13.01.2023
1.
Trzypasmowa, ruchliwa autostrada. Którym pasem, jedziesz, Czytelniku?

Prawym, gdzie, kiedy jechać powoli i pasywnie, jest stosunkowo najbezpieczniej i dotarcie do celu najpewniejsze?
Może środkowym, który wymaga już podejmowania decyzji, większej uwagi, zjeżdżania raz na prawy pas, kiedy ktoś szybszy nadjeżdża z tyłu, lub na lewy, kiedy ktoś na środkowym jedzie zbyt wolno i blokuje drogę?
A może jedziesz lewym pasem, zdecydowanie wyprzedzasz wolniejsze samochody na dwóch pozostałych pasach, pędzisz, nie oglądając się na innych, z zjeżdżasz na środkowy tylko na chwilę, gdy za tobą pojawi się ktoś jeszcze szybszy niż ty, ktoś wyposażony w lepsze auto, w mocniejszy silnik, ktoś, kto mniej niż ty liczy się z regułami, ktoś, kto dotrze do celu przed tobą, jeśli, oczywiście, nie roztrzaska się gdzieś po drodze, celu nie osiągnąwszy?
Edit: to nie jest o ruchu drogowym!
2.
À propos: Elona Muska rzeczywiście wpisano do księgi rekordów Guinnessa w kategorii „Największa strata finansowa w najkrótszym czasie”.

https://www.foxbusiness.com/…/guinness-world-records…
Początkowo D.O., na wieść tę poczuł ponurą satysfakcję, rodzaj schadenfreude, bo za Muskiem nie przepada z racji jego politycznych przekonań.
Ale potem pomyślał, że to nie jest dobre myślenie, że ulega drobnomieszczańskim sentymentom.
Bo tak:
– Musk jest ponad wszelką wątpliwość, osobą niezwykłą, niezwykle utalentowaną, nieprzeciętną, swojego rodzaju geniuszem. A D.O., trochę jak Nietzsche uczył, uważa, że geniuszom wolno więcej.
– Będąc geniuszem lata w kosmos, buduje innowacyjne samochody i robi mnóstwo innych rzeczy zwykłym zjadaczom chleba niedostępnych, leżących poza ich możliwościami, poza ich fantazją i ich energią.
– Musk ma Aspergera, czyli formę autyzmu, w której jest się na ogół istotą z pewnym niedorozwojem uczuciowym, czasem socjopatą, a więc dbałość o cudze uczucia, wiedzę o ludzkich odczuciach czerpie z książek; nie znajduje ich w sobie, jak większość ludzi, „w pakiecie”.
Więc mimo zamieszania, jakie zrobił z Twitterem (po co mu to było!?), bilans jego poczynań jest pozytywny.
Chyba.
Więc D.O., jeśli chce się uważać za człowieka światłego, znającego wagę zdolności, wagę czynu, ciężar ponadprzeciętnych osiągnięć, powinien przymknąć oczy na przyziemne aspekty działań tak wybitnej osobowości.
Chyba.
3.
Syn D.O. 23 lata swojego życia przeżył w XX, 23 lata w XXI wieku.
D.O. nigdy go nie spytał, za dziecko którego stulecia się uważa.
Ale choć minęła już dobra dekada, zapamiętał jego odpowiedź na pytanie ojca: „No i jak ci się podobał Nowy Jork”?: „Taki skansen lat sześćdziesiątych”.
A dla D.O. nie. Dla D.O. pierwszy pobyt w NY pozostanie niezapomniany. Właściwie co rano musiał się i on i Żona szczypać, żeby sprawdzić, czy to się dzieje naprawdę. Pierwszy raz za Wielką Wodą, pierwszy raz nad Grenlandią i Oceanem Lodowatym, upstrzonym icebergami, pierwszy raz w kolosalnej metropolii, obcej, a jednocześnie tak dobrze znanej, że od razu wiedzieliśmy, gdzie iść do kolejnych miejsc, znanych z kultowych filmów. I ani razu nie zabłądziliśmy.
Pierwsze odkrycie, że te wieżowce, no może poza niewielkim obszarem Financial District, to ściema, że kiedy się chodzi chodnikami i nie zadziera nosa, to ich nie widać, a parterowy NY – jest jak każde inne miasto: sklepiki, knajpeczki, warsztaciki rzemieślnicze. Innymi słowy, kiedy zastosować ludzki wymiar, ludzką miarę do NY, to jest on jak potulne miastusio, wiele miastuś podzielonych na neighbourhoods, w których wszyscy się znają, są po imieniu, pozdrawiają się przyjaźnie, gadają o tym i owym.
Potem D.O. był znowu w NY, ale magia prysła. Wszystko już widział zwiedził poczuł, już mu nic specjalnie nie imponowało, a zaczął odczuwać pomijane za pierwszym razem uciążliwości tej metropolii: wstrętne stacje i wagony metra, stosy walających się w niektórych dzielnicach śmieci, drożyzna, podła pogoda, wilgotno-upalna latem, zimno-wietrzna zimą…
Potem jeszcze przyszło odkrycie, że NY to nie Ameryka, to miejsce wyrwane z kontekstu, do innych niepodobne, „state od mind”, jak opiewał poeta, które niekoniecznie pokrywa się z temperamentem D.O.
A jeszcze potem – znudzenie Nowym Jorkiem ustąpiło miejsca irytacji, kiedy, jak D.O., odkryjesz, że o wiele ciekawsza od NY jest pozostała część USA, kiedy zakochasz się w tych nieskończonych przestrzeniach, kiedy zaczniesz unikać wielkich, brzydkich i nieciekawych miast amerykańskich, a zaczniesz się upajać prerią czy pustyniami Wild Westu.
4.
Nadciąga Zielona Kometa, zwana też kometą neandertalską lub C/2022 E3 ZTF. Właśnie wczoraj osiągnęła minimalną odległość od Słońca. Drugiego lutego będzie najbliżej Ziemi, znajdując się od niej w odległości 0,29 au (44 mln km). Od końca stycznia do początku lutego można ją będzie oglądać gołym okiem, patrząc na północ w bezchmurną noc. Jej krzywa blasku przewiduje, że przy zbliżeniu do Ziemi jej blask powinien osiągnąć 5-6 magnitudy, co oznacza, że powinna być widoczna na niebie gołym okiem.

