31.03.2023
1.
No, wreszcie.

Trump oskarżony.
https://edition.cnn.com/
Trump postawiony w stan oskarżenia za pieniądze, które zapłacił za milczenie aktorki filmów porno, która zgwałcił.
Będzie odgrywał ofiarę, wielu prawicowych poyebów w to uwierzy.
Będzie się działo.
2.

Wybór kard. Leonardo Sandiergo na p.o. papieża w Niedzielę Palmową jest w rzeczywistości „niewyborem”. Odchodzący relikt epoki JPII, człowiek spoza koterii, gwarantuje, że żadna z Frakcji nie zademonstruje swojej przewagi nad inną. I nic nie mówi, jaka jest obecnie w Watykanie hierarchia władzy, kto drugi, a kto trzeci po papieżu. Może to największy sukces Franciszka?
https://www.ilmessaggero.it/…/papa_francesco_come_sta…
Berlusconi jednak wyszedł ze szpitala. Papież nie. Podobno dobrze reaguje na zastosowaną terapię. „Papież Franciszek dobrze wypoczął w nocy. Obraz kliniczny sukcesywnie się poprawia, a zaplanowane zabiegi są kontynuowane” – poinformował w oświadczeniu dyrektor watykańskiego biura prasowego Matteo Bruni. – „Dziś (wczoraj – D.O.) rano po śniadaniu przeczytał kilka gazet i wrócił do pracy. Przed obiadem udał się do małej kaplicy prywatnego mieszkania, gdzie zebrał się na modlitwie i przyjął Eucharystię”.
Podczas uroczystości Niedzieli Palmowej zastąpi go argentyński (włoskiego pochodzenia – D.O.) kardynał Leonardo Sandri.
Tak, ten sam, który 2 kwietnia 2005 roku o śmierci Jana Pawła II. Obecnie emeryt, jest wicedziekanem kolegium kardynalskiego. Piastował ze dwa tuziny najważniejszych stanowisk watykańskich, ale – jak się powszechnie uważa – nie brał udziału w żadnych konkretnych koteriach ani walkach wewnątrzkurialnych. W 2009 r. Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.
Wiadomość o tym podał 89-letni dziekan kolegium kardynalskiego kard. Giovanni Battista Re, kurialny „dinozaur”, który zawsze bardzo się afiszował przyjaźnią z JPII. Który to JPII za tę lojalność „nagrodził go” wizytą w należącym do Re szałasie alpejskim (tak naprawdę niezła chatka).
Z łoża boleści papież Franciszek podziękował na Twitterze za życzenia powrotu do zdrowia, m.in. od Joe Bidena, który nazwał go „drogim przyjacielem”.
Podobno pierwsze objawy zapalenia dróg oddechowych i bóle w klatce piersiowej pojawiły się już w poniedziałek. Mimo terapii papież ma kilka kresek gorączki. Nie ma Covidu, nie ma zapalenia płuc, ale tomografia wykazała tam infekcję. Ostrą infekcję. Lekarze wykluczają jednak problemy kariologiczne – bóle w klatce piersiowej spowodowane były zapaleniem oskrzeli. Ekipa medyczna „jest bardzo optymistyczna” i wierzy, że to papież poprowadzi uroczystości wielkanocne. Od pierwszych chwil hospitalizacji z Papieżem był 54-letni Massimiliano Strappetti, pielęgniarz bardzo przezeń słuchany, jako że to on trzy lata temu przekonał go do operacji jelita grubego.
3.
W niedzielę wybory w Finlandii. Kraj specyficzny, wyjątkowy. Bo na czele 6 z 8 największych partii politycznych stoją kobiety.
Kto sądzi, że gdyby to kobiety zajmowałyby się polityką byłoby spokojniej i bezpieczniej, niech pomyśli o Marine Le Pen.
A propos: w niedzielnych wyborach walczyć będą dwie kobiety: anielica i diablica.
Anielicą jest obecna premierka, socjaldemokratka Sanna Marin, a diablicą Riikka Purra, liderka nazioli z partii „Prawdziwych Finów”, ostatnio przemianowanej na „Partię Finów”, sprzymierzona z Le Pen i Salvinim (a co za tym idzie i z polską szajką i z Rosją).

