2016-02-17. Dzisiaj nadeszła taka wiadomość, że nie podejmuję się jej komentować. Czytelnicy – fizycy zrobia to z pewnością znacznie lepiej ode mnie. W tym miejscu zatem napiszę tylko tyle: chciałbym, by poniższe zapowiedzi się sprawdziły. Podaję za Kopalnią Wiedzy, wiadomość świeżutka – dosłownie sprzed pół godziny przed opublikowaniem niniejszego. Oto informacja:
Polscy fizycy opracowali przełomową technologię
Filip Granek i Zbigniew Rozynek, młodzi fizycy z wieloletnim międzynarodowym doświadczeniem badawczym, opracowują przełomową technologię wytwarzania ultracienkich linii przewodzących prąd elektryczny. Skorzystają na niej przede wszystkim producenci wyświetlaczy LCD, cienkowarstwowych ogniw słonecznych i ekranów dotykowych. Koncepcja technologiczna została już pozytywnie zweryfikowana, a procedura patentowa rozpoczęta. Wycena spółki XTPL – zajmującej się komercjalizacją wynalazku – może w przyszłości osiągnąć miliardową kapitalizację.Dwóch polskich naukowców odmówiło udziałów w zagranicznych kontraktach, aby w garażowym laboratorium pracować nad przełomową technologią, która już dziś ma parametry nieosiągalne przez inne dotychczasowe rozwiązania. Badania naukowców wpłyną pozytywnie na środowisko i zmienią pojęcie o wykorzystaniu wyświetlaczy LCD.
Projekt polskich fizyków zakłada stworzenie nowej przezroczystej warstwy przewodzącej (ang. transparent conductive film TCF), która będzie mogła zostać szeroko zastosowana w elektronice, zwłaszcza w produkcji ciekłokrystalicznych wyświetlaczy LCD, cienkowarstwowych ogniw słonecznych oraz ekranów dotykowych. Dzięki nowej technologii ich wytwarzanie będzie tańsze, a same produkty bardziej wydajne – możliwe będzie też nanoszenie warstw na elastyczne folie.
Dziś w ogniwach i wyświetlaczach wykorzystywany jest szeroko pierwiastek ind – w postaci tlenku indowo-cynowego (ITO) stosowanego jako tzw. przezroczysta elektroda. Niestety ITO ze względu na swoją krystaliczną strukturę traci swoje własności podczas jego wyginania. Nie pozwala to na zastosowanie go w nowoczesnych elastycznych produktach spełniających wymagania rynku i odbiorców. Dodatkowo cena indu jest wysoka i zmienna, a globalne zasoby w znaczącym stopniu kontrolowane są przez jeden kraj – Chiny. Nasz wynalazek ma zastąpić ind. Wprowadzenie warstw przewodzących nowej generacji, nad którymi pracujemy, pozwoli światowym producentom na uniezależnienie się od niepewnego rynku indu. Innymi słowy będzie taniej, efektywniej i wygodniej, co odczują użytkownicy, którzy dostaną do rąk jaśniejsze wyświetlacze o coraz większych przekątnych ekranu i wydajniejsze panele fotowoltaiczne – mówi dr Filip Granek.
Nad wynalazkiem pracuje kilkuosobowy zespół badawczo-rozwojowy, w którego skład wchodzi dwóch uznanych na całym świecie polskich naukowców, wielokrotnie docenianych przez krajowe i międzynarodowe instytucje i publikujących w najbardziej znanych wydawnictwach, m.in. w “Nature”. Razem zainteresowali się globalnym problemem, dotykającym bezpośrednio większą część populacji naszego globu i zajęli się tworzeniem twardej technologii w zakresie nanotechnologii, co jest ciągle jeszcze rzadkością w Polsce.
