natan gurfinkiel: pensjonat europa1 min czytania

()


11.12.2020

jeszcze w ostatnich dniach przed brukselskim spotkaniem, na którym ocalono unijny budżet, wydawało się, że obraliśmy kurs na polexit.

politycy obozu władzy dowodzili na wyprzódki, że członkostwo w unii wcale nam się nie opłaca, a jeżeli nawet czekałoby nas jakieś uszczknięcie apanaży, to suwerenność jest ważniejsza, wiec założymy weto i koniec zabawy, bo jak już  dawno temu nasz genialny strateg jarosław zauważył, polska jest wyspą wolności, więc będziemy jej bronic ze wszystkich sił.

ostatnio ogłosił on, że UE jest imperium jeszcze gorszym od ZSSR, wiec w mediach nieogarniętych antyrządową histerią zaroiło się od artykułów na temat moralnej zgnilizny krajów dawnej unii, ogarniętych lewactwem i tęczową zarazą (która jak wiadomo jest jeszcze gorsza od koronawirusa), wiec, po jaki miękiszon potrzebujemy przynależności do niej…

i oto nagle wybucha kompromizm polska nie traci dotacji, wiec jarosław daje rozkłada ręce jakby chciał powiedzieć: sorry winnetou, business is business…

UE jednak jest chyba lepsza od tego zesru…

cala ta sytuacja  przypomina epizod jednego z wczesnych filmów woody allena: dwie damy w żydowskim pensjonacie jedzą śniadanie — okropnie tu karmią, prawda?

— oj tak. i jakie małe porcje…


natan gurfinkiel

dziennikarz


Polski i duński dziennikarz: publicysta i radiowiec.
Stały felietonista „Studia Opinii”.
Mieszka w Kopenhadze.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Andrzej Goryński 12.12.2020