2015-01-04. Dziś zamieszczam informację, która mnie osobiście niezwykle cieszy. Jakoś – nawiasem mówiąc – nie zauważyłem jej w mediach… To jest krok dokładnie w tym kierunku, którego oczekuję od władz nowoczesnego racjonalnego państwa, jakim – mam nadzieję – pomału bo pomału, ale jednak się stajemy. Nadesłało nam tę informację stowarzyszenie „Nigdy więcej”, którego działalność w całości popieramy od dawna. Wytłuszczenia w tekście pochodzą od redakcji.
W NOWY ROK Z RATYFIKOWANĄ KONWENCJĄ O WALCE Z RASIZMEM
Stowarzyszenie ‘NIGDY WIĘCEJ’ przez kilka lat prowadziło akcję na rzecz ratyfikowania Konwencji Rady Europy o cyberprzestępczości wraz z Protokołem dodatkowym o zwalczaniu rasizmu. Polska podpisała Protokół już w 2003 roku, ale ratyfikowała go dopiero teraz, 11 lat później. W końcu 2014 roku Stowarzyszenie uzyskało długo oczekiwaną informację o zakończeniu całego procesu: Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawy o ratyfikacji obu dokumentów, przegłosowane wcześniej przez Sejm i Senat.
Sukcesem zakończyła się więc inicjatywa zbierania podpisów na stronie www.nigdywiecej.org. Postulat Stowarzyszenia ‘NIGDY WIĘCEJ’ wspierał m. in. Radosław Sikorski jako Minister Spraw Zagranicznych RP. W 2013 roku interpelację w tej sprawie wniósł w Sejmie poseł Robert Biedroń.
Przyjęcie Konwencji pozwala na podjęcie działań zmierzających do skuteczniejszego zapobiegania, ścigania i karania sprawców przestępstw popełnianych przy wykorzystaniu technologii informatycznych. Protokół dodatkowy zobowiązuje państwa do penalizacji dystrybucji lub publicznego udostępniania materiałów rasistowskich i ksenofobicznych w systemach komputerowych.
Prokurator Generalny, Andrzej Seremet, 26 października 2014 roku wystosował wytyczne dla prokuratorów dotyczące ścigania przestępstw z nienawiści w cyberprzestrzeni. W dokumencie wskazał, że za rasistowskie komentarze odpowiedzialność powinni ponosić nie tylko ich autorzy, lecz również właściciele strony internetowej, na której były publikowane.
Marcin Kornak, założyciel i długoletni prezes Stowarzyszenia ‘NIGDY WIĘCEJ’, w 2012 roku przestrzegał: ‘Naprawdę ważne sprawy dotyczące internetu są od lat niezałatwione. Konwencja z Protokołem o zwalczaniu rasizmu czeka na to już od blisko dekady!’. Autor ‘Brunatnej Księgi’ (monitoringu incydentów rasistowskich) wielokrotnie opisywał przejawy języka wrogości w sieci – i nieadekwatną reakcję wymiaru sprawiedliwości, między innymi kuriozalne decyzje o umarzaniu takich postępowań, na przykład ‘brak interesu społecznego’ w ściganiu autora komentarza ‘Hitler zaczął, my skończymy. Do pieca, smażyć się, żyduchy, do pieca’ czy uznanie przez prokuraturę obelgi ‘żydowskie ścierwo’ za wpis o charakterze ‘satyrycznym’.
Na łamach 21. numeru magazynu ‘NIGDY WIĘCEJ’ prof. Ewa Łętowska, pierwsza w Polsce Rzecznik Praw Obywatelskich, stwierdziła: ‘główne problemy słabej reakcji wymiaru sprawiedliwości na przestępstwa z nienawiści tkwią w aksjologicznej niewrażliwości prokuratury i sądów na przestępstwa z nienawiści. To owocuje częstym umarzaniem spraw wszczętych lub niedopatrzeniem się na tle poszczególnych wypadków nawoływania do nienawiści na tle (zniewagi na tle) przynależności do grupy wykluczanej’.
