07.05.2023
1.

Leje. Brrr…
Wśród wad majowego lania wymienić należy:
– buro jest. Kolory trzeba z pamięci przywoływać.
– nie pachnie wyrzynający się bez. Ani żadne inne wonne krzewy.
– ptaszki zamilkły.
– wyściubić się nosa nie chce, a jak się musi, to potem wszędzie człekowi mokro. Ubrania flaczeją.
– nici z grillowanych warzyw u T. w ogródku.
– spaceru nie będzie.
– nie można przy pilnej potrzebie skorzystać z lasu, bo błoto i mokra trawa, więc zapalenie gardła jak w banku.
Wśród niewątpliwych zalet majowego lania wymienić należy:
– brak rowerzystów na szosach, zwłaszcza tych gardzących ścieżkami rowerowymi.
– brak ryku motocykli pod oknami.
– choć sobota i popołudnie, to w sklepach luzik.
– podobno deszcz potrzebny jest roślinom.

2.
À propos luziku w sklepach: skoro luzik, to dużo towaru zostanie. Dużo towaru zostanie wyrzucone. I nic, nikt nie obniża cen, by ci nieliczni klienci kupili chleb, mleko i co tam jeszcze do poniedziałku przestanie się nadawać do jedzenia.
Podobno biedronka przystępuje do programu „to good to go”, czyli drastycznego obniżania cen przed zamknięciem na tracące przydatność do spożycia towary. Tak, jak to się robi w cywilizowanych krajach. D.O. nie widział, a ty, Czytelniku?
Rozreklamujmy wspólnie sklepy, które starają się ograniczyć marnowanie jedzenia!
3.
W piątek, 29 kwietnia gdzieś tak pod wieczór D.O. naszło, że chętnie zjadłby kawałek szarlotki. Z dużą filiżanką kawy. Takiej mało słodkiej szarlotki, bo cukry i węglowodany to wróg. Ale z obfitą, chrupiącą posypką. Z nadzieniem nie ze słoika, ale z kawałkami delikatnie obrobionego termicznie jabłuszka.
W sobotę już nie, ale w niedzielę 30 kwietnia D.O. poszedł z nadzieją do parkowej kawiarenki.
– Nie, szarlotki nie ma.
Poszedł do drugiej:
– Nie, szarlotki nie ma.
Ale za to w trzeciej… W trzeciej też nie było.
W poniedziałek 1 Maja prawie wszystko było zamknięte, ale D.O. poszedł do kilku kolejnych, gdzie pocałował klamkę.
Po południu znalazł kilka otwartych, ale…
– Nie, szarlotki nie ma.
No i mamy niedzielę, 7 maja, a D.O. szarlotki nie zjadł, bo nie mieli.
To oczywiście z dużą korzyścią dla D.O. zdrowia, ale z uszczerbkiem dla zmysłu łaknienia i urazą w sercu.

