15.12.2022
1.
O panu Mariuszu Walterze zdarzało mi się myśleć dość często. I całkiem często wspominać w tej tu pisaninie. Ostatnio dosłownie kilka dni temu. I myślę, że tak pozostanie do końca moich dni. To był niezwykły człowiek. Był ciepły i cierpliwy, miał powolne, nigdy nieprzesadne ruchy. ale wzbudzał szacunek; nikomu nie przychodziło do głowy, żeby się z nim w najmniejszym stopniu spoufalać. Nigdy nie odmawiał prośby o spotkanie, jechało się na piąte piętro do jego gabinetu, a on cierpliwie słuchał.
Kiedy w drodze od windy do wyjścia ze szklanego budynku TVN-u zatrzymywał się, żeby z kimś zagadać, traktowało się to, jako wyróżnienie.

Może jeszcze nie wie, ale będzie jej go brakować.
Był chory od dawna. Lekarze ponoć namawiali go na amputację, co miało przedłużyć mu życie, ale odmawiał.
Jednym z jego najskrytszych sekretów – niechaj mi wybaczy – było to, jak bardzo był szczodry w działalności charytatywnej.
Bo był dobrym człowiekiem.
2.
Bardzo chciałbym, żeby Państwo przeczytali wspomnienie o Mariuszu Walterze, napisane przez jego od 60 lat przyjaciela Mariana Marzyńskiego w Studio Opinii https://studioopinii.pl/archiwa/229196 .
Uwielbiam, jak Marian pisze, uwielbiam jego filmy, uwielbiam jego samego.
I, żeby nie było za słodko, to trochę mnie mierzi, jak próbują się ogrzać przy emocjach z powodu śmierci Mariusza Waltera ludzie, którzy go nie lubili, którzy byli wobec niego nielojalni, którzy wywracali na nice zasady, która usiłował pracownikom swojej telewizji wpajać.
3.
D.O. ma taki apel do ludzi, dzięki którym zachowujemy jeszcze jaką-taką godność jako naród: do sędziów.
Polskie prawo przewiduje dla funkcjonariuszy straży granicznej (nie zasługują teraz na wielkie litery), za znęcanie się, narażanie życia, brutalną przemoc, tortury, odpychanie przemocą za granicę, niedopuszczanie do składania podań o azyl, jak wymaga tego prawodawstwo międzynarodowe, prześladowanie organizacji pomocowych z Polski, kary bezwzględnego więzienia do lat 12.
D.O. apeluje zatem do sędziów, by żaden z funkcjonariuszy straży granicznej nie dostał niższego wyroku niż właśnie te 12 lat więzienia.
W Polsce w ostatnich paru latach było już kilka, może nawet kilkanaście procesów o pushbacki. Wszystkie te procesy zakończyły się na niekorzyść straży granicznej. Sądy – postępując zgodnie z literą i duchem prawa, potwierdzały, że to, co straż wzdłuż granicy z Białorusią robi jest nielegalne.
Mimo to żadna/żaden z funkcjonariuszy nie siedzi jeszcze w więziennej celi.
Mimo tych wyroków, funkcjonariusze straży granicznej w dalszym ciągu, codziennie odpychają uciekinierów. Uciekinierów, gdyż wśród migrantów przeważają obywatele Syrii i Jemenu, dwóch krajów objętych wojną. Wiedzą, że łamią prawo, znają wyroki sądowe przeciwko temu postępowaniu, a dalej swoje zbrodnie popełniają.
Mało tego: wytaczają procesy dziennikarzom i, ogólnie rzecz biorąc, ludziom z sercem, za to, że im ich zbrodnicze postępowanie wytykają.
Można ich zatem – D.O. ma nadzieje, Szanowni Sędziowie – uznać za przestępców zatwardziałych?
Droga, dzisiejsza opozycjo, kimkolwiek jesteś, pod jaką flagą się gromadzisz: przypilnuj, żeby żaden z politycznych zleceniodawców tych przestępstw nie uniknął kary. Tu chodzi o naszą godność narodową, prawo do istnienia, prawo bycia równoprawnym narodem w cywilizowanej wspólnocie państw Europy i świata.
4.
Od miesięcy pragnienie Prisztiny, aby zmusić serbską ludność Kosowa do zastąpienia serbskich tablic rejestracyjnych ich pojazdów tablicami rejestracyjnymi wydanymi przez władze Kosowa, było powracającym źródłem napięć, do tego stopnia, że NATO ma zaplanowane wzmocnienie sił KFOR, siły, które utrzymuje od 1999 roku na tym terytorium, które wcześniej było częścią Serbii, a którego niepodległość nie jest jednomyślnie uznana, w tym wśród państw członkowskich Sojuszu Atlantyckiego i Unii Europejskiej. …

