Marsz protestacyjny KOD-u z 13 grudnia wzbudził entuzjazm wielu osób znakomitą oprawą muzyczną, zasadniczo różniącą maszerujących ludzi od atakujących ich prostackich bojówek kiboli PiS-u. „Tamci” potrafią tylko wywrzaskiwać dwa durne hasła; nie wymyślą nic więcej, bo są kwintesencją prymitywu.
Upowszechniamy dwie pieśni z tego marszu. Ich autorem jest — pisujący również czasem na naszych łamach — Konrad Materna.


Poza KODem też śiewają, i to całkiem ciekawie.
https://www.youtube.com/watch?v=HBnvKEartZI
Rok temu byłabym zachwycona tą przewagą estetyczną. Zachwycanie się tym dziś wygląda na jakiś ponury żart. Gdy Titanic tonął, to też orkiestra grała …..
nie przesadzałbym z „kwintesencją prymitywu”, zawsze bowiem może znaleźć się ktoś jeszcze bardziej nie odpowiedni, na przykład ja. Także na przykład przyky przykład kiedy z KODowej „trybuny” 13 grudniowej ktoś zakrzykiwał żeby „Kaczyński odwalił się wreszcie na zawsze od Polski” podczas gdy PiSowa „trybuna” zdaje się, że modliła się za ofiary, no w każdym razie od i przez chamów nikt tam nikogo nie wyzywał. Istotnie można mieć jednak nadzieje, że muzyka łagodzi obyczaje. A stan wojenny ? dalej jest kontrowersyjny w polskiej historii. Do listy przebojów dla bojów dorzuciłbym to, przy okazji można pooglądać:
https://youtu.be/yia6Y_ST7IY
tfu fszeteczności fszelaka, człek pisze a internet słowa nosi, chwila i z sejmu wróciło… dla porządku donoszę, że to Arystoteles o obyczajności muzycznej w Polityce peregrynował więc Szczerby można o kontakty z Waldorffem nie posądzać, a clip muzyczny pokazuje sprawy poważne, miało być dla porównania żeby po rocznicach nie deptać a wyszło jak zwykle…
@PK
„Istotnie można mieć jednak nadzieje, że muzyka łagodzi obyczaje. ”
Stary przesąd…
Dźwięk jest jest mową bez słów, wpływa na psychikę człowieka czy chcemy czy nie.
Dodajmy do dźwięku słowa i obraz… Co wychodzi? sielanka albo rewolucja..
Odporni na to są jedynie głusi.
Ten sam dźwięk wydobyty z tego samego instrumentu w zależności ot sytuacji budzi różne emocje.
Użyte pod sejmem wyraża protest i dezaprobatę a na stadionie wzmacnia aplauz kibiców i w pewien sposób zmniejsza agresję tłumu, czyli coś tam łagodzi bo utrzymuje stały poziom kontrolowanej agresji.
Z praktyki.. „Ave Maria” każde wykonanie inne emocje budzi…
Czy można być na to odpornym? Wątpię, muzykę komponuje się tylko po to by budziła emocje.
https://www.youtube.com/watch?v=M0_HYBCgW9Q
https://www.youtube.com/watch?v=66zUY8UZn4M
https://www.youtube.com/watch?v=rgxfthPHTwc
Manipulacja ? Oczywiście… cudowna!