Dzień, w którym liście poczerwieniały i nastała melancholia
20.08.2021
Z CYKLU: Z ŻYCIA PROFESJONALISTÓW
1. Media międzynarodowe (m.in. Le Figaro: https://www.lefigaro.fr/…/une-liste-confidentielle-d-1…) donoszą, że jakiś agent FBI niefrasobliwie, przez pomyłkę, wrzucił do sieci tajną listę 1 miliona 900 tysięcy terrorystów. Szef jednej z dużych firm, zajmujących się badaniami Internetu natrafił na nią i natychmiast zasygnalizował FBI. Ale ktoś z Federalnego Biura Śledczego ruszył ciężką cześć ciała i listę z sieci usunął dopiero po trzech tygodniach.
Lista (podejrzanych, niekoniecznie skazanych!) zawierała szczegółowe informacje: imię, nazwisko, narodowość, płeć, datę urodzenia i numer paszportu. Podlista wyliczała nawet osoby objęte zakazem podróżowania samolotem. Do tej listy powinna mieć dostęp tylko garstka pracowników agencji rządowych USA. Baza danych nie była zlokalizowana w Stanach, ale na adresie IP w Bahrajnie.
Warto dodać, że od 2015 roku każda osoba wciągana na tę listę jest powiadamiana przez rząd o tym fakcie, ale tylko jeśli mieszka w Stanach Zjednoczonych. Cudzoziemcy nie.
D.O. jest pod wrażeniem. Nie wycieku, ale liczby podejrzanych o terroryzm! I pomyśleć, że nie ma na niej nawet przełożonych z waszych zakładów pracy!
2. Sąd w Singapurze skazał 40-letniego Brytyjczyka Benjamina Glynna na sześć tygodni więzienia za uporczywe nienoszenie maseczki. Był przyłapany bez niej czterokrotnie, w tym raz w sądzie. Glynn został też poddany ocenie psychiatrycznej.
Ach…
Mr. Glynn pracował w singapurskim Centrum Finansowym, gdzie bossowie wykazują poczucie humoru znacznie niższe od średniej krajowej.
Z CYKLU: WIADOMOŚCI KOŚCIELNE
3. Stolica Apostolska przyjęła rezygnację brazylijskiego biskupa Tomé Ferreira da Silvy, szefa diecezji z siedzibą w Sao Jose de Rio Preto. Biskup złożył rezygnację po tym, jak w internecie pojawił się filmik przedstawiający półnagiego biskupa zapewniającego sobie — jak to ująć? – komfort erotyczny podczas rozmowy wideo z innym mężczyzną. O czym skwapliwie donoszą media, w tym New York Post (https://nypost.com/…/brazilian-bishop-resigns-after…/)
Nagranie zrobiło dużą karierę w sieci, lecz D.O. nie zamierza go linkować.
Ksiądz biskup potwierdził lokalnej gazecie Diario da Regiao, że to on jest na nagraniu, ale nie udzielił żadnych dodatkowych komentarzy. No, może poza tym, że złożył zawiadomienie na policję, prosząc, by odkryła, który z jego bliskich współpracowników go zdradził i wrzucił nagranie do sieci.
Biskup da Silva był już w przeszłości przedmiotem kilku dochodzeń watykańskich – w tym w sprawie ukrywania doniesień o nadużyciach seksualnych podległych sobie księży oraz w sprawie wymiany sms-ów o treści hmmm… rozpasanej obyczajowo z nastolatkiem. Wierni z jego diecezji pisali petycję o usunięcie go z urzędu już w 2014 roku. Watykan wówczas na petycję nie odpowiedział. Rok później wszczął jednak śledztwo w sprawie „defraudacji dużej kwoty pieniędzy kościelnych i przekazanie ich swojemu kierowcy, z którym miał romantyczny związek” – jak podaje Associated Press.
W 2018 ksiądz biskup zrezygnował ze stanowiska koordynatora archidiecezji Ribeirao Preto, której częścią jest São José do Rio Preto, ale pozostał biskupa. Powiedział, że jego rezygnacja z funkcji koordynatora była spowodowana względami osobistymi.
Swoją drogą, kierowcy muszą mieć jakiś szczególny czar, skoro tak wielu prominentów właśnie ich wybiera sobie na towarzyszy cielesnych uciech.
