Jacek Pałasiński: Drugi obieg (418)14 min czytania

()

08.09.2022

1.

Odkąd zaczął co nieco rozumieć, co do niego mówią, D.O. ciągle słyszał, odmieniane przez wszystkie przypadki (łącznie z wołaczem!) słowo „demokracja”.

Co z greckiego oznacza „ludowładztwo”.

Odkąd zaczął co nieco rozumieć świat i ludzi, D.O. uważa „demokrację” w ścisłym tego słowa znaczeniu, za najgorsze, co może się państwu i narodowi przytrafić.

O tym, że lud w swoje masie przeważnie bywa zupełnie bezrozumny, zaświadczy każdy podręcznik do historii. A gdyby się komuś nie chciało czytać, to niech porozmawia przez kilka minut z przeciętnym wyborcą, zwanym ostatnio „suwerenem”.

Tacy ludzie nie powinni rządzić i nie powinni mieć wiele do powiedzenia w kwestii zasadniczych wyborów politycznych i gospodarczych żadnego państwa.

Państwami powinni rządzić ludzie do tego doskonale przygotowani, o sprawdzonych cnotach i sprawdzonej równowadze psychicznej.

Każdy ruch populistyczny, każda ekstrema, przebija się na szczyty polityki pod hasłami „zwrócenia władzy w ręce ludu” (którego to ludu ręce wcale tej władzy nie chcą) i „odebrania jej wrednym elitom”, które nie rozumieją potrzeb suwerena.

To stała recepta na katastrofę, to reguła, od której D.O. nie potrafi w historii znaleźć wyjątków.

Ale D.O. nie namawia do obalenia „demokracji” – bo tak przyjęło się nazywać kraje, respektujące prawa i reguły, kraje szanujące człowieka.

D.O. namawia do zmiany nazwy takich ustrojów. Np. „nomokracja” – władza prawa. Albo „antropokracja”. Albo jakoś jeszcze inaczej.

Bo określenie „demokracja”, do krajów szanujących prawa, a zwłaszcza prawa człowieka, zupełnie nie pasuje.

2.

Psychopatyczny, masowy morderca z Kremla był wczoraj we Władywostoku, na siódmej edycji Wschodniego Forum Ekonomicznego. I tam odleciał jeszcze bardziej niż zwykle.

Zapowiedział, że jeśli Unia Europejska rzeczywiście wprowadzi pułap cenowy dla gazu z Rosji, on w odwecie wstrzyma eksport ropy i gazu. Co tam podpisane kontrakty!

Zapowiedział również, że poprosi Erdogana o odcięcie dopływu pszenicy do Europy: „Na świecie, po wznowieniu eksportu z Ukrainy, pszenica idzie tylko do Unii Europejskiej, pojawiają się ogromne problemy i grożą katastrofy humanitarne. Kraje europejskie nadal działają w sposób kolonialny, oszukując kraje rozwijające się, ponieważ kraje najbiedniejsze tracą dostęp do podstawowych produktów żywnościowych, jako że są one kupowane od krajów rozwiniętych, a nie bezpośrednio od producenta”.

Według Putina 345 mln ludzi na świecie już znajduje się w sytuacji braku bezpieczeństwa żywnościowego, 2,5 razy więcej niż w 2019 r. W związku z tym zapowiedział, że zwróci się do oszalałego sułtana tureckiego, Erdogana, o ograniczenie napływu pszenicy do Europy.

A potem… Nie uwierzycie: „To nie Moskwa rozpoczęła wojnę”. „Rosja nie rozpoczęła działań bojowych na Ukrainie, ale stara się je zakończyć, bo trwają od 2014 roku!”

Znajdź, Czytelniku, kilka podobieństw między Putinem a Morawieckim. Albo Kurskim.

I dalej:

– „Sankcje nałożone przez państwa zachodnie na Rosję stanowią zagrożenie dla całego świata”.

