Jacek Pałasiński: Drugi obieg (637)7 min czytania

()

21.04.2023

1.

Jak wiele słońce zmienia w życiu człowieka, nieprawdaż? Zwłaszcza ciepłe słońce.

Dokładnie miesiąc po początku kalendarzowej wiosny zrobiło się przyzwoicie ciepło. Przynajmniej w Warszawie.

Okazuje się, że młode Warszawianki młodzi Warszawiacy tylko czekali na taki dzień, jak wczoraj, by zrzucić z siebie maksimum odzieży. Szorty, krótkie rękawki, zwiewne sukienczyny… D.O. widział nawet nad podmiejską kałużą, przemienioną na tor wake boardu, facetów w samych kąpielówkach.

Teraz, stary zgred patrzy na nich z politowaniem, myśląc „wariaci”, ale sam, szczenięciem będąc, kąpał się w Macierówce w ciepły, lutowy dzień.

Och, daleką drogę od tego czasu przebył.

Tak sobie myśli, że wtedy był ledwie stworzeniem, a dziś lubi myśleć o sobie, jak o człowieku.

A to spora różnica.

2.

Bum, bum.

Najpierw coś nad niebem Kijowa. Ostatnia wersja mówi: meteor.

„Błyski w Kijowie: Państwowa Agencja Kosmiczna ujawniła, skąd pochodzi meteor: Ziemia weszła w pióropusz komety Thatcher 15 kwietnia i opuści ją 29 kwietnia.
https://www.unian.ua/…/spalahi-u-kiyevi-u-derzhavniy…

To nie miał, psiakość, gdzie spadać, tylko na miasto tak często przez rosyjskich zbrodniarzy bombardowane? „Kto źle o bliźnim myśli – grzeszy, ale przeważnie ma rację” – powiadał ten stary, szczwany lis polityczny Giulio Andreotti.

Drugie bum to Starship.

Jak się okazuje nie znowu taki star, ten ship.

„Rakieta SpaceX Starship startuje do inauguracyjnego lotu testowego, ale eksploduje w powietrzu”.
Ale Musk uznał to za sukces.
D.O. też odnosi podobne sukcesy.
https://edition.cnn.com/…/spacex-starship…/index.html

Bum, jak twitter.

Szanse, że uda nam się drapnąć na Marsa, zanim człekokształtne stworzenia bezpowrotnie wysadzą tę niebrzydką planetę w kosmos.

3.

Pamiętasz, Czytelniku, co D.O. pisał o Artemie Ussie, superszpiegu rosyjskim, skupującym podzespoły do zaawansowanych technicznie broni rosyjskich? Tak, tym, któremu Włosi, ku wściekłości CIA, pozwolili zwiać z aresztu domowego we Włoszech przez Słowenię i Serbię do Rosji?

Artem, jak D.O. pisał jest synem Aleksandra Ussa, gubernatora Krasnojarska na Syberii, bogatego w surowce.

No, to już byłego gubernatora.

„Rosyjski gubernator rezygnuje po tym, jak jego syn uciekł z aresztu we Włoszech”.
https://www.rferl.org/…/russia-uss…/32372468.html

Putin go wywalił.

Za co? Za to, że publicznie podziękował mu za uwolnienie syna, a przecież rząd i służby rosyjskie „nie miały z tym nic wspólnego”. Oficjalnie za niewiadome pochodzenie ogromnego majątku, który gospodin Aleksander zgromadził.

Ale, że Polska szajkowa podobna jest do Rosji, to gospodin Aleksander Uss, nie poszedł do więzienia, nie poszedł w zapomnienie. „Miałem spotkanie z prezydentem i przyjąłem jego propozycję pracy na szczeblu federalnym” – napisał na Telegramie. Bliżej nieokreślonej pracy, dodamy.

4.

Parlament Europejski potępił Polskę, Węgry i Włoch – trzy kraje rządzone przez faszystów – za agresywna propagandę anty LGBT+.

Dzień po rocznicy powstania w Getcie Warszawskim, dwa po Dniu Pamięci o Ofiarach Zagłady.

Ta sama ideologia, te same slogany, podobna praktyka polityczna.

Holokaust nie nadszedł od razu. On tuptał drobnymi kroczkami.

5.

W najbliższą sobotę w kościele Saint-Sulpice w Paryżu zostanie beatyfikowanych pięciu księży skazanych na śmierć podczas Komuny Paryskiej (1871, jakby ktoś nie pamiętał). Egzekucja zakonników – Henriego Planchata, kapłana z Bractwa Św. Wincentego de Paoli i czterech misjonarzy: Ladislasa Radigue’a, Polycarpa Tuffiera, Marcellina Rouchouze’a e Frézala Tardieu, miała miejsce w ostatnich dniach rewolty ludowej, która wybuchła 18 marca i została zduszona 72 dni później, w okresie, który przeszedł do historii jako „semaine sanglante”, krwawy tydzień. Księża, aresztowani podczas Komuny Paryskiej, zostali następnie bez procesu rozstrzelani wraz z 36 żandarmami i czterema innymi więźniami uznanymi przez komunardów za szpiegów.

