Jacek Pałasiński: Drugi obieg (631)8 min czytania

()

14.04.2023

1.

Wola.

Niektórzy Czytelnicy zrozumieją D.O. inni, głównie młodzi – nie.

Chodzi o wolę. Tę wolę, której się za młodu nie zauważa, którą się lekceważy, a która rośnie z wiekiem tak bardzo, że staje się jedyną sprawczynią ruchu.

Co sprawia, że człowiek chodzi do pracy, choć jej nie lubi i choć go na wiele sposobów uwiera?

Co sprawia, że w ciemny, mroźny poranek maszeruje skrajem ubłoconej drogi, by zdążyć na dyżur w elektrowni?

Co sprawia, że człowiek chodzi, mimo, że chodzenie bardzo go boli?

Co sprawia, że szczebioce w towarzystwie, choć miałby ochotę zaszyć się w jakimś czarnym kącie i wyć?

Co sprawia, że znów coś pisze, choć nie ma ochoty, choć jedyna rzecz, jaką chciałby zakomunikować światu to swój ból? Czyli coś nieciekawego i niechcianego?

Co sprawia, że się żyje, choć to życie wyzute jest z wszelkiej przyjemności?

No właśnie: tak to już jest, kiedy radość i nadzieja umierają.

Wtedy pozostaje tylko wola.

Wola, ta niedoceniona.

2.

Mieli gdzieś Katyń, hekatombę polskiej inteligencji. Oni polskiej inteligencji nienawidzą jak Stalin i NKWD, inteligencja nie jest ich elektoratem, oni działają dla „prostego człowieka”, oni, nazibolszewia.

Oni zorganizowali konkurencyjny wyjazd, trzy dni po znienawidzonym premierze polskiego rządu. Dla owego premiera, 7 kwietnia 2010 roku pofatygował się do Katynia rosyjski dyktator, dzięki temu premierowi Duma rosyjska uchwaliła oficjalne przeprosiny dla narodu polskiego za popełnioną na nim zbrodnię.

Ale oni mieli gdzieś to wszystko: polecieli bez sensu po raz drugi, bo chcieli przyćmić tamtą, oficjalną wizytę swoją drugą, głupią, prowokacyjną wizytą, chcieli tę pierwszą, właściwą, zakrzyczeć, przedstawić jako mniej istotną, mniejszej rangi.

Jak zawsze kierowali się nienawiścią, a nie szacunkiem dla pomordowanych.

Ta nienawiść obróciła się przeciwko nim. Jeden z nich zginął i pociągnął za sobą do grobu 95 niewinnych osób.

Bo z osobami oni się nigdy nie liczyli.

2a.

Dziś dalej depcą, zakrzykują męczeństwo 21 tysięcy zamordowanych polskich oficerów, lekarzy, prawników, profesorów, elity Polski i Polaków, tej znienawidzonej przez aspirantów dyktatorów „kasty”, jak lubią o niej mówić.

Jak Stalin i NKWD wiedzą, że tylko elita może ich pokonać, że tylko elita będzie się upominała o wolność, niepodległość i o demokrację, że tylko elita któregoś dnia będzie mogła ich rozliczyć ze zbrodni, jakie popełnią.

Jak Stalin i NKWD wiedzą, że pozbawiony elity naród będzie posłusznym wykonawcą ich woli.

Hańba mordercom więźniów Kozielska, Starobielska, Ostaszkowa i innych obozów i więzień sowieckich.

Hańba tym, którzy pomniejszają ofiarę polskiej elity, w imię swoich karlich, zaplutych, chorych ambicji.

3.

NYT jako pierwszy ujawnił tożsamość chłopaka, który dla poklasku 20 innych maniaków broni i Pana Boga, wynosił i pakował do siedzi najtajniejsze wiadomości wywiadowcze. Wszystko to bardzo zaszkodzi walczącej Ukrainie.
Na zdjęciu pop prawej – 21-letni zdrajca.
https://www.nytimes.com/…/04/13/us/documents-leak-pentagon

Najpierw gazecie „Washington Post” udało się przeprowadzić wywiad z jednym z towarzyszy najbardziej poszukiwanego „kreta” w USA: człowieka odpowiedzialnego za wyciek rządowych tajemnic w sprawie konfliktu na Ukrainie.

Potem New York Times ujawnił jego nazwisko: to 21-letni Jack Teixeira, pracownik wywiadowczego skrzydła Gwardii Narodowej w Massachusetts. Chłopak został aresztowany przez FBI.

Teixeira był liderem grupy internetowej na platformie Discord, skąd pobrano tajne pliki Pentagonu. To on kontrolował serwer grupy o nazwie „Thug Shaker Central” i składał się z 20-30 osób, głównie mężczyzn i nastolatków, którzy podzielali swoją pasję do broni, rasistowskich memów i gier wideo.

Washington Postowi udało się przeprowadzić wywiad z jednym z towarzyszy Teixeiry, którego opisał go jako „entuzjastę broni, który dzielił się wysoce poufnymi dokumentami z grupą odległych znajomych szukających towarzystwa w środku pandemicznej izolacji”.