– „Pandemia została zastąpiona nowymi globalnymi wyzwaniami. Mam na myśli szał zachodnich sankcji, agresywne próby Zachodu narzucenia wzoru do naśladowania innym krajom, pozbawienia ich suwerenności i podporządkowanie ich swojej woli”.

– „Nie da się izolować Rosji. Rosja nie przegrała i nic nie traci z powodu Operacji Specjalnej (agresji na Ukrainę, przyp. D.O.), a raczej sankcje wzmacniają jej suwerenność”.

3.

No to jeszcze jeden odlot mordercy: „Jest to możliwa realizacja dużego projektu infrastrukturalnego, a mianowicie dostawy rosyjskiego gazu do Chin przez terytorium Mongolii” – powiedział Putin na spotkaniu z premierem Mongolii Luvsannamsrainem Oyun-Erdenem (czy to on wręczał doktoraty honoris causa Lechowi Kaczyńskiemu, czy jego poprzednik)? „Zaledwie godzinę temu szef Rosnieftu powiedział mi, że zawarto porozumienia z Mongolią w sprawie rozszerzenia współpracy w tym zakresie i o ile mi wiadomo, załatwiono wszystkie sprawy związane z dostawami ropy i produktów naftowych przez jej terytorium”.

Ojoj, coś się D.O. wydaje, że Putin coraz bardziej zaczyna przypominać Morawieckiego. Może tylko być nieco poważniejszy i nie położył jeszcze stępki pod prom.

4.

Nb. po ponad półtorarocznej przerwie, spowodowanej covidem, masowy morderca Ujgurów i globalny prowokator Xi Jinping wyruszy niebawem w podróż zagraniczną. Odwiedzi Kazachstan (i prawdopodobnie będzie w Nursułtanie w tych samych dniach circa, co papież Franciszek). Potem będzie Uzbekistan. Tam, w Samarkandzie, spotka się ze swoim przyjacielem i wspólnikiem w przestępstwie Władimirem Putinem. https://edition.cnn.com/…/xi-putin-meeting…/index.html oraz https://apnews.com/…/putin-xi-to-meet-in-uzbekistan…

5.

Niemal dokładnie w tym samym czasie, w którym Putin dawał upust swojej fantazji, bezczelności i swojej nieumiejętności mówienia prawdy, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen napisała w komunikacie; „W ostatnich miesiącach pracowaliśmy naprawdę ciężko, aby stworzyć sieć solidarności. Ta praca była konieczna, aby mieć innych dostawców, aby nie cierpieć już z powodu szantażu Rosji i dyktatu Putina. „Pułap cen rosyjskiego gazu może zostać wprowadzony bardzo szybko. I jest to niezwykle ważne. W ostatnich miesiącach Putin próbował nas szantażować, 13 krajów członkowskich dokonało całkowitych lub częściowych cięć w zakupach rosyjskiego gazu. Dzięki temu nie jesteśmy już zainteresowani tymi rosyjskimi manipulacjami, ponieważ wiemy, że to szantaż i że najlepsze, co możemy zrobić to wzmacniać się, mieć innych dostawców i być solidarnymi”.

Howk.

Z tym że szajka w Polsce i gang na Węgrzech, pracują dla Putina i tę solidarność od lat rozwalają. W niedalekiej przyszłości wzmocnią ich naziole we Włoszech.

6.

Parę dni temu D.O. pisał o kompletnym braku wiarygodności masowego mordercy z Ankary Recepa Tayyipa Erdogana. Pisał o tym, że ten potwór składa co drugi dzień kompletnie ze sobą sprzeczne deklaracje. (Nie zapomnijcie, że polska ma być równie „poważnym państwem” jak Turcja w wizji Ciula Rozmamłanego, wizję tę żywi od kilku już lat!)

