interbranżowa sekta bałwochwalczych czcicieli dnia świętego rozrasta się ostatnio jak pożar na prerii. oto antoni kopff komentując kilka dni temu te żądania ukrócenia niedzielnego handlu, słusznie zauważył, że ostatni zgasi światło, a duda – naczelny polski związkowiec zdmuchnie nawet gromnicę.
po napisaniu tych słów kolega nasz, z poczuciem spełnionej misji spokojnie zajął się reorganizacją dogorywającego rządu, upatrując w niej jakieś niebezpieczeństwo. jeżeli coś takiego nawet istnieje to tylko dla samego rządu. mało kogo obchodzi z kim tusk będzie jutro kopał piłkę na boisku, bo do tego głównie sprowadza się ostatnio działalność premiera i jego ministrów.
polityka jest zbyt poważną sprawą, by oddawać ją w ręce polityków, prawdziwe życie rozgrywa się więc poza trójkątem: URM – sejm – kancelaria prezydenta.
nie nadążamy pisać o tym bujnym rozroście inicjatyw obywatelskich, bo ledwo antoni zdążył postawić ostatnią kropkę, a bogdan umeścić tekst na portalu, jak już ogłoszono kategoryczne żądanie wstrzymania pociągów w niedzielę. bo kolejarze też przecież ludzie, mający rodziny i na nic wszelkie zaklęcia, że punktualność pociągów odzwierciedla poziom cywilizacji ludzkiej. kolejnictwo i handel nie są jedynymi przejawami aktywności ludzkiej. następnym razem nie będzie już wielkiego sensu w przepowiedni, że ostatni zgasi światło, bo nie będzie już czego gasić , kiedy dookoła noc się stanie…
egzystencja wyprzedziła esencję.
nathan gurfinkiel



3xTak! Oczywiście ! Tak samo, jak według jednego US-generała tej nauki, co tak ważna dla obronności nie wolno udostępniać niepewnym przecież totalnie naukowcom. (Szczególnie żydom, historia przyznała mu rację). Co mi przypomina: – jak uczyłem Arabów, to jeden z moich studentów, co się wybierał na studia do USA pokazał mi listę uniwersytetów tamtejszych, na której byli na niebiesko zaznaczeni wszyscy profesorowie żydzi. Bo oni mieli szykanować arabskich studentów.Od razu przypomniałem sobie tę „niebieską listę” w Pałacu Mostowskich. Co też na niej byłeś. I mojego Ojca, co szykanował jednego Wietnamczyka. Bo tamten narzekał na trudny polski język, więc mój stary dał mu do wyboru sześć innych. Ale po francusku też nie zdał.