Zamach w Paryżu, jak każde tego rodzaju wydarzenie uruchomił lawinę komentarzy, analiz, prognoz i pomysłów na przyszłość.
Ponieważ zawsze byłem zwolennikiem dyskusji na tematy nawet najtrudniejsze, rzuciłem okiem na komentarze internetowe, korzystające z pozornej (ale zawsze) anonimowości, bo wydało mi się słusznym sprawdzić czy jest z kim i o czym rozmawiać.
Nie zdziwiła mnie specjalnie różnica w podejściu do tematu internautów z różnych krajów, choć szczerze mówiąc, aż takiego rozstrzału się nie spodziewałem.
Tygodnik „Charlie Hebdo”, tygodnik prowadzony przez grupę ateistów o poglądach zdecydowanie lewicowych żartował sobie dość ostro z wszystkich religii, nie wyróżniając i nie oszczędzając żadnej z nich.
Nawiasem mówiąc, pani dziennikarka z TVN i jej dzisiejszy gość jednoznacznie stwierdzili, że „przeginali i niepotrzebnie obrażali wierzących”. Warto zapamiętać, że to nie TV TRWAM.
Wracając do internautów.
Młoda dziewczyna, Polka z Calgary pisze tak:
„Poszłam na wiec pamięci dla Charlie zorganizowany w Calgary. Rzadko uczestniczę w takich akcjach, więc przyglądałam się wszystkiemu z ciekawością i takie były moje spostrzeżenia:- Większość obecnych (100-150 osób) stanowili rdzenni Francuzi. Ponoć udzielała się Alliance Française (takie coś jak Goethe Institut). – Organizacja była ogólnie dość marna… dwóch oficjeli marudziło coś bez mikrofonu ale 4 metry dalej nie było ich słychać. W większości ludzie stali i rozglądali się dookoła lub trajkotali ze znajomymi jeśli takowych mieli. Pod koniec odśpiewano Marsyliankę, ale wypadła dość blado. Było kilku reporterów.- Widziałam 4-5 osób które wyglądały na francuskich muzułmanów. Nie przyglądałam się wszystkim więc może było ich więcej. Jeden obok (ciemna karnacja, arabskie rysy twarzy) radośnie opowiadał że jest z Marsylii i że przyszedł bo jest Francuzem.- Zadziwiające jak różne mogą być motywacje ludzi. Jeden facet powiewał ogromną flagą Izraela. Nie mam nic przeciwko, ale denerwował mnie (i nie tylko mnie), bo ewidentnie korzystał z okazji żeby promować jakieś swoje idee. Nie miał flagi francuskiej, powiewał tylko tą swoją flagą tak żeby uchwyciły ją kamery. Słyszałam że niektórzy Francuzi nie byli zadowoleni (najgłośniej dziwił się mój arabski sąsiad). Jacyś Francuzi znaleźli francuskie flagi i zaczął się wyścig pod tytułem „która flaga znajdzie się przed kamerą”. Ktoś skomentował że to zachowanie jak z przedszkola. Myślę jednak że obyło się bez scysji… choć nie jestem pewna bo pan z flagą w pewnym momencie odłączył się od grupy. Na głowie miał kowbojski kapelusz a na kurtce wyszyty napis „Jesus is lord” więc to był taki Żyd jak z koziej dupy trąba…- Na koniec usłyszałam ojczysty język i okazało się że na wiecu było jeszcze przynajmniej 4 Polaków. Razem ze mną, chyba byliśmy nadreprezentowani. I następna niespodzianka, jeden z Polaków (przyszedł z wielką kanadyjską flagą która na początku jako jedyna robiła konkurencje fladze Izraela), zaczął opowiadać jakim złym człowiekiem jest mer Calgary bo popiera małżeństwa homoseksualne i jak on (ten Polak) od 10 lat walczy z radą miasta o wolność religii i sumienia. Czyli gorliwy katolik (albo siakiś inny chrześcijanin) ze staropolską żyłką pieniactwa… ale przyszedł na wiec by upamiętnić antyreligijnych, „lewackich” dziennikarzy. Go figure…może powodowały nim uczucia antyislamskie bo narzekał że mer jest muzułmaninem. „Z Bogiem” rozstaliśmy się, i każdy poszedł w swoją stronę bo wiec się kończył… Mer Calgary jest istotnie muzułmaninem o ciemnej karnacji i to wszystko w mieście konserwatywnych rednecków. Ogólnie wydaje się być lubiany.”
Francuski dziennikarz komentując sprawę, szuka winnego i wyjścia.