4. Papież anuluje Przykazania boże? Mimo lat praktyki D.O. nie jest w stanie autorytatywnie stwierdzić, czy dobrze rozumie sens środowej wypowiedzi papieża Franciszka na audiencji generalnej (https://www.vaticannews.va/…/papiez-istota-wiary-jest…). Skonfrontował kilka źródeł, zarówno oficjalnych, jak i komentarzy prasowych i nadal nie potrafi odpowiedzieć, na to pytanie. Zawiły, pogmatwany język utrudnia rozstrzygnięcie. „Vatican Insider” – świetny, autorytatywny dodatek do turyńskiej „La Stampy” dał relacji tytuł: „Papież Franciszek: przykazania nie są absolutne”. Podobnie inne media. Nie chcąc samemu tłumaczyć niejasnych sformułowań, D.O. przytacza te, jakich użyto w polskiej wersji oficjalnego organu Stolicy Apostolskiej „Vatican News”, w nadziei, że wykfalifikowany Czytelnik zrozumie i zechce D.O. tę sprawę wytłumaczyć [pisownia i interpunkcja oryginalna — D.O.]:
Zostaliśmy uwolnieni od Prawa [Przykazań – D.O.], ponieważ Jezus Chrystus przyniósł nam usprawiedliwienie…
Św. Paweł, który był rozmiłowany w Jezusie Chrystusie zrozumiał, na czym polega istota zbawienia. Podkreśla, że „dzieci obietnicy” (Ga 4, 28), czyli my wszyscy zostajemy usprawiedliwieni przez Niego, dlatego nie podlegamy więzom Prawa [Przykazań – D.O.], ale zostaliśmy wezwani do życia w wolności Ewangelii.
Dalszy ciąg pod wskazanym linkiem.
Notabene D.O. jest przekonany, że P.T. Czytelnicy nie mają pojęcia, jak brzmią prawdziwe Przykazania boże i dlatego gorąco namawia, ba, nalega, żeby się z nimi zapoznać, np. w Wikipedii, pod niniejszym adresem: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog
Z CYKLU: ORDO TALIBANI
5. Jedną z osób, które usiłowały się uczepić amerykańskiego Boeinga C-17 i po starcie, spadły z niego, roztrzaskując się o ziemię, był piłkarz reprezentacji Afganistanu Zaki Anwari, jak poinformowała afgańska agencja informacyjna Ariana https://twitter.com/ArianaNews_/status/1428281406799626245 .
6. Talibom udało się nie tylko opanować Kabul, ale także przekonać sporą część światowych polityków, że oni się zmienili. Np. minister spraw zagranicznych Francji Jean-Yves Le Drian wyraził nadzieję, iż talibowie stworzą rząd, który obejmie przedstawicieli całego społeczeństwa, w tym kobiety. „To nie jest to samo pokolenie, jak to, które kontrolowało Afganistan w latach 1996-2001 – przekonywał Le Drian w publicznym radio ‘Franceinfo’ – ogłosili, że będą szanować prawa nabyte w ciągu ostatnich 20 lat w Afganistanie”.
Cha, cha, cha – skomentował sobie w duchu D.O.
Le Drian (https://actu.orange.fr/…/le-drian-espere-un…) został przysypany lawiną krytyk od lewicy do prawicy; oskarżano go o „naiwność”.
Roztrząsa to zagadnienie także CNN (https://edition.cnn.com/…/taliban-leadership…/index.html) w materiale p.t. „Talibowie chcą, aby świat myślał, że się zmienili. Pierwsze oznaki sugerują co innego”.
Pod rządami talibów w latach 1996-2001 powszechne były brutalne chłosty, amputacje i publiczne egzekucje. Kobiety były zamknięte w swoich domach, a za przestępstwa, takie jak cudzołóstwo kobiet, homoseksualizm czy odrzucenie islamu obowiązywała kara śmierci. [D.O. apeluje do P.T. Czytelników, żeby się nie oburzali, tylko pomyśleli o setkach tysięcy stosów, podpalanych ochoczo przez kapłanów religii, którą P.T. Czytelnicy wyznają]. Teraz twierdzą, że nie będą się mścić na swoich wrogach i że kobiety będą odgrywać ważną rolę w społeczeństwie i mieć dostęp do edukacji. Ale każda obietnica została de facto uchylona przez przypomnienie „podstawowych wartości” talibów – ścisłej interpretacji prawa szariatu. (…) Kiedy pytano o to na wtorkowej konferencji prasowej, rzecznik talibów Zabihullah Mujahid powiedział, że „prawa szariatu… będą obowiązywać we wszystkich sektorach społeczeństwa.
A to prawo zostało ustanowione 1400 lat temu.
Kobiety to wiedzą i już zniknęły z ulic Kabulu. Mężowie i ojcowie kupują burki w obawie, że ich krewne będą bezpieczne tylko wtedy, gdy się całkowicie zakryją.
Potwierdził to Reuterowi wysoki przedstawiciel talibów Waheedullah Hashimi, mówiąc: „Nasi ulemowie zadecydują, czy dziewczęta mogą chodzić do szkoły, czy nie. To oni zdecydują, czy powinny nosić hidżab, burkę, czy tylko zasłonę z abają”.