No żesz: jesteśmy, czy nie jesteśmy potęgo w produkcji jabłek? W dyskontach półki się pod jabłkami uginają, rolnicy protestują z powodu nadmiaru ziarna na mąkę, czego zatem zabrakło?!
Żeby mi od poniedziałku szarlotki wróciły do knajpeczek! Nie tych sieciówek, gdzie ostatnim razem za niedobre kawy i dwie szarlotki zapłaciliśmy z T. ponad 80 złotych (!!!).
Czy kiedyś jeszcze będzie tu normalnie?
4.
Oczko w głowie szajki, lotnisko Warszawa-Radom (
) odprawiło w ciągu pierwszego tygodnia 1729 pasażerów.
Wow!
Jak tak dalej pójdzie, to w ciągu roku obsłuży ich 90 tysięcy!
To niewiele mniej niż Okęcie (19 milionów, źródło Passenger Traffic, ACI Europe) i Heathrow (62 miliony, źródło CAA, Heathrow Airport Holdings).
Ale D.O. może się poświęcić i pojechać do Radomia, byleby tylko nie korzystać z Okęcia. Bo jest rządzone przez obrzydliwą i na dodatek leniwą mafię, której lewych interesów broni pisowska policja. Ustawili pół miliona plastikowych transzei przed halą przylotów, byleby tylko nikt nie mógł załadować do samochodu swojej ledwo łażącej babci, na okolicznych parkingach ceny są absurdalnie wysokie, opłaty lotniskowe są horrendalne, podobnie, jak towary w „duty free”, czas oczekiwania na bagaż biblijny, podobno zarząd robił grube machloje, żeby zaszkodzić Modlinowi, ale to wszystko pikuś w porównaniu z wąskimi gardłami w ciągach komunikacyjnych wewnątrz budynków lotniska na Okęciu: nie daj Boże jakiegoś wypadku, bo ludzie się zadepcą albo spalą. No i oczywiście ze wszystkich wyjść do miasta czynne jest tylko jedno. Potem już tylko mafia taksówkowa i – nareszcie wolni!
Więc – do zobaczenia w Radomiu!
5.
Już za parę godzin…
No tak, pora na kolejny odcinek „Allegro ma non troppo”. Znajdziecie w nim odpowiedzi na kilka istotnych kwestii: czy jest jeszcze demokratyczna opozycja w Rosji, a jeśli tak, to co robi? Ilu rosyjskich ochotników walczy po stronie ukraińskiej? Kto skierował drony na moskiewski Kreml? Komu zależy na utrzymaniu w obecnym kształcie Federacji Rosyjskiej nawet po jej implozji po upadku Putina? Kto pomaga Putinistom na Zachodzie? Dlaczego wielu mieszkających na Zachodzie Rosjan staje dziś po stronie Putina? Czy kiedykolwiek uda się wykrzewić z Rosjan przekonanie o ich prawie do podbijania i podporządkowywania sobie mniejszych narodów? Skąd się bierze przekonanie o „misji cywilizacyjnej” Rosji, o jej „misji obrony chrześcijaństwa”?
Oglądajcie, proszę, udostępniajcie!
6.

WIDEO https://roma.repubblica.it/…/ambientalisti_blitz…/.
À propos: kto dziś najmocniej „broni chrześcijaństwa”?
Putin. Salvini. Meloni. Le Pen. Orban. Kaczyński. Ziobro. Jędraszewski i prawie cała reszta polskich biskupów. Trump. Bolsonaro. No i kto tam jeszcze?
No to musi się święty Paweł cieszyć z tak doborowego grona obrońców jego religii.
7.
Oświadczenie doradcy ds. Bezpieczeństwa narodowego USA Jake’a Sullivana podczas przemówienia w Washington Institute:
„Wyjaśniliśmy Iranowi, że nigdy nie uzyska pozwolenia na zdobycie broni nuklearnej. Jak powtórzył prezydent Biden, podejmie wszelkie niezbędne działania, aby podtrzymać tę deklarację, w tym uznanie swobody działania Izraela”.

No, ale ktoś tę wojnę światową musi w końcu zacząć, nieprawdaż?
https://www.jpost.com/international/article-742190
Sullivan wyjaśnił, że Stany Zjednoczone będą nadal wysyłać jasny komunikat o kosztach i konsekwencjach posunięcia się za daleko, ale jednocześnie będą nadal szukać dyplomatycznego rozwiązania, aby odwieść irańskie ambicje nuklearne. „Nie ma wątpliwości, że nasze zaangażowanie w bezpieczeństwo Izraela jest niezachwiane” – zapewnił Sullivan.
Fajny prezent na 75-lecie Izraela!
8.
Po „Barcacci” u stóp Schodów Hiszpańskich, przyszła pora na Fontannę Czterech Rzek na Piazza Navona. Obrońcy środowiska wsypali do wody pokaźne ilości węgla roślinnego, sprawiając, że woda stała się czarna, po czym niektórzy z nich weszli do fontanny i rozpostarli transparenty z żądaniem zaprzestania eksploatacji paliw kopalnianych.
A ponadto…


Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

Panie Jacku…!
Powinniśmy się cieszyć że deszcz pada w PL.. Susza już jest we Francji , Hiszpanii , Portugalii