„My wszyscy jesteśmy winni. Daliśmy się poddać społeczeństwu, w którym wszystko dyktuje nam rywalizacja i nienawiść. We Francji całe grupy ludności są wykluczone i pogrążają się w ubóstwie. Arabowie, czarnoskórzy – na co dzień muszą zmagać się z rasizmem, segregacją, przemocą policji i agresją instytucjonalną. Od dawna zadawałem sobie pytanie: jak długo jeszcze pozostaną oni spokojni?”
„Charlie Hebdo” to tygodnik satyryczny. Nie od rzeczy więc rzucić okiem na komentarze na jednym z polskich satyrycznych portali. I cóż czytamy?
- „zażywam wypoczynku i słyszę, że w Paryżu GTAV, ale podobno nie wolno sie z tego smiac hehehehehe…”
- „Nie odpowiadala im tresc pisma wiec zlozyli reklamacje w 12 kopiach”
- „mogli troche zmienic wspolrzedne i ilosc kopii”
- „cool story bro moje hemoroidy ronią krwawe łzy”
Oczywiście, te perły rodzimego dowcipu skrzące się na moderowanym forum to małe miki w porównaniu z tym co się dzieje na portalach informacyjnych.
Oto jedna z ciekawszych „propozycji”:
„~chłodnym okiem :
Oto kilka propozycji dla „braci” muzułmanów, tak „miłujących” pokój i ludzi:1) Brak jakichkolwiek praw wyborczych.
2) Zakaz zajmowania jakichkolwiek stanowisk w administracji.
3) Zakaz pracy w policji, wojsku, innych służbach mundurowych, również jako pracownicy cywilni.
4) Zakaz budowania meczetów i publicznego wyznawania islamu, zakaz posiadania i wwożenia Koranu (zabierane na lotniskach podczas kontroli).
5) Brak prawa do pobierania jakichkolwiek świadczeń socjalnych, pomocowych itd.
6) Nakaz pracy, bez pracy tylko turystycznie, nie dłużej niż dwa tygodnie. Kolejny wjazd za 10 lat do danego kraju UE.
7) Podatki zawsze 3-krotnie wyższe niż dla obywateli danego kraju.
8) Żadnych nowych nadań obywatelstwa (a wręcz pozbawienie obywatelstwa już nadanego).
9) Zakaz zawierania małżeństw mieszanych (i między sobą, bo zakaz wjazdy imamów wyklucza udzielenie ślubu).
10) Wysłać w świat komunikat, że od dziś ciała terrorystów nie będą nikomu wydawane, a zostaną zakopane razem z wnętrznościami świń w nieznanym publicznie miejscu, zaś zdjęcia zostaną opublikowane przez odpowiednie służby, ku przestrodze. W tym samym dniu skończy się islamski terroryzm. Oczywiście w krajach, w których nie ma kary śmierci należy ją przywrócić wyłącznie dla muzułmanów. Ci na których zostanie taki wyrok wykonany mają zostać potraktowani tak samo jak ci, którzy zginą w zamachach: zakopani razem z wnętrznościami świń. Sami taki sposób walki z nimi poddają nam.”
Nie przypomina to czegoś?
I np. takie dość specyficzne podejście do narodowej historii:
„Polska była wielokulturowa. I gorzko za to zapłaciła w epokach wojen – powstania kozackie wprowadziły nas w epokę wojen, bardziej wyludniających kraj niż druga światowa, a po 1939 połowa niepolskich obywateli RP radośnie przeszła na stronę Hitlera i mordowała nas gdzie popadnie, poczynając od naszych Niemców z piątej kolumny i późniejszych volkslist, poprzez Litwinów a skończywszy na banderowcach.”
I taki najprzeciętniejszy z przeciętnych:
„Ile osób w internecie od lat ostrzegało…Kraje takie jak Niemcy, Francja, Norwegia mają niewiele czasu żeby obudzić się, zanim ich rodowici obywatele staną się mniejszością w swoich krajach. Oczywiście wszyscy ostrzeżenia ignorowali, przecież *tfu* islam to „religia pokoju”.
Przydałby się jakiś dyktator w Europie który zrobiłby porządek z tymi smrodami”
Nie chcę przeprowadzać analizy samego problemu. Są tu od tego lepsi specjaliści. Chciałem tylko pokazać do kogo trafiać będą mądrości, które wygłaszają i wygłaszać jeszcze długo będą. Do kogo się mówi – dla niektórych (nie wszystkich, wiem) to ważne. Mnie uczono, że argumenty i środki wyrazu należy dobierać odpowiednio do audytorium. Jakie tu zastosować?
