18.01.2023
1.
Wniosek z lektury polskich newsów: „Każdy ma taki rząd, na jaki zasługuje”.
To właściwie wszystko, co D.O. ma dziś do powiedzenia.
2.
No, może jeszcze, że nie wie, czy przyczyna leżała w nim, czy może kilkadziesiąt lat temu w istocie nie robiło dramatycznej światu różnicy, czy w USA rządzili Demokraci, czy Republikanie, w Kanadzie Liberałowie czy Konserwatyści, a nawet Laburzyści czy Konserwatyści w GB, Socjaliści czy Ludowcy w Hiszpanii.
Świat się nie zawalał, zło nie zstępowało z piekieł i nie zalewało swoją brunatną mazią ziemi, tej ziemi.
No. To tak już nie ma. Teraz są w społeczeństwach, nawet tych o najdłuższych, najdojrzalszych tradycjach demokratycznych podziały tak głębokie, że spora część z nich znajduje się na granicy wojny domowej.
To wina demokracji.
3.
Dzisiaj z westchnieniem podziwu D.O. wspomina opinie Platona i De Tocquevilla na temat demokracji, o tym, że to fatalny system, tworzący podziały i legitymizujący wszelki ucisk każdej mniejszości.
I co ma zrobić członek mniejszości, który przez demokrację został pokonany? Który nagle znajduje się poddanym opcji polityczno-etycznej, która jest mu serdecznie nienawistna?
Zgodnie z prawami demokracji ma spuścić głowę i potulnie przyjmować ciosy rządzących, bo większość głosujących dała owym rządzącym prawo do zadawania ciosów zgodnie z własnym światopoglądem, ba, z własnym widzimisię?
4.
A co z tymi, którzy mają charakter? Którym potulne przyjmowanie ciosów nie odpowiada, którzy uważają, że odbiera im to część przypisanej istocie ludzkiej godności, że marnuje im lepszy lub większy kawałek życia?
Albo z tymi, którzy mają WIEDZĘ na temat ekonomii, na temat psychologii społecznej, potrafią przewidzieć długofalowe konsekwencje działań rządów? Którzy znają i rozumieją dynamiki świata i potrafią dostrzec zagrożenia dla społeczności, dla państwa, w którym żyją?
Mają spokojnie siedzieć i patrzeć, jak wybrany demokratycznie rząd prowadzi tę społeczność, to państwo ku zagładzie?
5.
A co z wariatami? Wariaci mają prawo bycia wariatami, bo tak głosi Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, mówi o niezbywalnej godności każdej istoty ludzkiej, niezależnie od … I tu długa lista od czego niezależnie. Wariat też człowiek.
„Świat jest piękny, ponieważ różny” – głosi starodawne powiedzenie i nie ma chyba słuszniejszego powiedzenia od tego powiedzenia.
Demokracja, bezwzględne prawo większości do dyktowania wszystkiego wszystkim, stara się ludzi z ich różności obciosać, ujednolicić, poszarzyć, sprawić, by stali się przewidywalni i potwornie, aż do urzygu nudni.
A wariat chce być odmienny, kolorowy, zaskakujący, chce biegać, skakać, śpiewać, krzyczeć, malować obrazy, pisać symfonie albo pisać na fejsbóku swoje dyrdymały, trochę inne od wszystkich innych dyrdymałów.
6.
D.O. chciałby być demokratą i posłusznie akceptować reguły demokracji. Chciałby pogodzić się z przegraną i biernie przyglądać się, jak większość niszczy jego państwo i jego rodaków. Chciałby przymykać oczy na głupotę i złodziejstwo, jakie większość w jego państwie zaprowadziła.
Ale chyba nie bardzo umie, wariat jeden. Ciska go. Chciałby coś zrobić, zaradzić, zapobiec. Umie pisać, więc chciałby, by napisane przezeń słowa wywoływały jakiś efekt, przyczyniały się.
Ale kiedy mówi, z jego gardła wydostaje się mysi pisk, a kiedy pisze, spod jego palców wychodzą słowa bez znaczenia, przemielone, zmacerowane, przybrudzone; słowa, których nikt dosłyszeć, odczytać nie chce, albo nie jest w stanie.
Wychodzi z tego koszmarny sen, pełen potu, ciskania się, zgrzytania zębami.
7.
Kiedy się budzi, tak sobie myśli, że może to nie demokracja jest tym złym systemem politycznym, którego się trzymamy tylko dlatego, że nie ma lepszego. Nie ma lepszego?
A może jednak monarchia? Pod warunkiem, że oświecona? Cytowany tu już Lee Kuan Yew nie chciał oglądać sondaży, ponieważ lider ma robić nie to, czego chce większość, ale to, co robić należy. Więc odrobina oświeconej dyktatury?
To się czasem sprawdza, ale jeśli monarchia dziedziczna, to przeważnie jej oświecenie kończy się już w drugim, maksimum trzecim pokoleniu. A jeśli elekcyjna? No to wpadamy znów w pułapkę demokracji: większość wybiera króla, którego mniejszość uważać będzie za monarchę złego, a monarcha ich za parch.
8.
To może jednak minarchia?
Mogłeś, Czytelniku, o niej nie słyszeć, bo nauka o systemach politycznych u nas kuleje.
A minarchia to po prostu przeciwieństwo etatyzmu.
To idea, zakładająca, owszem, istnienie państwa (w przeciwieństwie do anarchii), ale takiego, którego jedyną funkcją jest ochrona obywateli przed agresją, kradzieżą, naruszaniem umów i oszustwami. Minarchista wierzy, że jedynymi uprawnionymi organami rządu może być wojsko, policja i sądy. Niektórzy określają minarchię jako „państwo minimalne” lub wręcz „nocną straż”.
Minarchiści twierdzą, że państwo nie powinno (bo i dlaczego?!) mieć prawa wykorzystywać swojego monopolu do ingerowania w swobodne stosunki między jednostkami i grupami. Za gwarancję dobrobytu gospodarczego uważają leseferyzm.
9.
No, ale leseferyzm i minarchia to przeciwieństwo państwa opiekuńczego. A od czasu zakończenia II Wojny Światowej wszelka krytyka państwa opiekuńczego przyjmowana jest jak zamach stanu.
Współcześni ludzie zdziecinnieli. Potrzebują tatusia i mamusi, opiekunów, którzy ich nakarmią i ubiorą, zadbają o ich zdrowie i edukację, dadzą dach nad głową. Oni sami nic nie muszą. Pobawić się, porysować (choć nie kredkami na papierze, tylko sprayem na murach); zniszczyć, co im się spodoba, bo przecież za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiadają opiekunowie.
Nie muszą myśleć: myślenie cedują na opiekunów. A opiekunowie, wiadomo: raz są lepsi, raz gorsi. Dla współczesnego dorosłego dziecka taki gorszy opiekun mieści się w regułach gry… I biada temu, który zamachnie się, czy choćby skrytykuje opiekuna.
No i właściwie dorosłe, współczesne dziecko może zbuntować się przeciwko opiekunowi tylko w jednej sytuacji: kiedy opiekunowi skończy się kiełbasa i piwo i przestaną je swoim dzieciom do ust podawać.
10.
A z wiadomości?
• Jest mniej Chińczyków! Po raz pierwszy od 60 lat. Jest ich 1,41 miliarda, o 850 tys. mniej niż na koniec 2021 r. „Polityka jednego dziecka” nie spowodowała spodziewanego spadku demograficznego. Liberalizacja – „możesz mieć więcej niż jedno dziecko” – nie spowodowała gwałtownego przyrostu, wręcz przeciwnie. Co więc sprawiło, że przyrost naturalny ostro zahamował? D.O. sądzi, że to poprawa statusu materialnego społeczeństwa chińskiego, ale pokornie, z zaciekawieniem przyjmie inne wytłumaczenia.
• Rishi Sunak jednak zablokuje uchwaloną przez szkocki Parlament ustawę o określaniu płci zgodnie z zasadą „jesteś tym, czym chcesz być”, bez konieczności pytania o to lekarza. Sunak to jednak konserwatysta, zakładnik skrajnego, niemal faszystowskiego skrzydła swojej partii. A oni bez ubezwłasnowolniania ludzi nie byliby szczęśliwi. I wiesz, Czytelniku, jak Sunak to uzasadnił? „Ustawa jest niebezpieczna dla kobiet”. No, konserwatyści są od zawsze znanymi opiekunami kobiet.
• Nowym ministrem obrony Niemiec zostanie Boris Pistorius z SPD. Pistorius jest obecnie ministrem spraw wewnętrznych Dolnej Saksonii i oczekuje się, że zastąpi Christine Lambrecht, która zrezygnowała po serii gaf. Mięczaki, nieprawdaż szajko?
• Policja złapała i wylegitymowała Gretę Thunberg podczas protestu w pobliżu kopalni odkrywkowej Garzweiler 2, 9 kilometrów od Lützerath. Z sit-inu została wyniesiona przez funkcjonariuszy i umieszczona w autobusie aresztanckim samotnie, z dala od innych zatrzymanych uczestników protestów. Dwa dni wcześniej ta sama policja wywiozła ją z miejsca protestu, lecz Greta wróciła. D.O. uznał za zabawny fakt, że ktoś musiał legitymować Gretę, jedną z najlepiej znanych osób na świecie.