Każdy orze, jak może, Rikka Purra na swoim traktorze.
Zabawne, wymowę jej imienia i nazwiska Włoch zinterpretuje jako „bogata czysta”.
W każdym razie jej sympatie wegetariańskie u polskiej szajki popularności jej nie przysporzy, a gdyby się jeszcze okazała cyklistką, to ma nad Wisłą przechlapane.
Pani Purra, podobnie, jak i polscy naziole, jest najbardziej kochana przez młodych ludzi i przez TikToka i ma duże szanse na wygraną.
Pod koniec stycznia Riikka Purra oświadczyła: „Naszym długoterminowym celem pozostaje wyjście z UE”. Tak, jak szajki, tak, jak nazioli, zgodnie z najserdeczniejszą wolą Kremla.
Co sondaże mówią o wyborach w Finlandii
Z najnowszego sondażu opublikowanego wczoraj rano wynika, że skrajna prawica Purry coraz bardziej podąża za centroprawicą z Koalicji Narodowej Petteriego Orpo. Naziole fińscy mają w sondażu 19,5%, centroprawica – 19,8%, a socjaldemokraci Sanny Marin zaledwie 18,7%.
Rysuje się więc koalicja centroprawicy chadeckiej z naziolami, a socjaldemokraci znajdą się w opozycji. Być może Orpo będzie musiał w ramach umowy koalicyjnej oddać Purrze fotel premiera.
Riikka Purra przejęła stery skrajnej prawicy w sierpniu 2021 r. i przyczyniła się do jej sukcesu, atakując przede wszystkim imigrantów. Swą bitwę popiera elementem autobiograficznym, bo jako młoda dziewczyna była seksualnie napastowana przez uchodźców.
Oprócz wyjścia z UE Purra chce przesunąć narodowy cel neutralności węglowej z 2035 na 2050, mówi, że pieniądze na kulturę to luksus i ciągle cytuje wartości, reprezentowane przez starą, prowincjonalną Finlandię. Jej partia ma korzenie agrarne, a na swoim osobliwym profilu na Instagramie Purra prezentuje same zdrowe przepisy (jest fanką soków warzywnych) i zdjęcia z psem na wsi, a nawet na traktorze.
4.
Prawie siedem lat po referendum brexitowym Brytyjczycy pokładają (dużo) więcej wiary w UE niż w parlamencie w Westminsterze czy w rządzie urzędującym w Londynie pod kierownictwem (ostatnio) Rishiego Sunaka.

Brytyjczycy bardziej ufają UE niż swojemu parlamentowi i rządowi. Znaczy, że zachowali resztki rozumu.
A jak podobny sondaż wypadłby w Polsce? Jak sądzisz, Czytelniku?
https://www.theguardian.com/…/britons-more-confidence…
Odkąd Wielka Brytania głosowała za Brexitem, liczba Brytyjczyków, którzy ufają Westminsterowi, spadła z 30% do 23%, również z powodu niedawnych skandali, podczas gdy rządowi – z 28 do 24%. Z drugiej strony wzrosło zaufanie dla UE: z 30% do około 40%. A przede wszystkim, dzisiaj 49% Brytyjczyków mówi, że jest „rozczarowanych” faktem, że Wielka Brytania głosowała za wyjściem z UE w 2016 r., podczas gdy tylko 24% nadal popiera tę decyzję.
5.
„Wyborcza”: „Kanał Astra w serwisie Telegram podał, że Artur Szuwałow, aktor Rosyjskiego Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Bestużewa w Ułan Ude, podciął sobie żyły na scenie. W ten sposób zaprotestował przeciwko zwolnieniu dyrektora artystycznego Siergieja Lewickiego za antywojenne stanowisko.
Do sytuacji doszło tuż po zakończeniu spektaklu. Aktorzy wyszli na scenę, aby ukłonić się publiczności. Szuwałow zabrał głos. „Przez cały rok próbowali mnie zwolnić, upokorzyć, pozbawić pracy, pieniędzy. Dziś zwolniono moją żonę Swietłanę Polańską [aktorka tego samego teatru]. Nie chcę tego znosić. Nie mam już sił, nie mam wyboru” – mówił ze sceny Szuwałow.

