17.11.2022
1.
Ludzie gryzą chleb, gryzą, i gryzą i stąpają ciężko po ziemi i nie latają. To jest latają, ale tylko w snach. Gdzieś w środku człowieka musi tkwić ptak, skoro latają w snach.

Badanie opublikowane w czasopiśmie Human Reproduction Update sugeruje, że średnie stężenie plemników spadło z szacunkowych 101,2 mln na ml do 49,0 mln na ml w latach 1973-2018 – spadek 51,6%. Całkowita liczba plemników spadła o 62,3% w tym samym okresie.
Połączywszy to z badaniami, dowodzącymi, że średni IQ dość gwałtownie spada od połowy lat 70. ubiegłego stulecia, wygląda na to, że ewolucja zmieniła się w dewolucję.
https://www.theguardian.com/…/humans-could-face…
No i dobrze. Ziemia musi się jakoś bronić.
Ale nawet w snach nie wiedzą, dokąd latają.
Czasem, w snach, mają siedmiomilowe buty, robią kroki ogromne, odbijają się jedną nogą, a potem – hop! – lecą nad ziemią i później na nią opadają. Opadają, by się odbić i zrobić następny, siedmiomilowy krok.

Ale nawet w snach nie wiedzą, dokąd tak kroczą.
Gdzieś, w środku człowieka, musi tkwić jakaś pustka, skoro nie wiedzą, dokąd latają i dokąd kroczą.
O, jakże niedoskonałym stworzeniem jest człowiek!
2.
O, jakże irytujące są czarownice, czarownice, a raczej jędze!
Po czym poznać jędzę?
Och tak, czasami po haczykowatym nosie i bezzębnej jamie ustnej, ale to rzadko.
Najłatwiej jest poznać jędzę po głosie. Świdrującym, przeszywającym, bardzo denerwującym głosie. Od razu wiesz, że jędza tobą pogardza, ma cię za idiotę, istotę niższą, traktuje cię z góry, jak nauczycielka zapóźnionego ucznia.
„Zabierz zakupy oraz paragon fiskalny”, krzyczą jędze na wyrywki. Potem powtarzają to, co kilka sekund, zabierz, zabierz, zabierz się stąd razem ze swoimi, durniu, zakupami, i nie zapomnij, debilu, swojego za…kichanego paragonu fiskalnego!
O, jakże niedoskonałym stworzeniem jest człowiek!
3.
Są też demony. Różnie to drzewiej bywało, ale teraz skupiły się na portalach internetowych i, ilekroć na nie wchodzisz, rzucają w ciebie ciasteczkami, całą masą ciasteczek. Musisz za każdym razem odhaczać, że ich nie chcesz, żeby sobie swoje ciasteczka wsadzili i jakiś otwór. Dobre duchy, tam i sam, zwłaszcza za granicą, wymyślili przycisk „deny all”, odrzuć wszystkie, ale to rzadki luksus. Przeważnie musisz przewijać i klikać, przewijać i klikać. A jak już odklikniesz i naciśniesz „zapisz ustawienia”, to i tak nie masz pewności, czy rzeczywiście demony ze swoimi ciasteczkami się od ciebie odwalą.
A ostatnio, te najgorsze, te najbardziej pazerne, krwiopijcze, wymyśliły szantaż: albo klikniesz „allow all” – zezwól na wszystkie ciasteczka posypane ostrą przyprawą, albo cię tu nie wpuścimy i nie będziesz mógł przeczytać interesującej cię informacji, zostaniesz, jak Rosja, pariasem bez wiedzy o świecie. I, co gorsza, nie będziesz mógł napisać kolejnego odcinka D.O.
O, jakże złym stworzeniem jest demon!
4.
Dekalog wg Jana Hartmana, zamieszczony w ostatniej „Polityce”:

https://hartman.blog.polityka.pl/…/dekalog…/…
1. Będziesz czynił, co w twojej mocy, aby dopomóc tym, których życie jest zagrożone bądź znajdą się w wielkiej opresji.
2. Będziesz kierował się w swym postępowaniu dobrem innych ludzi, szacunkiem dla ich praw oraz współczuciem dla ich cierpień – nawet wtedy, gdy będą ci obcy.
3. Będziesz starał się wykonać to, do czego się zobowiązałeś bądź do czego zobowiązały cię prawa, obyczaje i zadzierzgnięte z innymi stosunki, jednocześnie wystrzegając się wszelkiej nielojalności i nieuczciwości.
4. Nie śmiesz nikogo poniżać, karać, stawiać w gorszym położeniu dlatego, że nie podziela twoich wierzeń bądź różni się od ciebie z racji urodzenia, żywionych przekonań, skłonności i zamiłowań.
5. Nie będziesz się wywyższał, uważając cudze wierzenia za głupstwo, legendę, wypaczenie lub zaledwie drogę prowadzącą do tego, w co ty sam wierzysz.
6. Nie będziesz się chełpił, że ty i twoi współwyznawcy kochają bliźnich bardziej, niż potrafią kochać inni, ani że posiadacie od nich większe i doskonalsze cnoty. Albowiem jest to pycha zaprzeczająca i miłości, i cnocie.
7. Nie będziesz domagał się, aby inni przyjmowali twoje przekonania i byli im posłuszni, nawet gdy sam jesteś przeświadczony, że jako nakazane przez bóstwo obowiązują one wszystkich ludzi.
8. Nie będziesz nawracał innych na swoją wiarę, grożąc im pośmiertną karą w razie odmowy przyjęcia twoich wierzeń.
9. Nie będziesz domagał się od niepodzielających twojej wiary specjalnych praw, dóbr materialnych, pieniędzy ani posłuszeństwa twoim przekonaniom.
10. Będziesz szanował wierzących w stwórczego Ducha i nie będziesz im urągał, modląc się do rzeczy lub człowieka, który miałby być tożsamy ze Stwórcą.
5.
A one stoją, z pochyloną głową, stoją, mimo drugiej połowy listopada, stoją w zielonej trawie i jedzą. Nie rozglądają się krowy i konie dokoła, nie myślą: „jak tu pięknie”, albo „jakie to szczęście, że nie ma szronu, że trawa nie stwardniała od mrozu, jak wspaniale, że nie trzeba parzyć warg śniegiem, żeby ją spodeń wyciągać drętwiejącymi zębami”.
W ogóle nie wydają się myśleć o niczym, nie stresują, nie rozważają zagadek nieskończonego wszechświata ni misterium śmierci i reinkarnacji. Stoją z opuszczonymi głowami i gryzą, gryzą, gryzą…
O, jakże niedoskonałym stworzeniem jest człowiek!
6.
Co za ulga! „Jak to dobrze, że zabijają nas Ukraińcy i to przez przypadek, a nie Rosjanie” – słychać. Tak, to gorycz przemawia przez D.O.
D.O. wydaje się podejrzane, że wszyscy tak pospiesznie stwierdzili, że to było ukraińskie S-300. Bez śledztwa, bez zdjęć resztek pocisku, tabliczek znamionowych, bez zapisu trajektorii, którą rzekomo zapisał amerykański awacs, ale nie uprzedził wojska Polskiego, że coś na nas leci.
Departament Stanu mówi, że „nie ma dowodów, by podważać wstępne śledztwo Polski”.

Śledztwo, przeprowadzone przez szajkę!
Tę samą, która wczoraj, nielegalnie, przeforsowała w Sejmie poprawkę, pozwalającej jej się zadłużać ponad dopuszczony konstytucyjnie limit!
No „śledztwo” takich ludzi musi być szalenie wiarygodne…

Zwłaszcza, że zdjęcia z miejsca wybuchu mogą wzbudzić wątpliwości i istotnie wzbudzają, czy to rzeczywiście mogła być S-300, która zrobiła taki lej? I że nie wybuchła głowica – mówią – tylko resztki paliwa stałego – mówią…
Zwłaszcza, że Ukraińcy nadal twierdzą, że to była rakieta wystrzelona z okolic Brześcia i że mają na to dowody, ale nikt ich od nich nie żąda. D.O. z oddechem ulgi jeszcze trochę poczeka.
Na wyniki śledztwa kogoś bardziej wiarygodnego od szajki.
Z tego tragicznego incydentu wypływają różnie wnioski.
Pierwszy to taki, że nie wolno przyzwyczajać się do wojny. A ona nam spowszechniała, nauczyliśmy się żyć koło niej, tak, jak z obojętnością przyjmowaliśmy wojny w Afganistanie, Iraku, Jemenie, Somalii… No nie. Wojna jest potwornością, do której nie wolno nam się przyzwyczaić. OK, idą święta, reklamy już nas bombardują, wprawiają w stan podniecenia, wyrabiają w nas socjotechnicznie poczucie świątecznych obowiązków, sprawiają, że przestajemy się liczyć z naszymi topniejącymi z powodu szajkowej inflacji pieniędzmi.

