Politycy i publicyści nawołują do repatriacji Polaków, szczególnie z krajów byłego ZSRR, i martwią się, że dotychczasowe wysiłki w tym kierunku nie okazały się owocne. Chętnych było niewielu a część repatriantów wróciła do swoich krajów.
Być może ważnym czynnikiem było nastawienie władz do nowych kandydatów na Polaków. Oto niektóre pytania komisji decydującej o przyznaniu obywatelstwa, zadawane kandydatom:
– Który święty jest patronem Krakowa?
– Wymień wszystkie dopływy Wisły.
Kto z Państwa miałby szansę w tych warunkach zostać Polakiem?
* * *
W dzieciństwie i wczesnej młodości byłem zapalonym kinomanem. Bywało że codziennie byłem w kinie, a ulubione filmy oglądałem po kilkanaście razy. Teraz rzadko chodzę do kina, bo większość filmów wkrótce pojawia się w telewizji, a te lepsze nadają po kilkanaście razy i to na różnych kanałach.
Przeczytałem kilka pozytywnych recenzji z filmu „Marsjanin” i postanowiliśmy pójść. Akcja prosta: załoga statku kosmicznego zostawia na Marsie jednego z członków, uznając go za zmarłego, ale ten żyje i mimo przeciwności związanych z ograniczonymi zapasami wody, żywności itd. daje sobie radę, a na końcu zostaje uratowany. Taki kosmiczny Robinson Crusoe. Autor książki, na podstawie której zrobiono film, podobno starannie analizował i konsultował z fachowcami każdy element naukowy akcji.
Okazało się, że film jest w technologii 3D. Za dopłatą otrzymuje się specjalne okulary. I tu od razu problem: sceny, które dzieją się o zmroku, są prawie niewidoczne, bo okulary zaciemniają. Następny problem: bohater prowadzi niemal nieustanny monolog, do tego dochodzą rozmowy na Ziemi, a to znaczy że stale trzeba śledzić podpisy, które często nie są dobrze widoczne. Nikt nie wpadł na pomysł żeby film zdubbingować.
Działania bohatera są wątpliwe. Nie wiadomo skąd ma nieograniczone zapasy tlenu i energii elektrycznej, skoro na początku podano, że wszystkiego starczy mu na parędziesiąt dni. W pewnym momencie, gdy mu zimno w pojeździe, wyciąga mały reaktorek atomowy i już jest ciepło. To taki kosmiczny MacGyver, który potrafi rozwiązać każdy problem.
Akcja schematyczna aż bolą zęby. Papierowe postacie odgrywają z góry znane role.
Recenzenci zachwyceni, że film jest taki „naukowy”. Faktycznie, jak się go porówna z filmami, w których różni dziwni kosmici zlatują się z wszystkich części galaktyki po to aby walczyć ze sobą świetlistymi mieczami, to postęp jest znaczny.
* * *
Dwóch Palestyńczyków napadło i zamordowało kilku Izraelczyków. Zostali zastrzeleni przez izraelską policję. Jak podaje Jacek Pałasiński, niektóre media tak doniosły o tym zdarzeniu: Policja izraelska zastrzeliła dwóch Palestyńczyków.
* * *
W USA niedawno tradycyjnie miała miejsce kolejna strzelanina. Pewien człowiek zabrał z domu kilka sztuk broni (nabytej legalnie), wybrał się do college’u i zastrzelił dziewięć osób. Nic to nie zmieni w mentalności większości Amerykanów, którzy nie pozwolą na żadne ograniczenia posiadania broni. W pewnym stanie prawo do noszenia broni wywalczyli sobie nawet niewidomi (!).
Mariusz Zawadzki przypomniał w GW, że w ostatniej dekadzie na terenie USA zginęło w aktach terroryzmu ok. 250 osób, a w tym czasie 120.000 osób zostało zastrzelonych. Przytacza też obliczenia felietonisty NYT, który wyliczył, że od początku istnienia USA we wszystkich wojnach zginęło 1,4 mln obywateli, ale od strzałów z broni palnej, licząc tylko od 1970 r., zginęło 1,5 mln.
W Polsce tysiące ludzi tracą życie z powodu alkoholu, ale to jakoś ludzi nie przeraża. Nawet z powodu złego powietrza, smogu, traci u nas corocznie życie ok. 40.000 osób
Wszędzie na świecie walczy się z terroryzmem, przeznacza na tę walkę ogromne środki, wszczyna wojny, gdzie giną setki tysięcy ludzi i manipuluje nastrojami ludności. Nastroje, szczególnie u nas w kraju, są takie, że może dojść do gwałtów i linczu na uchodźcach, którzy szukają tu lepszego życia, bo skutkiem bezmyślnych wojen, często nastawionych na „zwalczanie terroryzmu”, ich życie uległo katastrofie. U nas uważa się, że wśród uchodźców jest wielu terrorystów, którzy tylko marzą o tym żeby gdzieś się wysadzić i narzucić nam prawa fanatycznego islamu.
Ta atmosfera ciemnoty i nienawiści przenosi się na wszystkich „obcych”. Niedawno żony Hindusów, mieszkających w Polsce, skierowały list otwarty do prezydenta Dudy, w którym piszą m.in.: Nasi mężowie, żony, partnerzy i partnerki, zawsze dotychczas szanowani, ciężko pracujący, płacący podatki i traktujący Polskę jak swoją drugą ojczyznę, stali się ostatnio przez wielu Polaków szykanowani na ulicach i w pracy. My, polscy obywatele i obywatelki, nie czujemy się już bezpiecznie w naszym kraju i w rodzinnych miastach. Martwimy się o naszych najbliższych, gdy wychodzą do pracy i szkoły.
Wielu Polaków jednakowo traktuje obcych o ciemniejszej skórze, okazuje im wrogość, a nikt nie staje w ich obronie (cywilna odwaga to rzecz u nas obca). To jest ta tolerancja, którą Polska się szczyci.
Pytano kiedyś tubylców na pewnej wysepce w okolicach Nowej Gwinei, czy są u nich jacyś ludożercy. Nie ma – odpowiedzieli – ostatniego zjedliśmy miesiąc temu. Możliwe że i my pozbędziemy się w taki sposób „terrorystów”.
* * *
Piosenkarka Doda została jakiś czas temu skazana na grzywnę za obrazę uczuć religijnych, gdyż w wywiadzie stwierdziła, że bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię, bo – jej zdaniem – ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła. Doda złożyła skargę do Trybunału Konstytucyjnego, a jak to określił jej pełnomocnik: Niezrozumiały jest fakt, że władza publiczna ustanawia silniejszą ochronę wolności osób wierzących niż niewierzących. Trybunał uznał, że kara była odpowiednia. W uzasadnieniu wyroku sędzia TK Andrzej Wróbel mówił, że publiczna krytyka przedmiotu czci religijnej jest dopuszczalna wtedy, gdy jest pozbawiona ocen znieważających, obelżywych czy poniżających.
Z tym znieważaniem i poniżaniem to dziwna rzecz. W GW opisano niedawny marsz narodowców w Poznaniu. Uczestnicy śpiewali: „Ole, ole, islam pierdo..”, „A na drzewach zamiast liści będą wisieć islamiści”, „Polska wielka, Polska biała, bez Murzyna i pedała”. Dyżurny prokurator nie dopatrzył się w tych zawołaniach przestępstwa i kazał policji nie reagować. Widocznie dla niego islam nie jest religią, a Murzynów już przecież nie ma, są tylko czarnoskórzy.
PIRS