http://www.opex360.com/…/la-serbie-a-demande-a-lotan…/
W listopadzie, pod egidą UE, ostatecznie osiągnięto kompromis. Belgrad zobowiązał się do zaprzestania wydawania tablic rejestracyjnych Serbom w swojej byłej prowincji, a Prisztina nie zastąpi tych, które już istnieją. To jednak nie zakończyło napięć. … Na północy Kosowa, gdzie mieszka głównie ludność serbska, setki ludzi protestowały przeciwko aresztowaniu byłego serbskiego policjanta, podejrzanego o udział w proteście przeciwko wymianie tablic rejestracyjnych.
Ponadto budzi gorące emocje podejście do wyborów lokalnych, których serbskie partie polityczne zapowiedziały bojkot. Strzały i wybuchy słychać było 8 grudnia, kiedy funkcjonariusze odpowiedzialni za organizację wyborów odwiedzili dwie gminy w północnym Kosowie. Wzniesiono barykady na drodze prowadzącej do dwóch przejść granicznych z Serbią. Choć termin wyborów przesunięto na 23 kwietnia, napięcia nie ustały. W nocy z 10 na 11 grudnia niezidentyfikowane osoby wymieniały ogień z funkcjonariuszami policji kosowskiej. Ponadto w polski patrol EULEX, misji UE dbającej o praworządność w Kosowie, rzucono granat ogłuszający. …
W tym kontekście prezydent Serbii Aleksandar Vučić zwrócił się do KFOR o zgodę na rozmieszczenie tysiąca żołnierzy w północnym Kosowie, zgodnie z postanowieniami rezolucji nr 1244 Rady Bezpieczeństwa ONZ. Nigdy wcześniej Belgrad nie wystąpił z taką prośbą. Jednak rezolucja 1244 określa, że uzgodniona liczba serbskiego personelu będzie mogła być wysłana do Kosowa w celu wykonania następujących zadań: kontaktowania się z międzynarodowymi władzami cywilnymi i funkcjonariuszami bezpieczeństwa, oznaczania pól minowych oraz rozminowywania i utrzymywania obecności w serbskich obiektach dziedzictwa, oraz ochrony głównych przejść granicznych.
Serbska prośba pozostała martwą literą.
D.O. komentuje:
A. W okolice Gniezna od kilkudziesięciu lat napływała, skuszona żyznością ziemi, ludność skandynawska. Z czasem ich liczba przewyższyła liczbę mieszkających tam Polaków. Napływowi Skandynawowie zażądali niepodległości od Polski. NATO zbombardowało Polskę i ustanowiło w okolicy Gniezna nowe Państwo Gniezznienske. (Serbskie Kosowo albańska ludność napływowa nazywa „Kossovo”).
A i tak większość Czytelników byłaby przekonana, że poszkodowani są skandynawscy mieszkańcy owego państwa, a agresorami Polacy.
B. Serbów niestety popiera Rosja. Serbowie niestety mieli i po części nadal mają, nacjonalistycznych przywódców, a jak dowodzi historia, nacjonaliści sprowadzają na swoje nacje wyłącznie nieszczęścia. Kto jest w stanie podać przekonujący przykład, że bywało inaczej – niech poda.
To niezwykle istotne, by naród miał dobre, mądre władze, bo naród jest zawsze postrzegany jako ich przedłużenie. Tak, to niemądre i niesłuszne, ale tak jest. Jeśli władze cieszą się szacunkiem i sympatią, zmniejsza się prawdopodobieństwo, że wspólnota międzynarodowa pozwoli takiemu państwu zrobić krzywdę, z jego krzywdą się trwale pogodzić.
D.O. obawia się, że dobre i mądre władze zawsze były w historii Polsce niezwykłą rzadkością.
Niemądre i złe władze to pierwszy krok do narodowego nieszczęścia.
D.O. będzie z uporem podawało przykład Serbii, na którym Polacy mogą się w miarę bezboleśnie uczyć. Kosowo to kolebka serbskiej państwowości, miejsce, w którym powstał naród serbski. Nielubiane, nieszanowane, złe i głupie władze Serbów sprawiły, że tę kolebkę od Serbii oderwano i ustanowiono tam zupełnie nowe państwo, w którym Serbowie, od dziesięcioleci przy obojętności wspólnoty międzynarodowej prześladowani, stali się mniejszością. Prześladowaną mniejszością.
I jest niemal stuprocentowo pewien D.O., że większość z Czytelników pomyśli w tym momencie: „dobrze Serbom tak, mogli sobie nie wybierać złych i głupich władz”.
5.
Ukraińcy uderzyli w koszary wojskowe w głębi terytorium Rosji. Poniżej video z bazy w Klińcach, które znajdują się 48 kilometrów na północ od granicy z Ukrainą, 60 km. od białoruskiego Homla, na zachód od zaatakowanego już w przeszłości Briańska, gdzie znajdowały się zbiorniki ze strategicznymi zapasami paliwa dla rosyjskiej armii, atakującej Ukrainę.

