Jacek Pałasiński: Drugi obieg (519)15 min czytania

()

19.12.2022

1.

Czasami, bez żadnego powodu, w najmniej oczekiwanych momentach, w najmniej oczekiwanych miejscach, pojawiają się w głowie D.O. wspomnienia. Pojawiają się w postaci obrazów. Często są to krajobrazy; raz miejskie, raz pustkowia, czasami są to fragmenty rozmów, jeszcze kiedy indziej twarze.

I te wspomnieniowe błyski uruchamiają błyski wtórne: takie małe trzęsienia… mózgu? Jedno wspomnienie rozlewa się w małe, koncentryczne tsunami wspomnień towarzyszących. Ale wszystko to słabnie, jaskrawość pierwszej wizji w kolejnych, wywołanych przez nią wspomnienia, nie zostanie już osiągnięta.

I wtedy nadchodzi refleksja: „miałem fajne życie”.

Na ogół są to wspomnienia przyjemne, towarzyszy im zastrzyk miłej dopaminki, ale zdarzają się też wspomnienia własnych błędów, jakichś podłych czynów, których wolałbym nie pamiętać. I wtedy często wydaję dźwięki, zgrzytanie zębów, warkot wściekłości, coś takiego. Pojawiają się też bardzo bolesne wspomnienia przykrości, które mi wyrządzono, niesprawiedliwości, a nawet podłości, której stałem się ofiarą. No na ogół wieczorem albo w nocy; kiedy się budzę dopadają mnie i nie pozwalają zasnąć.

Kiedy powstawała książka „Najpiękniejsze słowa”, wyciąganie wspomnień było fatygą, nie było przyjemnością. Każde kolejne wspomnienie, kiedy napisane, wyglądało znacznie szarzej niż wtedy, kiedy wspominane wydarzenie się działo.

Ale w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że D.O. żyje wspomnieniami. Niezwykle rzadko sam je przywołuje; jeśli już, to w celach zawodowych.

Dygresja: czy jeśli się pisze za darmo to jest do dalej „uprawianie zawodu”? Bo jeśli nie, to bardziej pasowałyby „w celach hobbystycznych”. Albo: „psychoterapeutycznych”. Koniec dygresji.

Nie, D.O. woli żyć przyszłością. Zasypia, układając sobie plan na dzień następny. Kiedy stoi przed nim jakieś zobowiązanie, to obmyśla, jak je wykonać.

Kiedyś plany D.O. były poważne. Nawet, kiedy wyglądały na oczywiste i rutynowe: zarobić jakieś pieniądze, by Dzieci miały co jeść, znaleźć lekarstwa, kiedy były chore… Napisać jakiś ważny artykuł do jakiegoś ważnego medium… Przygotować plan długiej, dalekiej podróży do dalekiego kraju lub kontynentu. Przygotować się do poprowadzenia jakiejś ważnej konferencji, jakiegoś ważnego wywiadu.

Dziś: „co ja jutro ugotuję, co muszę w tym celu kupić”? Co też napiszę w jutrzejszym D.O.?

Cum spiro spero.

Póki jest jeszcze jakaś przyszłość, jest OK.

Nie, zdecydowanie, D.O. nie jest typem człowieka, który żyje wspomnieniami.

A ty, Czytelniku?

Co ci sprawia większą przyjemność: wspominanie miłych chwil, czy robienie planów na przyszłość, choćby były banalne i nic nieznaczące?

2.

Do tej pory był tylko idiotą, małpą z brzytwą.

Teraz, jeśli dać wiarę ustaleniom senatora Brejzy, jest jeszcze kłamcą i pijakiem, o co mniejsza. Bo najgorsze jest to, że jest członkiem zorganizowanej grupy przestępczej, mającej na celu wprowadzenie w błąd opinii publicznej i organów ścigania.

Rekonstrukcja incydentu w komendzie głównej ochroniarzy Ciula dokonana przez senatora Brejzę. Z jego strony facebooka.

3.

