2015-09-08.
Oto nasi drodzy politycy…
Że zacytuję klasyka: ciemny lud ich kupi. Po memach poznajemy, jak lud ciemny patrzy i nie kupuje.
O efektach wyborczych i sondażowych kiedy indziej. Dziś o zmianach poglądów. Właśnie cytowany Klasyk, że nazwiska nie wspomnę (nomina sunt odiosa – żal tylko jego brata, bo chyba się wstydzi) współpracował z PC, potem ROP, AWS, ZCH-N, nareszcie przytulił się do PiS, odszedł do LPR i wrócił na PiS łono, po czym zdradził PiS i założył SP, chciał znowu wejść w PiS i obsmarował przyjaciela, na koniec prezes PiS wykopał go z list. No i gdzie by teraz. Oczywiście normalni ludzie nie zaprzątają sobie głowy powyższymi zestawami ważnych liter. Wiedzą, że coś śmierdzi, więcej, są nawet tego pewni. I wtedy pojawia się mem. Jest taka nowa partia, może by tam? Oczywiście, to bzdura, w Nowoczesnej nikt by nawet nie chciał z nim rozmawiać, nie mówiąc o podaniu ręki. I dlatego taka supozycja jest śmieszna. Przepraszam, że inteligentnym osobom tłumaczę, co widać. Ale moja rolą jest podążać za tokiem rozumowania memiarza. Tu oczywista dygresja i proszę o pomoc. Jak nazywać memownika, mimistę?
Drugi pan z tej samej sfery zaczął z wysoka w Narodowym Odrodzeniu Polski. Nie było jeszcze wtedy memów, więc nikt nie wychwycił sprzeczności tkwiącej w nazwie. Potem ZCh-N, dalej współpraca z Hanią Gronkiewicz ( czy ona nie widziała, z kim ma do czynienia? zadziwiająco ufna ), jak inni AWS, znowu z ZCh-N, Przymierze Prawicy i nareszcie w domu w PiS do którego przytulił się na dłużej. Także zdradził prezesa aby rozwinąć i zwinąć PJN. Piękne memy same cisną się pod myszkę komputera. Wykombinował z dwoma podobnymi think-tank Instytut Myśli Państwowej. Think-tank, to taki czołg myśli, w skrócie dla prostego człowieka zakuty łeb. Tylko że państwowy. No i wreszcie nagroda, już nie musi kłamać, żeby Tusk zjadł to —-, które zrobił. Zostaje ważnym myślicielem PO. Kandyduje, oblewa i ląduje w kancelarii informując rząd. Ludzie nie wiedzą, czy dobrze informuje, bo w telewizji widać tylko jak krzywi się, kiedy jego pracodawca powie coś nie po myśli. No i mem rozwiewający wszystkie wątpliwości co do dobroduszności postaci.
Trzeci bohater, literat więc nasz kolega po piórze, fajny facet w opozycji, kolega innych opozycjonistów oraz dwóch braci, którzy dołączyli później. Też PC, jeden minister, drugi, wicepremier i co tam jeszcze. W PiS działa jako trzeci bliźniak. Dla memów ideał, jakby dwóch było mało. Inteligenci zastanawiali się, czy naprawdę chciał powoływać strajkujących lekarzy do wojska. Chciał. A inteligentów obrzucił błotem, nazywając ich wykształciuchami. Literat- poeta, można powiedzieć. Potem marszałek, sprzeciwił się bratu-prezesowi i poleciaaał. Dodał się do partii Polska Plus, która go odjęła. No znowu mem na memie. I Solidarna Polska, choć bez legitymacji. Nie wiodło się jakoś i chciał iść do domu, kiedy wykształciuchy w panice zaprosiły go do stołu. No wreszcie pełny uśmiech i radość wzajemnego przebaczenia, tyle, że ciemny lud patrzy i nie kupuje.

Mariusz Malinowski

http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/emb.jpg
Pamięć ludzka jest ułomna, obiekt z oczu to i z pamięci.
Ale są sytuacje kiedy towarzystwo wzajemnej adoracji ni cholery nie che opuścić głowy.. mam ci ja takie sympatie od dziesięcioleci.
Te kundle nie ulegają zapomnieniu bo media o to dbają.
Mam kłopot, nadchodzą wybory a ja mam oddać głos na na tę sforę ?
Wybieram mniejsze zło, zagłosuję na PSL!
I nic mnie od tego nie odwiedzie.
Tri Tankista (think-tank). Same zdolniachy. Więc zdolni do wszystkiego. Porcinae ex grex diaboli, ale nasi cudownie rozmnożeni egzorcyści się tym nie zajmą. I nie wierzę, aby jakiekolwiek MEMY przepędziły to tałałajstwo z przestrzeni publicznej. Załóżmy może jednak stronę „Gabinet figur sejmiczych” (********nych, czy jakich innych, oczekuję propozycji) Zbierzmy trochę kasy na procesy i opublikujmy ich/je goło w necie i w prasie. Jeśli nie w prasie, to w ich okręgach wyborczych, ulotkami, wlepkami i grafitkami.
Jeśli już nie stać nas (mnie osobiście nie stać) na uruchomienie nowej partii politycznej, może uruchomimy „zwalczarkę” ścierwa? Niech oni w końcu zlecą do zsypu!
@A. Goryński, a daj spokój. Nasze to ścierwo, rodzime, na własnej … no, może akurat nie na piersi… wyhodowane. Naród będzie tęsknił i pił z żalu. A któż go rozbawi w ponure jesienne wieczory, któż skandal wywoła, którym podniecać się będziemy przytłoczeni nudą codzienności?
Circenses są co najmniej tak samo ważne jak chleb. Niekiedy jeszcze bardziej.
@j.Luk, dla mnie to są jednak wrzody na naszej narodowej D….. Niech w końcu pękną. Zbyt obrzydliwie? O.K. więc to jakieś pąkle czy inne kaczenice na kadłubie tej naszej nawy. Obok tej głównej, Kat-remory, też opóźniają nasze dopłynięcie do… (zdania są podzielone).
nie wyobrazam sobie, aby politycy we Francji tak skakali sobie do roznych parti, i zmieniali tak czesto rekawiczki….
ale co demokracja to demokarcja.