Swoją drogą, ciekawe na kogo ci gentlemani głosują?
https://konkret24.tvn24.pl/…/rosyjska-propaganda…
Drugi to taki, że musimy chuchać i dmuchać na nasze sojusze, sprawiać codziennie, co godzinę, by były one żywe, autentyczne, zobowiązujące. Wyciągnąć nauki z roku 1939. A to wymaga odsunięcia od władzy tych, którzy zdewastowali pozycję międzynarodową Polski, sprawili, że stała się „państwem-pariasem”.
Trzeci to taki, że to nie jest tylko wojna Ukrainy z imperium zła. Ta wojna dotyczy całego świata, a zwłaszcza Europy, że nieoczekiwanie może wtargnąć do domów każdego i każdej z nas. Im dłużej trwa, tym większe prawdopodobieństwo owego wtargnięcia. Potrzebna jest dalsza mobilizacja świata przeciwko imperium zła.
Czy będziemy umieli z tych wniosków wyciągnąć naukę?
7.
Na zakończenie G20 na Bali można odtrąbić zwycięstwo USA Joe Bidena: dokument końcowy potępia wojnę, która „pogarsza kruchość gospodarki”. Chiny, Indie i Arabia Saudyjska sprzeciwiły się temu sformułowaniu. Można więc powiedzieć, że izolacja Putina rośnie, ale nie jest kompletna. O ile Chiny grają na własny rachunek i chodzenie z Putinem za rączkę może być im czasowo użyteczne, o tyle nacjonal-religijny rząd Narendry Modiego w Indiach robi to z pobudek ideologicznych. Czuje wspólnotę ideową z faszystowskim reżimem moskiewskim.

Fakt, że potępienie Rosji i jej wojny znalazło odbicie w komunikacie prasowym jest doniosły, bo choć rakieta z Przewodowa była prawdopodobnie ukraińska, to incydent ten pokazuje, jak pilna jest mobilizacja w celu znalezienia rozwiązania konfliktu, zanim wciągnie on cały świat w niewyobrażalne niebezpieczeństwa i konsekwencje.
Nie trzeba dodawać, że Rosja dokumentu końcowego w takim brzmieniu nie podpisała.
G20 podjęło kilka ważnych decyzji, które również można uznać za sukces USA. W sprawie klimatu potwierdzone zostało zobowiązanie do ograniczenia wzrostu temperatury do 1,5 stopnia. W sprawie zduszenia inflacji zalecono, by banki rygorystycznie kontynuowały restrykcyjną politykę wysokich stóp procentowych.
8.
Kamery jednej z telewizji, obecnych na G20 na Bali niespodziewanie podpatrzyły, jak Xi Jinping ochrzania premiera Kanady Justina Trudeau. „Wszystko, o czym rozmawialiśmy wczoraj, wyciekło do gazet. To niestosowne, nie tak przebiegała rozmowa”. Jinping jest wyraźnie zirytowany, dużo gestykuluje. Bardzo rzadko można zobaczyć chińskiego przywódcę w takim stanie.

