nathan gurfinkiel: prezes ma kartę rowerową3 min czytania

()

natan sepia2014-03-12. czytam i szczypię się w policzek. ten fragment mojej pięknej twarzy od lat już jest porośnięty srebrną brodą. osobnicy gatunku homo sapiens z takim odcieniem  owłosienia mają,  jak wiadomo, skłonność do trzeźwej refleksji na zdarzenia. nie dziwią się więc  byle tytułowi na gazetowej płachcie. a tu – masz babo placek… zamiast codziennej porcji połajanek w stylu: kto narobił pod mój próg, peany na cześć przywódcy lojalnej opozycji. media  pełne są wzruszających opisów jak to jarosław ka. oklaskiwał sejmowe przemówienie (premiera) donalda tu. nie tylko oklaskiwał, lecz nawet, choć od czasów poprzedniej prezydentury, z którą był silnie spokrewniony, nigdy nie chodził,  poszedł na posiedzenie BBN. nie tylko na nie przyszedł, ale  uścisnął dłoń premiera tu., (którego przecież od dawna już należało rozliczyć z  katastrofalnego zamachu czy też zamaszystej katastrofy). podał również rękę prezydentowi ko., wybranemu przez nieporozumienie.

choć od tego posiedzenia sejmu i BBM w sprawie sytuacji na ukrainie minęło już nieco czasu, a wydarzenia rozgrywają się z dużym przyśpieszeniem,  temat nie sczezł z wokandy.  we wtorek można było przeczytać w „GW”:

„Sytuacja na Ukrainie z pewnością pomoże PO odzyskać stracone sondażowe punkty. Ma fantastyczny fundament, na którym może budować wizerunek partii odpowiedzialnej i liczącej się w Europie. Premier i minister spraw zagranicznych pokazali i klasę, i skuteczność. To samo można powiedzieć o Jarosławie Kaczyńskim – odłożył doraźne spory na bok. To też dobra podstawa do budowania skutecznej kampanii wyborczej, pod warunkiem jednak, że nie wrócą dawne obsesje. Nie ma wątpliwości, że PiS, który swoją skuteczność buduje na totalnym sprzeciwie wobec rządzących, musi teraz całkowicie się zreorganizować. Wielu już wątpi w szczerość przemiany. Ale przynajmniej przez moment zostańmy ze złudzeniem, że nauczyliśmy się czegoś ważnego w tych dniach niepokoju – że mimo różnic, sporów i demonów, które nami targają, jesteśmy wspólnotą, mamy wspólne interesy i wartości.”

ta chwila normalności w życiu politycznym jest w polsce zjawiskiem tak egzotycznym,  że wprawia wszystkich dookoła w osłupienie i godna jest pióra mistrza sławomira. mogę sobie łatwo wyobrazić  dziękczynne przesłanie mrożka: pragnę serdecznie podziękować kochanemu panu bandycie za to, że nie ugodził mnie majchrem, choć mógłby łatwo to uczynić, bo zetknął się ze mną w miejscu publicznym. ta cnota zaniechania uwidacznia wszystkim jak dobrym krajem jest polska, w której nawet notoryczni przestępcy są wierzącymi chrześcijanami i stosują się jeżeli już nie do 6. , to przynajmniej do 5. przykazania.

gdyby wszelako któremuś z czytelników wydało się, że posłużyłem się zbyt ekstremalnym przykładem, to mam w zanadrzu również wersję lajt, opartą na autentycznym zdarzeniu.

moja warszawska znajoma, która dziś pracuje w policji, wspomina z rozrzewnieniem swój pierwszy kontakt z drogówką w swoich latach szkolnych. pewnego dnia poszła zdać egzamin na kartę rowerową i zasiadła przed zasapanym funkcjonariuszem, stukającym z wysiłkiem w klawisze maszyny do pisania

– nazwisko i imię?
– …ra …ska
– miejsce urodzenia?
– phnom penh
– gdzie to jest?
– w kambodży
– gdzie?
– pisz warszawa – pouczył kolegę starszy rangą funkcjonariusz zza sąsiedniego biurka…

prezes ka. również zdał w tych podniosłych dniach egzamin na kartę rowerową. na pytanie o miejsce urodzenia odpowiedział „majdan” i funkcjonariusz drogówki wklepał w komputer dumną nazwę: warszawa

nathan gurfinkiel

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

10 komentarzy

  1. PIRS 12.03.2014
  2. Jerzy Łukaszewski 12.03.2014
  3. Pałasiński 13.03.2014
    • A. Goryński 13.03.2014
  4. Pałasiński 13.03.2014
  5. nathan gurfinkiel 13.03.2014
    • A. Goryński 13.03.2014
  6. Jerzy Łukaszewski 13.03.2014
  7. W.Bujak 13.03.2014
  8. nathan gurfinkiel 14.03.2014