24.12.2022
Święta to wielki, zbiorowy obowiązek…
Oko.press: „Mimo dwóch tygodni wpadek – od strzału z granatnika do chaosu w sprawie KPO – PiS trzyma się solidnych 34 procent poparcia, jak wynika z sondażu Ipsos dla OKO.press i TOK FM. Światowa zawierucha i krajowy kryzys nie wywracają sondaży”.
Szajka chce otworzyć lokale wyborcze pod kościołami. Innymi słowy wciąga swojego wspólnika w kolejny szwindel. D.O. mógłby odczuwać schadenfreude, bo od zawsze powtarzał, że demokraci polscy musieli się opić barszczu Sosnowskiego, uważając, że zwiększenie frekwencji wyborczej będzie działać na ich korzyść. I to kolejny dowód, że z Warszawy czy Krakowa prawdziwą Polskę widać bardzo niewyraźnie.
A prawdziwa Polska często obnaża swoją potworną twarz w internetowych komentarzach. Prawdziwa Polska często ma twarz szajki.
D.O. z pewnością nie jest jedyny, który, starając się robić coś pożytecznego, myśli: „I ja dla takich ludzi się wysilam? Dla nich pragnę demokracji i przyzwoitości państwa? Dla nich chcę dobrobytu, dobrych szkół, przyzwoitych kapłanów”?
Pytanie ze wszech miar uzasadnione.
Ale…

https://oko.press/to-opozycja-wygralaby-wybory-sondaz-oko…
Swoją drogą ciekawe dwa spojrzenia na ten sam sondaż.
https://www.msn.com/…/PiS-wci%C4%85%C5…/ar-AA15AKLI…
ŻYCZENIA
Ale przecież „róbmy swoje”!
Prawdziwa Polska może nie być naszym żywiołem, może być mętną wodą, w której łowią szajka i kler.
Ale my róbmy swoje! Bądźmy przykładem, by ci, którzy chcą z błotnistej mazi przenieść się do czystego świata, zerwać obręcz trzymającą w umysłowej ciasnocie, mogli nas naśladować, mogli na nas liczyć w tym przejściu.
Bądźmy więc kryształowi i przyzwoici, bo jak nie my, to kto?
I tego wam D.O. życzy: byśmy robili swoje najlepiej, jak potrafimy.
D.O. życzy też rodakom demokracji, uczciwych polityków, szybkiej rewaloryzacji pojęcia „państwo”. Ono zasługuje na naszą uczciwość, na nasz szacunek, w imię czci, jaką winniśmy niezliczonym rzeszom najlepszych z nas, którzy oddali za to państwo życie.
Życzy – bo to chyba najważniejsze – dobrych szkół, bo „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży wychowanie”. Źli ludzie doprowadzili do tego, że wychowanie jest bardzo, bardzo niedoskonałe, więc i Rzeczypospolite będą kiepskie i czeka je marny los. Niech nauczycielami będą najlepsi, niech będą wynagradzani bardziej niż godnie, bo to od nich zależy samo przetrwanie tego państwa.

Życzy, by cokolwiek Polacy zrobią dla swojego państwa, zrobili to w poczuciu misji i odpowiedzialności. Niech szkoły będą nowoczesne, drogi gładkie i szerokie, szpitale czyste i sprawne, domy piękne na miarę najlepszych aspiracji Polaków.
Życzy rodakom nawrócenia ich katolickich kapłanów na chrześcijaństwo. Życzy im, by Kościół zaakceptował ustalenia nauki, zwłaszcza w dziedzinie antropologii. By z Kościoła walczącego, stał się Kościołem miłującym, by porzucił teologię nienawiści na rzecz teologii miłości bliźniego, każdego bliźniego.
Życzy im, żeby nasze powietrze i rzeki były czyste, a lasy gęste i szumiące, pełne wolnych zwierząt i ptaków.
Ale życzenia dla nas w tym strasznym czasie nie są najważniejsze.
Najważniejsze są życzenia dla Ukrainy.
Jej D.O. życzy zwycięstwa i dalszej solidarności świata.
Niewiele było wojen tak kryształowo jasnych, takich, w których bez wahania można określić po czyjej stronie cnota, po czyjej wina.
D.O. życzy Ukrainie, by wytrwała w tej cnocie. Do tego będzie musiała się otrząsnąć z drani, którzy dziś robią przekręty na pomocy międzynarodowej. Tacy są zawsze i wszędzie, w każdym kraju, więc D.O. nie wyciąga oskarżającego palca, bo wierzy w siłę moralną naszych bohaterskich sąsiadów.
Wreszcie D.O. ma życzenia dla Rosjan. Życzy im rychłej porażki, bo tylko ona może się przekuć w autentyczne ich zwycięstwo. Tylko porażka może wyznaczyć drogę do dobrej przyszłości. Życzy im katharsis, otrząśnięcia się z narkotyku „ruskiego miru”, bredni o „misji dziejowej”, o wyższości „rosyjskiej cywilizacji” nad innymi. Życzy Rosjanom, by stali się równi wśród innych narodów świata, by mogli pracować na swój i swoich potomków dobrobyt. Życzy im pokoju i prosperity.

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

Drogi Panie Jacku,
Przepraszam za poufałość, ale tu gdzie żyję wszyscy mówią sobie po imieniu.
Chciałbym serdecznie podziękować za Pańskie codzienne wpisy. Od nich właśnie zaczynam każdy mój dzień i one utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie wszystko jeszcze stracone. Mam podobną do Pana opinię na temat większości rodaków, dla których demokracja to puste słowo. Rodaków, którzy sami sobie kopią mogiłę, nawet o tym nie wiedząc.
Jeszcze raz dziękuję za trzeźwe komentarze i niezłe poczucie humoru. Życzę dużo zdrowia i powodzenia w przyszłym roku. Oby był lepszy od tego który się kończy.
Janusz Burek
New Jersey, USA