22.09.2022
1.
D.O. nie ma nic do dodania w sprawie wystąpienia Putina. Pierwszy obieg przeanalizował je dokładnie. Zgodził się, że to oznaka słabości, a nawet desperacji. I że to niewiele zmieni w przebiegu tej wojny. Różnią się tylko oceny jego pogróżek użycia broni atomowej. Jedni sądzą, nawet w ramach jednej gazety, że blefuje, tak, jak blefował od dnia agresji (https://www.theguardian.com/…/vladimir-putin-previous…), inni, że tym razem te groźby należy wziąć poważnie (https://www.theguardian.com/…/putin-flirts-again-with…).

Biden wiedział, co mówi: „nie rób tego, nie rób tego, nie rób tego”. A wiemy, że Antkowi nie udało się zdradzić Rosjanom nazwisk wszystkich agentów NATO w Moskwie…
>>Putin przyznał, że jego poprzednie pogróżki były puste, skoro tym razem powiedział, że „to nie jest bluff”<<.
>>Putin znów flirtuje z ponurą perspektywą wojny jądrowej – tym razem może mówić poważnie<<.
Tu już trzeba zdać się na intuicję.
Czy ktoś z P.T. Czytelników ma ją szczególnie rozbudowaną? Potrafi jednoznacznie opowiedzieć się za którąś z dwóch interpretacji?
D.O. zazwyczaj ma.
Ale dziś pełza po ziemi i milczy.
2.
Właściwie tylko jedno D.O. chciałby dodać. W Rosji jest sporo porządnych ludzi, demokratów. Być porządnym człowiekiem w Rosji to akt bohaterstwa. Teraz zrobiło się dla nich jeszcze groźniej. Nie zamykajmy przed nimi granic.
Ponad 1300 osób protestujących przeciwko mobilizacji zostało aresztowanych. Mają zostać przymusowo wcieleni do wojska. Nie zapominajmy o nich, nie odwracajmy się.
Przed ambasadą rosyjską w Warszawie odbyła się demonstracja antyputinowska Rosjan, którzy tu znaleźni schronienie. Skandowali „Putin wróg Rosji (https://twitter.com/nexta_tv/status/1572659047534592000). Brawo!
Ale jest jeszcze jeden aspekt: jak wszyscy czytali – młodzi Rosjanie w wieku poborowym, czasem z rodzinami, czasem sami, starają się w tych godzinach za wszelką cenę wydostać się z Rosji.
Ilu z nich głosowało na Jedną Rosję? Ilu wznosiło „patriotyczne” okrzyki na wieść o inwazji na Ukrainę? A ilu szczerze i głucho nienawidzi Putina i autorytaryzmu?
Litwa ogłosiła, że będzie uciekinierów traktowała „indywidualnie”.
No, D.O. nie chciałby być w skórze tych, którzy zostaną od granicy Rosji odesłani.
Unio, jeśli jesteś, uderz trzy razy w stolik!
3.
A na TVP Kultura leci rosyjski serial. Mistrz i Małgorzata, dobry, ale rosyjski. To zapewne wina Tuska. W Końcu skrót Europejskiej Partii Ludowej EPL oznacza „Europejska Partia Putina”, jak wytłumaczyła Polakom ta sama TVP, a Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji powiedziała, że jej wolno.
4.
Jeszcze dwa dni demokracji we Włoszech. Potem wybory, które wygrają faszyści.
Wczoraj na pogrzebie jednego z nazistowskich działaczy, Romano La Russa radny regionu Lombardia, został sfilmowany z ręką wyciągniętą w faszystowskim pozdrowieniu (https://milano.repubblica.it/…/romano_la_russa…/…).

Taka właśnie przyszłość czeka Włochy.
Moje Włochy…
Romano La Russa jest bratem znacznie bardziej znanego polityka: Ignazio La Russa. Ignazio wespół z Giorgią Meloni w 2012 r. zakładał faszystowską partię „Fratelli d’Italia”. Wcześniej był działaczem faszystowskiego „Movimento Sociale Italiano”, a potem usiłującego zerwać z faszyzmem Sojuszu Narodowego (Alleanza Nazionale; rozleciała się w atmosferze skandalu po odkryciu przekrętów finansowych jego lidera).
A D.O. ma takie wspomnienie, że na konferencję prasową swego sojusznika w rządzie, Silvio Berlusconiego, do Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej przyszedł również Ignazio La Russa i coś rozrabiał, z kimś z Kolegów dziennikarzy się przepychał, więc D.O. wziął go w pół i wyniósł na korytarz, bo był wtedy w zarządzie Stowarzyszenia i czuł się odpowiedzialny za porządek.
Bądź jak D.O. Wynieś naziola.
5.
Sekretarz Partii Demokratycznej Enrico Letta apeluje: „25 września nie głosujcie na przyjaciół Putina”. Ale raczej jego apel wpadnie w pustkę.

