09.04.2022
Dzień po masakrze w Kramatorsku.


1.
Jednak to nie Putin złożył jako pierwszy gratulacje Orbanowi z powodu zwycięstwa wyborczego. Pierwszy, pierwszutki był Krzywomordy (https://wiadomosci.gazeta.pl/…/7,114881,28313731,wegry…).

Putin, Krzywomordy, jeden naziol.
A Liliput Felerny? Och, ten to dopiero jest cwaniak! Dwa dni temu obrugał posła Butaprena, że pospieszył się z krytyką Orbana, więc narracja szajki nawróciła się na nutę: „towariszczi, który pobłądzili, ale przecież to towariszczi, więc ich dalej kochamy”. A wczoraj Liliput wysłał Orbana do okulisty, żeby lepiej widział to, co się dzieje w Buczy (https://wyborcza.pl/7,82983,28314747,kaczynski-wysyla…).

I hajże z tym na czołówki gazet, jakby się niebiosa otwarły i przemówił nie przymierzając manteion albo oraculum! No, a skoro dziennikarze poważnych gazet uwierzyli, że Liliput ma naprawdę za złe Orbanowi alians z Putinem, to i opinia publiczna uwierzy, że Liliput to tak naprawdę wcale nie cichy agent Kremla!
No nie masz cwaniaka nad Żoliborzaka!
2.
Pozostając w temacie szemranych liderów: Ayman al-Zawahri, spadkobierca Osamy bin Ladena na czele al-Kaidy, był łaskaw zabrać głos mniej więcej w tym samym toinie, co rodzima szajka: „Nie ma czegoś takiego jak prawa człowieka” – powiedział i D.O. aż się zdziwił, że ten Egipcjanin, który rozpoczynał karierę w Kairze jako lekarz-pediatra, nic nie wspomniał o zap…laniu za miskę ryżu. (Nb. policja nie wpuściła działaczki, niosącej napis „Została nam miska ryżu” na rynek w Bydgoszczy, a sąd umorzył śledztwo przeciw policjantom (https://bydgoszcz.wyborcza.pl/…/7,48722,28304634,w…).

Na nagraniu, lider al-Kaidy wychwala indyjską muzułmankę Muskan Khan, która w lutym sprzeciwiła się zakazowi noszenia hidżabu w szkołach w indyjskim stanie Karnataka, w którym mieszka znacząca liczba chrześcijan. Kobieta krzyknęła “Allahu akbar!” w stronę hinduskich studentów, którzy szydzili z niej za noszenie chusty. Sprawa trafiła do sądu. Sąd podtrzymał zakaz noszenia hidżabu, co oburzyło obrońców prawdziwej wiary islamskiej. Bo oni też są prześladowani, jak katolicy w Polsce przez ideologie LGBT i ekologizmu.
3.
A skoro jesteśmy już przy cwaniakach, to D.O. chciałby zwrócić uwagę na słowa watykańskiego sekretarza stanu (premiera), kard. Pietro Parolina: „Ukraina ma prawo i obowiązek się bronić, ale wysyłanie broni do Ukrainy to błąd” (https://www.onet.pl/…/wojna-w-ukrainie…/fg0x6m8,79cfc278).
Po przetłumaczeniu z watykańskiego na ludzki: „Ukraina ma prawo umrzeć razem z Ukraińcami, ma prawo zniknąć z mapy świata, a przede wszystkim ma prawo zlikwidować swoją prawosławną Cerkiew autokefaliczną, bo lepiej robić interesy z patriarchatem moskiewskim, a zwłaszcza z jego szefem, patriarchą Wszechrusi (czyli głównie Rosji, Ukrainy i Białorusi) Cyrylem, agentem KGB, i geszefciarzem na taką skalę, że przy nim geszefciarz toruński wygląda na żebraka”. No, po prostu nasz człowiek, z pewnością ulubieniec kard. Raymond Burke,
4.
No, a jak wiadomo, abp. Michalik, w imieniu ePISkopatu polskiego, w 2012 r. podpisał z Cyrylem umowę o przyjaźni i współpracy w zwalczaniu światowego liberalizmu. Dając początek nowemu Świętemu Przymierzu 2.0 (https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99te_Przymierze). Święte Przymierze 1.0, najbardziej reakcyjna organizacja międzynarodowa w Europie od czasów inkwizycji, zostało zawarte z inicjatywy cara Rosji Aleksandra I, z udziałem Franciszka I, cesarza Austrii i króla Prus Fryderyka Wilhelma III. Trzy lata później, w 1818 do Świętego Przymierza przystąpiło Królestwo Francji.
Święte Przymierze 2.0 powstało z inicjatywy Władimira Putina, ochoczo przystąpili doń biskupi polscy wraz z posłuszną sobie szajką i wszelkiej maści naziole europejscy, w rodzaju Salviniego, Le Pen, Orbana, czy Abascala: wszyscy obrońcy świętej wiary chrześcijańskiej, wszyscy obrażeni na Watykan, że nie dość mocno broni reakcyjnego konserwatyzmu.
No, ale proponując wstrzymanie dostaw broni do Ukrainy, Watykan, jak widać, też się do Świętego Przymierza 2.0 rwie.
5.
A kiedy Głupek Krzywomordy, wtrącił się w kampanię wyborczą we Francji, to Emmanuel Macron najpierw dał do zrozumienia, że to głupek naziolski, starający się nieudolnie wesprzeć swoją przyjacioleczkę, naziolkę Marinę Le Pen, a następnego dnia Macron dodał, że „Polski premier jest skrajnie prawicowym antysemitą, zakazującym LGBT. … Morawiecki jest objęty europejską procedurą, ponieważ arbitralnie odwołał wielu sędziów. … Popiera Marine Le Pen, którą kilka razy już gościł. Nie bądźmy naiwni, chce jej pomóc przed wyborami” (https://wydarzenia.interia.pl/…/news-macron-o…).