Stowarzyszenie ‘NIGDY WIĘCEJ’ to apolityczna antyrasistowska organizacja pozarządowa, powstała w 1996 roku. W 2006 roku ‘NIGDY WIĘCEJ’ poinformowało opinię publiczną o sprawie tzw. listy wrogów białej rasy (znanej jako Redwatch), co doprowadziło do reakcji wymiaru sprawiedliwości i skazania jej autorów. Stowarzyszenie współpracuje m. in. z międzynarodową siecią ekspertów International Network Against Cyber Hate (INACH), od ponad 10 lat prowadzi działania przeciwko rasizmowi w internecie – program ‘R@cism-Delete’. Prowadzi szkolenia dla nauczycieli i grup wolontariuszy. Wydaje także magazyn ‘NIGDY WIĘCEJ’, jedyne w Polsce czasopismo poświęcone w całości problemom rasizmu i walki z nim.
Więcej informacji:
Petycja nt. ratyfikacji Konwencji i Protokołu: http://petycja.nigdywiecej.org
Dr hab. Rafał Pankowski z NIGDY WIĘCEJ i Collegium Civitas o konwencji przeciwko rasizmowi w cyberprzestrzeni, 15.09.2014: https://www.youtube.com/watch?v=IfG83kh1I-8
Prof. Ewa Łętowska ‘Problem wymiaru sprawiedliwości’, magazyn ‘NIGDY WIĘCEJ’, nr 21/2014: http://www.nigdywiecej.org/biblioteka/21/13_Problem-wymiaru-sprawiedliwosci.pdf
Czekamy teraz na dalsze kroki: ratyfikowanie paktu praw podstawowych i konwencji o przemocy wobec kobiet, opracowanie zasad zawierania związków partnerskich, rozwiązanie sprawy in vitro… Wymieniłbym jeszcze kilka, ale poczekajmy na te najpilniejsze. Po ich załatwieniu będziemy mogli się nazwać społeczeństwem w miarę cywilizowanym.

Przypominam link:
https://www.facebook.com/video.php?v=10152537127257418&set=vb.112344632417&type=2&theater
Ale chodzi o nienawiść jako taką, czy konkretnie ukierunkowaną? Bo wybrane cytaty sugerują, że niekoniecznie nienawiść w ogóle.
Myślę, że głównie tu chodzi o nienawiść rasową czy narodową. Nienawiść „w ogóle”, jako taka, to na mojego nosa nazywa się zresztą paranoja.
Aaaa… to odetchnąłem. Bo już się bałem, że nam SO zamkną. Mamy tu paru takich zionących zwierzęcą nienawiścią do wszystkich inaczej myślących, nie przebierających w słowach, że strach pomyśleć jakby nas zapodali gdzie trzeba 🙂
A tak całkiem serio, to cieszę się z tego rozwiązania choć w skuteczność nie wierzę. Przynajmniej nie od razu. Widzisz, potrzebuję częstego kontaktu z moim najbliższym posterunkiem policji (nie, nie w takich sprawach). Może nie uwierzysz, ale oni nie mają nawet poczty elektronicznej, nie mogę im niczego wysłać mailem. Niby mają komputery, ale pocztę ma tylko Komenda Miejska. Jaja jak berety.
Jerzy Łukaszewski napisał:
„Mamy tu paru takich zionących zwierzęcą nienawiścią do wszystkich inaczej myślących, nie przebierających w słowach …”
*
Ma Pan na myśli kogoś z redakcji, podobnie jak ja?
@jmp eip, nie szczuj pan i nie siej nienawiści, co?! 🙂
Nie, nie miałem na myśli p. Bratkowskiego.
No to się zaczyna. Kto będzie decydował co jest owym sianiem a co nie? Wolność słowa to jeden z filarów wolności w ogóle. Najpierw zabronimy i będziemy ścigać rasizm, który jest zły i be więc wszyscy z czystym sumieniem przyklasną. Potem ktoś wpadnie na pomysł, aby zabronić obrażania uczuć katolickich…eeee nie, to już jest… obrażania Pamięci Wielkiego Polaka i znów wszyscy przyklasną zaś reaktywowany Urząd na Mysiej dostawi więcej biurek… muszę pisać dalej?