https://edition.cnn.com/…/green-comet-c-2022…/index.html
D.O. się nie mądrzy, tylko zrzyna z Wikipedii.
Zabawne: odkrytą ją dopiero 10 miesięcy temu!
Dawniej się uważało, że komety zwiastują wojny.
A dzisiaj?
5.
À propos, popatrzcie na zdjęcie poniżej na screenshocie z Corriere della Sera: Wygląda jak abstrakcyjne malowidło niezbyt uzdolnionego malarza z lat 60. ubiegłego stulecia.
A tymczasem to jest zdjęcie satelitarne firmy Maxar skrzyżowania dróg między Bachmutem a Soledarem.

https://www.corriere.it/…/cosi-muoiono-coscritti-putin…
Każdy punkcik to lej po uderzeniu pocisku artyleryjskiego lub rakiety.
D.O. zna sporo słów w kilku różnych językach; w żadnym jednak nie zna odpowiednich, które mogłyby jakoś rozsądnie skomentować ten widok.
Może tobie się uda, Czytelniku?
6.
Aleksiej Nawalny miał przedwczoraj uczestniczyć w trzech przesłuchaniach za pośrednictwem łącza wideo. Chciał się poskarżyć na reżim ograniczeń, który od dwóch lat stosuje wobec niego administracja więzienna. Ale rozmawiając z sędzią, poprosił i uzyskał odroczenie ze względów zdrowotnych. Mam „gorączkę i kaszel – powiedział – ale odmawia mi się odpowiedniego leczenia”. Jego zwolennicy słusznie twierdzą, że Putin podejmuje kolejną próbę zabicia go, tym razem w bardziej dyskretny i wolniejszy sposób.

