25.01.2023
1.
Zaginęły akta paszportowe pewnego Ciula.

Patrz pan, a nie wygląda!

W każdym razie wiadomo, że SB nie pozwoliła mu na wyjazd w r. 1980, a w 1983 r. zakaz cofnięto. No, a ponieważ w „inner circle” Ciula aż się roi od ubeków, synów ubeckich bonzów i TW, to jakieś nieczyste myśli jednak przychodzą do głowy. Giulio Andreotti mówił: „grzeszy, kto o niecne czyny podejrzewa, ale przeważnie ma rację”.
2.
„Guardian”: „Przed wojną skandale korupcyjne były niemal codziennym elementem ukraińskiego życia politycznego. Kraj ten zajął 122 miejsce na 180 przez Transparency International w 2021 roku, co czyni go jednym z najbardziej skorumpowanych krajów na świecie. UE uczyniła reformy antykorupcyjne jednym z kluczowych warunków członkostwa Ukrainy w UE.

Od czasu wojny było znacznie mniej znanych przypadków korupcji, ponieważ społeczeństwo skupiło się na wysiłkach wojennych. Ale w ostatnich miesiącach dziennikarze wrócili do przyglądania się elitom”.
3.
Wczoraj zaczęło się od dymisji wiceszefa kancelarii i doradcy prezydenta Kyryło Tymoszenki i wiceministra obrony Wiaczesława Szapowałowa (odpowiedzialnego za zaopatrzenie żołnierzy w żywność i sprzęt) oraz odwołania zastępcy prokuratora generalnego Ołeksija Symonenki. Zdymisjonowano także pięciu gubernatorów obwodów: Dniepru, Zaporoża, Kijowa, Sum i Chersonia.
Potem zdymisjonowano wiceministra infrastruktury Wasyla Łozińskiego (zatrzymany za rzekomą kradzież 400 000 dolarów z zimowego budżetu pomocowego) oraz dwóch wiceministrów ministerstwa Rozwoju Społeczności i Terytoriów Wiaczesława Niegodę i Iwana Łukrię. Zwolniony został także wiceminister Polityki Społecznej Witalij Muzyczenko.
4.
Na czołówkach światowych mediów znajdują się informacje o dymisjach wysoko postawionych urzędnikach i funkcjonariuszach ukraińskich.
Hmmm…
Człowiek porządny nie wie, jak się zachować. No bo docierają doń informacje o niczym niezmąconej, masowej korupcji ukraińskich urzędników i funkcjonariuszy wszystkich szczebli, którzy, jak przed wojną tak i dziś żądają łapówek nawet za prawo dostarczenia pomocy humanitarnej do umęczonych przez Rosjan miast i osiedli na Wschodzie kraju. Słychać opowieści ludzi w pomoc zaangażowanych o dość masowym frymarczeniu ową pomocą: bywa zagarniana przez miejscowych gangsterów, którzy potem odprzedają ją umęczonym mieszkańcom Ukrainy, zbijając prawdziwe fortuny.
Docierają takie sygnały, ale porządny człowiek o tym nie pisze, żeby nie zniechęcić do dalszego udzielania pomocy. By podtrzymać solidarność z bohatersko walczącymi Ukraińcami, w świadomości, że walczą również i za nas.
Docierają takie sygnały, ale puszcza się je mimo uszu, bo są rzeczy ważniejsze dla rządu Wołodymyra Zełenskiego, bo full scale wojna z korupcją mogłaby nadkruszyć i tak już często problematyczną jedność narodu, więc myśli się, że taką walkę trzeba odłożyć na po zwycięstwie.
No, ale, czy milcząc, nie popełniamy czegoś niezbyt moralnego? Nie sprzeniewierzamy się obowiązkowi informowania o wszystkich aspektach wydarzeń? Nie przymykamy oczu na wstrętny proceder i zwykłe przestępstwa?
No, bo co potem powiedzieć towarzyszowi podróży, który obrusza się na widok bardzo nowych i bardzo drogich samochodów na ukraińskich numerach, jeżdżących po Polsce w ilościach doprawdy imponujących? Wyjeżdżających z garaży najdroższych warszawskich osiedli willowych albo luksusowych kondominiów w centrum?
Trudna rada.
D.O. wie, co będzie robił.
Po powyższym odstępstwie od reguły będzie dalej milczał, bo są rzeczy ważne i ważniejsze. I on w imię tych ważniejszych… Mimo świadomości, że milczenie bywa wspólnictwem w niecnym procederze.
W każdym razie – brawo Zełenski! Krok w dobrą stronę, nie pierwszy, jest nadzieja, że nieostatni.
5.
W ub. roku niemiecki eksport do Rosji spadł, co prawda, o 45% rok do roku, ale nadal jego wartość wynosiła 14,6 mld euro – wynika ze wstępnych danych Niemieckiego Komitetu ds. Stosunków Gospodarczych z Europą Wschodnią. Gwoli prawdy – większość były lekarstwa i produkty sanitarne, nieobjęte sankcjami.
Jednocześnie niemiecki import z Rosji wzrósł o 11% do około 37 mld euro z powodu wysokich cen ropy i gazu.
To była wiadomość z cyklu: „Jak finansować Putina”?
6.
Burzliwa dyskusja wczoraj na forum Zgromadzenia parlamentarnego Rady Europy (nie mylić z Radą Europejską; Rada Europy skupia 46 państw, w tym Rosję, choć zawieszoną po inwazji). Niemiecką minister spraw zagranicznych Annalenę Baerbock zaatakował przedstawiciel Wielkiej Brytanii Christopher Chope: „Choć wydaje się, że pani tego nie zauważyła, dzisiaj [apelując o jedność wobec rosyjskiej agresji] przedstawiła pani najpotężniejszy i najbardziej wymowny argument za dostarczeniem przez Niemcy czołgów leopard na Ukrainę. Odmowa tych podstawowych zasobów Ukrainie przez Niemcy przedłuża wojnę i dodaje odwagi Putinowi. Co można zrobić, aby zamienić pani słowa, pani Baerbock, w czyny”?
Niemiecka minister odpowiedziała: „Jeżeli będziemy kontynuować tę grę we wskazywanie innych palcem, bo tak jest wygodniej dla siebie, to wygra Rosja i Putin. Dlatego nie wzywam waszego kraju do tłumaczenia, dlaczego nie dostarczyliście haubic 2000, podczas gdy dostarczyły je Holandia i Niemcy. To prowadzi donikąd. To prowadzi tylko do podziału Europy. Dlatego już w ostatnich dniach powiedziałam, że tak, musimy zrobić więcej dla obrony Ukrainy, tak, musimy zrobić więcej w sprawie czołgów. Ale najważniejsze i najistotniejsze jest to, że robimy to razem i nie obwiniamy Europy, ponieważ toczymy wojnę z Rosją, a nie między sobą”.
D.O. rozumie zastrzeżenia Niemiec, rozumie ich ograniczenia konstytucyjne. Rozumie ministra obrony Borisa (!) Pistoriusa, który mówi, że NATO nie może stać się stroną wojny w Ukrainie. Ale miejcie, drodzy Niemcy, cojones i wyślijcie te cholerne czołgi!
7.
Wczoraj, łaskawie, Niemcy zgodziły się rozpatrzyć prośbę Polski o zgodę na wysłanie leopardów za wschodnią granicę „w trybie pilnym”. Jaki jest „tryb pilny” w Belinie?
Rano: „Dwa do trzech tygodni”. Noż qrczę!
O 18: Der Spiegel: Niemcy zgodziły się na przekazanie Ukrainie czołgów leopard 2 przez inne kraje.
Wow!
O 22: Niemcy przekażą leopardy Ukrainie.
Wow, wow! Apele D.O. mają piekielna moc!
8.
Wydalony ambasador Rosji w Estonii Władimir Lipajew oskarżył Zachód o uzbrajanie państwa bałtyckiego w broń, która mogłaby uderzyć w Sankt Petersburg.
No. Ale dlaczego stawiają przeciwlotnicze „pancyry” na dachach w Moskwie, a nie w Petersburgu?
9.
Kochać nie warto, całować nie warto, marzyć nie warto, przebaczać nie warto. A jedno co warto, to upić się warto, czystą, perlistą, zaprawić się na śmierć. I jeszcze co warto, to puścić się warto, przez morza, przestworza i strzelić sobie w łeb. A z czego? A z łuku! A po co? Dla huku!
To pijacka piosenka młodzieżowa. Młodzież właśnie odkryła bezsens życia i usiłuje w tym bezsensie złapać równowagę. Głupio, rzecz jasna, ale czyż od młodzieży można wymagać mądrości?
Właściwie nie ma dnia, by włoskie media (ale nie tylko włoskie) donosiły o bezprzykładnej przemocy, której ofiarami padają nauczyciele. Zła ocena, uwaga o niewłaściwym zachowaniu, często kończą się pobiciem, duszeniem, strzałem z wiatrówki. Zniszczenie samochodu, czy wybicie okien w mieszkaniu też należy do codzienności.