Prace nad technologią od samego pomysłu, czyli od początku prowadzone są w ramach spółki XTPL, która została powołana w czerwcu 2015 roku. Pracę w spółce rozpoczęli także sami pomysłodawcy, którzy zrezygnowali z kontraktów zagranicznych i etatów w jednostkach naukowych, aby poświęcić cały swój czas i energię na rozwój technologii. Intensywne prace badawczo-rozwojowe doprowadziły do osiągnięcia pierwszego z założonych kamieni milowych, czyli uzyskania możliwości kontrolowania procesu drukowania szlaków przewodzących kilkudziesięciokrotnie mniejszych niż obecnie dostępne na rynku. Proces został potwierdzony w warunkach laboratoryjnych.
Udało nam się opracować metodę, dzięki której wytworzyliśmy przewodzące prąd elektryczny linie metaliczne w procesie technologicznym, który może być skalowany i uprzemysławiany. Sam proces technologiczny jest bardzo innowacyjny, co wynika z jego interdyscyplinarnego charakteru, obejmującego obszary nanotechnologii, fizyki ciała stałego, chemii nieorganicznej, inżynierii materiałowej i elektroniki. W prace zaangażowanych było wiele osób o tak szerokim spektrum kompetencji, co uważamy za jeden z największych naszych sukcesów. Do dziś uzyskaliśmy przewodzące linie w zakresie 1 do 5 mikrometrów. Dalsze prace i optymalizacja procesu doprowadzi do zmniejszenia szerokości tych linii do wielkości znacząco poniżej 1 mikrometra, dzięki czemu technologia wejdzie w bardzo atrakcyjny do wielu zastosowań zakres nanometrów. Dla porównania standardowo wykorzystywane techniki druku nanomateriałów, takie jak np. sitodruk lub druk cyfrowy, pozwalają na uzyskanie szerokości linii przewodzących w zakresie 50-100 mikrometrów – dodaje Filip Granek.
Nowa metoda oznacza przełom w produkcji urządzeń elektronicznych.
Możemy sobie wyobrazić jednoczesną redukcję kosztów ogniw słonecznych oraz zwiększenie ich wydajności, co pozwoli na ich dalsze umasowienie. A to oznacza, że na polskich – i nie tylko – dachach będzie coraz więcej paneli słonecznych. Jednocześnie konsumenci elektroniki RTV mogą liczyć na bezproblemowe skalowanie obrazu na coraz większe rozmiary ekranów – tłumaczy dr Zbigniew Rozynek.
Pierwszy etap działań B+R pozwolił naukowcom na pozytywne zweryfikowanie trudnej koncepcji technologicznej. Teraz nadszedł czas na uprzemysłowienie tej technologii. Spółka rozpoczęła też proces patentowy.
Z czasem będziemy sprzedawać licencje na opatentowaną technologię, dziś jednak skupiamy się na badaniach oraz pozyskaniu kapitału na komercjalizację. Badania, które przeprowadziliśmy do tej pory, pokazują, że mamy do czynienia z przełomową technologią. Dalsze jej opracowanie wymaga, jak to zwykle bywa, nakładów finansowych. Właśnie rozpoczęliśmy pozyskiwać kapitał w drugiej rundzie finansowania – podsumowuje Zbigniew Rozynek.
Spółka XTPL poszukuje obecnie do współpracy naukowców – fizyków, chemików i elektroników. Proces rekrutacyjny będzie trwał kilka miesięcy.
Źródło: informacja prasowa

trudno skomentować bez odniesienia do publikowanego rezultatu bądź przynajmniej zasady, natomiast napewno skalowalne technologie nanoszenia submikronowych struktur molekularnych, w tym przewodzących, były i są przedmiotem znacznego zainteresowania, na przykład DIP (zsyłka dla zainteresowanych:
http://mirkin-group.northwestern.edu/dip-pen-nanolithography/ ).