Spotkali się dzień wcześniej na 10-minutowym spotkaniu dwustronnym, podczas którego przywódca z Ottawy wyraził „poważne obawy” dotyczące chińskich infiltracji w Kanadzie.
– „Wierzymy w wolny, otwarty dialog. Będę kontynuował konstruktywną pracę, ale będą rzeczy, w których się nie godzimy” – odpowiada Trudeau Xi Jinpingowi.
– „Jeśli jesteś szczery, możemy się porozumieć. Inaczej jest trudno. Najpierw stwórzmy warunki”, odpowiada Xi, po czym trochę nerwowo ściska Trudeau dłoń z wymuszonym półuśmiechem na twarzy i wychodzi.
Stosunki między Chinami a Kanadą były napięte od 2018 r., kiedy w Vancouverze aresztowano „Lady Huawei”, a następnie aresztowano za rzekome szpiegostwo w Chinach dwóch obywateli Kanady, Micheala, Kovriga i Spavora, którzy zostali zwolnieni w zeszłym roku.
Wygląda na to, że się nie poprawią.
Trudeau, super gość, ma jedną przywarę: za dużo chlapie językiem na temat poufnych rozmów. Już jedną taką wykręcił podczas G20 w Nowej Szkocji w Kanadzie. Wtedy tym, który go zmieszał za to z błotem był Donald Trump.
9.
Słowo o debiucie pana premier Giorgii Meloni (biuro premiera wysłało okólnik do parlamentarzystów i – pośrednio do mediów – że należy na nią mówić „signor presidente del Consiglio dei Ministri”).
Pani Meloni przyjechała z córeczką i opiekunką do niej i krytykujących ją za to objechała, że „sposób, w jaki się opiekuje swoją córką to jej prywatna sprawa”.
Miała godzinną rozmowę z Bidenem, niewiele krótszą z Xi Jinpingiem.
Z Macronem – lodowate spojrzenia po aferze z odesłaniem statku z uchodźcami z Sycylii do Tulonu.
Bidenowi powiedziała, że jest za NATO i że rakieta, która spadła pod Hrubieszowem to i tak w końcu jest winą Rosji.
Xi Jinpingowi – że bardzo chętnie przystąpi do jego „Inicjatywy Pasa i Drogi”, choć świat już wie, że ten pas służy do zaciskania go na szyi krajom biednym i bogatym.
Ale Pekin pozostaje bajecznym mirażem dla faszystów: stanowi alternatywę dla znienawidzonej Unii Europejskiej i nadzieję na wycyckanie Chin z pieniędzy. Chwilowo z popuszczaniem rzemieni mieszka chińscy komuniści nie są tacy wyrywni. Ale miraż pozostaje.
Czy D.O. wspominał już, że Meloni jest bardzo cwana? Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek zapala z zadziwiającą swobodą…
10.
Zgodnie z oczekiwaniami Trump ogłosił, że startuje w wyborach prezydenckich w 2024 roku. Biały Dom ma plan – pisze New York Times. D.O tłumaczy jego obszerne fragmenty.

