2018-06-12.
Ten niewydarzony doktor prawa z UJ nie odróżnia sondażu od referendum.
– Czy jest pan/pani za uchwaleniem nowej konstytucji RP, bądź zmian w obowiązującej konstytucji?
Albo nowa konstytucja, albo zmiana, albo zostawiamy jak jest. Tak postawione pytanie miałoby dopiero jakiś sens.
– Czy jest pan/pani za wprowadzeniem do konstytucji obowiązku przeprowadzenia referendum zatwierdzającego zmiany konstytucji?
Poprawne logicznie. Diabeł tkwi w pytaniu jakie referendum, żeby nie zablokowało jakiejkolwiek zmiany.
– Czy jest pan/pani za wprowadzeniem do konstytucji obowiązku przeprowadzenie referendum w sprawach istotnych dla państwa i narodu, jeśli z takim żądaniem wystąpi co najmniej milion obywateli?
Kto określi jaka sprawa jest istotna? Milion podpisów nietrudno zebrać – ograniczenie rządów reprezentatywnych.
– Czy jest pan/pani za odwołaniem się w preambule konstytucji do ponad 1000-letniego chrześcijańskiego dziedzictwa Polski i Europy, jako ważnego źródła naszej tradycji, kultury i tożsamości narodowej?
Dotychczasowa preambuła Mazowieckiego jest wystarczająco religijna i bardziej uniwersalna, może być łatwiejsza do przyjęcia dla wszystkich.
– Czy jest pan/pani za konstytucyjnym zagwarantowaniem szczególnego wsparcia dla rodziny, polegającego na wprowadzeniu zasady nienaruszalności praw nabytych, takich jak świadczenia 500 plus.
Bełkot. „takich jak”, jakich innych takich? „500 plus” to żargon publicystycznych, a nie norma prawna. A jak będzie inflacja, albo deflacja, to co wtedy?
– Czy jest pan/pani za zagwarantowaniem w konstytucji RP szczególnej ochrony prawa do emerytury dla kobiet od 63 r.ż. i dla mężczyzn od 65 r.ż.
Zgroza! W perspektywie zmian demograficznych i cywilizacyjnych to samozaciskająca się pętla. I na pewno zyska poparcie w referendum. Z poprawką; kobiety – 60 lat.
– Czy jest pan/pani za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa RP w Unii Europejskiej?
Zbędne. Referendum już zdecydowało o naszym wejściu do UE.
– Czy jest pan/pani za zapisaniem w konstytucji RP gwarancji suwerenności Polski w UE oraz wyższości konstytucji nad prawem międzynarodowym i europejskim.
Mętne. Europejskie mieści się w pojęciu międzynarodowe. Prawo UE jest częścią europejskiego. Jeśli weszliśmy do Unii to zaakceptowaliśmy jej prawa – chyba że zrobilibyśmy konkretne zastrzeżenia. Jeśli nie, to prawo UE obowiązuje i konstytucja nie ma tu nic do rzeczy. Ma być zmieniona w przypadku przejścia ze złotego na euro. Wszelkie inne prawa albo przyjmujemy i stają się częścią naszego prawa, albo nie przyjmujemy i nie ma sprawy.
– Czy jest pan/pani za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa Polski w NATO?
Obecnie to członkostwo leży w żywotnym interesie Polski. Lecz jeśli zmieni się sytuacja międzynarodowa, jeśli zmieni się NATO, czy jeśli nas z niego wyrzucą z jakiegoś powodu?
– Czy jest pan/pani za zagwarantowaniem w konstytucji RP szczególnej ochrony polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego Polski?
Atawizm cywilizacyjny. „Nie rzucim ziemi…” Na czym by miała polegać ta szczególność? Dlaczego akurat rolnictwa, a nie innych gałęzi gospodarki? A bezpieczeństwo energetyczne, ekologiczne?
– Czy jest pan/pani za wzmocnieniem w konstytucji pozycji rodziny, z uwzględnieniem ochrony obok macierzyństwa, także ojcostwa?
Jakie wzmocnienie w stosunku do obowiązującego prawa rodzinnego?
