28.04.2023
1.
Co daje człowiekowi poczucie ważności?
Hmmm… D.O. wspomina, jak jego przesympatyczni, inteligentni Koledzy z opozycji demokratycznej lat 70., po przełomie roku 1989, „poszli w ministry”. I właściwie znajomość się urwała, bo – nie wszyscy gwoli sprawiedliwości – zrobili się nadętymi bucami, przekonanymi, że „im się należy” i że są najwłaściwszymi ludźmi na swoich stanowiskach.
Stare włoskie przysłowie powiada „Il potere logora” – „Władza wyniszcza”.
D.O. zawsze się zastanawiał, kto je ukuł? Chyba ludzie przy władzy, na usprawiedliwienie swoich przywilejów.

Już znacznie bardziej odpowiada D.O. modyfikacja tego przysłowia przez Giulio Andreottiego: „Il potere logora chi non ce l’ha” – „Władza wyniszcza tych, którzy jej nie mają”.
D.O. myśli, że to nie władza daje poczucie ważności, które natychmiast przeradza się w poczucie wyższości, ile jakaś niewytłumaczalna, automatyczna skłonność podwładnych do czołobicia przed człowiekiem władzą obdarzonym.
Co w nas takiego psowatego jest, niczego oczywiście naszym ulubionym czworonogom nie ujmując, że pasywnie akceptujemy czyjąś władzę: na podwórku, w szkole, w biurze i w państwie? Czemu sami, własnymi rękami wznosimy jej piedestały, deifikujemy niemalże? Czemu w ogóle, akceptujemy jakiekolwiek hierarchie w świecie, w którym Biblia i ideały Oświecenia uczą nas, że wszyscy ludzie są równi?
2.
Sam D.O. kilka razy w życiu czuł się ważny; jako reżyser, jako lider jakichś grup towarzyskich, jako rozpoznawalna i traktowana z rewerencją postać telewizyjna… Ale nauczył się – choć może nie od razu – zwalczać w sobie to poczucie ważności.
Przychodziło to o tyle łatwo, że to nigdy nie trwało długo i z ważniaka błyskawicznie przeradzał się w chłystka i hetkę-pętelkę.
Przychodziło łatwo również dlatego, że wiążące się z pozycją czy rozpoznawalnością ważniactwo miało – przynajmniej dla D.O. – więcej aspektów negatywnych niż pozytywnych.
Kilkakrotnie D.O. robił wywiady – przeważnie na żywo – z Lechem Wałęsą i kilkakrotnie go pytał, jak znosi swoją sławę i rozpoznawalność? A on zawsze odpowiadał: „Znoszę bardzo źle, ale znacznie gorzej znoszę, gdy to mija”.
To doskonale oddaje podejście sławnych do sławy.
Ale D.O. tego nigdy nie miał: popularność go męczyła i tyle; nie udzielał się, odmawiał udziału w pokazach, stawania „na ściankach”, afiszowania się ze sławnymi, przyciągającymi paparazzich.
3.
Kobietom poczucie ważności daje często uroda, a raczej jej odbicie w pożądliwych oczach mężczyzn i zazdrosnych spojrzeniach innych kobiet.
Mężczyznom – na ogół przewaga fizyczna, chociaż uroda i powodzenie u kobiet też zajmują wysoką pozycję.
A tobie, Czytelniku, co dawało lub daje poczucie ważności?
Bo D.O. ani siła, ani uroda, D.O. dało je 1100 z górą oznak sympatii pod zdjęciem z kroplówką.
Fakt, że ktoś życzliwie odnotowuje jego staruszkowate istnienie.
4.
Recep Tayyip Erdogan ma grypę żołądkową, ale on-line uczestniczył w inauguracji pierwszego w Turcji reaktora jądrowego.