https://www.reuters.com/…/navalnys-wife-allies-sound…/
„Nawalny wygląda na wyczerpanego. Jest naprawdę chory, a kolonia więzienna odmawia mu najbardziej podstawowych i niezbędnych leków. W więzieniu powoli go zabijają” — napisała na Twitterze jego wygnana współpracownica Liubow Sobol. Przekonana jest o tym również jego żona Julia Nawalna. „Jesteście ludźmi? Macie rodziców i dzieci, czekające na was, kiedy wracacie z pracy do domu. Co wam przychodzi do głowy?” – napisała do władz na Instagramie, zarzucając im, że odmawiają leczenia jej męża i robią wszystko, by „wyraźnie” pogorszyć warunki jego przetrzymywania. „Aleksiej prędzej czy później wyzdrowieje. ale wy będziecie musieli przeżyć całe życie, wiedząc, że waszym zadaniem było torturowanie ludzi”.
Na Facebooku uruchomiono petycję lekarzy o zaprzestanie „nadużyć” wobec Nawalnego, ale wpadła w pustkę. Nadal odmawia mu się przyjęcia na oddział medyczny więzienia, leżącego 200 kilometrów od Moskwy.
Głos zabrał także rzecznik amerykańskiej dyplomacji Ned Price: „Kreml dziesiąty raz od sierpnia 2022 r. umieścił lidera opozycji Alekseja w izolatce. Podzielamy obawy ponad 170 rosyjskich lekarzy, którzy wzywają do zaprzestania złego traktowania Nawalnego i zapewnienie mu wszelkiej niezbędnej opieki medycznej” – napisał na Twitterze.
31 grudnia Nawalny trafił do izolatki, w której się nadal znajduje, ponieważ umył się przed ustawowym terminem.
7.
Associated Press: „Watykan poinformował w czwartek, że dziekan kolegium kardynałów, kardynał Giovanni Battista Re, odprawi mszę pogrzebową kardynała George’a Pella w Bazylice św. Piotra. Jak to jest w zwyczaju na pogrzebach kardynałów, Franciszek wygłosi końcową laudację zmarłego.

