Zbigniew Szczypiński: Szymon Hołownia – nowa odsłona3 min czytania

()


07.03.2024

Nie dołączę do chóru oburzonych na Marszałka Sejmu.

Szymon Hołownia przełożył termin pierwszego czytania czterech projektów ustaw dotyczących aborcji. Sprawy bardzo ważnej dla polskich kobiet. A to właśnie one były jednym z głównych autorów zwycięstwa w wyborach, które zmieniły Polskę i odsunęły Jarosława Kaczyńskiego i jego obóz od władzy.

Szymon Hołownia, mając poparcie Konfederacji, przesunął termin pierwszego czytania tych ustaw na 11 kwietnia. Uzasadnienie, jakie podał, urąga logice – teraz nie można tego zacząć, bo „trwa gorąca kampania do wyborów samorządowych”.

To słaba argumentacja. Kampania dopiero startuje. 11 kwietnia to dopiero połowa wyborów. Przecież będzie druga tura. Zaś pierwsze czytanie to tylko początek debaty sejmowej. Jej rezultatem może być jedynie skierowanie tych projektów do dalszego procedowania w sejmowych komisjach. Obawy marszałka, że rozpoczęcie debaty teraz mogłoby spowodować odrzucenie wszystkich projektów, a kobiety w Dniu Kobiet mogłyby zostać z niczym, są absurdalne. Co – według niego – musiałoby zmienić się się do 11 kwietnia, by wtedy trafiły one do dalszych prac w komisjach, podczas gdy teraz trafią wszystkie do kosza?

Tutaj marszałek ewidentnie się pogubił.

Patrząc na całość sceny politycznej, muszę jednak przyznać, że decyzja marszałka Hołowni, lidera Polski 2050 i Trzeciej Drogi, pokazuje go po raz pierwszy jako polityka właśnie, a nie tylko kulturalnego człowieka, który panuje nad sejmowym żywiołem, rozładowuje emocje, łagodzi konflikty oraz dba o to, by w polskim sejmie zachowane zostały jakieś pozory kultury i normalności. W tej roli Szymon Hołownia wypada znakomicie, oglądalność obrad sejmu bije wszelkie rekordy, zaś popularność Szymona Hołowni poszybowała pod niebiosa.

Ale to też polityk, który – jak każdy polityk – ma swoje polityczne cele. I to one leżą u podstaw jego decyzji. Polityk Hołownia powiedział, że jego stosunek do praw kobiet dotyczących aborcji określa to, iż jest katolikiem oraz że nie chce, by kandydujący w wyborach do samorządu katolicy bali się proboszcza.

Warto o tym pamiętać, wiedząc, że za liberalizacją prawa aborcyjnego opowiada się tak wielki odsetek Polek i Polaków, że w istocie nie jest potrzebne żadne referendum, by takie prawo uchwalić i położyć je na biurku prezydenta. Zaś wynik referendum prezydenta Dudy nie wiąże. Zrobi on to, co będzie zgodne z jego politycznym interesem.

Polityczne interesy prezydenta Dudy stracą znaczenie za półtora roku, gdy skończy się jego prezydentura. Wtedy nabiorą znaczenia polityczne interesy Szymona Hołowni.

Nie oburzajmy się więc na Szymona Hołownię – marszałka. Zapamiętajmy pierwszą decyzję Szymona Hołowni – polityka, lidera trzeciej siły w Sejmie.

Tylko tyle i aż tyle.

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Prezes Zarządu Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

9 komentarzy

  1. j.Luk 07.03.2024
    • Magda 08.03.2024
      • j.Luk 08.03.2024
      • Mr E 09.03.2024
  2. slawek 08.03.2024
  3. j.Luk 09.03.2024
    • DAK 10.03.2024
  4. Paweł 10.03.2024
    • j.Luk 10.03.2024