Prezydent Recep Tayyip Erdoğan przeprowadził rozmowę telefoniczną z prezydentem Rosji Władimirem Putinem”.
https://www.trthaber.com/…/cumhurbaskani-erdogan…
„Putin mówi, że on i Erdogan z Turcji zgadzają się na pogłębienie współpracy”.
https://www.reuters.com/…/putin-says-he-turkeys…/
Zbudowali go Rosjanie. To pierwszy z czterech reaktorów o łącznej mocy docelowej 4800 megawatów.
Małpa dostała brzytwę.
Inauguracja reaktora została opóźniona, bo Erdogan rozmawiał przez telefon z Putinem: zgodzili się „pogłębić współpracę”.
Turcja jest członkiem NATO. Jest tam, bo stanowiła zaporę przeciwko radzieckiemu, pardon, rosyjskiemu ekspansjonizmowi i imperializmowi.
Dziś dla NATO, dla świata, stanowi poważny problem, tym większy, że posiada potężną armię.
Trzymamy kciuki za wirusa „grypy żołądkowej” i za wynik wyborów 14 maja.
5.
Reuter: „W czwartek Iran przejął na wodach międzynarodowych w Zatoce Omańskiej tankowiec pływający pod banderą Wysp Marshalla – poinformowała Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych.

https://www.reuters.com/…/us-navy-says-iran-seized…/
Irańska telewizja państwowa IRIB News poinformowała na swoim kanale Telegram, że irańska marynarka wojenna zajęła statek pływający pod banderą Wysp Marshalla, ale nie podała żadnych dalszych szczegółów.
Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych zidentyfikowała statek jako Advantage Sweet, który według danych śledzącej statki firmy Refinitiv jest tankowcem Suezmax, który został wyczarterowany przez koncern naftowy Chevron i ostatnio cumował w Kuwejcie.
„Ciągłe nękanie statków przez Iran i ingerencja w prawa żeglugi na wodach regionalnych stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa morskiego i światowej gospodarki” – oświadczyła Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych, dodając, że w ciągu ostatnich dwóch lat Iran bezprawnie przejął co najmniej pięć statków handlowych na Bliskim Wschodzie”.
6.
CNN: „Kiedy prezydenci Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej ogłosili w tym tygodniu przełomową umowę mającą na celu powstrzymanie agresji Korei Północnej, jeden element paktu się wyróżniał.

Skłoni?
https://edition.cnn.com/…/us-south-korea…/index.html
Były to plany rozmieszczenia amerykańskiej łodzi podwodnej uzbrojonej w broń nuklearną w Korei Południowej po raz pierwszy od 1981. To główny element „Deklaracji Waszyngtońskiej”, zestawu środków mających na celu skłonienie Pjongjangu do zastanowienia się dwa razy przed rozpoczęciem ataku nuklearnego na swego południowego sąsiada. …
Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych ma 14 okrętów podwodnych klasy Ohio z pociskami balistycznymi (SSBN), z czego osiem stacjonuje w stanie Waszyngton, a sześć w Georgii.
Okręty podwodne o długości 171 metrów, powszechnie nazywane „boomerami”, mają wyporność ponad 18.000 ton po zanurzeniu i są zasilane przez pojedynczy reaktor jądrowy.
Każdy z okrętów podwodnych klasy Ohio może przenosić maksymalnie 20 pocisków balistycznych Trident II. Mają one zasięg 7400 kilometrów, co oznacza, że są w stanie trafić w cel w Korei Północnej z rozległych obszarów Oceanu Spokojnego, Indyjskiego lub Arktycznego.
„Pod względem militarnym te okręty nie muszą znajdować się w pobliżu Korei, aby dotrzeć do tamtejszych potencjalnych celów” — powiedział Blake Herzinger, pracownik naukowy w United States Studies Centre.
Nuclear Threat Initiative w James Martin Center for Nonproliferation Studies szacuje, że każdy pocisk Trident może przenosić cztery głowice nuklearne, co oznacza, że każdy amerykański okręt podwodny z rakietami balistycznymi może przenosić około 80 głowic nuklearnych.
Innymi słowy, pojedynczy okręt podwodny uzbrojony w Trident mógłby zniszczyć całą Koreę Północną”.
D.O.: Jest w tej manifestacji jeden słaby punkt: przewiduje, że Pjongjang „zastanowi się dwa razy przed rozpoczęciem ataku nuklearnego na swego południowego sąsiada”.
Gdyby Pjongjang był w stanie zastanowić się choć jeden raz, to nie znajdowałby się tam, gdzie się obecnie znajduje.
7.
Nb. Prezydent Korei Południowej Yoon Suk Yeol zaśpiewał fragment „American pie” podczas oficjalnej kolacji w Białym Domu. Obejrzyj w linku poniżej.