– Czy jest pan/pani za konstytucyjną ochroną pracy jako fundamentu gospodarki rynkowej?
Jaka ochrona w stosunku do obowiązującego prawa pracy? Przy tym patosie to już nie gospodarka rynkowa, lecz może bardziej pasuje narodowa.
– Czy jest pan/pani za wzmocnieniem kompetencji wybieranego przez naród prezydenta w sferze polityki zagranicznej i zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi RP?
Tu wreszcie Duda przemyca swój interesik. I po to wymyślił całe to referendum.
– Czy jest pan/pani za przyznaniem w konstytucji RP gwarancji szczególnej opieki zdrowotnej kobietom ciężarnym, dzieciom, osobom niepełnosprawnym i w podeszłym wieku?
Znów ta szczególność!
Czy jest pan/pani za zagwarantowaniem w konstytucji RP podziału jednostek samorządu terytorialnego na gminy, powiaty i województwa?
Po co to? Czy chodzi o to, że zawsze mają być te trzy szczeble, czy o nienaruszalność granic tych jednostek? Zmieniać konstytucję by jakiś przysiółek przekazać z gminy do gminy?
***
To wszystko razem kupy i d… się nie trzyma! Obowiązująca konstytucja zawiera wiele deklaratywnych postulatów, a powinna być konkretnym i precyzyjnym prawem, które nie tylko należy, ale też można stosować. Ewentualna zmiana powinna ukonkretniać to prawo, a propozycje Dudy idą w przeciwnym kierunku.
Wdał się on w tę aferę i brnie w nią dalej. Coraz bardziej samotny i żałosny. Powiedziało mu się o referendum na 11 listopada – stulecie odzyskania niepodległości. Niezależnie od niezrozumienia celowości i treści tego aktu, trudno sobie wyobrazić huczne obchody i powszechne głosowanie tego samego dnia. Kancelaria prezydenta mówi więc nieprecyzyjnie o 10 – 11 listopada. Głosuje się w Polsce w niedziele. 10 listopada w tym roku będzie w sobotę. Dwa dni na referendum ze znikomą frekwencją?
Prezes, wraz z PiS, musi być wściekły na Dudę. Poprze, poprawiwszy, referendum, to weźmie na siebie odium kolejnej wtopy. Skompromitować, było nie było, swojego prezydenta? Odżegnać się od niego, to nowa sytuacja, klęska polityczna.
Na szczęście to nie nasze zmartwienie. Tylko tych pieniędzy żal, jeśli się ta szopka w końcu odbędzie.
Ernest Skalski

Tak będzie
@PIRS,
Tak nie będzie!
W KFC prezydentów zaczepiają I pytają o łamanie konstytucji – to jak gwarantować kubełek KFC? No jak, kiedy on wraży Polsce. Zagwarantujemy sobie pasztetową (marki Duda – podobno najlepsza).
pytania nie mają szczególnego znaczenia, prawdopodobnie chodzi jedynie o referendalne otwarcie drogi procedowania
oj coś za dużo plusików; nie wypada tak się wyrażać o prezydencie RP (o czym już kiedyś napisałem)
Historia lubi być złośliwa. Oficjalną dewizę K.u.K. monarchii „Nec temere nec timide” (stara maksyma łacińska, również w herbie Gdańska) zmieniono krótko przed pierwszą światową na „Indivibitur et inseparabitur”. I stało się odwrotnie. Pamiętam również patriotyczny jugosłowiański film „Kozara”. Tam grupa kobiet z partyzantki, w drugiej światowej, osaczona przez Niemców na górze o tej nazwie, popełnia zbiorowe samobójstwo, skacząc w przepaść. Zakończenie filmu stanowił przeciągły cytat z konstytucji Jugosławii, grożący nieuchronną i straszną karą każdemu, kto ośmieliłby się targnąć na nienaruszalność granic i terytorium Jugosławii. Ciąg dalszy nastąpił.
Jak nas wyrzucą z Unii albo NATO to pokażemy im, że to niezgodne z Konstytucją i zrobi się im głupio.