No i tenże masowy morderca Kurdów, Syryjczyków i Libijczyków, przebywając w sprzymierzonym z putinowską Rosją Belgradzie, oznajmił właśnie, że „Zachód przyjął prowokacyjną politykę wobec Rosji”. Nie to, co Turcja. „Zawsze prowadziliśmy zrównoważoną politykę wobec dwóch krajów będących w stanie wojny. Wśród krajów zachodnich … podejście było zawsze bardzo stronnicze”. (https://www.foxnews.com/…/turkeys-erdogan-says-west…)

Czy ktoś wśród Czytelników zaryzykuje i obstawi: Erdogan spełni prośbę Putina i ograniczy eksport ukraińskiego zboża do Europy, czy nie?

7.

Chińską prowincję Syczuan nawiedziło silne trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8. Waliły się domy, rozstępowała ziemia. Do wczoraj naliczono 74 ofiary śmiertelne. Ale ludzie nie mogli uciekać, bo bramy domów i osiedli były pozamykane w związku z rygorystycznym lockdownem covidowym.

Po wszystkim władze prowincji wydały zalecenie, że „Należy dawać pierwszeństwo życiu ludzi, ale starajcie się wszyscy unikać bliskich kontaktów” (https://www.reuters.com/…/china-clears-roads…/).

8.

Albania zerwała stosunki dyplomatyczne z Iranem i dała personelowi irańskiej ambasady w Tiranie, łącznie z ambasadorem, 24 godziny na opuszczenie kraju. To „odpowiednia” reakcja na masowy atak irańskich hackerów na systemy internetowe Albanii, które sparaliżowały funkcjonowanie wszystkich struktur państwa – powiedział premier Edi Rama. Dodatkowo, na terenie Albanii, służby wykryły obecność grupy antyteherańskich mudżahedinów i wielką liczbę polujących na nich reżimowych szpiegów.

9.

To najbardziej „kolorowy” i różnorodny rząd Wielkiej Brytanii w całej jej historii. W gabinecie premier Liz Truss, na 23 ministrów, jest tylko dziesięciu białych mężczyzn. I żaden z nich, poza jedynym, którego zatrzymała z rządu Johnsona ministra Obrony Bena Wallace’a, nie ma czołowego stanowiska. Jeszcze w 2001 roku wszyscy posłowie torysów byli biali, a 91% było mężczyznami. Ale są tacy, którzy zauważają: to, czego temu rządowi brakuje: różnorodności klas społecznych.

Nowa wicepremier i minister Zdrowia Wielkiej Brytanii

Nb. „The Mirror” odnalazł fotografię z 2015 r. (patrz poniżej), pijanej, niechlujnej i z cygarem w zębach nowej wicepremierki i ministry Zdrowia Wielkiej Brytanii w gabinecie premierki Liz Truss, pani Thérèse Coffey. I tak podpisał: „W czerwcu powiedziała, że »woli, aby ludzie nie mieli aborcji«, a w 2013 głosowała przeciwko małżeństwom osób tej samej płci.

Wybitna dziennikarka, od ćwierć wieku komentatorka „Guardiana” Polly Toynbee: „Żadnej wizji, żadnej charyzmy, żadnego rzeczywistego planu: laburzyści nie mają się czego obawiać ze strony Liz Truss.

Sojuszniczka i bliska przyjaciółka Liz Truss została nazwana osobą ‘całkowicie bez serca’ przez [dziennikarza tv] Piersa Morgana, kiedy zaatakowała organizatora szkolnych posiłków Marcusa Rashforda na Twitterze.

Dziś wieczorem została zatwierdzona jako minister odpowiedzialna za zdrowie narodu, z gigantycznym zadaniem skrócenia czasu oczekiwania i stawienia czoła możliwym strajkom pracowników NHS”.

https://twitter.com/MirrorPoli…/status/1567212474641809410

10.