https://www.repubblica.it/…/germania_greta_thunberg…/… (Tu także WIDEO)
• Jeśli nie przeczytaliście wywiadu Doroty Wysockiej-Schnepf z Tomaszem Piątkiem we wczorajszej „Wyborczej”, to zróbcie to koniecznie. W końcu dobrze jest wiedzieć, czy się jest rządzonym przez Polaków, czy przez Rosjan.
• Co potrafi Cellebrite, kolejny izraelski program, który umożliwia szajce śledzenie cię? Może wszystko. Nic, ale to nic, co robisz, co myślisz, z kim się i jak komunikujesz się przed nim nie ukryje. Ubecja szajki kupiła ten program za 6,5 mln zł.
• À propos: „Być może jestem prawicowym ekstremistą, homofobem, rasistą, faszystą, ale dotrzymuję słowa” – powiedział w podsłuchanej i nagranej konwersacji przywódca Religijnej Partii Syjonistycznej Bezalel Smotrich, obecnie minister finansów. Coś Izrael DIABELNIE upodabnia się do szajkowej Polski.
• Na rozkaz rządzących talibów (w wersji islamskiej, nie katolickiej) wszystkie manekiny w witrynach kabulskich sklepów mają mieć zasłonięte głowy albo workami z juty, albo czarnymi workami na śmieci. To krok wstecz, bo początkowo kazali wszystkim manekinom odciąć głowy. Przechodniom mogłyby przyjść do głowy zdrożne myśli.