D.O. wyjaśnia, że hidżab to szalik zakrywający głowę, abaja to ubranie zakrywające całe ciało z wyjątkiem twarzy, stóp i dłoni, a burka zasłania wszystko, upodabniając kobietę do słupa ogłoszeniowego. Burka była obowiązkowa, gdy talibowie byli u władzy w latach 90. XX wieku.
Le Drian i część opinii publicznej chcąc uspokoić sumienia wierzą w zapewnienia talibów. Ale kto ich zna wierzy w nie znacznie mniej. Np. Emma Bonino, b. minister Spraw Zagranicznych Włoch [13 grudnia 1981 przykuła się łańcuchem do bramy Zamku Królewskiego w Warszawie na znak protestu przeciw wprowadzeniu stanu wojennego], która w 1997 r. spędziła w talibskim Kabulu ponad pół roku jako ambasadorka UE (była tam nawet aresztowana za „nieprzyzwoity ubiór) i jest znawczynią świata islamskiego, profesorem Uniwersytetu w Kairze, w wywiadzie dla „La Stampy” (https://www.lastampa.it/…/emma-bonino-tra-i-governi…) powiedziała „Ne znam umiarkowanych talibów. Myślę, że wielkie obietnice, amnestia, nawet dziennikarka przeprowadzająca wywiad z ich rzecznikiem, jest tylko dymem w oczy Zachodu”.
D.O. widział wielu fanatyków religijnych: islamskich, judaistycznych, i chrześcijańskich i wie, że zaufanie im jest pierwszym krokiem do śmierci na stosie.
7. Zabawne: rzecznik talibów Suhail Shaheen udzielił wywiadu radiotelewizji izraelskiej KAN. Teraz mówi, że został wrobiony (w oryginale: „dupped”) w ten wywiad i że nie wiedział, że Kan jest publicznym nadawcą izraelskim.
D.O. nie dałby złamanego grosza za dobrobyt cielesny pana Suhaila Shaheena.
8. Niektóre media zachodnie odnotowują niepokojącą tendencję: młodzi mężczyźni z Europy, zarówno sympatycy skrajnej lewicy, jak i skrajnej prawicy, dają się łatwo „uwieść” talibom.
W przeciwieństwie do mężczyzn, niekoniecznie młodych, ze wschodniej części kontynentu, którzy dali im się im uwieść już 6 lat temu.
9. À propos fanatyków. Jerusalem Post (https://www.jpost.com/…/haredi-teen-released-after…) opisuje losy nastolatka z rodziny haredimów (ultraortodoksyjnej), która kilkakrotnie usiłowała przymusowo hospitalizować go z powodu jego homoseksualizmu. Udało jej się przekonać komisję psychiatryczną ministerstwa Zdrowia, która stwierdziła, że nastolatek stanowi zagrożenie dla siebie i innych i skierowała do psychiatryka. Sąd jednak nakazał natychmiastowe zwolnienie nastolatka, stwierdzając, że komisja oparła się na „chwiejnych dowodach”, w większości dostarczonych przez rodzinę, która jest przeciwna jego orientacji seksualnej i próbowała twierdzić, że jest niebezpieczny.
Nastolatek był wcześniej leczony przez psychiatrę za pomocą leków, które oczywiście nie „wyleczyły” go.
10. Jeszcze raz à propos fanatyków: Fox News z lubością donosi: „Republikańscy senatorowie kwestionują zdolność Bidena do sprawowania urzędu w obliczu klęski w Afganistanie” (https://www.foxnews.com/…/republican-senators-biden… )
Senatorów republikańskich było dwóch i reprezentowali poziom podobny do poziomu gości gadzinówek reżimowych i rydzykowych w Polsce.
D.O. przypomina, że obecny lider talibów, Abdul Ghani Baradar został zwolniony z pakistańskiego więzienia po osobistych naleganiach Trumpa, rozmawiał z Trumpem telefonicznie, a prowadzone przezeń negocjacje amerykańsko-talibskie pod auspicjami Trumpa zakończyły się porozumieniem pokojowym podpisanym w 2020 r. Opierając się na tym porozumieniu, Trump wycofał ogromną większość wojsk USA z Afganistanu i Iraku, umożliwiając talibom odbudowę swojej potęgi.
Choć D.O. jest świadome, że odium za to spadnie na Joe Bidena, przekreślając prawdopodobnie wszystko to, co zrobi dla Ameryki podczas swojej prezydentury.
11. Jak donosi Politico (https://www.politico.com/…/israel-naftali-bennett-white…) a także, oczywiście, wszystkie media izraelskie, Premier Izraela Naftali Bennett odwiedzi Biały Dom w przyszłym tygodniu. Będą mówili o Iranie i zapewne także o pewnym mało istotnym kraju w Europie Środkowej.