La Stampa: „Lokator o miłej buzi powitał Liz Truss pierwszego dnia na Downing Street. To słynny kot Larry, „dziedzictwo” Davida Camerona. Od tamtego czasu przeżył dwóch innych torysowskich szefów rządu – Theresę May i Borisa Johnsona. Uwielbiany przez prasę i Brytyjczyków Larry pełni służbę od 15 lutego 2011 r., kiedy to został „zatrudniony” na Downing Street, by „opiekować się” grupą myszy, która szalała w pobliżu oficjalnej rezydencji brytyjskiego premiera. Pozostaje tam do dziś, opierając się wszystkim politycznym burzom ostatnich lat, od Brexitu i pandemii po wojnę na Ukrainie. „Filar rządu” – zdefiniował go „Independent”, przywołując pozycję „głównego porucznika” zajmowanego przez sierściucha pręgowatego w brytyjskim gabinecie.

Ostoja mentalnego imperium, kot Larry

Życie Larry’ego, technicznie należącego do personelu Downing Street, było początkowo skomplikowane. Zanim został „pierwszym kotem”, był dachowcem, uratowanym przez Battersea Dogs and Cats Home w Londynie.

Nb. ulubieniec Larrego, Barack Obama wraz z małżonką po pięciu latach wrócili do Białego domu, by asystować w zawieszeniu ich portretów obok portretów wszystkich poprzednich prezydentów USA.

Od 2011 roku był pierwszym kotkiem, któremu powierzono zadanie łapania myszy od czasu przejścia na emeryturę w 1997 roku kota Humphreya. Larry, który ma konto na Twitterze, spotkał się również z wieloma światowymi liderami. Zwykle „wrogo nastawiony” do mężczyzn, polubił byłego prezydenta USA Baracka Obamę, lecz gdy jego następca, Donald Trump, przybył z wizytą w 2019 r., kot uciął sobie drzemkę pod jego samochodem.

Niech Larry długo służy Wielkiej Brytanii”.

https://www.lastampa.it/…/il_gatto_larryaccoglietruss…/

11.

New York Times: Kiedy George Clooney spotkał Julię Roberts (Nie wierzcie w doniesienia)

… Julia Roberts rozpoczęła wywiad od pytania: „Czy George już robi problemy?”

Jej przyjaciel i częsty partner, George Clooney, poprzedził Roberts w naszej rozmowie wideo, dzwoniąc z posiadłości w Prowansji, którą dzieli z żoną Amal. Ale pokój, w którym siedział, był tak zalany światłem słonecznym, że Clooneya ledwo można było dostrzec pośród wszystkich odblasków soczewek, a kiedy Roberts dołączyła, zaciągnął wzorzyste zasłony okienne, ale bezskutecznie.

„Czy próbujesz pokazać, jak zewnętrzny jest twój wewnętrzny blask?” powiedział Roberts.

Clooney zerknął na jej miniaturkę Zooma.

– To ty rozmawiasz z tym miękkim obiektywem.

– „Mam 25-letni komputer!” powiedziała Roberts.

Przekomarzanie to sposób, w jaki Roberts i Clooney lubią się komunikować: „To nasz naturalny rytm radosnego hałasu” – powiedziała. Ich relacje podtrzymywane były współpracę na dużym ekranie, obejmującą kilka filmów, od „Ocean’s Eleven” z 2001 roku po ich najnowszy film, komedię romantyczną „Bilet do raju” (od 21 października), w której są wojowniczymi eksami, łączącymi się, aby powstrzymać niespodziewany ślub ich córki (Kaitlyn Dever) z hodowcą wodorostów (Maxime Bouttier), którego poznała podczas wyjazdu dyplomowego na Bali. Gdy jej rozwiedzeni rodzice łączą siły, ich dawna iskra zostaje ponownie rozpalona; pod koniec filmu przeszli z byłych do czegoś w rodzaju buzi-buzi.

– To komedia romantyczna. Myślę, że publiczność oczekuje pocałunku.

