10.05.2023
1.
Stał autor na światłach gdzieś koło galerii Mokotów. I szła łania: piękna, wysoka, blond włosy, nogi aż do piersi, piersi tuż pod migdałkami. Ubranie obcisłe, ale bez szaleństwa (bo mało kto potrafi z siebie zrobić większego idiotę, niż przesadnie „modna” dziewczyna). Oczywiście nos miała w smartphonie, ale mniejsza o to: nie na to autor patrzył.
Chwilę po niej przez te same pasy przechodziły dwie inne panie. W czarnych burkach, z czarną chustą na głowie (à la katolicka zakonnica) i w czarnym czadorze.
To było wstrząsające: spora część świata nie może żyć bez prześladowania kobiet. Nie może żyć bez poniżania ich, traktowania, jak istoty niższe, nieledwie innego gatunku. W świecie zwierząt – autor się obawia – to codzienność, ale wśród istot ludzkich? Podobno jesteśmy od zwierząt inteligentniejsi, zdolniejsi do wyższych uczuć.
A najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że kobietom tamta część świata robi taki kisiel z mózgu, że one to akceptują, domagają się prawa do chodzenia w burkach, kąpania się w burkach, uważając to za prawo człowieka!
2.
I już chciał autor palnąć jakąś tyradkę na temat przepaści cywilizacyjnych, kiedy przypomniał sobie, że już kiedyś ją napisał: w 2006 roku, w książce „Kaczor po pekińsku”:

„Mój pewnik brzmiał: starcie cywilizacyjne jest nieuniknione. Świat arabski kontra Zachód. Oni za bardzo nas nienawidzą, my jesteśmy zbyt bogaci. Oni przestają potrzebować naszych pieniędzy, my bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy ich ropy. Nie mamy prawdziwych kanałów dialogu: oni sądzą, że znają nas aż za dobrze, my nie chcemy poznać ich, a maksyma mądrego Konfucjusza mówi: „Kto poznaje obce obyczaje, pozbywa się nieufności i nienawiści”. […]
Największy dramat polega na tym, że Arabowie nie wiedzą, co to rozdział religii (bo przecież nie Kościoła) od państwa.
Był czas, kiedy my, chrześcijanie, też tego nie wiedzieliśmy. Aby tę zasadę wprowadzić, potrzebne były całe stulecia wojen i wzajemnych masakr, potrzebna była i Noc Świętego Bartłomieja, i brutalne prześladowania Kościoła za czasów Józefa I w Portugalii i Napoleona w reszcie Europy. Złożyliśmy ogromną daninę krwi, ale oddaliliśmy – no, może nieco oddaliliśmy – perspektywę wojny religijnej. Nasze europejskie świeckie rządy mogą rozmawiać po przyjacielsku, mimo dzielących nasze narody różnic religijnych.
Z Arabami jest inaczej. Państwo i islam to jedno, nie ma między nimi żadnego rozróżnienia, islam występuje w imię państwa, a państwo w imię islamu, Koran jest konstytucją, kodeksem karnym i ideologią. Tam, gdzie państwo próbuje ewoluować w kierunku świeckim, dochodzi do wojny domowej i nieskończonych masakr, jak w dzisiejszym Iraku, jak we wczorajszej Algierii i jak w jutrzejszym Egipcie”.
3.
Parada zbrodniarzy w Moskwie trwała 47 minut, był jeden czołg T-34 i parę gruchotów, paru chłystków – operetkowych dyktatorków postsowieckich republik azjatyckich. I chwiejący się na nogach kołchoźnik z Białorusi z obandażowaną ręką.