D.O. powtórzy: im bogatszy Orlen i Obajtek, tym ubożsi Polacy.

Trza pogonić, rodacy, trza pogonić. Będziecie bogatsi!

4.

Associated Press z sensacyjną wiadomością:

Przywódcy Węgier, Rumunii, Gruzji i Azerbejdżanu sfinalizowali w sobotę porozumienie w sprawie podmorskiego złącza elektrycznego, które może stać się nowym źródłem energii dla Unii Europejskiej w obliczu kryzysu dostaw energii spowodowanego wojną na Ukrainie.

Umowa dotyczy kabla biegnącego pod Morzem Czarnym, który miałby łączyć Azerbejdżan z Węgrami przez Gruzję i Rumunię. Umowa została podpisana, gdy Węgry, które mocno lobbowały przeciwko sankcjom UE nałożonym na Rosję za wojnę na Ukrainie, szukają dodatkowych źródeł paliw kopalnych, aby zmniejszyć swoją silną zależność od rosyjskiej ropy i gazu. Azerbejdżan planuje eksport energii elektrycznej z morskich farm wiatrowych do Europy przez Gruzję, pod Morzem Czarnym do Rumunii i na Węgry. Biuro prezydenta Rumunii Klausa Iohannisa poinformowało w piątkowym oświadczeniu, że porozumienie między czterema krajami zapewni „ramy finansowe i techniczne” dla projektu podwodnego kabla elektrycznego. …

W piątek rumuński producent gazu ziemnego Romgaz poinformował również, że podpisał kontrakt z azerbejdżańskim państwowym koncernem naftowym SOCAR na odbiór gazu ziemnego przez tzw. południowy korytarz gazowy, którego dostawy rozpoczną się 1 stycznia. Cele strategiczne dywersyfikacji źródeł gazu ziemnego.

D.O.: po Kazachstanie również Azerbejdżan chce się wyzwolić spod politycznej i ekonomicznej kurateli Moskwy.

Niestety, Azerbejdżan uważa się za część Turcji i Turcja uważa Azerbejdżan za część Turcji. Jeśli nie państwowo, to etnicznie, kulturalnie i wyznaniowo. Azerbejdżan jest w związku z tym, podobnie, jak Turcja, jednym z najgorszych krajów pod względem przestrzegania praw człowieka i, ogólnie rzecz biorąc, demokracji. Turcja uzbroiła Azerbejdżan do wojny z cudowną, nieszczęśliwie położoną Armenią, wyszkoliła i dowodziła azerskimi żołnierzami.

Ale to, że kraj, leżący na morzu ropy i gazu jest na tyle dalekowzroczny, że na Morzu Kaspijskim stawia ogromne farmy wiatrowe, zdolne zaopatrzyć w prąd co najmniej trzy państwa europejskie, świadczy o dalekowzroczności decydentów.

A szajka… Szajka zabroniła stawiania farm wiatrowych i uczyniła instalację paneli fotowoltaicznych nieopłacalną.

Więc D.O. powtarza: trza pogonić, dla dobra Polski i Polaków trza szajkę pogonić.

5.

Jedynie 8,8% tunezyjskich wyborców poszło w sobotę do urn, aby wziąć udział w wyborach parlamentarnych do nowego, pozbawionego praktycznie wszelkiej władzy parlamentu, ostatniego etapu przekształcania kraju w reżim ultraprezydencki pod rządami Kaïsa Saïeda.

