Tym, którzy w „majestacie” jedynie słusznej władzy, psy wieszają na Unii Europejskiej i opowiadają dyrdymały, jak to Bruksela, z jej szefem na czele, ogranicza nas od stóp do głowy, przypomnieć warto co następuje.
Natychmiast po podpisaniu traktatu konstytucyjnego, wysoko ocenił go ówczesny Nuncjusz Apostolski.
Mało tego.
Z życzeniami i podziękowaniami za podpisanie tak głęboko korzystnego dla Polski traktatu, serdecznie podziękował władzom III RP Jan Paweł II.
Lepiej zatem nie patrzeć na koniec partyjnego nosa, lecz pamiętać słowa tego, do którego często odwołują się ci, którzy swoją głupotą im zaprzeczają.
A zorganizowana obecnie nagonka na Donalda Tuska, prowadzona przez pewien gang z „bohaterem” Saryuszem-Wolskim na czele, nie tyle woła o pomstę do nieba, co doznania budzące litość.
Jerzy Klechta


Muszę zmartwić redaktora Klechtę. Marek Saryusz Wolski już od wielu lat nie wzbudzał we mnie uczucia litości ( jak zresztą każdy człowiek który nie umie panować nad swym obżarstwem) a jego polityczne poglądy i zakłamanie światopoglądowe wzbudzało we mnie skrajne obrzydzenie i głęboki wstręt…. Obecnie te negatywne uczucia się wzmocniły. Zresztą ja w ogóle nie lubię tych „genialnych strategów”, łącznie z tym Najważniejszym w IV RP i jego agentem, o którym wspomniał Redaktor Klechta.