Imponują nowoczesnością!
D.O. myśli sobie, że wielu polskich telewidzów było rozczarowanych, nie mogąc oglądać full scale parady wojskowej na placu Czerwonym: te chłopczyki tak ładnie w nogę maszerują, a orkiestry wojskowe takie ładne marsze grają. Z tego powodu parady w rosyjskim dniu zwycięstwa biły w Polsce rekordy oglądalności, widzowie byli zachwyceni!
4.
Fragment artykułu Wacława Radziwinowicza z „Wyborczej”:
„Na – jak to ich określił – „klaunów na Mauzoleum”, napadł kierujący uparcie walczącymi o ukraiński Bachmut wagnerowcami Jewgienij Prigożyn. Podniósł alarm, że akurat w Dniu Zwycięstwa cała brygada regularnej rosyjskiej armii zwiała z pozycji na skrzydle jego oddziałów, przez co na pierwszej linii powstała wyrwa o szerokości 2 km i głębokości 500 m. Udziału w walkach odmówiła też połowa ludzi z grupy Fakieł (Znicz), oddziału sformowanego z ochotników i finansowanego przez Gazprom”.
(Poprawki językowe i gramatyczne cytowanego tekstu – D.O. Nieporadności językowych nie ruszał)
5.
Na Łotwie aresztowano wczoraj 17 osób oraz wszczęto 23 sprawy administracyjne i 4 karne przeciwko osobom oskarżonym o usprawiedliwianie rosyjskiej agresji wojskowej i zbrodni wojennych w Ukrainie oraz udział w demonstracjach z okazji 9 maja, obchodzonego w Rosji jako Dzień Zwycięstwa w II wojnie światowej.
W większości przypadków protestujący gromadzili się w pobliżu dawnych pomników Zwycięstwa, które zostały usunięte w ciągu ostatniego roku.
6.
Stany Zjednoczone ogłosiły, że zneutralizowały program szpiegowski „Snake”, który według rosyjskich agencji wywiadowczych był wielokrotnie wykorzystywany przeciwko krajom NATO w ciągu ostatnich 20 lat.
7.

Nie jego jednego zresztą.
Może teraz Francuzi uwierzą, że to Rosjanie są tymi złymi?
https://twitter.com/AFP/status/1655991467968430084
Komunikat Agence France Presse: Arman Soldin, który był naszym koordynatorem wideo na Ukrainie, zginął w wyniku ostrzału rakietowego w pobliżu Czasiw Jar, poinformowali koledzy z AFP, którzy byli świadkami incydentu. Atak miał miejsce na obrzeżach miasta w pobliżu Bachmutu – epicentrum walk na wschodniej Ukrainie od kilku miesięcy.
8.
Niemal nikt tego nie zauważył, a pachnie rewolucją. Oto 9 krajów członkowskich UE utworzyło „Grupę Przyjaciół” w celu promowania w Europejskiej Wspólnej Polityce Zagranicznej i Bezpieczeństwa odejścia od zasady jednomyślności i wdrożenia systemu głosowania większością kwalifikowaną zamiast jednomyślności.
Inicjatywa została zaproponowana przez Niemcy, a wśród sygnatariuszy są trzy pozostałe największe gospodarki UE: Francja, Włochy i Hiszpania, a także trzy państwa założycielskie: Belgia, Holandia i Luksemburg, oraz Finlandia i Słowenia. Większość kwalifikowana wymagałaby zatem zgody 15 z 27 państw członkowskich, pod warunkiem, że reprezentują one więcej niż 65% mieszkańców UE.

Gdy przywódca wyspy Nikos Christodoulides obiecał przyspieszyć ściganie firm prawniczych i audytorskich, które pomagały oligarsze, Waszyngton opublikował dokumenty, które stanowiły zestaw narzędzi ułatwiających ten proces. Oczekuje się, że pojawią się co najmniej dwa inne dossier.
https://www.theguardian.com/…/cyprus-handed-800-page-us…
Podobnym inicjatywom sprzeciwiają się zazwyczaj mniejsze kraje, takie jak Bałtowie i Austria, które obawiają się utraty wagi na poziomie decyzyjnym.
„Celem inicjatywy jest poprawa skuteczności i szybkości procesu decyzyjnego w naszej polityce zagranicznej” w świetle „rosyjskiej agresji na Ukrainę i rosnących wyzwań międzynarodowych, przed którymi stoi UE”.
D.O. trzyma kciuki za powodzenie inicjatywy, choć jest pewien, że szajka zrobi wszystko, by ją storpedować.
9.
Sensacyjne aresztowanie byłego premiera Pakistanu Imrana Khana przed Sądem Najwyższym w Islamabadzie spowodowało gwałtowny wzrost napięć politycznych w kraju, który już i tak boryka się z wieloma trudnościami. Sytuacja w Islamabadzie jest niepewna, a zwolennicy Kahna natychmiast wypełniają ulice wielu miast, w tym Lahore i Karaczi. Władze nakazały policji zaatakować demonstrantów armatkami wodnymi i gazem łzawiącym, grożąc aresztowaniem każdemu, kto wyjdzie na ulice w proteście. Aresztowano ponad 40 osób, a według władz jeden z protestujących został zastrzelony przez oficera w pobliżu wojskowego punktu kontrolnego w mieście Quetta. W Karaczi podpalono radiowóz, a w Lahore zwolennicy włamali się do domu dowódcy korpusu wojskowego, wybijając okna, podpalając meble i krzycząc: „Ostrzegaliśmy was, żebyście nie dotykali Imrana Khana”.