By już nie wspomnieć o dziecięcych lub przednastoletnich gangach, będących zmorą wielu miast, od Neapolu do Londynu…

D.O. miał aż do studiów przeważnie niedobrych nauczycieli, marne umysły, ciągotki psychopatyczne i sadystyczne… Umiejętność zainteresowania przedmiotem – zerowa… Próba odnalezienia w uczniu talentu – mniej niż zerowa…
Ale nigdy mu nie przyszło do głowy, żeby wystąpić przeciwko jakiemuś nauczycielowi czy nauczycielce z jakimś aktem przemocy!
Jeśli już to on padał jej ofiarą ze strony nauczycieli. Jedna rzuciła w niego doniczką z roślinką w środku. Musi przyznać, że zasłużył, bo gałgan był zeń nieprzeciętny.
Tak, tak, tymi słowy D.O. chciałby wzbudzić w Czytelniku refleksję na temat odpowiedzialności: gdzie szukać korzeni owej przemocy wobec nauczycieli? W „bezstresowym wychowaniu”? W wychowaniu bez kar i przemocy ze strony wychowawców? W społecznym przyzwoleniu na przemoc?
10.
Sztuczna Inteligencja, w tym aplikacja Chat GPT-3 niedługo zastąpi D.O. i wszystkich innych dziennikarzy. Na razie odrabia lekcje za uczniów i pisze prace semestralne za studentów.
Tak, że miło nam było.
(Choć wychodzi na to, że rację miała ta egipska sekta, która mordowała ludzi, rozpowszechniających sztukę czytania. Uważała, że ta umiejętność prowadzić będzie ludzkość do samych nieszczęść. Prorocy!)

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