„Jaka piękna katastrofa”… 11 lat po religijnej kontrrewolucji, zwanej zupełnie nieadekwatnie „Arabską wiosną”, w sobotę poszło do urn w Tunezji zaledwie 8,8% uprawnionych do głosowania. Reszta uznała, że to formalność, mająca przypieczętować rządy prezydenta Kaïsa Saïeda, który rozpędził parlament i partie polityczne, przyznając sobie władzę dyktatorską. „Skoro ją sobie wziął, to nie musimy tego formalizować” – pomyśleli Tunezyjczycy i na wezwanie partii politycznych głosować nie poszli.
D.O. gorąco kibicuje Tunezji, ale kroją się ciężkie dla niej czasy.
https://www.france24.com/…/20221217-tunisie…

Główna koalicja opozycyjna w Tunezji oświadczyła, że prezydent Kaïs Saied musi podać się do dymisji po tym, jak mniej niż 9% uprawnionych do głosowania wzięło udział w wyborach parlamentarnych. Oskarżają Saieda o cofnięcie demokratycznego postępu dokonanego od powstania w 2011 roku – czemu on zaprzecza.
D.O. wspierał moralnie „przewrót” prezydenta Saieda, dopatrując się w nim tamy na zakusy wszystko rozwalających ekstremistów manipulowanych przez religię, dążących do zerwania ze „zdemoralizowanym” Zachodem, zwłaszcza z Francją. Ale chyba mu nie wyszło… https://www.bbc.com/news/world-africa-64015596 

To najmniejsza frekwencja wyborcza od rewolucji z 2011 r. Tunezyjczyków wezwano do odnowienia składu parlamentu, o co zabiegał prezydent Kaïs Saïed, aby zakończyć proces zainicjowany przez jego „zamach stanu” w lipcu 2021 r.

Nowe Zgromadzenie 161 deputowanych z bardzo ograniczonymi uprawnieniami musi zastąpić to, które Kaïs Saïed zamroził 25 lipca 2021 r., argumentując, że instytucje demokratyczne powstałe w wyniku pierwszego buntu Arabskiej Wiosny zostały zablokowane po upadku dyktatora Bena Alego w 2011 roku.

Wstępne wyniki pierwszej tury wyborów parlamentarnych zostaną ogłoszone w poniedziałek.

Prezydent Saïed próbował rano zmobilizować dziewięć milionów wyborców, powołując się na „historyczną okazję do odzyskania słusznych praw”. Oskarżając go o „dyktatorski dryf”, główne partie (a przede wszystkim inspirowany islamizmem ruch Ennahdha, była partia większościowa w parlamencie) zbojkotowały to głosowanie. … Głównym zmartwieniem 12 milionów Tunezyjczyków pozostają wysokie koszty utrzymania, z blisko 10% inflacją i powtarzającymi się niedoborami mleka, cukru czy ryżu.

Po drugiej turze, która odbędzie się na początku marca, Zgromadzenie Deputowanych będzie miało bardzo ograniczone prerogatywy na mocy nowej konstytucji przegłosowanej w lipcu.

Tunezja, której kasy są puste, zwróciła się do MFW o nową pożyczkę w wysokości dwóch miliardów dolarów, która warunkuje inną pomoc zagraniczną.

6.

Podczas inwazji na Ukrainę rosyjscy żołnierze musieli korzystać z Wikipedii, by znaleźć instrukcje, jak obchodzić się z bronią i wykorzystywali mapy z lat 60 – pisze New York Times. „Nigdy w swojej historii Rosja nie podjęła tak głupich decyzji” – powiedział The NYT emerytowany rosyjski generał. W śledztwie „New York Timesa” szczegółowo opisującym niepowodzenia Rosji w całym konflikcie, historia rosyjskiej 155. Brygady Piechoty Marynarki Wojennej jest jednym z najwyraźniejszych przykładów złego procesu decyzyjnego, który zdefiniował inwazję. Podczas walki żołnierze tej brygady nie mieli wystarczającej ilości żywności, map, krytycznych środków medycznych ani krótkofalówek i byli zmuszeni używać karabinów Kałasznikowa z lat 70. W wywiadach dla The Times kilku członków brygady powiedziało, że wielu z nowo zaciągniętych żołnierzy miało niewielkie doświadczenie z bronią i niewiele nabojów do użycia w walce.