https://apnews.com/…/pope-francis-religion-australia…
Pell, który przez trzy lata był pierwszym ‘ministrem finansów’ Franciszka, zanim wrócił do Australii, by stanąć w obliczu zarzutów o wykorzystywanie seksualne dzieci, zmarł we wtorek w rzymskim szpitalu z powodu powikłań sercowych po operacji stawu biodrowego. Miał 81 lat.
Dzielił swój czas między Rzym i Sydney po tym, jak w 2020 roku został oczyszczony z zarzutów o molestowanie dwóch chórzystów, gdy był arcybiskupem Melbourne. Australijski Sąd Najwyższy uchylił wcześniejszy wyrok sądu, a Pell został uwolniony po odsiedzeniu 404 dni w izolatce.
Pell wielokrotnie ścierał się z włoską biurokracją Watykanu podczas swojej kadencji 2014-2017 jako prefekt Sekretariatu ds. Gospodarki Stolicy Apostolskiej, który papież Franciszek stworzył, aby spróbować zapanować nad nieprzejrzystymi finansami Watykanu. …
Ale Pell, zagorzały konserwatysta, był coraz bardziej rozczarowany kierunkiem obranym przez pontyfikat Franciszka, w tym jego naciskiem na włączenie świeckich do debaty w sprawie przyszłości kościoła.
Napisał niezwykłe pro memoria, w którym przedstawił swoje obawy i zalecenia w sprawie następnego papieża na przyszłym konklawe. Pismo zaczęło krążyć wiosną ubiegłego roku i zostało opublikowane pod pseudonimem „Demos” na watykańskim blogu Settimo Cielo [Siódme Niebo].
Bloger [wybitny watykanista] Sandro Magister ujawnił w środę, że Pell rzeczywiście był autorem noty, która jest niezwykłym aktem oskarżenia obecnego pontyfikatu. Nota jest podzielona na dwie części — „Watykan dzisiaj” i „Następne konklawe” — i wymienia szereg punktów obejmujących wszystko, od „osłabionego” głoszenia Ewangelii przez Franciszka po niepewność finansów Stolicy Apostolskiej i „brak poszanowania prawa” w mieście-państwie, w tym w toczącym się procesie o korupcję.
„Komentatorzy każdej szkoły myślenia, z różnych powodów… zgadzają się, że ten pontyfikat jest katastrofą pod wieloma lub większością aspektów; katastrofą” – napisał Pell.
Również w środę konserwatywny magazyn The Spectator opublikował podpisany artykuł, który Pell napisał na kilka dni przed śmiercią. W artykule Pell opisał jako „toksyczny koszmar” dwuletnie wysłuchiwanie katolickich świeckich przez Franciszka w kwestiach takich jak nauczanie kościoła na temat seksualności i roli kobiet, które ma zostać zaprezentowane na spotkaniu biskupów w październiku br.
Odnosząc się do podsumowania watykańskich wysiłków dopuszczenia do głosu świeckich, Pell narzekał na „pogłębiające się zamieszanie, atak na tradycyjną moralność i włączenie do dialogu neomarksistowskiego żargonu na temat wykluczenia, wyobcowania, tożsamości, marginalizacji, osób pozbawionych głosu, LGBTQ oraz wyparcie chrześcijańskich pojęć przebaczenia, grzechu, ofiary, uzdrowienia, odkupienia”.
Anonimowa notatka Pella jest jednak jeszcze ostrzejsza i dotyczy w szczególności samego Franciszka. Podczas gdy inni konserwatyści krytykowali rozprawę Franciszka z tradycjonalistami i priorytetami miłosierdzia ponad moralnością, Pell poszedł dalej i poświęcił całą sekcję zaangażowaniu papieża w wielkie śledztwo w sprawie oszustwa finansowego, które doprowadziło do oskarżenia 10 osób, w tym byłego wroga Pella, kardynała Angelo Becciu.
Pell początkowo cieszył się z aktu oskarżenia, który wynikał z inwestycji Watykanu o wartości 350 milionów euro w londyńską nieruchomość, biorąc pod uwagę, że potwierdziło to jego wieloletnie wysiłki mające na celu wykrycia złego zarządzania finansami i korupcji w Stolicy Apostolskiej. Ale w trakcie procesu pojawiły się niewygodne pytania dotyczące prawa do obrony w systemie prawnym, w którym Franciszek ma władzę absolutną.
Pell zauważył, że Franciszek wydał cztery tajne dekrety w trakcie śledztwa „aby pomóc prokuraturze” bez prawa do odwołania dla osób, których to dotyczy. Obrona argumentowała, że dekrety naruszyły prawa podejrzanych.
Pell stanął również w obronie samego Becciu, którego Franciszek usunął we wrześniu 2020 r., zanim jeszcze wszczęto przeciwko niemu śledztwo. „Nie otrzymał należytego procesu. Każdy ma prawo do sprawiedliwego procesu” – napisał Pell, któremu ta kwestia jest szczególnie bliska, biorąc pod uwagę jego własne doświadczenia.
„Brak poszanowania prawa w Watykanie może stać się międzynarodowym skandalem” – napisał Pell”.
D.O. czuje się zwolniony od komentowania tej depeszy AP. Może przypomni tylko, że w dwóch instancjach obrońca moralności Pell został skazany za nadmierne podkasywanie sutanny w obecności dwóch 10-letnich chłopców i uniewinniony w trzeciej z powodu braku namacalnych dowodów: spośród ówczesnych 10-latków jeden zmarł, a zeznania drugiego uznano za nieprzekonujące.
No i ciekaw jest z jakim przekonaniem, po zapoznaniu się z memuarami Pella, papież będzie wygłaszał jego laudację.
PS. Abp Georg Gaenswein ma opuścić mieszkanie w klasztorze „Mater Ecclesiae” w Watykanie do 1 lutego. Mieszkał tam razem ze zmarłym b. papieżem Benedyktem.
8.
Kiedy Syn D.O. był mały i poszedł do szkoły podstawowej w maleńkim miasteczku Vallinfreda na granicy Lacjum i Abruzji, pan nauczycielek (tak go nazwały nasze Dzieci; logiczne, bo jak jest „pani nauczycielka”, to musi być i „pan nauczycielek”) kazał dzieciom napisać wypracowanie na temat zawodu ich tatusiów.
Syn miał kłopot: matka malarka, ojciec teatrolog… To się nie bardzo mieściło w jego małym łebku, a weź tu jeszcze wytłumacz innym. Wszystkie dzieci miały bardzo konkretną odpowiedź: urzędnik, robotnik, stolarz, sklepikarz… Nic nam nie mówiąc coś tam nabazgrał. Z pewnym opóźnieniem odkryliśmy, że napisał, że jego tatuś jest … kierowcą autobusu w lokalnym odpowiedniku pks-u. No i sprawa była jasna, nie było głupich pytań: cooo?
To się D.O. przypomniało, kiedy natrafił na oryginalną wiadomość. O tym mianowicie, że kierowca takiego właśnie odpowiednika pks-u w Lacjum, firmy Cotral, prowadząc autobus z pasażerami na trasie Palombara Sabina – Monterotondo… hmmm… jakby tu powiedzieć? Sprawiał sobie rozkosz fizyczną. Trasę tę D.O. zna doskonale i precyzuje, że, biegnąc po zboczach gór, jest dosyć kręta.