D.O. uważa, że opinię Emmanuela Macrona można uznać za ekspercką.

Mimo to, człowiek, minister podobno, od którego na prawo nie ma już nic, wezwał na reprymendę do dawnej siedziby Gestapo ambasadora Francji.

D.O. poznał pana ambasadora Frédérica Billeta na sympozjum, poświęconym Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata. Ukończył Slawistykę, mówi po polsku, wcześniej pracował w Rosji i zawsze był zaangażowany w szlachetne inicjatywy.
6.
Nie odbiega standardami od Krzywomordego i Liliputa Felernego rzecznika rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Pojawiła się na konferencji prasowej nawalona, jak messerschmitt i wymlaskała, zupełnie jak Liliput, że prawdziwą przyczyną wojny było to, że ci obrzydliwi Ukraińcy nie chcieli jej poczęstować barszczem (https://tvn24.pl/…/rosja-maria-zacharowa-o-ukrainskim…). „Książki o gotowaniu były [w Ukrainie] również zakazane. Dlaczego? Ponieważ nie można było dzielić się barszczem – stwierdziła Zacharowa, dodając, że ‘jest to przejaw ksenofobii i nazizmu’”.

Podpis: Podczas tego przemówienia oficjalny przedstawiciel @MID_RF Maria Zacharowa oświadczyła, że przyczyną wojny było to, że Ukraińcy nie chcieli dzielić się z nią barszczem. Poza tym jest najwyraźniej całkowicie pijana. („MID” to rosyjski skrót od Ministerstwo Innostrannych Dieł, czyli ministerstwo Spraw Zagranicznych).
D.O. musi wytłumaczyć Żonie, że kiedy nie chce się z nim dzielić jakimiś łakociami, to jest to przejaw ksenofobii i nazizmu. A jak mu odpowie, że go chyba pogięło, to się powoła na autorytet Kremla, stolicy Największego i Najwspanialszego Imperium Na Świecie.

Zatrzymajcie je sobie i podążajcie za rosyjskim okrętem wojennym”.
A godłem jego globus z biustonoszem, bo oni zawsze piersi w świecie!
Poniżej, pod screen shotem link do powyższego fragmentu wystąpienia Zacharowej. D.O. się obśmiał śmiechem szatańskim, choć poziom idiotyzmu jest mu znany z codziennych kontaktów z Zacharowymi Znadwisły.