@Less, niech pan nie przesadza. Wbrew pozorom jest to prostsze, niż się komuś wydaje. Jako antysemita honoris causa mogę powiedzieć, że nie lubię Żydów (szczególnie dwóch), ale kiedy zacznę nawoływać do spuszczenia im łomotu, powinien się mną zająć prokurator. To jest rzecz wypróbowana na wielu portalach i nie trzeba tu wyważać otwartych drzwi. Byłem kiedyś aktywnym uczestnikiem portalu, na którym odzywka do drugiego „wyp***j stąd” (a takie tu się zdarzają, niestety) skutkowała automatycznym banem. Jeśli zaś ktoś spróbowałby np. organizować jakieś akcje dlatego, że kolega jest czarny, zielony, albo ma skośne uszy, sprawa zostałaby oddana prokuratorowi. Tu naprawdę niewiele jest miejsca na dowolność. To wszystko ma pan opisane w KK, a jedynie trudności techniczne naszego nie do końca ucywilizowanego wymiaru sprawiedliwości plus przekonanie części niedouczonych internautów o anonimowości w sieci sprawiają, że tego rodzaju wybryki na ogół uchodzą płazem. Jak dotąd.
RE: poprzedni Komunikat Redakcji.
Za bardzo soczyste, by pozostawić na peryferiach…
============================
.BM pisze: 2015/01/06 o 17:27
======================
.
No i w końcu doczekaliśmy się wyznania wiary.
Dotychczas myślałem, błędnie oczywiście, ze to jest Studio Opinii ( plural ).
A to jest, okazuje się poniewczasie, Studio Mojej Opinii ( singular ).
Coż można dodać, oprócz „hi,.hi,.hi”.
Za wyjaśnienie dziękuję.
.
>>>to jest miejsce dla ludzi, którzy myślą mniej więcej podobnie, zachowują się mniej więcej podobnie i pochodzą z mniej więcej podobnych środowisk >>>
.
Hmmmm…
To myśl ciekawa. ALE NIE NOWA!
Za jakże słusznie Podłej Komuny nazywało sie to Centralizm Demokratyczny. i z demokracją miało tyle mniej więcej wspólnego co koń z koniakiem.
A był to wynalazek,( jak wszystko co dobre… ) Wielkiego Stalina. Każdy mógł mieć sobie własną opinie, POD WARUNKIEM, że była zgadzała się…
„… myślą mniej więcej podobnie… ”
… z opinią Nieomylnego Przywódcy!
Głebokie są korzenie Studia Mojej Opinii…
@georges53 , oprócz „hi hi hi” można zapytać, czy pan wpuszcza do swojego domu np. wyznawców Kościoła Fekalistycznego, którzy zamiast „dzień dobry” od wejścia zaczynają panu robić na dywan? Nie? A dlaczego? Przecież powinien być „pluralizm postaw”, nie?
Nie wiem od jak dawna używa pan internetu, ale jeśli dłużej niż 2 tygodnie, to powinien pan zauważyć, że tak jest wszędzie, na wszystkich forach.
Poza tym zupełnie źle pan rozumie tę notatkę. Tak jak mówiłem – chodzi tylko o elementarne stosowanie istniejącego w Polsce (i w pana kraju też) prawa. Jak dotąd wszyscy narzekają, że prawo nie jest stosowane, że to i tamto. No to będzie. Też źle?
Pół godziny temu w redakcji CharlieHebdo w Paryżu terroryści islamscy zastrzelili 12 osób.Wśród nich był karykaturzysta, redaktor Wolinski…Zginął bo rysował karykatury wyśmiewające ortodoksyjny islam…
W Polsce za karykaturowanie polskiego kleru nikt nie ginie… Pamiętajmy o tym.Pamiętajmy,że dopóki mamy ten kler-taki jaki mamy- dopóty inne skrajne -powiedzmy- wiary nie mają wstępu do Polski.
.
Rasizm c’est passé,mamy nowe poważne problemy.
BM napisał:
„… ściek, który oczywiście zostanie zdominowany przez prawicową i podobną hołotę …”
„… to jest miejsce dla ludzi, którzy myślą mniej więcej podobnie, zachowują się mniej więcej podobnie i pochodzą z mniej więcej podobnych środowisk inteligenckich; i tylko nawzajem wzbogacają swoje sądy.”
„… będziemy mogli się nazwać społeczeństwem w miarę cywilizowanym.”