„Komuna Paryska: Pięciu straconych księży zostanie beatyfikowanych przez Kościół”
https://www.20minutes.fr/…/4033597-20230420-commune…

W listopadzie 2021 roku papież Franciszek podpisał dekret uznający męczeństwo pięciu księży, torując drogę do ich beatyfikacji.

Chwalona przez Karola Marksa Komuna Paryska stała się mitem. Marks rozgrzeszył ją z jej zbrodni: bezlitosnych zabójstw 8000 ludzi podczas „semaine sanglante”. Ukrywano profanacje kościołów i cmentarzy, wolę zrównania Paryża z ziemią wyrażaną przez największych radykałów, dobrowolne podpalenia, mordowanie zakładników.

Lewica francuska jednak ostro protestuje przeciwko tej beatyfikacji i tego, czego stanie się symbolem: powrotu do klerykalno-prawicowej narracji na temat Komuny Paryskiej. Co roku lewica organizuje marsze upamiętniające, a środowiska prokościelne – kontrmanifestacje.

D.O. już nie może się doczekać soboty: kto wygra tym razem? Kto rzuci pierwszym kamieniem?

6.

W związku z komentarzem (polemiką) profesora Лохмата Морда do wczorajszego wydania D.O. autor chciałby zauważyć, że te kilkanaście lat temu, kiedy był w Chinach i pisał „Kaczora po pekińsku”, zachodnie źródła pisały, że poziom życia ok. 400 milionów obywateli Chińskiej Republiki Ludowej jest porównywalny ze średnią Unii Europejskiej, a pozostałe 800 milionów żyje w mniejszej lub większej nędzy. Z których to 800 milionów – w nędzy absolutnej, za mniej niż 2$ dziennie.

„Czy Chiny odnoszą sukcesy w wykorzenianiu nędzy”?
https://chinapower.csis.org/poverty/

Autor nie jeździł po prowincji i tej nędzy nie widział, a w miastach, gdzie przebywał, informacje o poziomie życia porównywalnym ze średnią UE wydały mu się nader wiarygodne.

Obecnie sytuacja jest nieco inna. Tych żyjących na poziomie unijnym przybyło zdecydowanie, a nędzarzy ubyło. Zwłaszcza tych, żyjących za mniej niż 2$ dziennie.

Wg gitnux.com, Chińska klasa średnia wzrosła z 3,1% populacji w 2000 r. do 50,8% w 2018 r., co nie oznacza, że nierówności dochodów znikły, czy że się zmniejszyły.

Wg ncbi.nlm.nih.gov, najbiedniejsze 25 procent chińskich gospodarstw domowych posiadało tylko 1 procent całkowitego bogactwa kraju, a najbiedniejsza połowa – tylko 8 procent. Natomiast gospodarstwa domowe powyżej górnego kwartyla posiadały 79 procent całkowitego bogactwa kraju. A najbogatsze 10 procent posiadało 62 procent całkowitego bogactwa kraju, zaś najbogatsze 5 procent – ponad 50 procent. No i na koniec: górny 1 procent Chińczyków posiadał ponad jedną trzecią krajowego bogactwa netto.

Średnia pensja w Chinach wynosi 31 100 CNY miesięcznie, a wynagrodzenia wahają się od 7410 CNY (4522 zł) do 131.000 CNY (80 tysięcy zł). Spora rozpiętość, nieprawdaż.

W 2022 r. średni roczny dochód rozporządzalny gospodarstw domowych w Chinach na mieszkańca wyniósł około 36.883 juanów (22,510 zł; w Polsce – 82.607 zł).

Ale Szanghaj i Pekin mają średni roczny dochód na poziomie odpowiednio 78.000 (47.610 zł) i 75000 juanów (45.786 zł).

Tymczasem prowincja Gansu (taki wielki przecinek, idący od północnej granicy do środka Chin, 25 milionów mieszkańców) ma średni roczny dochód na mieszkańca gospodarstwa domowego w wysokości 22100 juanów (13.491).

Czyli nawet mieszkaniec najbiedniejszej z chińskich prowincji ma ponad 1100 zł miesięcznie, czyli prawie 38 zł, czyli 9 dolarów dziennie. Polak z minimalną pensją dostaje nieco ponad dwa razy więcej.

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.