7.
Holenderscy eksperci, którzy prowadzą blog militarny Oryx, podliczyli sprzęt, stracony przez Rosjan w Ukrainie. Nie zwracali uwagi na oficjalne dane obu stron, tylko porównywali zdjęcia i filmiki z netu. Przy każdej liczonej sztuce jest jej zdjęcie.
I tak:
Według Oryx do 8 kwietnia Rosja straciła 2608 sztuk sprzętu. W tym 1351 zostało zniszczonych, 38 uszkodzonych, 237 porzuconych, a 982 zdobyte przez Ukrainę. Konkretnie:
- 448 czołgów, w tym 219 zostało zniszczonych, 6 uszkodzonych, 41 porzuconych, a 182 zdobyte,
- 284 bojowe wozy opancerzone, w tym 134 zniszczone, 32 porzucone, 118 zdobytych,
- 466 bojowych wozów piechoty: 272 zniszczone, 2 uszkodzone, 32 porzucone, 159 zdobytych,
- 90 transporterów opancerzonych piechoty: 27 zniszczonych: 1 uszkodzony, 17 porzuconych, 45 zdobytych,
- 21 pojazdów MRAP, odpornych na miny: 11 zniszczonych, 3 porzucone, 7 zdobytych,
- 83 kołowe transportery opancerzone: 48 zniszczonych, 2 uszkodzone, 5 porzuconych, 26 zdobytych,
- 19 stacji łączności: 8 zniszczonych, 5 porzuconych, 6 zdobytych,
- 91 sztuk pojazdów i sprzętu Inżynieryjnego: 28 zniszczonych, 15 porzuconych, 43 zdobyte, 11 ciężkich moździerzy: 3 zniszczone, 8 zdobytych,
- 52 działa ciągnione: 10 zniszczonych, 4 uszkodzone, 5 porzuconych, 33 zdobyte,
- 84 działa samobieżne: 30 zniszczonych, 3 uszkodzone, 15 porzuconych, 35 zdobytych,
- 48 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych: 21 zniszczonych, 5 porzuconych, 23 zdobyte,
- 17 zestawów przeciwlotniczych: 5 zniszczonych, 3 porzucone, 9 zdobytych,
- 51 systemów rakietowych ziemia-powietrze: 25 zniszczonych, 1 uszkodzony, 7 porzuconych, 18 zdobytych,
- 9 radarów: 3 zniszczone, 6 zdobytych,
- 7 systemów zakłócania (antyradarów): 3 zniszczone, 2 uszkodzone, 2 zdobyte,
- 20 samolotów: 19 zniszczonych, 1 uszkodzony,
- 32 śmigłowce: 28 zniszczonych, 2 uszkodzone, 1 porzucony, 1 zdobyty,
- 22 bezzałogowe statki powietrzne (drony): 15 zniszczonych, 7 zdobytych,
- 3 okręty: 1 zniszczony, 2 uszkodzone,
- 2 pociągi z zaopatrzeniem: 2 zniszczone
- 750 ciężarówek i jeepów: 451 zniszczonych, 14 uszkodzonych, 61 porzuconych, 224 zdobyte.
Straty po stronie Ukrainy: 697 sztuk ciężkiego sprzętu:
- 95 czołgów, w tym 38 zostało zniszczonych, 2 uszkodzone, 9 porzuconych, 44 zdobyte,
- 64 bojowe wozy opancerzone: 26 zniszczonych, 4 porzucone, 35 zdobytych,
- 74 bojowe wozy piechoty: 32 zniszczone, 3 uszkodzone, 9 porzuconych, 30 zdobytych,
- 32 kołowe transportery opancerzone: 6 zniszczonych, 1 uszkodzony, 2 porzucone, 32 zdobyte,
- 49 transporterów piechoty: 15 zniszczonych, 1 uszkodzony, 1 porzucony, 32 zdobyte,
- 9 pojazdów inżynieryjnych: 2 zniszczone, 7 zdobytych,
- 25 dział ciągnionych: 8 zniszczonych, 3 uszkodzone, 3 porzucone, 11 zdobytych,
- 20 dział samobieżnych: 8 zniszczonych, 4 uszkodzone, 1 porzucone, 7 zdobytych,
- 15 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych: 10 zniszczonych, 5 zdobytych,
- 3 zestawy przeciwlotnicze: 3 zdobyte,
- 38 systemów rakietowych ziemiapowietrze: 32 zniszczone, 1 porzucony, 5 zdobytych,
- 17 radarów: 9 zniszczonych, 3 uszkodzone, 1 porzucony, 4 zdobyte,
- 15 samolotów: 14 zniszczonych, 1 uszkodzony,
- 3 śmigłowce: 2 zniszczone, 1 zdobyty,
- 12 bezzałogowych statków powietrznych: 10 zniszczonych, 2 zdobyte,
- 15 okrętów: 2 zniszczone, 1 uszkodzony, 12 zdobytych,
- 221 ciężarówek i jeepów: 84 zniszczone, 5 uszkodzonych, 5 porzuconych, 117 zdobytych.
Źródło: https://tvn24.pl/…/wojna-w-ukrainie-jakie-straty…
Wspomnienie sprzed 4 lat:
Wygląda na to, że nikt nie chce słyszeć o łajdactwach własnego narodu. A przecież nawet najbardziej bałwochwalcze książki do historii, gdy czytać je uważnie, są kroniką gwałtów, morderstw, masakr, oszustw i zdrad. Ale jakoś potrafimy to sobie ułożyć w piękne, sielskie historyjki.
Ale wielcy twórcy piszą prawdziwe książki, kręcą bezlitosne filmy, z których dowiadujemy się jak to z narodami jest naprawdę.
Zawsze takich twórców podziwiałem i wielbiłem (niech się schowa Mickiewicz przy Słowackim czy Tuwimie!).
Ale stosunkowo niedawno – stary głupiec! – autor D.O. zrozumiał, że nie ma czegoś takiego, jak sumienie narodów, że katharsis można przeżyć tylko indywidualnie i wreszcie, że oczyszczające dzieła nie zmniejszają współczynnika łajdackości żadnego ze społeczeństw.
Może ma rację Kaczyński, że czas skończyć z pedagogiką wstydu?
Tyle, że, żeby skończyć, najpierw trzeba zacząć. A, wygląda, umościliśmy się w naszym narodowym fałszu, w zakłamanej lub przemilczanej historii i nie damy z siebie zerwać tej miękkiej kołderki narodowego oszustwa.

Przypominajka wiosenna:
„Seks to nie jest grzech dopuszczony, ale cudowny dar od Boga”.
„Przepraszamy za naszą sztywną pozycję w przeszłości”.
Papieska adhortacja „Amoris Laetitia”, „Radość miłości” z 2016 r..
Jacek Pałasiński