W zaatakowanym kompleksie mieścił się 488. Pułk Zmotoryzowany Gwardii, część 144. Dywizji Moskiewskiej, która od miesięcy bierze udział we wszystkich walkach. W Klińcach znajduje się fabryka gąsienicowych dźwigów, która – być może, D.O. tego nie wie – produkuje także pancerny sprzęt saperski dla wojska.
Na filmie widać dwa saperskie pojazdy opancerzone, używane do kopania rowów lub usuwania przeszkód, przewrócone i uszkodzone w wyniku eksplozji. Rozmiary krateru są imponujące: znak, że użyto pocisku balistycznego z potężną głowicą. Do tej pory kijowskie wojska wysyłały nad terytorium Rosji różnego typu drony, celujące w składy amunicji lub paliwa. Ale od kilku dni celem ataków są koszary, najpierw na terenach okupowanych, m.in. w Melitopolu, a teraz i w głębi Rosji.
Dzisiejszej nocy ukraińskie drony spowodowały też serię wybuchów w bazie wojskowej, mieszczącej się na lotnisku w Kursku.
6.
Trudności Kremla w przeprowadzeniu „operacji specjalnej” miały skłonić rosyjskie władze do organizacji planu ucieczki Władimira Putina. Tak twierdzi Abbas Galljamov, konsultant polityczny i były autor przemówień Putina w swoim wpisie na Telegramie, który podjął Insider.

W Wenezueli rządzi bratnia partia. Bratnia dla „Jednej Rosji”, bratnia dla KPCh, dla Partii Pracy Korei (Północnej, dla jasności), bratnia dla szajki.
Nieoficjalna operacja, która miałaby rozpocząć się wiosną, ma nosić nazwę „Arka Noego”. Jej cel: organizacja ucieczki Władimira Putina w przypadku „całkowicie niekomfortowej” sytuacji wewnętrznej. Pierwszym wyborem do ucieczki miałyby być Chiny, ale po namyśle Putin Chiny odrzucił. Jego doradcy zwrócili się zatem do Argentyny i Wenezueli. Planem „Arka Noego” miałby kierować rosyjski oligarcha bliski Władimirowi Putinowi Igor Sieczin. Mówi się, że Sieczin ma dobre stosunki z prezydentem Wenezueli Nicolásem Maduro.
„Otoczenie przywódcy nie wyklucza, że przegra on wojnę, straci władzę i będzie musiał się gdzieś pilnie ewakuować” – dodał Galljamov.
D.O. sądzi, że nie będzie podróżował sam, lecz w licznym towarzystwie.
I tak się D.O. nasuwają pewne analogie z przywódcą kraju położonego na zachód od Rosji. Czy ma już jakiś plan ucieczki? Dokąd będzie uciekał? Zwłaszcza, jeśli Rosja, na korzyść której konsekwentnie działa, będzie w bezkrólewiu po ucieczce Putina. Białoruś też nie wchodzi w grę, bo bez Putina nie będzie i ukochanego Łukaszenki. Może też Wenezuela? Może Kuba? Choć tam zapewne zbyt biednie. Chyba w końcu wybierze Italię. I tam się z D.O. spotka.
Ps. Po noworocznej konferencji prasowej, Putin anulował również przemówienie do Dumy i tradycyjny mecz hokejowy.
7.
Ekrem İmamoğlu, burmistrz Stambułu, skazany na 2 lata 7 miesięcy i 15 dni więzienia i wykluczony z działalności politycznej: miał być przeciwnikiem Erdogana w przyszłorocznych w wyborach prezydenckich.
Został skazany za nazwanie członków najwyższej rady wyborczej Turcji „głupcami” w komunikacie prasowym trzy lata temu.
3 lata temu İmamoğlu pokonał kandydata AKP (Partii Sprawiedliwości i Rozwoju; co ci naziole mają do tej „sprawiedliwości tak osobliwie pojmowanej!?), partii Erdogana, wybór ten morderca Erdogan anulował i zarządził nowe wybory, İmamoğlu wygrał ponownie z jeszcze większym marginesem. Jest bardzo popularny i dlatego wynik przyszłorocznych wyborów był taki niepewny.
No. I już teraz nie jest.
Wcześniej, szef stambulskiego oddziału CHP Canan Kaftancıoğlu, został wykluczony z polityki i skazany na pięć lat więzienia w zawieszeniu pod zarzutem znieważenia Republiki Turcji i prezydenta Erdoğana w tweetach oskarżających go o kradzież.
Szajka musi się jeszcze dużo uczyć.
A ponadto…

https://www.radiookapi.net/…/forum-des-la-grosse-pluie…
Powodzie w Lizbonie po nocnych ulewnych deszczach
Obszar Algés ponownie został zalany, podobnie jak obszary Odivelas. Ochrona cywilna zarejestrowała ponad tysiąc zdarzeń, głównie związanych z powodziami, z czego ponad 30% w dystrykcie Lizbony.
https://www.dn.pt/…/grande-lisboa-acorda-com-inundacoes…
Znajdź różnicę w „pokryciu” medialnym…

PS. Nie, na szczęście pod wieczór ukazał się gdzieś na dole portalu nieco przyzwoitszy materiał: https://wyborcza.pl/7,90535,29262501,mariusz-walter…



Ale śmierć jest tak fascynująca… A raczej fascynująca bywa



Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