https://www.repubblica.it/…/afghanistan_manichini…/…
• Jair Bolsonaro w wideoposłaniu do swoich zwolenników: „Coście narobili!? To godne potępienia, niewiarygodne”.
• Prezydent Wietnamu Nguyen Xuan Phuc podał się do dymisji. Gdyby się nie podał, mógł pójść siedzieć za korupcję. Paru ministrów już poszło.
• Maria Ressa, filipińska laureatka pokojowej nagrody Nobla, została uniewinniona z zarzutów o oszustwo podatkowe. Oskarżenie zmontował b. prezydent, wielokrotny morderca Rodrigo Duterte.
• Matteo Messina Denaro został osadzony w więzieniu w L’Aquili, w kontrolowanej 24/7 celi o powierzchni 10 m2. Już wczoraj rozpoczął chemioterapię. Mieszkał w Campobello di Mazara, 3 km. od rodzinnego Castelvetrano, w kupionym za własne pieniądze skromnym mieszkaniu, zapisanym na nazwisko kolegi z dzieciństwa, który podzielił się z nim tożsamością: Andrea Bonafede. W domu bossa znaleziono m.in. markowe sneakersy, luksusowe ubrania, lodówkę pełną jedzenia, paragony z restauracji, pigułki poprawiające sprawność seksualną, prezerwatywy. Będzie broniony przez swoją siostrzenicę, adwokatkę, wywodzącą się z rodziny mafijnej.


• W domu Madonny znajduje się obraz skradziony z Amiens sto lat temu. Pani mer miasta nad Somą oświadczyła: „niech przynajmniej nam go wypożyczy”.
• Po rankingu najinteligentniejszych ras psów, przyszła kolej na testy na inteligencję dla kotów. Oto klasyfikacja: abisyński, bengalski, birmański, cornish rex, szkocki zwisłouchy, singapur, syjamski, angora i bobtail. Klasyfikacja została zredagowana przez Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals, działającą w Anglii i Walii.

Zdaniem D.O. nic nie przebije inteligencji kotów rasy europejskiej, zwanych dachowcami.
• WOŚP gra też w Rzymie!
A ponadto…


Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