Ta grupa to „chłopcy zjednoczeni miłością do broni, sprzętu wojskowego i Boga, podatni na teorie spiskowe”. Grupa powstała w 2020 roku jako klub tylko dla zaproszonych na Discordzie, „platformie internetowej popularnej wśród miłośników gier wideo” – powiedział whistleblower.

Na początku – mówił dalej informator Washington Post – niewielu w grupie zwracało uwagę na Teixeirę, gdy twierdził, że zna tajemnice, które rząd ukrywa przed zwykłymi ludźmi.

Chłopak mówił, że może zabrać do domu lub w każdym razie spisać poufne dokumenty zebrane w bazie wojskowej, w której pracował.

„Najwyraźniej znał wszystkie kody tych dokumentów, takie jak na przykład napis „NOFORN”, co oznaczało, że informacje w dokumencie były na tyle wrażliwe, że nie powinny być udostępniane cudzoziemcom. Swoimi ostrymi i szczegółowymi wpisami miał potem zyskać pewien autorytet w grupie. Uwielbiał zabawiać swoich towarzyszy bardzo szczegółowymi wykładami dla „ekspertów” od spraw światowych. Najpierw ręcznie przepisywał dokumenty, potem zaczął publikować zdjęcia.

3a.

Wreszcie, wieczorem, Siły Powietrzne ujawniły szczegóły służby lotnika 1. klasy Jacka Teixeiry: jest lotnikiem zaciągniętym do Air National Guard of Massachusetts, który dołączył do służby we wrześniu 2019 r. Jego oficjalne stanowisko to kadet Cyber Transport Systems. Według Sił Powietrznych zadaniem takich jak on specjalistów jest upewnienie się, że „rozległa, globalna sieć komunikacyjna” działa poprawnie.

CNN i Washington Post dużo zrobiły dla wykrycia sprawcy przecieków. Chwała dobrym mediom.
https://edition.cnn.com/…/pentagon-documents…/index.html
https://www.washingtonpost.com/…/discord-leaked-documents/

Stopień lotnika 1. klasy to trzeci od dołu stopień dla lotników Teixeira dostał Medal za Osiągnięcia w Siłach Powietrznych, który jest stosunkowo standardowym odznaczeniem dla lotników w tym wieku i stopniu.

Jego pierwsze przesłuchanie odbędzie się już dziś w Bostonie.

Prezydent Joe Biden został poinformowany o jego aresztowaniu.

3b.

Co D.O. na to?

Myśli, że upada koncepcja o „kontrolowanym” lub specjalnie sprowokowanym wycieku informacji.

Ale wygląda na to, że w tym, co krąży w internecie, jest dużo wiadomości fałszywych.

Z pewnością, część danych wywiadowczych została przepuszczona przez rosyjską machinę dezinformacyjną, która np. zawyżała straty ukraińskie na froncie i zaniżała rosyjskie.

Wiele zawartych w przeciekach informacji, dotyczących państw trzecich, zostało stanowczo zdementowanych przez zainteresowanych. Co oczywiście nie zawsze musi oznaczać, że informacje były nieprawdziwe, jak ta, dotycząca Serbii, która, jako jedyny kraj europejski głosowała przeciwko sankcjom na Rosję, a potem, potajemnie, miała dostarczać broń Ukrainie. Belgrad dementuje, nie wszyscy wierzą w dementi.

Trudno więc ocenić, jaka część „przecieków” jest prawdziwa, a jaka fałszywa.

Co nie zmienia faktu, że Rosjanie najprawdopodobniej mają wersję prawdziwą. A ta może być bardzo, ale to bardzo szkodliwa dla Ukrainy. Na początek opóźni (jeśli jeszcze nie opóźniła) albo wręcz uniemożliwi ukraińską ofensywę wiosenną na wojska agresora.

4.

A to oznacza, że ani poszczególne kraje, ani sojusze wojskowe nie mają skutecznego systemu odsiewu kandydatów potencjalnie niebezpiecznych dla obronności.

Tak wygląda zdrajca najżywotniejszych interesów Polski.

A należy rygorystycznie eliminować kandydatów, prezentujących te cechy, które wymieniono w Washington Post: „chłopców zjednoczonych miłością do broni, sprzętu wojskowego i Boga, podatnych na teorie spiskowe”.

Po czym poznać, że ten człowiek kłamie?
Po tym, że otwiera ust

I co: coś wam się nie zgadza z doborem kandydatów na odpowiedzialne stanowiska w Polsce?

No właśnie,

D.O też się nie zgadza.

5.

W Niemczech wolno już legalnie uprawiać maksimum trzy rośliny konopi indyjskich i wolno mieć przy sobie do 25 gramów marihuany.

Ustawa jest nieco bardziej restrykcyjna niż planowano, odległa od liberalizacji w kilku stanach USA, ale i tak znajdź, Czytelniku, kilka różnic cywilizacyjnych z jednym z sąsiadów Niemiec.

A ponadto…

Dziewczyny mają broń. Oby okazała się skuteczna.

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.