„Filip Granek i Zbigniew Rozynek, młodzi fizycy z wieloletnim międzynarodowym doświadczeniem badawczym,…”
„Dwóch polskich naukowców odmówiło udziałów w zagranicznych kontraktach, aby w garażowym laboratorium pracować nad przełomową technologią, która już dziś ma parametry nieosiągalne przez inne dotychczasowe rozwiązania…”
—
To prima aprilis – nieprawdaż?
więcej wiary, może im się uda, nie mamy tak znowu wiele wdrożeń opartych na polskich pomysłach w fizyce materiałowej, prawda ? włączywszy pewnie takie nad którymi szanse miałyby popracować szacowne instytucje naukowe, gdyby.. (tu proszę sobie uzupełnić prawie dowolnie, ja już wiele wersji dosłyszałem). A w narodzie nadzieje ogromne, ot dziś usłyszałem, że to polacy pierwsi grafen otrzymali. Ja im dobrze życzę i trzymam kciuki.
I co z tego,że pierwsi otrzymali grafen?
Pisałem tu już kilka razy ale powtórzę.Sztuka dla sztuki to chwalebne ale czasy są takie,że na wynalazkach trzeba zarabiać.Nasi do końca nie skończyli prób laboratoryjnych a już pochwalili się…Tak dzisiaj mądry świat nie robi.Laboratoria są chronione przed wypływem wieści o tym nad czym tam się pracuje a Rodacy … lubią chwalić dzień przed zachoem słońca.
—
A powinno być tak:
Wynalazek najpierw wdraża się do produkcji a potem ogłasza się to światu i proponuje zakup.
Dzisiaj polski grafen nie ma i nie będzie miał zbytu bo inne kraje otrzymały swój własny.
Reasumując:
Eferktywność nie chadza w parze z efekciarstwem.
reasumując: to nie Polacy pierwsi odkryli grafen, istotnie opracowali w ITME autorską technologię jego otrzymywania i było o niej w Polsce głośno, natomiast pewnie ją jakiś czas temu opatentowali i konkurują o rynki, i tyle. Nieracjonalne oczekiwania wśród publiczności, które skomentowałem, tworzyło więc nie tyle efekciarstwo lecz PR, który jest potrzebny firmom a my go po prostu dostajemy na uszy. Notabene właśnie w Studiu Opinii dowiedziałem się kiedyś, że płatki grafenowe można także otrzymać nadprzewodzące i to w temperaturach atrakcyjnych dla zastosowań (temperatura to podstawowy ale nie jedyny z parametrów je określających, potem nawet podjąłem korespondencję z autorem komunikatu), po czasie okazuje się to wprawdzie prawie prawdą:
http://www.nanowerk.com/nanotechnology-news/newsid=42631.php
ale Redaktor ma niewątpliwie nosa do nowinek, zresztą tamta była za PAPem. Przykład grafenu nie jest tu od rzeczy – przeźroczyste i super przewodzące warstwy grafenowe (niekoniecznie nadprzewodzące), a może i z czasem trójwymiarowa architektura ciągle przeźroczystych i przewodzących połączeń o dość wysokim stopniu integracji, mogłyby zastępować stosowane we współczesnej elektronice warstwy ITO (od Indium Tin Oxide), o czym także myślą, jak czytam, Granek i Rozynek. Jako, że Redaktor prosił o komentarz do notatki, dostarczyłem i tyle, a że trudno dalej komentować PR dla zainteresowanych dorzuciłem odnośnik kontekstowy z jednej z lepszych uczelni w Stanach, by to dookreśliło wagę dziedziny. Rozumiem, że jakiś PR jest teraz potrzebny Grankowi, i dobrze i oby.
Jeszcze a propos podejść grafenowych, było i jest ich naprawdę wiele, przecież cały świat nad tym pracuje, np. jak na moje niewprawne oko ciekawe doniesienie zainteresowany czytelnik może znaleźć pod: http://www.nature.com/nmat/journal/v15/n1/full/nmat4477.html .
Jeśli natomiast w kolejnym wydaniu tego pisma przeczytalibyśmy o Granku i Rozynku to tylko się cieszyć a nie bać.