Aktorzy to przeważnie ludzie bardzo, bardzo wrażliwi, dużo wrażliwsi od średniej krajowej.
Życie aktora pod butem nieludzkiego totalitaryzmu bywa autentycznym piekłem.
D.O. współczuje. D.O. dostał dowód, że rosyjska propaganda o powszechnym poparciu dla masowego mordercy z Kremla jest równie prawdziwa, co bajka reżimowych gadzinówek w Polsce, że szajka reprezentuje większość Polaków.
https://wyborcza.pl/7,112395,29613937,aktor-rosyjskiego…
Na koniec dodał: „Wiaczesław Diaczenko i Natalia Swetozarowa [dyrektorzy teatru] – ci ludzie są winni mojej śmierci”.
Szuwałow przeciął sobie żyły biurowym nożem. Niektóre osoby na widowni sądziły, że to część przedstawienia. Radio Swoboda podało, że aktor jest w szpitalu.
Protest przeciwko zwolnieniu dyrektora
Siergiej Lewicki, były dyrektor artystyczny teatru, został zwolniony rok temu, bo potępił wojnę w Ukrainie. Szuwałow twierdzi, że dyrekcja teatru wywierała na niego i innych aktorów presję, grożąc zwolnieniami, jeśli staną w obronie Lewickiego.
Na znak protestu przeciwko zwolnieniu Lewickiego aktorzy zdjęli z budynku plakat z literą „Z”, będącą jednym z symboli umieszczanych na rosyjskich pojazdach wojskowych biorących udział w inwazji na Ukrainę.
Aktorzy pisali też skargi na nowego dyrektora artystycznego Wiaczesława Diaczenkę, który po przejęciu władzy powiedział, że zamierza wystawiać przedstawienia „prostsze i bardziej zrozumiałe dla zwykłych ludzi”, a aktorzy są „przedstawicielami najstarszego zawodu”.
Ułan Ude to główne miasto Buriacji, leżącej przy granicy z Mongolią. Buriaci, tak jak przedstawiciele innych mniejszości narodowych, byli wysyłani znacznie częściej do walk w Ukrainie niż etniczni Rosjanie z dużych miast w europejskiej części Rosji”.
D.O.: Bycie przyzwoitym człowiekiem ma często wysoką cenę. Raz wyższą, raz niższą, w zależności od kraju.
W Rosji – najwyższą.

D.O. przez lata bronił ONZ. Swoim studentom cierpliwie tłumaczył, że dzięki swoim wojskom rozjemczym, zapobiegł co najmniej 70 konfliktom zbrojnym. Ale kiedy do Rady Praw Człowieka ONZ wybrano Koreę Północną – zwątpił. A teraz, kiedy przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ ma objąć Rosja – przyłącza się do chóru tych, którzy wołają o rozwiązanie tej organizacji, niepotrzebnej w takim kształcie.
https://tvn24.pl/…/prima-aprilis-rada-bezpieczenstwa…
A ponadto…

Gdybyś, Czytelniku, po przebudzeniu, na chwilę zapomniał w półjawie, że jesteś w Polsce.
https://wyborcza.pl/7,177851,29612860,lesnicy-wyrabali…

Wstrzymajcie prace nad sztuczną inteligencją – apelują dinozaury internetów. Cudnie.
Skupcie się nad pracami nad inteligencją organiczną, ludzką, bo od wielu dekad systematycznie spada!
Gdybyście nie wierzyli, rozejrzyjcie się. No, chyba że macie deficyt inteligencji. Ale to nie dotyczy Czytelników D.O. bo ci są bardzo inteligentni, najlepszy dowód, że czytają D.O.!
https://wyborcza.pl/7,75399,29612249,big-tech-pod…

Pan Tiziano Pellonara, lat 63, kilka lat temu rzucił pracę, by zająć się chorą matką, stracił wszystkie pieniądze i zmuszony był żebrać na skrzyżowaniu Alei Pracy w Jesi we Włoszech. Stał na skrzyżowaniu, chodził między samochodami i, by zwrócić na siebie uwagę, podrzucał w górę swój żółty kapelusz. Od dawna był znany jako „człowiek z latającym kapeluszem”.
Pewnego dnia, we wrześniu 2020 r., z użebranych monet, kupił zdrapkę i wygrał 240 tysięcy euro.
Ale ich nie zainkasował, ponieważ jego krewny, pod pozorem obawy, że pan Tiziano da się oszukać złym ludziom, środki te mu sądowo zablokował. Więc pan Tiziano powrócil na swoje skrzyżowanie i dalej żebrał. Ale namówił jednak prawnika pro bono, by go reprezentował. I ów prawnik właśnie uzyskał korzystny dla swojego klienta wyrok.
To pozwoliło panu Tiziano definitywnie opuścić ulicę, spłacić 5000 euro narosłych długów i zacząć opiekować się ubogimi w Caritasie, który przez długi czas jedyną instytucją, która się nim opiekowała.
https://www.repubblica.it/…/clochard_AI_semafori_di…/…

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