„Po ogłoszeniu przez Donalda J. Trumpa, że oficjalnie ubiega się o odzyskanie Gabinetu Owalnego, który – twierdzi fałszywie – został mu skradziony, prezydent Biden jest gotowy do wdrożenia tego, co niektórzy z jego czołowych doradców nazywają »projektem Trump«.
Pan Biden spędził większość zeszłego roku, wprowadzając przerażającą twarz do programu „ultra-MAGA”, celując w republikańskich senatorów, gubernatorów i stanowych deputowanych. Teraz ponownie skupi się na swojej dawnej i przyszłej fobii — samym panu ‘Make America Great Again’.
Wewnątrz zachodniego skrzydła niewielka grupa doradców prezydenckich pracowała nad opracowaniem planu, w jaki sposób pan Biden i Biały Dom zareagują na to, co, jak się spodziewają, będzie ciągłym strumieniem inwektyw ze strony byłego prezydenta. …
Trump rozpoczął ataki niemal natychmiast w swoim przemówieniu we wtorek wieczorem, ogłaszając swoją kandydaturę na prezydenta, narzekając na „Bidena i radykalnie lewicowych szaleńców, którzy zrównali nasz rząd z ziemią”.
Doradcy twierdzą, że Biden będzie nadal podkreślał swoje przekonanie, że Trump stanowi zagrożenie dla demokracji. Ale jego polityczni doradcy są zdeterminowani, by pokazać, że cztery lata panowania Trumpa nie przyniosły narodowi amerykańskiemu rzeczywistych osiągnięć.
We wtorek, zaledwie kilka godzin przed ogłoszeniem Trumpa, polityczne konto Bidena na Twitterze opublikowało wideo, w którym kpi się z twierdzeń byłego prezydenta, że robi coś z rozpadającą się infrastrukturą kraju. Wideo zatytułowane „Różnica między mówieniem a robieniem” pokazało, że Biden podpisuje ustawę o infrastrukturze o wartości 1 biliona dolarów, zestawione z kompilacją klipów, na których były prezydent używa słowa „infrastruktura”.
W trakcie przemówienia pana Trumpa konto na Twitterze opublikowało kolejny film, zatytułowany ‘Donald Trump zawiódł Amerykę’, pokazujący sceny z zamieszek na Kapitolu z 6 stycznia 2021 r.
Wysiłki mające na celu skoordynowanie reakcji Trumpa obejmowały miesiące badań prowadzonych przez Anitę Dunn, jedną z czołowych strategów ds. personelu w Białym Domu.
Biden powiedział w zeszłym tygodniu, że zamierza kandydować w 2024 r., ale porozmawia z rodziną, zanim ogłosi decyzję na początku przyszłego roku.
Mimo to urzędnicy stwierdzili, że obecność Trumpa w wyścigu zmotywuje go do ponownego startu. Biden postrzega swojego poprzednika jako zagrożenie, które należy powstrzymać. Regularnie zauważa, że jest jedyną osobą, która kiedykolwiek pokonała Trumpa, co sugeruje, że miałby największe szanse, aby zrobić to ponownie. Publicznie powiedział, że ‘nie byłby rozczarowany’, gdyby zmierzył się z Trumpem w rewanżu.
Biden był zachęcony lepszymi niż oczekiwano wynikami wśród Demokratów podczas wyborów śródokresowych. Jednak według sondaży sam pozostaje głęboko niepopularny i stoi w obliczu politycznych przeciwności: gospodarki wciąż targanej inflacją, pogłębiającej się wojny w Europie i ciągłych pytań, czy nie jest za stary na kolejną kadencję.
W zeszłym roku, gdy zbliżały się wybory śródokresowe, Biden coraz bardziej koncentrował się na ruchu Trumpa.
Zaatakował ‘300 dyskryminujących ustaw’ uchwalonych przez republikańskie parlamenty. Zaatakował gubernatora Teksasu za śledztwo w sprawie rodzin transpłciowych. Oskarżył Rona DeSantisa, republikańskiego gubernatora Florydy, o zakazanie książek. Zaatakował też Ricka Scotta, stanowego republikańskiego senatora, za tajny spisek mający na celu podniesienie podatków dla Amerykanów.
W Narodowym Komitecie Demokratów urzędnicy mieli oko na byłego prezydenta, nawet po tym, jak wyjechał z Waszyngtonu do swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie. Partia zgromadziła około 40 analityków, aby skatalogować każde przemówienie, wystąpienie w radiu, wystąpienie w telewizji i artykuł w gazecie, w którym występuje Trump i inni republikańscy kandydaci, starając się zebrać jak najbardziej kompleksowe dossier przeciwko byłemu prezydentowi i Republikanom.
We wtorek Democratic National Comitee ogłosił, że zacznie zatrudniać pracowników w New Hampshire na Florydzie i innych stanach, by pociągnąć republikańskich kandydatów na prezydenta, takich jak Trump, do odpowiedzialności za to, co mówią, gdy rozpoczynają kampanię na rzecz Białego Domu w 2024 r. […]
Przedstawiciele partii powiedzieli, że będą nadal obnażać działania innych potencjalnych kandydatów republikańskich, w tym DeSantisa, i długoletnich zwolenników Trumpa, takich jak Tucker Carlson, prawicowy prezenter Fox News i Mike Lindell, właściciel MyPillow, który poparł twierdzenia Trumpa o oszustwach wyborczych.
Ale Trump to szczególny przypadek.
Biden od dawna mówi, że jego kampania prezydencka w 2020 r. była motywowana przez pana Trumpa. W filmie zapowiadającym swoją kampanię w 2019 r. Biden ostro skrytykował swojego rywala za twierdzenie o „moralnej równorzędności między tymi, którzy szerzą nienawiść, a tymi, którzy mają odwagę się jej przeciwstawić” po wiecu białej supremacji w 2017 r. w Charlottesville w Wirginii.
Ale jako prezydent, Biden często próbował ignorować człowieka, którego nazywa „byłym facetem”. Formalne wejście Trumpa do wyścigu może położyć kres powściągliwości Bidena, ponieważ niektórzy Demokraci niezmiennie będą go naciskać, by głośno i wielokrotnie wzywał Trumpa.
Były prezydent i stworzony przez niego ruch MAGA (Make America Great Again) były głównymi tematami wyborów śródokresowych, nawet bez formalnego ogłoszenia jego kandydatury przez Trumpa.
Biden i Demokraci wykorzystali decyzję o uchyleniu przez nominowanych przez Trumpa sędziów SN wyroku Roe vs Wade, eliminującej konstytucyjną ochronę aborcji do zniechęcenia jego wyborców.
Wieloletnia obrona National Rifle Association przez Trumpa znalazła się pod coraz większą obserwacją po strzelaninach, w tym wśród dzieci ze szkół podstawowych w Uvalde w Teksasie.
A Demokraci zawsze planowali skupić się na wysiłkach byłego prezydenta, by unieważnić wybory w 2020 r., a zwłaszcza na jego działaniach związanych z atakiem na Kapitol z 6 stycznia.
Nie jest jasne, w jakim stopniu Trump utrzymuje republikańskich polityków i wyborców w żelaznym uścisku, którym tak skutecznie posługiwał się przez cztery lata w Białym Domu.
Większość negacjonistów wyborów, którzy prowadzili kampanię, powtarzając pretensje Trumpa z 2020 r., została pokonana – choć nieznacznie – przez Demokratów, którzy argumentowali, że Amerykanie powinni odrzucić program byłego prezydenta. …
Tymczasem sam Biden jest coraz bardziej przekonany, że jego misja usunięcia Trumpa z urzędu – i trzymania go z dala od Białego Domu – jeszcze się nie skończyła. …
Po przemówieniu Trumpa we wtorek wieczorem reporter podróżujący z prezydentem na szczyt Grupy 20 na Bali w Indonezji zapytał Bidena, czy ma reakcję na ogłoszenie tej kandydatury. Pan Biden … spojrzał na swojego odpowiednika i obaj mężczyźni uśmiechnęli się.
„Niekoniecznie” – powiedział Biden.