https://www.youtube.com/watch?v=SYSGT4bbfRc
8.
A jednak nie mają skrupułów: konserwatywna fińska partia Koalicja Narodowa zapowiedziała, że rozpocznie formalne rozmowy koalicyjne ze skrajnie prawicową, antyimigracyjną Partią Finów i dwoma mniejszymi ugrupowaniami w celu utworzenia nowego rządu kraju.

https://www.theguardian.com/…/finland-petteri-orpo…
Lider Koalicji Narodowej Petteri Orpo, który prawdopodobnie zastąpi socjaldemokratkę Sannę Marin na stanowisku premiera po zwycięstwie w wyborach 2 kwietnia, powiedział, że negocjacje rozpoczną się we wtorek i ma nadzieję, że powstanie rząd do czerwca b.r.
Turcja od południa, Finlandia od Północy… W NATO demokratom robi się niewygodnie…
9.
Gianlukę Savoiniego, emisariusza i prawą rękę Matteo Salviniego przyłapano w listopadzie 2018 r. w Moskwie, jak rozmawiał z przedstawicielami putinowskiej partii Jedna Rosja o finansowaniu Ligi. Miał obiecaną solidną dawkę (65) milionów i to nie w rublach, ale w walucie wymienialnej, ale podobno do przekazania pieniędzy nie doszło. Tak mediolańska sędzia śledcza uzasadniła wyrok umarzający postępowanie przeciwko Savoiniemu i Salviniemu. Podkreśliła jednak w wyroku, że rosyjskie pieniądze miały iść na finansowanie Ligi.
Salvini odetchnął z ulgą.

https://milano.repubblica.it/…/fondi_lega_inchiesta…/…
Chociaż toczy się jeszcze śledztwo o nielegalne wyprowadzenie do Szwajcarii 54 milionów euro, jakie liga uzyskała od państwa włoskiego tytułem zwrotu kosztów kampanii wyborczej. Nielegalny eksport waluty i unikanie podatków.
Moralizatorzy polityczni już tak mają, zwłaszcza na prawicy i zwłaszcza ci, co na wiecach występują z różańcem w ręku i nie mogą się doczekać śmierci papieża Franciszka.
PS. Pani Meloni podczas wizyty w Londynie wychwalała politykę antyimigracyjną konserwatywnego rządu brytyjskiego. Tu pasuje kolejne włoskie przysłowie: „Dio li fa e poi li accopia” – „Pan Bóg ich robi a potem łączy w pary”.
No i, bez włoskiego tym razem przysłowia, Ron DeSantis, złowrogi, konserwatywny gubernator Florydy i cłowiek z największymi szansami na republikańską nominację prezydencką, też wybiera się do Wielkiej Brytanii, by zyskać wsparcie tamtejszego rządu. Konserwatywnego.
Oj, D.O., D.O.! Nerwy w konserwy!
10.
Pani Costanza Miriano jest znaną blogerką, działaczką ruchu „pro life”, organizatorką różnych „family days”, a przede wszystkim autorką dwóch poczytnych poradników dla kobiet: „Wyjdź za mąż i zostań poddaną” („Sposati e sii sottomessa”) oraz „Lepiej być posłuszną” („Obbedire è meglio”). Organizowała właśnie kolejny „event” w Genui, ale władze lokalne odmówiły jej wsparcia i dostępu do gminnego lokalu.