*
Wobec powyższego, jeśli aż tyle wolno, chciałbym wzbogacić pana sąd o konstatację przedstawiciela prawicowej hołoty, inaczej półgłówka, czyli moją: ma Pan szalone kompleksy, panie redaktorze Miś i o braku cywilizacji proszę mówić raczej w swoim imieniu i za siebie.
Taka cywilizacja, która Panu się marzy, nie jest akceptowana przez całe społeczeństwo (a nawet jego większość), a przez niektórych nazywana jest wręcz antycywilizacją. Ślepe i bezrozumne naśladownictwo lewicowych utopii tym razem atakujących nas z Zachodu (nie tak dawno – ze Wschodu) nigdy nie wyszło nam na dobre. Najlepszym przykładem jest choćby rozsypanie się w puch na naszych oczach wzniosłych i jakże „szlachetnych” idei z gatunku multi-kulti, ze skutkami, z którymi Europa nie potrafi sobie w żaden sposób poradzić. Do niedawna temat szalonych kłopotów z „przybyszami zza mórz i gór” był tematem tabu i należało o tym mówić tylko dobrze albo wcale. Realizacja multi-kulti była wyznacznikiem (miarą) cywilizowania poszczególnych społeczeństw europejskich.
Całe szczęście, że w swym zacofaniu, zaściankowości i ksenofobii nie zdążyliśmy tej pięknej idei w pełni wdrożyć (zaaplikować, he, he, he).
*
Muszę Panu przypomnieć, że niedawno próbował Pan wzbogacić mój sąd o kloacznym rękodziele niejakiego Malcharka, przekonując mnie o jego wysoce artystycznym wyrazie, na czym ja, prawicowa hołota i półgłówek z pewnością nie mogę się znać.
To tylko drobiazg, ale dobrze oddający wszytko to co nas dzieli, a na m.in. taką cywilizację w pańskim rozumieniu nie ma i nie będzie mojej zgody.
Zostawiam ten kolejny nienawistny okrzyk prawicowej rozpaczy. Niech ludzie widzą, z kim mamy do czynienia. A co do pańskiej – i pana współwyznawców -zgody, powiem tak: nie będziecie o nią pytani inaczej, jak w głosowaniu. A o jego wynik jestem dziwnie spokojny. Jestem optymistą: Polacy jednak mądrzeją w oczach.
@jmp eip, proszę wybaczyć, ale chyba myli pan tematy.
Jest inną rzeczą, jeśli zacznie pan dyskutować na temat wielokulturowości, jej zalet i wad, w dowolnym wydaniu (zachodnia też wydaje mi się niezbyt mądrze pomyślana), a inną gdy zacznie pan szerzyć nienawiść opartą na owej odmienności, nawoływać do fizycznej eliminacji „innych” itp. Pan nie widzi różnicy? Nie wierzę.
Opieram się w tym rozumowaniu na naszej własnej historii, w której tak się jakoś złożyło, że największą potęgą byliśmy, gdy RP zamieszkiwało raptem ok. 40% etnicznych Polaków. Pytania: jak i dlaczego? – jak najbardziej zasadne. Podobnie z antysemityzmem. U jego źródeł (kiedyś chyba o tym pisałem) leżało nasze własne prawo pomyślane ad hoc, na dziś, na teraz, we wczesnym polskim średniowieczu. Stosunki w kraju się zmieniały, prawo nie no i mieliśmy efekt (to tak w skrócie). Mamy i przykłady pozytywne, jak np. z polskimi sunnitami.
Ergo: wszystko da się w sposób cywilizowany uregulować, trzeba tylko chcieć (i umieć).
Można też nie chcieć, wolna wola. Ale od tego do siania nienawiści jeszcze daleko, nie sądzi pan?
A przecież tylko o tę różnicę chodzi.
Poza tym, drogi panie, nie wiem dlaczego nie zwraca pan uwagi na fakt, że to działa w obie strony. Nie zależy panu na tym?
Może więc mniej histerii, a więcej historii i dojdziemy do porozumienia.
Panie Jerzy.
Ani o wielokulturowości, ani nawet o rasizmie nie jest mój tekścik. Nie ma tam też żadnej histerii, a jest co najwyżej szlag. Szal mnie trafiający.