ROBERTS Jeden pocałunek. I robiliśmy to przez jakieś sześć miesięcy.

CLOONEY Tak. Powiedziałem mojej żonie: „Zajęło to 80 ujęć”. Powiedziała: „Co do diabła?”

ROBERTS Zajęło nam 79 ujęć śmiechu, a potem jednego pocałunku.

CLOONEY Cóż, musieliśmy zrobić to dobrze.

– Nakręciliście film w Australii, prawda?

CLOONEY Zaczęliśmy od Hamilton Island, z tymi wszystkimi dzikimi ptakami, a Julia miała dom tuż obok Amal, mnie i dzieci. Wychodziłem wczesnym rankiem i mówiłem „Caa-caa”, a Julia wychodziła i mówiła „Caa-caa”. A potem przynosiliśmy jej filiżankę kawy. Dla moich dzieci była ciocią Dżudżu.

ROBERTS Clooneyowie uratowali mnie od całkowitej samotności i rozpaczy. Byliśmy w bańce i był to najdłuższy czas, jaki kiedykolwiek byłam z dala od mojej rodziny. Nie wydaje mi się, żebym spędziła tyle czasu sama, odkąd skończyłam 25 lat.

CLOONEY A także, kiedy Danny i dzieci przyjechali w odwiedziny, musieli lecieć do Sydney i poddać się kwarantannie przez dwa tygodnie, zanim mogła ich zobaczyć.

ROBERTS Tak blisko, a jednak tak daleko. Kiedy po raz pierwszy przyjechaliśmy do Australii i wszyscy poddawaliśmy się kwarantannie, trochę się pogubiłam. Pamiętam, jak około 11 dnia pomyślałam: „Kim jestem? Gdzie ja jestem? Co to za pokój, z którego nigdy nie wychodzę”? To zabawna rzecz. Tak naprawdę nie przewidziałem tego wszystkiego.

CLOONEY Dlatego wynaleźli alkohol.

ROBERTS Albo ciasteczka z kawałkami czekolady.

CLOONEY To też.

– Julia, to twoja pierwsza rola filmowa od czterech lat. Powiedziałaś, że uważasz się za gospodynię domową, ale teraz wszystkie twoje dzieci są nastoletnie — czy myślisz, że twoja równowaga między życiem zawodowym a prywatnym zmieni się, gdy dorosną i wyjdą z domu?

ROBERTS Po prostu biorę to wszystko, co jest. Staram się być superobecna, a nie planować i nie mam nadchodzących prac aktorskich. Powrót do rutyny jest naprawdę przyjemny. I uwielbiam być w domu, uwielbiam być mamą. Pobyt w Australii był naprawdę trudny ze względu na wszystkie przepisy Covid i myślę, że to prawdziwy dowód przyjaźni i kreatywnego środowiska, w którym byliśmy, że nie było to nawet trudniejsze, ponieważ nie jestem już stworzona, by być jedną osobą. Po prostu nie ma tego w moich danych komórkowych.

(reszta podwójnego wywiadu tu: https://www.nytimes.com/…/george-clooney-julia-roberts…

12.

Massachusetts (ten z Bostonem) wybierze na stanowisko gubernatora lesbijkę Maurę Healey.
Idzie po zwycięstwo w prawyborach Demokratów i zmierzy się z Republikaninem Geoffem Diehlem, zwolennikiem kłamstwa wyborczego Trumpa.

I jeszcze chwila w show-businessie. W najnowszym odcinku Świnki Peppy: „Mieszkam z mamą i drugą mamą”. W cywilizowanych krajach u dzieci wyrabia się zmysł tolerancji. https://www.gbnews.uk/…/peppa-pig-introduces…/362578

winka Peppa w tęczowej rodzinie!

D.O. już nie pamięta (bo nie chce!), która to inteligentna inaczej polityczka atakowała teletubisie.

No to teraz świnka Peppa ma przechlapane.

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.