Stanisław Obirek: Rok z Leonem XIV3 min czytania

()


08.05.2026

Dokładnie rok temu 8 maja kardynał Robert Prevost został papieżem i wybrał imię Leon. To była jasna deklaracja ideowa i odcięcie się od poprzedników w sposób symboliczny. Nie chciał być kojarzony z Franciszkiem, który zapisał się na kartach historii jako papież charyzmatyczny, ale też polaryzujący. Nie widział też powodu, by nawiązywać do długiego pontyfikatu Jana Pawła II, który był zbyt jednoznacznie kojarzony jako aktor kulturowych wojen. Podobnie nie nawiązał do Benedykta XVI, który nazbyt wyraziście podkreślał wyjątkowość katolicyzmu, najpierw jako prefekt Dykasterii Nauki Wiary stygmatyzujący nowatorskie rozwiązania w teologii, a potem jako papież zbyt lękliwie postrzegający współczesny świat jako zagrożenie. Nawiązał do śmiałych wizji Leona XIII, który encykliką Rerum Novarum z 1891 roku, podjął rękawicę rzuconą przez wyzwania rodzącego się kapitalizmu. Nie był więc kontynuatorem antymodernistycznej histerii rozpętanej przez Piusa IX, ale chciał dialogu, na miarę ówczesnego czasu i z duchem czasu.

Jako papież zakorzeniony w obu Amerykach (urodzony w USA, 20 lat spędził w Peru i jest obywatelem tego kraju) bez kompleksów krytykuje nieprzewidywalnego prezydenta swojej pierwszej ojczyzny, Donalda Trumpa i członków jego administracji, zwłaszcza katolików. Wyróżniającego się w osobliwym pojmowaniu swojej wiary neofitę katolickiego, wice prezydenta J.D. Vance’a, który próbował go uczyć właściwego rozumienia myśli św. Augustyna (Leon XIV jest członkiem zakonu augustianów) i sekretarza stanu Marco Rubio, który po spotkaniu 7 maja chyba zrozumiał, że jego szef, prezydent Trump, tylko traci atakując papieża.

Polski premier Donald Tusk, który spotkał się z papieżem również 7 maja, zapewnia, że wiele nauczyła go rozmowa z Leonem XIV. Zobaczymy, czy tak jest naprawdę i czy zmieni swój stosunek do uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. Tusk jest też przekonany, że Leon XIV przyjedzie do Polski. Podobne zapewnienia słyszymy od szefa episkopatu abpa Tadeusza Wojdy. Leon nie jest skłonny do wpisywania się w oczekiwania innych, zwłaszcza te polityczne, o czym przekonali się Amerykanie zapraszając go do przyjazdu na 4 lipca tego roku na okrągłą 250 rocznicę powstania USA. Leon odmówił, tłumacząc, że już wcześniej zaplanował wizytę na Lampeduzie. Zapewnienia o przyjętym z radością zaproszeniu przyjazdu do Polski nie brzmią zbyt przekonująco. Podobnie jak Franciszek, Leon XIV wie, że przyszłość katolicyzmu rozgrywa się na Południu naszego globu, gdzie żyje trzy czwarte katolików. Jak dotąd był w Turcji i Libanie, gdzie katolicy stanowią mniejszość i w czterech krajach Afryki gdzie ich obecność jest znaczniejsza. Jak sądzę nadal będzie zwracał uwagę raczej na obrzeża starego kontynentu i USA.

Europa i USA nie stanowią priorytetów Watykanu i trudno się dziwić. Katolicyzm jest uwikłany w wojny kulturowe i nie ma jak na razie wiele do zaproponowania. Zobaczymy, co przyniosą najbliższe lata. Wszystko wskazuje na to, że Leon XIV spróbuje, podobnie jak jego poprzednik, na nowo ukształtować episkopaty, by pełniej odpowiadały na wezwania współczesności. Jeśli tak się stanie, to być może odwiedzi i swoją pierwsza ojczyznę i zajrzy do krajów starego kontynentu, w tym do Polski. Na razie jego wzrok jest skierowany na globalne Południe.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo