Jacek Pałasiński: Drugi obieg (457)13 min czytania

()

17.10.2022

1.

Co się tam D.O. będzie mądrzył. Choćby się napocił, to i tak nic mądrzejszego nie napisze, a na dodatek ma świadomość, że P.T. Czytelników to nie zainteresuje. A nie zainteresuje nie z powodu lenistwa czy niechęci, ale po prostu ogromna większość Polaków nic o Chinach nie wie, a im mniej wie, tym mniej jest sprawą zainteresowana. To mechanizm podobny do perspektywy nauczenia się nowego języka.

O kongresie chińskich, złowrogich bolszewików: https://www.reuters.com/…/chinas-xi-open-20th…/

Jednak zjazd chińskich komunistów jest zawsze ważny, a tych kryzysowych czasach „frontalnej konfrontacji demokracji z autokracją” (Joe Biden) jeszcze ważniejszy. Więc D.O. coś na ten temat zamieścić musi, ale tym razem wykorzysta doskonały komentarz BBC „Zero-Covid and zero solutions” („Zero covid, zero rozwiązań”) Stephena McDonella (https://www.bbc.com/news/world-asia-china-63274391):

Wielu ludzi w Chinach zwykle nie zwraca uwagi na te stałe, długie, przewidywalne przemówienia swoich przywódców. Jednak w tym roku szukali jakichkolwiek wskazówek, że surowe środki antycovidowe mogą po Zjeździe Partii Komunistycznej zostać złagodzone.

Krótka odpowiedź chińskiego przywódcy Xi Jinpinga brzmiała: nie. […]

Inne ogromne wyzwania, przed którymi stoi rząd, ale o których nie wspomniano, to: rosnące bezrobocie wśród młodzieży i kryzys na rynku nieruchomości.

Tymczasem to prawie dwugodzinne przemówienie było pełne standardowej retoryki partii i nie zawierało rzeczywistych rozwiązań problemów Chin.

Jeśli jesteś absolwentem uniwersytetu, który nie może znaleźć pracy w sektorze technologicznym po rządowych rozprawach z firmami tej branży, Xi Jinping wzywający cię do „podążania za wskazówkami Partii… dążenia do bycia nowym pokoleniem, budowania nowoczesnego socjalistycznego państwa” nie jest źródłem pocieszenia czy nadziei.

Największy aplauz, bez wątpienia wyreżyserowany, pojawił się, gdy pan Xi mówił o zjednoczeniu kontynentu z Tajwanem. Powiedział, że Pekin będzie zachęcał do współpracy gospodarczej z wyspą, że będzie dążył do zjednoczenia pokojowego, ale partia „nigdy nie obieca, że zrezygnuje opcji z użycia siły”.

Bronił także mocno krytykowanej ustawy o bezpieczeństwie państwowym w Hongkongu, która, jak powiedział, „przywróciła porządek w mieście”. [Gdy D.O. tam był na różne rzeczy narzekał, ale z pewnością nie na brak „porządku”, ty bolszewicki sutchysynu].

Podobnie usprawiedliwiał wyburzenie i przebudowę wielu meczetów w północnych chińskich prowincjach Ningxia i Xinjiang – gdzie mieszka głównie muzułmańska populacja – mówiąc, że religie muszą być tam „zorientowane na chińską” [wcześniej wyburzył lub przebudował setki kościołów, zwłaszcza w prowincji Wuhan]. […]

Jednak gdybyś obejrzał to przemówienie i nie miał pojęcia, co tak naprawdę dzieje się teraz w Chinach, miałbyś zniekształcony obraz rzeczywistości.

3.

D.O. doda, że rządy Xi charakteryzują się rosnącymi prześladowaniami mniejszości religijnych i etnicznych, zwłaszcza w Sinciangu, Tybecie i Mongolii Wewnętrznej.

Świetny komentarz BBC: „Zero covid, zero rozwiązań”.
Ale BBC jest w Chinach niedostępne, nawet w hotelach dla cudzoziemców.

Xi powiedział, że Chiny wstały z kolan, tj. „zwiększyły w ciągu ostatnich pięciu lat swoje globalne wpływy”. Zachwalił też decyzję o rozprawieniu się z ruchem prodemokratycznym w Hongkongu.

No, ale to, co zrobił w Hongkongu, stało się jednoznacznym dzwonkiem alarmowym dla Taiwanu, gdzie od zawsze pełza pewne zmęczenie nieustannym napięciem u granic i z trudem skrywana tęsknota za ponownym zjednoczeniem z macierzą. Chociaż oczywiście oryginalna ludność tej wyspy nie należała do dominującej etni Han i została przez stulecia zsinoizowana. Po rozprawie z demokracją w Hongkongu te sentymenty znikły, zastąpione przez determinację w obronie własnych granic i własnego sposobu życia.

W odpowiedzi na przemówienie Xi biuro prezydenta Tajwanu stwierdziło, że większość obywateli wyspy zdecydowanie odrzuca proponowane przed laty przez Pekin rozwiązanie 'jeden kraj, dwa systemy’. Rzecznik prezydenta, Chang Tun-han, zapowiedział, że nie będzie ustępstw w zakresie suwerenności terytorialnej, demokracji i wolności. Dodał, Tajwan nieodmiennie jest chętny do współpracy z Pekinem „zgodnie z zasadą racjonalności, równości i wzajemnego szacunku”.

I jeszcze: w swoim przemówieniu Xi pochwalał ideę rządów przez konsensus, mówiąc delegatom: „Musimy zaakceptować krytykę i nadzór ze strony ludu”. Tymczasem Pekin i cały kraj zostały zamknięte w żelaznym uścisku wielomilionowego, bezwzględnego aparatu bezpieki.

Po tym, jak samotny protestujący zawiesił transparenty anty-Xi na wiadukcie w Pekinie, na wszystkich wiaduktach w Pekinie stacjonują policjanci, pilnujący, by to się nie powtórzyło. Nb. człowiek, który te transparenty powiesił, został odszukany i został aresztowany. Chińczycy otrzymują stałe zakazy korzystania z mediów społecznościowych za karę za samo udostępnianie zdjęć z protestu.

3.

W liście do Kim Dzong Una prezydent Xi Jinping napisał, że „ważniejsze niż kiedykolwiek jest to, by Pekin i Pjongjang wzmocniły komunikację, jedność i współpracę” – poinformowały w niedzielę państwowe media Korei Północnej.

Jak czekista z czekistą, jak zbrodniarz ze zbrodniarzem.

List był odpowiedzią na gratulacje, które Kim wysłał na kongres.

4.

Nie posiadają się z radości grupy fanatyków katolickich: jeden z nich, Lorenzo Fontana został wybrany przewodniczącym Izby Deputowanych.

Gandolfini [lider antyaborcyjnej organizacji fundamentalistycznej]: „Fontana zadba o rodzinę naturalną. Polska i Węgry są przed nami”. https://www.repubblica.it/…/gandolfini_fontana…/…
Krucjata grup pro-life przeciwko aborcji i prawom LGBThttps://www.repubblica.it/…/rete_prolife_lorenzo…/… 

Rządu Giorgii Meloni jeszcze nie ma, jeszcze trwają personalne rozgrywki wewnątrzkoalicyjne, jeszcze nie przedstawiła listy ministrów prezydentowi Mattarelli, jeszcze prezydent Mattarella nie odrzucił niektórych, kontrowersyjnych nazwisk.

Ale działalność już zaczęli.

Od czego?

Od atakowania ludzi LGBT+ i od żądania całkowitego zakazu aborcji: „Polska i Węgry znacznie nas wyprzedziły” – mówi lider fundamentalistycznej organizacji „broniącej rodziny” „Family Day” (Z angielska z niewiadomych powodów; „Il giorno della famiglia” jakoś im nieswojo brzmiało).

D.O. czasami się natyka na dość fragmentaryczne opisy ponoć niezwykle bogatej i wpływowej, faszyzującej międzynarodówki fundamentalistów, do której ma należeć polski „Mordo Jurij”. To zazwyczaj godny podziwu wynik śledztw dziennikarskich ludzi takich jak Tomasz Piątek, czy Klementyna Suchanow.

Ale – do licha! – przecież faszyzm jest zabroniony, a fundamentalizm notorycznie niebezpieczny jest dla państwa i społeczeństw.

Czy za tę „międzynarodówkę” nie mogłyby się wziąć służby, najlepiej, jeśli połączone, państw Unii Europejskiej?

Oczywiście trudno się spodziewać, że w Polsce szajka zaaresztuje sama siebie, ale pozostałe kraje szeroko rozumianego Zachodu, mogłyby tej groźnej hydrze urżnąć parę głów?

Dla czystej samoobrony, bo ich działalność może być groźniejsza niż ruskie bomby.

5.

Administracja Bidena potępiła w sobotę prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmouda Abbasa za jego spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w zeszłym tygodniu na międzynarodowym szczycie w Kazachstanie, gdzie powiedział, że nie ufa już Stanom Zjednoczonym.

Biały Dom „rozczarowany” umizgami Abbasa do Putina. Nasza szajka umizguje się jednocześnie do Waszyngtonu i do Ramalli. Zabawne, nieprawdaż?
No, ale szajkowe IQ snuje się gdzieś na poziomie niebyt rozgarniętego barana. 

„Byliśmy głęboko rozczarowani uwagami prezydenta Abbasa skierowanymi do prezydenta Putina” – powiedział rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA. „Putin jest daleki od typu międzynarodowego partnera potrzebnego do konstruktywnego rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Rosjanie opowiadają się za sprawiedliwością i prawem międzynarodowym” (https://www.jpost.com/breaking-news/article-719787).

„Palestyńczycy nie ufają Ameryce. Nie ufamy jej, nie polegamy na niej i pod żadnym pozorem nie możemy zaakceptować faktu, że Ameryka jest jedyną stroną w rozwiązywaniu problemu” – powiedział Abbas Putinowi podczas Konferencji nt. Współdziałania i Środków Budowy Zaufania w Azji (CICA) w Kazachstanie.

Abbas powiedział, że jest „całkowicie zadowolony” ze stanowiska Rosji wobec narodu palestyńskiego. „Rosja trzyma się sprawiedliwości i prawa międzynarodowego i to nam wystarczy” – powiedział.

D.O. pozwoli sobie przypomnieć, że p. Abu Mazen (to pseudonim bojowy, nazywa się Mahmoud Abbas), był z honorami przyjęty przez lokatora Pałacu Namiestnikowskiego bardzo przypominającego Nikodema Dyzmę. Lokator obiecał b. skarbnikowi Jassera Arafata duże polskie inwestycje w Autonomię Palestyńską w Judei i Samarii (zwanych „Zachodnim Brzegiem Jordanu”), a p. Abbas obiecał, że wyznaczy na polskie inwestycje specjalną strefę ekonomiczną.

I co: który z szajki już zainwestował w tego przypupaska Putina?

6.

Jest przedmiotem bólu D.O. to, że polskie media ledwo to odnotowały i przeszły dalej, do porządku dziennego. Oczywiście, jest tyle dowodów zbydlęcenia Rosjan, że ten kolejny w tej serii epizod może wielu nie poruszać. D.O. porusza i to bardzo. Oto bowiem rosyjscy żołnierze zastrzelili w jego domu ukraińskiego dyrygenta Jurija Kerpatenkę, który odmówił pokierowania koncertem, który „w zamierzeniu okupantów miał dowodzić »spokojnego życia« w Chersoniu”. Ministerstwo Kultury Ukrainy potępiło tę zbrodnię. „W koncercie miała wystąpić orkiestra kameralna Gileya, której głównym dyrygentem był Kerpatenko, ale on »kategorycznie odmówił współpracy z okupantami« – czytamy w oświadczeniu ministerstwa. Kerpatenko był także głównym dyrygentem Teatru Muzycznego i Dramatycznego im. Mykoły Kulisza w Chersoniu.

Rosyjskie wojsko zabiło ukraińskiego muzyka za odmowę wzięcia udziału w koncercie w Chersoniu
https://www.theguardian.com/…/russian-troops-kill…
W Chersoniu zabity dyrygent, który odmówił współpracy z Rosjanami.
https://www.repubblica.it/…/ucraina_kherson_russi…/… 

Kiedy Niemcy podeszli w 1941 r. pod Moskwę, Stalin wydał rozkaz, by w pierwszym rzędzie ewakuować solistów Teatru Bolszoj – śpiewaków, baletników, dyrygentów, muzyków i techników.

Nawet ten zatwardziały masowy morderca wiedział, że ten poziom sztuki osiąga się przez pokolenia. Utrata artystów oznaczałaby wyjałowienie rosyjskiej kultury na dziesięciolecia, jeśli nie na stulecie.

Dzisiaj, w Polsce, dzięki coraz bardziej kościółkowej radiowej Dwójce, już wiemy: kultura ukraińska jest wielka, należy do światowej czołówki. Niestety, D.O. nie wie nic o ukraińskich sztukach plastycznych, ale jeśli chodzi o muzykę i literaturę – chapeau bas!

Dwadzieścia lat temu, D.O. nakupował sobie w Kijowie i we Lwowie – bez przekonania, ale za grosze – płyty ze współczesną muzyką i operą ukraińską.

Po przyjeździe do domu, do Rzymu, puścił to sobie i szczęka mu opadła! I wlókł ją po podłodze jeszcze przez długie miesiące.

No, ale minęło 20 lat i trochę zapomniał. Teraz, paradoksalnie, wojna i wzloty szlachetnego ducha Dwójki sprawiły, że ta wiedza o gigantycznym poziomie ukraińskiej muzyki jest powszechnie dostępna. D.O. gorąco namawia do zapoznania się z nią: nie sądzi, by ktokolwiek pożałował.

7.

Być może P.T. Czytelnicy słyszeli o buncie i pożarze w osławionym więzieniu Evin w Teheranie. Na filmikach udostępnianych w mediach społecznościowych słychać strzały i eksplozje. Media piszą o 4 zabitych i 61 rannych.

Bunt i pożarze w osławionym więzieniu Evin w Teheranie. Zza murów dochodził śpiew i okrzyki „śmierć dyktatorowi”. VIDEO: https://www.bbc.com/news/av/world-middle-east-63273749 

Ale nie tylko: zza murów dochodził także śpiew i okrzyki „śmierć dyktatorowi”.

Zobaczcie i posłuchajcie: https://www.bbc.com/news/av/world-middle-east-63273749

W więzieniu tym znajdują się również niedawno aresztowani uczestnicy ulicznych protestów, jakie ogarnęły cały kraj po śmierci Mashy Amini 32 dni temu.

8.

Podobno nowe „Regionalne Zgrupowanie Żołnierzy”, czyli wspólna, rosyjsko-białoruska formacja wojskowa, ma się zajmować „uszczelnieniem” granic Białorusi, aby Rosjanie, zwłaszcza ci z powołaniem do wojska, nie mogli uciekać przez tę część zbira (https://www.repubblica.it/…/esercito_russo…/…). A ZBIR to skrót od oficjalnej nazwy Związku Białorusi i Rosji. Nie można było wynaleźć lepszego akronimu dla tandemu Putin-Łukaszenka.

9.

Firma Better Shelter stworzyła tysiące domów w płaskich paczkach w stylu Ikei dla uchodźców na całym świecie. Wspierana przez Fundację Ikea, organizacja charytatywna ma na celu zastąpienie płóciennych namiotów, w których muszą mieszkać miliony przesiedleńców.

Obejrzyjcie, dzięki szajce i naziolom to już niedługo może być waszym miejscem zamieszkania: https://www.bbc.com/news/av/stories-63256323 

Jak się szajka postara, to taki domek może stać się niedługo waszym miejscem zamieszkania…

Obejrzyjcie, proszę, filmik: https://www.bbc.com/news/av/stories-63256323

A jeśli przypadkiem jest wśród was jakiś milioner o gołębim sercu (podobno tacy się trafiają po nawróceniu na człowieczeństwo), to możecie sfinansować jeden, albo więcej, dowolną ilość. Nie są drogie. Jeszcze parę lat temu byłoby to ok. 6000 zł, dziś, dzięki szajce, to już 10 tysięcy.

Różności

Tylko dlaczego, o „Wyborczo”, pixelujesz zdjęcia pozostałych zakazanych mord faszystowskich?
Faszyzm jest w Polsce prawnie zakazany! https://wroclaw.wyborcza.pl/…/7,35771,29020632,IPN-chce… 
To jest super! Przeczytajcie koniecznie! https://wyborcza.pl/…/7,154165,28809128,jak-robic-swoje… 

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.