Instrukcje obsługi kałacha rosyjscy żołnierze czerpią z Wikipedii.
https://www.nytimes.com/…/russia-putin-war-failures… 

Rosyjski żołnierz imieniem Michaił, który w październiku był świadkiem śmierci wielu swoich towarzyszy w pobliżu ukraińskiego miasta Pavlivka, powiedział The Times, że z 60 członków jego oddziału 40 zginęło, a tylko ośmiu uniknęło poważnych obrażeń. „To nie jest wojna” – powiedział Michaił gazecie ze szpitala pod Moskwą. -„To niszczenie narodu rosyjskiego przez jego własnych dowódców”. … Według NYT Putin „popadł w spiralę wywyższania się i antyzachodniego zapału”, co skłoniło go do podjęcia decyzji o inwazji na Ukrainę „w niemal całkowitej izolacji”.

Wołodymyr Zełenski otrzyma Nagrodę Karola Wielkiego 2023 – poinformował organ przyznający nagrodę w Akwizgranie. Nagroda jest wyrazem uznania dla pracy wykonanej w służbie zjednoczenia Europy. https://www.dw.com/…/volodymyr-zelenskyy…/a-64126344
Poprzednio to prestiżowe wyróżnienie otrzymali m.in. Alcide de Gasperi. Jean Monnet, Konrad Adenauer, Winston Churchill, Paul Henri Spaak, Robert Schuman, George C. Marshall (ten od Planu), Simone Veil, Henry Kissinger, Václav Havel, Jacques Delors, Felipe González, Bronisław Geremek, Tony Blair, Bill Clinton, Jan Paweł, Jean-Claude Juncker, Javier Solana, Angela Merkel, Donald Tusk, Herman Van Rompuy, papież Franciszek, Timothy Garton Ash, Emmanuel Macron, António Guterres, Klaus Iohannis (obecny prezydent Rumunii, wyżej wzmiankowany). Sviatłana Cichanouskaja, Maria Kalesnikawa. 

No i git. Dobrze Rosjanom tak. Niech nie unikną żadnej z grożących im konsekwencji.

To taki przyczynek do opublikowanej wczoraj najnowszej rozmowy z cyklu „Allegro ma non troppo” na portalu natemat.pl.

7.

„Papież Franciszek nakazał Muzeom Watykańskim zwrócić do Grecji trzy marmury z Partenonu znajdujące się w ich zbiorach. Urzędnicy watykańscy odnieśli się do repatriacji dzieł jako „darowizny” dla Heronima II, prawosławnego arcybiskupa Aten i głowy greckiego Kościoła prawosławnego, i stwierdzili, że jest to „konkretny znak jego szczere pragnienie podążania ekumeniczną drogą prawdy”. …

Trzy fragmenty rzeźb znajdują się w zbiorach Muzeów Watykańskich od XIX wieku. Ostatnio były w posiadaniu Gregoriano Museo Profano, w którym znajdują się zbiory antyków Stolicy Apostolskiej. Harmonogram ich powrotu do Grecji nie został jeszcze ogłoszony.

Decyzja papieża o przekazaniu trzech watykańskich marmurów z Partenonu głowie greckiego Kościoła prawosławnego ma związek z z rosnącą presją wywieraną na British Museum, aby oddało Grecji przetrzymywane tam marmury z Partenonu.
https://www.theartnewspaper.com/…/pope-francis-returns… 

Rok temu papież Franciszek odwiedził Ateny, gdzie spotkał się z Hieronimem II i złożył nocną wizytę w Partenonie. „Historia daje o sobie znać i tutaj. Dzisiaj, czuję potrzebę ponownego proszenia Boga i naszych braci i sióstr o przebaczenie błędów popełnionych przez wielu katolików” – powiedział papież podczas swojego pobytu w Atenach”.

Super.

Teraz pora na przeproszenie samych katolików.

8.