11.
Amerykańskie i europejskie startupy ścigają się, aby opracować nowe akumulatory przy użyciu dwóch powszechnie dostępnych, tanich materiałów – sodu i siarki – które mogą zmniejszyć dominację Chin w dziedzinie baterii, złagodzić zbliżające się wąskie gardła w dostawach i doprowadzić do masowego rynku pojazdów elektrycznych (EV).
Dzisiejsze pojazdy elektryczne są zasilane akumulatorami litowo-jonowymi — w większości wykonanymi z litu, kobaltu, manganu i wysokiej jakości niklu, których ceny gwałtownie wzrosły.
Problem w tym, że nowe baterie sodowo-jonowe nie przechowują jeszcze wystarczającej ilości energii, a ogniwa siarkowe mają tendencję do szybkiej korozji i nie działają długo. W każdym razie kibicujcie, proszę, P.T. Czytelnicy, Synowi D.O., który takimi startupami właśnie się zawodowo zajmuje. (Reuter: https://www.reuters.com/…/ev-battery-makers-race…/)
A ponadto…

Podobno jedyną częścią ciała człowieka, która się nie zmienia, jest kształt małżowiny usznej.
To ilu jest w końcu Putinów? Nb.: to po prawej, to ślad po operacji plastycznej naciągnięcia skóry twarzy? Podobno poddał się zabiegowi w 2010 r., jak dowodzili autorzy filmu „Putin, człowiek” („Putin The Man” był wyprodukowany przez niemiecką telewizję ZDF}. Ktoś się na tym zna? https://pikabu.ru/story/dvoyniki_putina_562318


Ci, których jeszcze nie wyrzucił z pracy mają czas do czwartku na potwierdzenie, że będą pracować „długie godziny z dużą intensywnością” w ramach „nowego Twittera”.
D.O. żywi cichą nadzieję, że pracownicy wskażą Muskowi miejsce, w które może ich pocałować.

Nie wiem, jak Czytelnikom, ale D.O. się wydaje to doskonałym sposobem na odwrócenie sympatii od obrońców środowiska. https://www.theguardian.com/…/climate-activists-throw…

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.