Wracając do domu, w oknie jednego z domów pod lasem zobaczyłem francuską flagę przewiązana kirem. Zdjęcie kiepskie, bo z telefonu, ale nic innego pod ręka nie miałem, a uznałem, że to też trzeba zapamiętać.
Jerzy Łukaszewski



Są dwie wartości, które się wiążą z tragicznymi wydarzeniami w Paryżu:
1. Wolność słowa,
2. Szacunek dla rzeczy świętych.
–
Redaktorzy w Paryżu oddali życie za wolność słowa, bo nie chcieli „żyć na kolanach”, czy coś tak.
Islamiści poswięcają życie w obronie własnej wiary.
Czym jedni różnią się od drugich?
–
Jednym i drugim brak szacunku dla drugiego człowieka. Brak szacunku dla życia, które jest wartością najwyższą. Całe istnienie człowieka na ziemi, cała przyroda roślinna i zwierzęca jest walką o przedłużenie życia, o istnienie i przetrwanie. Czy tego nie widać?
Jest ta drobna różnica, że obrońcy wolności słowa i życia nie na klęczkach „czy jakoś tak” – na ogół nie zabijają, chyba że w obronie własnej. „Obrońcy wiary i szacunku dla rzeczy świętych”- obojętne jakiej wiary, wszystkie są tyle samo warte – zbyt często lubią sobie postrzelać albo chociaż kogoś wybatożyć czy mu coś uciąć. I na to właśnie nie ma zgody. Ten czas minął.
„Jest ta drobna różnica, że obrońcy wolności słowa i życia nie na klęczkach „czy jakoś tak” – na ogół nie zabijają”,
Każdy walczy tym, w czym jest dobry aby pokonać wroga. Bo chodzi o walkę, czyż nie?
–
Co to znaczy, „nie ma zgody”? Jak Pan widzi obronę świętości fetyszu „wolność słowa”, przed tymi co bronią świętość innych, własnych, fetyszy?
Odbywa się pogoń zbrojna za przestępcami.Czyli też chodzi o zabijanie.
Nie o zabijanie, choć jeśli nie będzie innego wyjścia… Chodzi o ujęcie, a we Francji nie ma kary śmierci. Zawsze mogą się bandyci poddać. A wolność słowa nie jest fetyszem. Jest – w cywilizowanym laickim świecie – chronionym konstytucją prawem człowieka, przez niego samego dla siebie uchwalonym. Jednym z podstawowych. A żadną świętością; świętości nie istnieją.
@BM.”Jest – w cywilizowanym laickim świecie – chronionym konstytucją prawem człowieka, przez niego samego dla siebie uchwalonym”
Czyli w skrócie: prawo jest wybiórcze, uchwalone dla ochrony jednych, przeciwko tym drugim, których praw się nie uwzględnia.
Bo świat okazuje się być nie całkiem laicki.I jak to zmienić, aby to się odbyło zgodnie z prawami człowieka? Oto jest pytanie.
A to już wezwanie do szariatu! Podstawą demokracji jest świeckie państwo, czy to się nawiedzonym podoba czy nie.
@An-Ka
Wolność słowa polega na tym, że każdy może mówić/pisać, co chce, ale jeżeli obraża kogoś bezpodstawnie, to w sądzie może mieć zasądzone odszkodowanie dla szkalowanego.
Natomiast „rzeczy święte” to jakiś absurd. Manitou, Zeus, Jezus, Allach, Jedi, Latający Potwór Spaghetti, to są twory ludzkiej wyobraźni i nie widzę jakiejkolwiek przyczyny, dlaczego z nich nie mielibyśmy się naśmiewać.
@ Hazelhard.
„Natomiast „rzeczy święte” to jakiś absurd. Manitou, Zeus, Jezus, Allach, Jedi, Latający Potwór Spaghetti, to są twory ludzkiej wyobraźni i nie widzę jakiejkolwiek przyczyny, dlaczego z nich nie mielibyśmy się naśmiewać.”
Można się naśmiewać, ale można też z tego powodu stracić życie.
Oczywiście też skończy się to sądem. Będzie z tego wyrok wieloletniego więzienia,jak zadośćuczynienie dla poszkodowanych.
@An-Ka grozi nie na żarty. Wszyscy się boimy!