Po prostu trafia mnie, gdy ktoś dyskwalifikuje stopień naszej (polskiej) cywilizacji powołując się np. na brak regulacji związków partnerskich (hi, hi, hi) lub konwencji o przemocy wobec kobiet (w pakiecie z gender-ideolo).
Szlag trafia mnie również wtedy, gdy ktoś usiłuje przemianować nasze święta, bo rani go nazwa Boże Narodzenie. Innych w oświeconej i cywilizowanej Europie rani nazwanie rodziców mamą i tatą, innych rani szopka, ubrana choinka, innych doprowadza do furii rodzaj męski i żeński (w gramatyce, rzecz jasna), jeszcze inne znieważa pisuar itd. Idiotyzmy wygadywane przez nasze młode tzw. feministki osiągają już Himalaje głupoty, ale jeśli to powtarzają starcy, to przestaje już być śmieszne.
*
Czy Pan wie, że obowiązujące i jakże piękne hasło „walki z rasizmem” stało u podstaw do ignorowania przez wiele lat procederu gwałtu na 1400 dzieciach przez pakistańskich muzułmanów w Szkocji? Nie tylko opinia publiczna nie mogła się o tym dowiedzieć, ale również przez kilkanaście lat nie było reakcji ze strony tamtejszych władz i policji ze strachu przed posądzenie o rasizm.
*
Jeśli do dyskusji nt. myślenia o sprawach istotnych wedrą się „mediatorzy” nie szczędzący sobie epitetów typu „półgłówki”, „prawicowa hołota” (tylko z tych najnowszych, bo mógłbym wymienić ich dużo, dużo więcej, bo już kilka lat śledzę wypowiedzi ich autora), to czy można to nazwać inaczej jak sianiem nienawiści?
Mówi Pan: „wszystko da się w sposób cywilizowany uregulować, trzeba tylko chcieć (i umieć)”. Problem w tym, że po każdej stronie sporu są tacy, którzy wcale sobie tego nie życzą, nie chcą i nie umieją.
*
Redaktor BM napisał: „Zostawiam ten kolejny nienawistny okrzyk prawicowej rozpaczy …”
Zostawił, a mógł nie zostawić. Łaskawca, he, he, he …
Zastanawiam się, śmiać się czy płakać?
Coś mi na starość oczy się psują. Ostatnio co i rusz ktoś twierdzi, że nie pisał tego co pisał 🙁
„Ślepe i bezrozumne naśladownictwo lewicowych utopii tym razem atakujących nas z Zachodu (nie tak dawno – ze Wschodu) nigdy nie wyszło nam na dobre. Najlepszym przykładem jest choćby rozsypanie się w puch na naszych oczach wzniosłych i jakże „szlachetnych” idei z gatunku multi-kulti…”
Zgadzam się z panem co do jednego.
„…Problem w tym, że po każdej stronie sporu są tacy, którzy wcale sobie tego nie życzą, nie chcą i nie umieją.”
Ale i tak podstawą problemu, że od startu jest to spór, zamiast dyskusji.
Osobiście nie wierzę, że np. BM preferowałby tolerancję w stylu angielskim, gdzie sąd nie chce orzekać w sprawach będących w gestii muzułmańskiej gminy. O różne rzeczy mogę go posądzać, ale jak raz nie o to.
Więc w czym problem? Na początek w języku.
Niech pan się nie gniewa, ale proszę jeszcze raz przeczytać nie to CO pan napisał w pierwszym wejściu, ale JAK.
Po co? Jako głos w rzeczowej dyskusji? Myślę, że wątpię. Pan od wejścia wątpi w sens dyskusji i atakuje. No to co robi druga strona? To samo. I tak można usque ad mortem usrante…
A może by tak zdobyć się na wysiłek i pogadać, co? Wiem, że to trudne, czasem wbrew naturze, ale może warto?
Pytając o nienawiść w pierwszym wpisie miałem na myśli dwóch – trzech tutejszych autorów i komentatorów, którzy obrzucają obelgami każdego, kto ma inne zdanie od nich. Byłoby miło gdyby kiedyś moderator wyeliminował takie głosy ze względu na dobro nie tylko portalu, ale dyskusji jako takiej, bo ona jest najważniejsza.