Naprawdę trzeba być dr prawa z UJ żeby wymyślić taki idiotyzm 🙂 Nasza konstytucja będzie innym narzucała co mogą i nie mogą 🙂
Swoją drogą – jak bardzo zepsiały nam uniwersytety, nawet te szacowne. Wystarczy spojrzeć na Kraków: Duda, Gowin, Ziobro, że już o Rokicie nie wspomnę … UJ powinien wstydzić się i błagać o wybaczenie tych grzechów.
A czy przywrócone zostaną emerytury funkcjonatiuszom służb mundurowych, które w bandycki sposób zostały odebrane wszystkim byłym pracownikom ocierającym się o PRLowskie MSW.
Tak w ramach konstytucyjnej grwarancji nieodbierania praw nabytych i zagwarantowania emerytury,
@MR E „zostały odebrane wszystkim byłym pracownikom ocierającym się o PRLowskie MSW”.
Trzeba uściślać, by się ten mit nie rozpowszechniał: odebrane zostały wszystkim, ale swoim z tych wszystkich zostały zaraz przywrócone za pomocą furtki „suwerenną decyzją ministra”. Nie wiem czemu te przywrócenia dla pisich i członków ich rodzin jakoś mediom „umykają”. Tylko w GP (gazetaprawna.pl) bodajże była krótka notka w styczniu czy lutym:
„MSWiA informuje, że do końca grudnia 2017 r. do ministerstwa wpłynęło 3976 takich wniosków” „113 z nich rozpatrzono negatywnie”
Duda forsowaniem tego sondażu w formie referendum strzela sobie i PiSowi w kolano. To jest tak, jak prezydentem zostaje niezanany gość z 3 czy 4 szeregu polityków partii zaściankowej. Mnie brakuje w tym natłoku pytań najważniejszego: Czy jesteś za tym, żeby wpisać do konstytucji wyższość naszej kiełbasy nad ich kiełbasą, i …kaszanki jeszcze?
Wygląda nawet na to, że w TO kolano.
Fircyk w kusym kubraczku jak zawsze pokazuje, że – być może – Konstytucję przeczytał, ale pojąć jej nie zdołał.
Jeśli dopnie swego i wymusi na szefie zgodę na referendum, i tak nie będzie takich pytań:
– Czy jest pani/pan za zagwarantowaniem w konstytucji przestrzegania Konstytucji RP?
– Czy jest pani/pan za wpisaniem do konstytucji odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu również dla byłych prezydentów i członków Rady Ministrów? 🙂
Już na poważnie: Drugie moje pytanie wyraża obawę, że na podstawie Art. 145 i Art. 156 Konstytucji można próbować pociągnąć do odpowiedzialności przed TS tylko urzędujących ministrów i prezydenta. A gadanie o TS w przyszłości można między bajki włożyć. Pozostanie więc tylko odpowiedzialność karna za przestępstwa urzędnicze?
A gdyby jeszcze dodać takie pytanie: „Czy jesteś za tym, żeby w Konstytucji RP zagwarantowane było prawo odwoływania stopnia naukowego przez radę, która ten stopień nadała?”.
Ta rada nie zasługuje na zaufanie. Prawo odwoływania wszystkich stopni powinno być w rękach Prezesa!
Podobno u Dudy jest jeden inteligentny człowiek, jego rzecznik (łysy hipster z brodą), ale i on, prawdę mówiąc, durny, skoro wypuścił takiego gniota. Albo towarzystwo Dudy ma ludzi za idiotów.
No to zejdźmy na ziemię…..
Jak tu nie kochać Prezydenta?
https://www.youtube.com/watch?v=o4qkj9Eek80&feature=youtu.be
PiS i PP (Pierwszy Prezes) nie koniecznie wściekli. Przecież taki bełkot to własnie to co z sukcesem uprawiają od paru lat i wyraźnie utrzymuje im poparcie społeczne.
_._ Ciekawe, że nie ma w tym bełkocie nic o zmianach dotyczących sądownictwa. Bo i po co, kiedy konstytucję i tak PiS ignoruje. Ten cały pic Dudy to czysto wyborcze zagranie, konstytucję Duda ma w dudzie..