Andrzej Markowski-Wedelstett: Naprawa pękniętego tynku5 min czytania

()

08.10.2022

Rysa na ścianie może się okazać dużym kłopotem. W budynkach starych, dawno nie remontowanych, znajdujących się obok ruchliwych dróg, czy traktów kolejowych, narażonych na częste wstrząsy, zjawisko pękania tynku, murów, jest nagminne. Na terenach, na których są eksploatowane, względnie dawniej były, kopalnie, przedsiębiorstwa wydobywające z głębin ziemi potrzebne minerały, rozstępy na ścianach lub stropach mogą być nawet wstępem do katastrofy budowlanej. Likwidacja skutków tego typu zagrożeń jest trudna, wiąże się bowiem z zaradzeniem – przede wszystkim – ich przyczynom i z dużymi, na ogół, kosztami.

Często powstające pęknięcia powierzchniowe tynku mogą być spowodowane jego złą jakością wykonawczą, np. dobraniem niewłaściwego stosunku zastosowanej mieszanki. Bywa, że tynk pęka, ponieważ mur został zaatakowany korozją biologiczną lub gwałtownym zalaniem wodą w krótkim okresie dużej różnicy temperatury. Dwa ostatnie przypadki mogą stać się koniecznością zdjęcia z całej ściany, czy z jej fragmentu, dużej powierzchni tynku i, po zlikwidowaniu korozji, albo osuszeniu muru, nałożenia nowej jego warstwy.

W typowych blokach wielomieszkaniowych budowanych z tzw. wielkiej płyty lub w domach jednorodzinnych, wznoszonych podobną technologią, w których stropy i ściany stanowią konglomerat betonowych, wielkoprzestrzennych elementów, pęknięcia pojawiają się najczęściej w miejscach spoin tych elementów. Wypełnienie takich pęknięć samym gipsem lub innym rodzajem zaprawy tynkarskiej nie zdaje egzaminu. Po krótkim czasie w miejscu starej rysy, zlikwidowanego pęknięcia, pojawia się nowa, wymagająca kolejnego zreperowania.

Likwidacja skutków pękania tynków, czy murów, osuwających się z przyczyn opisanych na wstępie, wymaga specjalistycznych zabezpieczeń i remontów. Natomiast z typowymi pęknięciami tynku złej jakości lub występujących na spoinach powierzchni konstrukcyjnych, unikając znacznego wydatku zatrudniając firmowego specjalistę, można poradzić sobie samemu, nie posiadając znaczniejszej wiedzy o problemach budowlanych i przy pomocy stosunkowo niewielkich kosztów.

Powstawanie rysy, pęknięcia, czasem znacznej szerokości (mimo dobrej jakości materiałowej tynku), jest powodowane pracowaniem poddtynkowych powierzchni konstrukcyjnych budynku: wstrząsy, także ewentualne, prawidłowe osiadanie (równomierne), różnice temperatury, zmieniający się stopień wilgotności… Nieumiejętne wypełnienie pęknięcia spowoduje, że pojawi się ono ponownie w tym samym miejscu. Nie zaradzi takiemu zjawisku zakładanie szkody gipsem, czy masą cementową. Po związaniu i wyschnięciu tego typu zabezpieczenia, zaprawa, materiał twardy nieelastyczny, w krótkim czasie wykruszy się i może nie odpadnie całkowicie, ale w powierzchni, jaką zajmuje, uwidoczni kolejną szczelinę. Należy zastosować materiał, który w pewnym stopniu będzie amortyzować pracowanie sąsiadujących z pęknięciem powierzchni.

Dawniej, najprostszym sposobem, było wypełnianie szczeliny paskiem gazy (materiał bawełniany do produkcji bandaży) zanurzonego uprzednio w rozrobionym w wodzie gipsie. Tak wykonaną plombę wciskano w przestrzeń pęknięcia, następnie uzupełniano masą gipsową lub szpachlówką i – po przetarciu pacą bądź materiałem ściernym – malowano farbą, najpierw podkładową, potem – razem z resztą ściany lub sufitu – nawierzchniową. Materiałem amortyzującym była gaza. Ten rodzaj konserwacji wystarczał na nieco dłuższy okres estetycznego wyglądu powierzchni pomieszczeń, ale też po jakimś czasie nie zadowalał, pękanie odnawiało się, prace remontowe trzeba było powtórzyć.

W dobie bogacącego się asortymentu materiałów wykończeniowych i renowacyjnych, produkowanych na potrzeby budownictwa, problem pęknięć natynkowych można rozwiązać, stosując bardziej właściwe komponenty i akcesoria, dające lepsze i trwalsze niż dawniej rezultaty i efekty. Poniżej przykład sposobu takiego rozwiązania na poniższych rysunkach.

Rys. 1

Należy poszerzyć i wydmuchać z drobin tynku główne pęknięcie i zarysowania od niego odchodzące. Czynność tę można wykonać narożnikiem wąskiej szpachelki albo nożem, z ostro zakończonym brzeszczotem. Wnętrze pęknięcia i jego otoczenie pędzlem nasączyć wodą. W wilgotną przestrzeń pęknięcia wprowadzić masę gipsową lub – lepiej – silikonową i wygładzić ją na wysokości sąsiadującego tynku. Odczekać do wyschnięcia tego środka i na tak wykonaną plombę nałożyć taśmę z ażurowej włókniny polipropylenowej.

Na nałożoną na pęknięcie i jego okolice taśmę z włókna polipropylenowego można nakładać rozrobioną masę wypełniającą, wciskając ją szpachelką przez ażur taśmy do wnętrza szpary i rozprowadzając po brzegach na przestrzeni odkrytego tynku, wypełniając tym samym jego ubytek (uprzednio przetarty papierem ściernym).

Rys. 3

Po wyschnięciu masy wypełniającej pęknięcie, plombę i miejsca wokół niej, należy przeszlifować materiałem ściernym o grubości ziarna zbliżonej do faktury ściany. Tak naprawione pęknięcie ściany lub sufitu można pokryć farbą.

Andrzej Markowski-Wedelstett

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.