https://roma.repubblica.it/…/autista_cotral_SI…/…
Para pasażerów – nastolatków – scenę smartphone’ami zarejestrowała, robiąc duży zoom na lusterko wsteczne.
Myślisz, Czytelniku, że to ewenement? To się mylisz! W ub. roku do sieci trafił 47-sekundowy filmik, pokazujący kierowcę … autobusu miejskiego w Rzymie, który oddawał się podobnej czynności: jedną ręką oddawał się czynności, drugą trzymał smartphone na którym oglądał gorący filmik, a trzeciej, od czasu do czasu, używał do skręcania kierownicy.
Gdy D.O. był młody chodziła taka pioseneczka: „żołnierz droga maszerował, jedną ręką się pędzlował, drugą ręką trzymał spodnie, bo mu było tak wygodnie”.
9.
Dwie wstrząsające wiadomości obok siebie w CNN:

(https://edition.cnn.com/…/julia-roberts-roots/index.html), oraz
(https://edition.cnn.com/…/reversing-aging…/index.html)
Julia Roberts odkryła, że wcale nie jest Roberts, tylko McDonald Mitchell, że rachunek w szpitalu położniczym za jej narodziny zapłacił … Martin Luther King.
Oraz:
Starzenie się może być odwrócone u myszy. Czy ludzie będą następni? W bostońskich laboratoriach stare, niewidome myszy odzyskały wzrok, rozwinęły inteligentniejsze, młodsze mózgi i zbudowały zdrowszą tkankę mięśniową i nerkową. Eksperymenty pokazują, że starzenie się jest procesem odwracalnym, który może być napędzany „do przodu i do tyłu” – powiedział ekspert od przeciwdziałania starzeniu się, David Sinclair, profesor genetyki w Blavatnik Institute w Harvard Medical School i współdyrektor Paul F. Glenn Center za Biologię Badań nad Starzeniem.
Nasze ciała przechowują kopię zapasową naszej młodości, którą można uruchomić do regeneracji, powiedział Sinclair.

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