https://genova.repubblica.it/…/genova_marcia…/…
Nic to: orędowniczką wiernopoddańczości kobiet zaopiekowała się miejscowa kuria biskupia i parafia świętego Rocha (san Rocco) i do eventu jednak dojdzie w lokalu kościelnym.
To wszystko oczywiście w imię swobody wypowiedzi.
11.
Już dziś!
Papież Franciszek u Orbana.
Wcześniej papież przyjął premiera Ukrainy Denysa Szmyhala.
Ale z programu wizyty na Węgrzech wykreślono spotkanie z ukraińskimi uchodźcami.
12.
Alma Mater Żony D.O. zmienia nazwę. Nie będzie się już nazywać „Akademią Sztuk Pięknych”, ale „Królewską Akademią Sztuk Pięknych”.
Dlaczego „Królewską” – tego nikt nie wie.
Może minister Błotski planuje się koronować? A może Przemysław Nowosilcow?
W każdym razie D.O. wie, jak słowo „królewska” będą przekręcać studenci.
A ponadto…

„’Nie jestem sobie w stanie wyobrazić sytuacji, w której kraj taki jak Polska, realizujący zasady państwa prawa, mógłby rozważać ofertę naruszającą prawa własności intelektualnej. Dla nas projekt koreański pozostaje wirtualny. Według nas koreańska elektrownia w Polsce nigdy nie powstanie’ – powiedział prezes firmy Westinghouse Patrick Fragman, cytowany przez branżowy portal Energetyka24.
W grudniu 2022 roku spółka Polskie Elektrownie Jądrowe podpisała umowę o zasadach współpracy z amerykańską spółką Westinghouse Electric Company, której technologię AP1000 polski rząd wybrał dla pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej.
Z kolei dwa tygodnie temu PGE i ZE PAK ogłosiły powołanie spółki o nazwie PGE PAK Energia Jądrowa, która zajmie się, wraz z koreańskim koncernem KHNP, budową elektrowni jądrowej w rejonie Konina. Westinghouse jest w sporze prawnym z koreańskim KHNP co do możliwości eksportu przez Koreańczyków technologii jądrowych, które niegdyś kupili od tej firmy amerykańskiej”.
https://tvn24.pl/…/prezes-westinghouse-patrick-fragman…

https://elpais.com/…/como-de-extraordinario-es-este…
https://elpais.com/…/comienza-el-episodio-de-calor-que…

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.


Sądzę, szanowny panie Redaktorze, że – czy jesteśmy tego świadomi czy nie – nasze postępowanie determinują potrzeby duchowe, że ani władza ani pieniądze nie są właściwymi celami, dla których osiągnięcia ludzie zdolni są do wszystkiego. One zdają się być tylko środkami do osiągnięcia celów nadrzędnych, czyli poczucia spełnienia, jakie daje przekonanie o wartości i ważności własnej osoby.
A do tego nie są człowiekowi potrzebne ani władza ani wielkie bogactwo. Nic na świecie nie posiada takiej mocy uszczęśliwiania jak wzajemna miłość do partnera/ki, do dzieci, do konkternych ludzi. Oczywiście także głęboka przyjaźń. Tak naprawdę do pełnego szczęścia w zupełności wystarczy kochająca rodzina i paru autentycznych przyjaciół, oczywiście pod warunkiem bezgranicznego (i uzasadnionego) zaufania. W sferze duchowej nie trzeba nic więcej, żeby poczuć się osobą najważniejszą na świecie, osiągnąć i dać innym poczucie spełnienia i sensu życia.
I tylko pozornie ten sam efekt poczucia ważności daje władza, w połączeniu z pieniędzmi umożliwiająca wykorzystywanie innych i narzucanie im swojej woli. Wiadomo przecież z całą pewnością, że szczęścia ani spokoju ducha nie osiągnęli tyrani, którym udało się po trupach milionów zdobyć ogromne bogactwa i władzę absolutną.
Jestem zdania, że tyranem i masowym mordercą może się stać tylko człowiek, który spełnienia w miłości nigdy nie doznał.