Wyborcza: „Redakcja tygodnika »Niedziela« podjęła cenną inicjatywę przybliżenia czytelnikom katolickiego podejścia do niektórych zagadnień związanych z ich obecnością w sferze politycznej. Zebrane teksty odnoszą się do kwestii demokracji, świeckości państwa, relacji państwo – Kościół i obecnego kształtu unijnej polityki. Całość wieńczy skierowana do katolików zachęta do większego zaangażowania w sprawy społeczne i polityczne. Refleksja tego typu jest potrzebna, gdyż – jak podkreślał św. Jan Paweł II – klęska komunizmu niekoniecznie oznacza bezwarunkowe zwycięstwo liberalizmu (por. Centesimus annus, 42)”. [cytat zmanipulowany] …

„Katolikom nie wolno głosować na polityków, którzy nie szanują tego minimum moralnego. Czasem słyszy się w tym kontekście stwierdzenie, że w liberalnym państwie należy zachować neutralność i nikomu nie wolno narzucać żadnych wartości. Strategia rozmiękczania katolickiego stanowiska pod pozorem nienarzucania go osobom niewierzącym jest błędna, a kończy się tym, że państwo liberalne pod pozorem neutralności narzuca katolikom i katolickim instytucjom wartości liberalne”.

Tak, że tego…

Diabłu gromnice, a Panu Bogu ogarek.
Ksiądz Luca Favarin, kapłan migrantów, zawieszony in divinis. Zakonnik, który zarządza dziewięcioma wspólnotami w Padwie i pomaga 140 młodym Afrykanom, nie będzie już mógł odprawiać mszy i udzielać sakramentów. Wczoraj zapadła decyzja diecezji ze skutkiem natychmiastowym. Oficjalny powód, system przyjmowania stworzony przez księdza. O co dokładnie chodzi, D.O. nie wie, ale podejrzewa, że nie odpadał diecezji działki od działalności gospodarczej spółdzielni, w których dla dobra publicznego pracowali imigranci. Takich, jak darmowa restauracja dla najuboższych „Po drodze” (Strada facendo).
Kiedyś przed kościołem krzyczał na wiernych: „nie chodźcie do kościoła, nie budujcie szopek, jeśli potem nie przyjmujecie potrzebujących migrantów”. Ale to jego przychylne stanowisko w sprawie eutanazji i „tęczowych par” było prawdziwą przyczyną zawieszenia w stanie kapłańskim.
Nic to: przez wieli, jednym z warunków dostąpienia do honorów ołtarzy była wrogość ze strony Kościoła.
https://www.repubblica.it/…/padova_don_luca_favarin…/…

Onet: „Frank Pavone to antyaborcyjny działacz, który stał na czele organizacji Priests for Life. Był też doradcą religijnym byłego prezydenta Donalda Trumpa. Decyzją Stolicy Apostolskiej od 9 listopada nie jest już księdzem. Od tego postanowienia nie ma odwołania. Działanie to zostało podjęte po tym, jak ksiądz Pavone został uznany za winnego w postępowaniu kanonicznym dotyczącym bluźnierczych komunikatów w mediach społecznościowych oraz uporczywego nieposłuszeństwa wobec zgodnych z prawem poleceń swojego biskupa diecezjalnego” — czytamy w liście, do którego dotarł „NYT”. Pismo nie precyzuje dokładnie, za jakie treści ksiądz został ukarany”. D.O. sam jest zdziwiony. W Polsce za swoje nienawistne, faszystowskie filipiki byłby wychwalany pod niebiosa, póki nie podpadłby geszefciarzowi z Torunia jako groźny konkurent.
https://www.onet.pl/…/mocna-reakcja…/g98y6rn,79cfc278 

W 2012 r. poprzednik Gądeckiego abp Michalik podpisał z patriarchą Cyrylem porozumienie o przyjaźni i współpracy przy zwalczaniu liberalizmu w Europie i – jak widać, litery i ducha porozumienia rygorystycznie przestrzega.

Pomyśleć, że D.O. kiedyś szanował go jako rozsądnego człowieka. Dowód to na złą umiejętność oceny D.O. albo, że… https://wyborcza.pl/…/7,124059,29263916,arcybiskup… 

Takie nowe Święte Przymierze, jeden z najbardziej reakcyjnych sojuszy w historii Europy.

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.