To jednak dziwaczne jak można porównywać zabijanie z poczuciem humoru. Wszak śmich to zdrowie, a jego brak to straszliwe niebezpieczeństwo. Czasem śmiertelne. Przypominam „Imię różny” Umberto Eco, tam też (w chrześcijańskiej Europie przypominam) tępiono śmiech. Ważne, że większość, a może wszystkie nawet środowiska muzułmańskie potępiły morderstwo. Silenie się na próby usprawiedliwiania bandytów jest niesmaczne. Nawet Tariq Ramadan tym razem nie miał wątpliwości, co trzeba powiedzieć. No więc nie bądźmy bardziej papiescy niż papież. Zbrodnia to zbrodnia i już.
Też jestem Charlie, więc przepiję do Ciebie Obirek: „Nie czas żałować ruż, gdy losy…”
@Obirek: cytuję: „Silenie się na próby usprawiedliwiania bandytów jest niesmaczne”
To nie silenie się. To dyżurny rosyjski troll, nie wykształcony, bez wiedzy. Ale na posterunku.
A te obrazki z naszego podwórka: zerwane przez ortodoksów przedstawienie Klaty „Do Damaszku”, T. Stary, Kraków; dewastacje rydzykowców w Centr. Szt. Współcz. (wystawa z wideo z tzw. adoracją krucyfiksu, Markiewicza); ataki fundamentalistów na „Golgotę Picnic” Garcii, Poznań, plus agresywne manifestacje w kraju. Żeby już nie mówić o sprawie Nieznalskiej i zniszczeniu przez p. p. posłów Tomczyka i Nowinę-Konopczynę papieskiej rzeźby Cattelana (Zachęta). Czy to bardzo odległe od Paryża?
Zadał Pan (Pani) pytanie. Odpowiadam: chociaż mi się bardzo nie podobają te „obrazki”, to jednak uważam, że są „odległe od Paryża”. Bardzo odległe.
@Obirek.
To co Pan pisze, faktycznie jest śmieszne. Te rysunki nie wszystkich widocznie śmieszyły, skoro postanowili zabić. Wyszło na to, że tym razem poczucie humoru okazało się śmiertelne.:)
–
Ja nikogo nie usprawiedliwiam. Zwracam uwagę, że trzeba szanować innych aby zasłużyć na szacunek. Tylko tyle.
–
Zabijanie w poczuciu krzywdy faktycznie nie jest rozwiązaniem. Z drugiej strony starcie dwóch cywilizacji o dominację może mieć ofiary śmiertelne i trzeba mieć tego swiadomość.
@An-Ka: takie pisanie teoretyzowanie i pouczanie innych z ciepłej kanapy jest kompletnym nieporozumieniem. Warte Karnowskiego albo posłanki zamykającej Zoo z powodu kopulującej pary osłów, a nie tutejszego SO. Szczególnie w kraju, gdzie mała diaspora muzułmanów dawno się zaasymilowała i nie zamierza nikogo na siłę nawracać a tym bardziej komukolwiek zagrażać.
.
Polecam wybranie się do Londynu czy innego dużego miasta na Zachodzie Europy i pogadanie z użyciem swoich (przedstawianych tu) argumentów z milicją islamską uzbrojoną w pały. I oczywiście okazanie im właściwego respektu. Jak ten respekt powinien się objawiać? Jaki to będzie respekt? Czy nie wierno-poddańczy? Bo z tamtej strony nie można się spodziewać innych wymagań. Problemem jest zero respektu ze strony młodych muzułmanów, którzy w przeciwieństwie do pokolenia rodziców nie chcą się asymilować.
.
A teraz pytanie: czy kartoniści francuscy napadali na kraje muzułmanów, czy byli u siebie? Czy Europa i cały świat zachodni muszą zaakceptować warunki goszczących w swoich krajach muzułmanów kosztem podstawowych praw takich jak swoboda wypowiedzi, o które walczyła od Rewolucji Francuskiej i Amerykańskiej? Dzięki którym taka osoba, jak @An-Ka może przedstawiać efekty swoich kombinacji umysłowych w miejscu, gdzie nie zostaną zaakceptowane przez zdecydowaną większość dyskutantów?
@andrzej Pokonos.
„Dzięki którym taka osoba, jak @An-Ka może przedstawiać efekty swoich kombinacji umysłowych w miejscu, gdzie nie zostaną zaakceptowane przez zdecydowaną większość dyskutantów?”
Co to konkretnie ma znaczyć? Nie rozumiem. Czy chodzi
o FJN?
Zrozumie osoba kierująca się zdrowym rozsądkiem. Tylko tyle i aż tyle.