A póki co zaczynajmy może każdy od siebie, ok?
Nasze „zapóźnienie cywilizacyjne” może być akurat atutem, bo widzimy gdzie „ci lepsi” popełniają błędy. Ale unikniemy ich tylko wtedy, gdy zaczniemy ze sobą rozmawiać, a nie walczyć czyja racja jest mojsza. Bo efekt tej dyskusji będzie w przyszłości dotyczył nas wszystkich.
Panie Jerzy, wzrok ma Pan dobry, czego Panu zazdroszczę, ale rzeczywiście nie o wielokulturowości był mój wpis.
Zahaczyłem ten wątek tylko jako przykład jednej z wielu lewicowych idei przychodzących do nas z Zachodu i w których sensowność od dawna wątpiłem. Od dawna, tzn. od czasu kiedy zobaczyłem to na własne oczy we Francji i w Niemczech.
Nie wiem jak redaktor BM zachowałby się w obliczu szkockiego mega skandalu i prawdę powiedziawszy mało mnie to obchodzi. Ważne wydaje mi się natomiast to, co z różnych szczytnych haseł (np. walka z rasizmem) potrafią zrobić nadgorliwcy (fundamentaliści) na różnych szczeblach. Dobrym przykładem jest również obowiązek poprawności politycznej, wypaczony, skompromitowany i ośmieszony w każdy możliwy sposób, ale nadal oficjalnie wymagany.
W każdym razie wcale bym się nie zdziwił, gdyby i u nas po ratyfikacji tej konwencji sformalizowana i usankcjonowana prawnie walka z rasizmem przybrała kształt np. szkockiego skandalu (przeniesiona nasz grunt lokalny).
*
Szkoda, że niepotrzebnie do sprawy włączył pan bogu-ducha-winnego, red. Bratkowskiego, którego wciąż darzę wielkim szacunkiem. Mam nadzieję, że się nie obraził.
Dobrze, że obraził się ten, o kogo mi chodziło.
*
Wydaje mi się, że nie o dyskusję i dobro portalu tu chodzi. Ale może się mylę. Obym się mylił.
*
Pod ostatnim akapitem pana tekstu również się podpisuję.
Każda dyskusja jest rodzajem sporu bo każdy dyskutant chce by moje było mojsze,moje było na wierzchu.I to jest normalne zachowanie moim zdaniem a problem zaczyna się wtedy gdy atakujemy dyskutanta a nie jego poglądy.
Przy okazji wspomnę,że wnerwiłem się solidnie gdy po nieodpowiedzialnym zachowaniu się posłanki Pawłowicz w Sejmie zaczęto ją krytykować nie za postępek ale za wygląd.
-Dyskutując na tematy światopoglądowe nie wolno zapominać o naszej kulturze,o tradycji w jakiej wzrośliśmy.Nie wolno tych tradycji zapierać się i kpić z nich.Można ich nie kultywować ale trzeba pamiętać o tych dla których tradycje,religia są świętością.
Inna sprawa:autentyczny ateista czy agnostyk nie kpi z żadnej wiary…Szczerze pisząc nie mogę zrozumieć stwierdzenia:jestem ateistą.Pytam jakim ateistą?Ateistą katolickim, żydowskim,islamskim /chociaż,uwaga – nie radzę nikomu głosić się ateistą islamskim/.W jakiego boga nie wierzysz,wg jakiej religii definiowanego?
-Dyskutując o rasizmie ,o tolerancji dla rasy pamiętajmy o proporcjach- to znaczy:nasza tolerancja dla innych ras nie może przeważyć tej żywionej przez inne rasy dla naszej.
Propagowanie multi-culti musi być rozsądne bo cena do zapłacenia może być wysoka jeśli to przyjmiemy.I tą cenę my zapłacimy.Nasze dzieci czy wnuki nie będą mieć choinki a w szkole będą jadać w oddzielnych stołówkach z rówieśnikami dla których spożywanie -np: wieprzowiny jest nieczystością.
Czy jeśli za pobicie czy obrazę czarnego kara jest o wiele wyższa, niż za zrobienie tej samej krzywdy białemu – to nie jest rasizm!?