Z CYKLU: WIADOMOŚCI NAPRAWDĘ WAŻNE
12. To kolorowe na dole to rak. Science Advances Journal (https://www.sciencedirect.com/…/special-issue/10CX0M8QQKG) publikuje wiadomość, która może w bliżej niesprecyzowanej przyszłości okazać się przełomowa w walce z nowotworami mózgu.

Otóż zespołowi izraelskich naukowców z Uniwersytetu w Tel Awiwie udało się „wydrukować” za pomocą drukarki 3D pierwszy na świecie model złośliwego guza mózgu, odtwarzając naczynia krwionośne i otaczającą je tkankę mózgową.
Wydruk glejaka, symulujący prawdziwy nowotwór, powstał na podstawie próbek pobranych od pacjentów podczas zabiegów chirurgicznych. Jest otoczony złożonym systemem rurek przypominających naczynia krwionośne, przez które mogą przepływać krwinki, ale także i leki – wyjaśnił kierujący badaniem prof. Ronit Satchi-Fainaro. – Model 3D może pomóc w przyspieszeniu odkrywania i dostarczania leków do zajętych obszarów. Może też ułatwić personalizację lekarstw.
13. Reuters (https://www.reuters.com/…/skorea-grant-legal-status…/) pisze, że Korea Południowa nada zwierzętom status prawny, by przeciwdziałać przemocy i porzucaniu. Dla sprawców przewidziano surowe kary. Uczyni to Koreę Południową jednym z niewielu krajów, które uznają zwierzęta za istoty posiadające prawo do ochrony, dobrobytu i poszanowania życia.
14. À propos prawodawstwa. FAA, czyli amerykańska, Federalna Administracja Lotnictwa proponuje nowe wysokie grzywny i kary do 20 lat więzienia dla niesfornych pasażerów linii lotniczych. Tych, którzy nie noszą maseczek, atakują lub molestują stewardesy, lub współpasażerów w kabinie.
Od początku tego roku Federalna Administracja Lotnictwa, uzbierała już z grzywien sumę ponad 1 miliona dolarów. Ale to nie wystarcza, więc FAA zamierza wprowadzić grzywny naprawdę bolesne, wspierana w tym przez wszystkie zawiązki zawodowe pracowników lotnictwa.
Z dokumentacji wynika, że 9 z 34 tegorocznych incydentów dotyczyło pasażera oskarżonego o dotknięcie lub uderzenie innej osoby w samolocie, w tym członków załogi. Ośmiu pasażerów jest oskarżonych o nielegalne picie alkoholu, który wnieśli na pokład. Najwyższa do tej pory grzywna – 45.000 dolarów – dotknęła pasażera oskarżonego o rzucenie bagażem w inną pasażerkę i drugiego, który leżąc na podłodze przejścia „chwytał stewardesy za kostki i wkładał głowę pod ich spódnice”. Innemu pasażerowi grozi grzywna 42.000 dolarów za „wciągnięcie czegoś, co wyglądało na kokainę”. FAA wszczęła 682 dochodzenia w sprawie możliwych naruszeń prawa federalnego.
14. D.O. jest feministkiem, ale nie przepada za tzw. magazynami kobiecymi, przeznaczonymi dla hmmm… Nie, inaczej: kreującego wizerunek kobiety jako istoty, delikatnie mówiąc, powierzchownej. Wzrok D.O.. padł jednak na francuski magazyn Biba (https://www.bibamagazine.fr/…/frequence-laver-ses-draps…) który tłumaczy swoim czytelniczkom, jak często należy prać pościel [pisownia oryginalna].
Nie będziemy się okłamywać: dla znacznej większości z nas to prawdziwy obowiązek, który chcemy jak najdłużej odkładać. A jednak… Ponad jedną trzecią naszego życia spędzamy w łóżku (tak!), ale to miejsce to może szybko zamienić się w „park botaniczny”. […] Szacuje się, że człowiek w łóżku wytwarza około 120 litrów potu rocznie (fuj!). Nasze łóżko zawiera martwe komórki, pot, pyłki, resztki roztoczy, kurz spadający z sufitu… Wystarczy tydzień, aby ta wątpliwa mieszanka nas okleiła. Mikroby są tak blisko naszych ust i nosa, że jesteśmy zmuszeni je wdychać. Aby tego uniknąć, eksperci zalecają pranie pościeli raz w tygodniu. […] Jednak nasza pralka może nie być wystarczająco duża, aby pomieścić kołdrę. Idealnym rozwiązaniem jest zatem pranie jej co kwartał. Latem, kiedy mamy tendencję do silnego pocenia się, zaleca się pranie kołdry przynajmniej raz w miesiącu.
Jacek Pałasiński