La Repubblica od dnia obalenia rządu Mario Draghiego przez przyjaciół Putina z lewa i z prawa publikuje kompromitujące Meloni materiały, wypomina jej peany na cześć Mussoliniego, podręcznikowo faszystowskie przemówienie w Madrycie, na sabacie europejskich nazioli, w którym uczestniczył Ciul Krzywomordy i mówił, że „czuje się wśród przyjaciół”.
A słupki faszystki rosną, rosną, rosną, łańcuch przypina się do stóp…
6.
Przed rezydencją japońskiego premiera w Tokio starszy mężczyzna podpalił się na znak protestu przeciwko państwowemu pogrzebowi Shinzo Abe, byłego premiera i lidera rządzącej partii Liberalnej (https://www.asahi.com/ajw/articles/14724050). Abe zamordowany został przez młodego człowieka, którego matka była fanatyczną zwolenniczką Kościoła Zjednoczeniowego i przepisała mu cały swój majątek.

Mężczyzna, ugaszony przez przypadkowego policjanta, doznał oparzeń na całym ciele, ale pozostaje przytomny i w stabilnym stanie w szpitalu.
Przeciwnicy Abe twierdzą, że nie zasługuje na taką ceremonię z pieniędzy podatników, powołując się na wiele skandali, które nękały jego administrację i politykę bezpieczeństwa, która podzieliła naród.
Premier Kishida przebywa w Nowym Jorku na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Jego poparcie spada.
7.
Nie daje mi spokoju…
Czytam, że Woody Allen wycofuje się z reżyserowania, a ja nic nie piszę, bo nie mam czasu i energii. A przecież tyle mu zawdzięczam, na dobre i na złe. Śmiertelne nudy jak „Stardust Memories”, głupawe komedie, jak „Dyktator”, ale wiele znakomitych filmów, nieśmiertelnych powiedzonek i całkowite odnowienie wizji amerykańskiego aktora i aktorstwa.

Szukam szczegółów, bo mam wyrzuty sumienia i na szczęście znajduję informację, że „Woody Allen dementuje. Choć powiedział, że kręcony właśnie film Wasp22 będzie jego ostatnim, to wcale nie ma zamiaru się wycofywać (https://news.sky.com/…/woody-allen-has-no-intention-of…).
Umarł Tomek Wołek. W latach 90. Pracowaliśmy w jednej firmie, widywaliśmy się prawie codziennie, długo rozmawialiśmy. Powinienem napisać coś o nim, a nie mam czasu i energii. Praca, zobowiązania zdrowotne i biurokratyczne, problemy codzienności sprawiają, że nie dam rady. Był dobrym Kolegą w tym czasie, rozsądnym, opanowanym. Tylko te jego poglądy… Potem patrzyłem, jak ewoluowały, aż w końcu mogłem powiedzieć, że stoimy po tej samej stronie. Ale spotykaliśmy się już tylko sporadycznie, wymienialiśmy zdawkowe zdania. A zasłużył na mój szacunek, na słowa, które sprawiłyby mu przyjemność.

D.O. będzie znów kulawy.
8.
Badania sugerują, że złe sny w średnim wieku mogą być oznaką ryzyka demencji (https://www.theguardian.com/…/bad-dreams-in-middle-age…).
Badania pokazują, że osoby, które miały złe sny co najmniej raz w tygodniu, czterokrotnie częściej doświadczały pogorszenia funkcji poznawczych.

Ojojoj…
To przygotuj się, Czytelniku, że D.O. niebawem zacznie bredzić bardziej niż zwykle.

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

Jedyne co mnie nudzi w Twoich wpisach, to kronika Twojego chromania.
W związku z tym : – Mój niegdyś ulubiony zleceniodawca (wystawiennictwo) i przyjaciel, dr Mazurkiewicz bardzo nie lubił, jak znajomi próbowali wyłudzić darmowe diagnozy. Więc po cierpliwym wysłuchaniu anamnezy stawiał krótką diagnozę : „Za mało pier***isz”. Za drugim razem diagnoza była „za dużo pierd…sz”. Niby tylko mierny dowcip, ale może coś jest na rzeczy. Bo żaden ortopeda nie zaprzeczy , że ruchy jebalne są pożyteczną gimnastyką kręgosłupa.
Ja, z perspektywy czasu zastanawiam się czy za mój koszmarny kręgosłup nie odpowiada m.in. moja przeklęta wierność małżeńska. Próbowałem co prawda innych ćwiczeń. To było np. polecone mi przez znakomitego ortopedę dr Zwinogrodzkiego zawieszanie się na drążku i kołysanie na boki, podciąganie nóg itp. Na te dyski. Ale pewnie nie miałem potrzebnej wytrwałości. Ale ostatnio dowiedziałem się, że, wg badań jakiegoś amerykańskiego uniwersytetu ćwiczenia rozciągające, takie do granicy bólu, są tu równie skuteczne, a mniej męczące, niż trening siłowy. Co już mnie, staruchowi, coraz mniej dostępny.Więc próbuje. Trochę pomaga, z pewnością, bo po dwu tygodniach potrafię o prostych kolanach dotknąć dłońmi ziemi. Więc polecam. Najlepszego !