Bo każdy fanatyk zawsze znajdzie jeszcze większego od siebie fanatyka.
Ciekawe, czy i tym razem uda się tam uniknąć wojny domowej?
Wczesnym popołudniem pluton paramilitarnych strażników ubranych w kamizelki kuloodporne, hełmy i kombinezony kamuflażowe zaatakował biura Sądu Najwyższego w Islamabadzie, gdzie były premier i pakistańska gwiazda krykieta, 72-letni Imran Khan miał stanąć przed sądem. Funkcjonariusze wybili okna i wyważyli drzwi, wyrywając go z wózka inwalidzkiego, na którym siedział po tym, jak przeżył strzał w nogi w listopadzie ubiegłego roku. Bili go po głowie, kopali i pryskali mu oczy gazem pieprzowym, aby zahamować jego reakcje. Potem wyciągnęli go z sądu, podczas gdy agenci Krajowego Biura Odpowiedzialności poinformowali go, że jest aresztowany: nie pod zarzutem korupcji w procesie, na który został wezwany (wśród ponad 100 zarzutów, które narosły mu od kwietnia 2022 r.) , ale za inne zarzuty dotyczące prezentów od obcych narodów, które były premier rzekomo odsprzedawał bez zgłaszania komisji wyborczej wpływów.
Po wybuchu przemocy na ulicach pakistańskich miast dostęp do internetu został zawieszony w całym kraju.
Khan wywiera presję na rząd Shehbaza Sharifa, aby rozpisał przedterminowe wybory parlamentarne, twierdząc, że koalicja, która przejęła władzę po jego usunięciu, jest „nielegalna”.
10.
„W sprawie cywilnej federalna ława przysięgłych stwierdziła, że Trump wykorzystał seksualnie E. Jean Carroll. Ława przysięgłych uznała również byłego prezydenta USA za odpowiedzialnego za zniesławienie pisarki”. Sędzia orzekł, że była przemoc seksualna i zniesławienie, ale nie było gwałtu. Różnica? Nie ma pewności w kwestii penetracji.

https://edition.cnn.com/…/e-jean-carroll-trump-trial…
„Trump, który zaprzeczył oskarżeniom, nie podjął obrony i ostatecznie zdecydował się nie składać zeznań. Powiedział, że Carroll nie była w jego typie i zasugerował, że wymyśliła historię, aby zwiększyć sprzedaż swojej książki.
Sędzia federalny na Manhattanie uznał, że Donald Trump powinien zapłacić E. Jean Carroll odszkodowanie w wysokości 5 milionów dolarów.
Sondaż telewizji ABC daje Trumpowi 7 punktów przewagi nad Joe Bidenem w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.
11.
W wieku 79 lat Robert De Niro został ojcem po raz siódmy. Aktor niespodziewanie ogłosił narodziny syna w niedawnym wywiadzie dla Brittnee Blair z ET Canada.
Pozostałe sześcioro dzieci aktora to Drena, Raphael, Ulian, Elliot, Aaron i Helen.

79 lat… Piękny wiek. Innych w jego wieku partnerki musiałyby za rękę, krok po kroku prowadzić, żeby przypomniał sobie, co trzeba zrobić, żeby mieć dziecko. A on nie: jako aktor ma wyćwiczoną pamięć.
https://apnews.com/…/robert-de-niro-baby…
W wywiadzie powiedział, że nie uważa się za „miłego tatę”, dodając, że czasami nie zgadza się ze swoimi dziećmi, zwłaszcza tymi młodszymi.
De Niro był żonaty i rozwiedziony 2 razy, z Diahnne Abbott i Grace Hightower.
Nie ujawnił żadnych szczegółów dotyczących tożsamości partnerki ani nie określił płci, ani wieku swojego siódmego dziecka.



Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

