierze wynik obrzydliwych spekulacji różnych obajtków z większości krajów UE), a Kasia chciała znów przyznać jej rację.

(https://www.bankier.pl/…/Orlen-chwali-sie-rekordowymi…
D.O. pisał o rekordowych zyskach BP i jeszcze jednej brytyjskiej firmy petrochemicznej. Ale rekordowe zyski czerpią wszystkie koncerny z tej branży, tylko nie po to kupiły sporą część mediów, żeby teraz o tym trąbić.
5.
Sąd w Moskwie odebrał Nowoj Gazietie licencję dla mediów drukowanych, skutecznie zakazując jej działalności w Rosji. To w 10 miesięcy po tym, jak Dmitrij Muratow redaktor naczelny tej bohaterskiej, demokratycznej gazety, zdobył pokojową nagrodę Nobla.
Rosyjska KRRiTV, tam nazwana po sowiecku „Roskomnadzor” oskarżyła publikację o niedostarczenie w 2006 roku dokumentów związanych ze zmianą właściciela.

Przemawiając przed sądem, Muratow powiedział, że orzeczenie było „uderzeniem politycznym, bez najmniejszej podstawy prawnej”. Zapowiedział, że gazeta się odwoła od wyroku.
To teraz już, Czytelniku, wiesz, jak wygląda mokry, mokrzusieńki sen Chłystka Gnojkowatego, powszechnie zwanego zerem, a przez wtajemniczonych – zerem naziolskim. (https://www.theguardian.com/…/moscow-court-revokes…).

6.
Papież Franciszek powiedział, że lekarz nie pozwala mu jechać do Rosji i na Ukrainę.
Papież powiedział to w wywiadzie dla CNN Portugal, który został wyemitowany wczoraj. We fragmencie opublikowanym na stronie internetowej nadawcy, zapytano Papieża o plany odwiedzenia Ukrainy i Rosji, by promować dialog w celu zakończenia wrogości między tymi dwoma krajami.

„W tej chwili nie mogę jechać, ponieważ po podróży do Kanady doszło do małej komplikacji z gojeniem kolana, a lekarz zabronił tego, mówiąc »nie możesz nigdzie jechać przed Kazachstanem« – powiedział papież.
7.
D.O. czyta, że Pieskow powiedział rosyjskiej, reżimowej agencji Interfax, że problemy z dostawami gazu do Europy przez Nord Stream będą trwały do czasu zniesienia sankcji uniemożliwiających konserwację maszynerii gazociągu. Zapytany, czy można stwierdzić, że kwestia tłoczenia gazu przez Nord Stream jest całkowicie uzależniona od sankcji i że dostawy zostaną wznowione dopiero po ich zlikwidowaniu lub złagodzeniu, odpowiedział „To właśnie sankcje uniemożliwiają utrzymanie odcinków, uniemożliwiają przemieszczanie się gazu bez odpowiednich gwarancji prawnych itd. – odpowiedział Pieskow. – To te sankcje, które nałożyły państwa zachodnie, doprowadziły do tego, co widzimy teraz”.

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