Panie Autorze,
wybrał pan skrajne wypowiedzi.Dobrze pan zrobił bo cytowane wypowiedzi -szczególnie ta pierwsza- pokazują polską ignorancję z wiedzy o Francji.Tak piszą osoby wychowane na polskim podwórku,osoby dla których tylko to jest „dobre co jest polskie”.
.
Inna rzecz: autorka przytoczonego przez pana cytatu mija się z prawdą,jej świadectwo jest fałszywe.Francja jest zjednoczona jak nigdy.Podstawianie flagi przed kamerę – jaką?,żadna tv nie pokazała tego incydentu-jeśli miało miejsce może dowodzić tylko tego,że byli to tacy sami manifestanci jak i autorka-poszli dla sensacji.
.
Czytam ci ja kiedyś wypowiedź Polki,która po kilku latach pobytu we Francji powiada:
Francuzi nie mają tradycji…
Biedna ty,myślę sobie,skąd ty możesz znać francuskie tradycje poruszając się na trasie praca-dom-polski kościół w święta…
Trzeba poznać Francję,trzeba wejść w środowisko francuskie a nie tkwić w polskich gettach a i trzeba mieć rodziny francusko-polskie by móc powiedzieć czy i jakie tradycje mają Francuzi.
.
Wracając do tragedii:
Nie pochwalałem karykatur Charlie Hebdo -taką mam naturę,nie kupowałem tygodnika i to był mój wyraz dezaprobaty.Gdybym umiał rysować i miał wydawcę to z ich karykaturami walczyłbym karykaturą…
.
Są ludzie zdolni kpić ze wszystkiego -mają do tego prawo.Inni mają prawo kpić z nich lub ignorować.
Ale nikt ale to nikt nie może popełniać ani usprawiedliwiać zbrodni zabójstwa z powodu tak zwanej obrazy uczuć!…
Jakież to są te uczucia?- pytam.
„autorka przytoczonego przez pana cytatu mija się z prawdą,jej świadectwo jest fałszywe.”
Pan był na tym wiecu? To chyba ma pan zdolność bilokacji, bo rzecz się działa w Calgary, gdyby zechciał pan łaskawie doczytać.
A pan czytać umie?
.
Tak pisałem:
„Podstawianie flagi przed kamerę – jaką?,żadna tv nie pokazała tego incydentu-jeśli miało miejsce może dowodzić tylko tego,że byli to tacy sami manifestanci jak i autorka-poszli dla sensacji”.
.
Widzi więc pan,że pańska złośliwość wali rykoszetem w pana.
PS.
Tu może pan poczytać o zjednoczonej Francji…
http://www.parismatch.com/Actu/Societe/En-images/La-France-unie-pour-Charlie-685130#685140
http://www.lavie.fr/actualite/france/la-france-unie-pour-la-liberte-08-01-2015-59247_4.php
To nie moja złośliwość, ale pańska. Lata pan za mną jak pies za kością i usiłuje się przypieprzyć, choć nie ma do czego. A to przypina się o wygląd Pawłowicz, choć to nie ja o nim pisałem, a to twierdzi pan, że ogląda wszystkie telewizje świata. Pan nie widział w telewizji – tego nie było! Czy pan sam nie widzi własnej śmieszności? Skąd pan wie, że nie pokazano? Widział pan każdy kanał telewizji kanadyjskiej? Proszę potwierdzić, wszyscy z pewnością uwierzą.
Konflikty na Bliskim Wschodzie, Arabska wiosna i zapóźnienie cywilizacyjne muzułmanów we własnych krajach en bloc przynosi po kolei Al Kaidę, wojny w krajach arabskich, ISIS oraz wzrost terroryzmu. Mało kto chce na świecie przyznać, że znajdujemy się w procesie nasilajacego sie konfliktu społecznego, mającego wszelkie cechy konfliktu religijnego lub nawet wojny religijnej. Jeżeli egipski przywódca publicznie oznajmia, że fanatyczni muzułmanie chcą fizycznej likwidacji ok. 7 mld mieszkańców ziemi nie będących wyznawcami islamu to jak to nazwać? Im szybciej zrozumiemy, że to wojna religijna tym szybciej uda się wypracować środki zaradcze, czyli obronę przed agresją.
* * *
Redaktor naczelny „Charlie Hebdo” ubolewa nad rasizmem we Francji, desperacją m.in. muzułmanów na tle stratyfikacji społecznej i wykluczenia klas najniższych w hierarchii społecznej jako przyczynami podobnych tragedii i pewnie ma rację. Nawet jednak gdyby jakimś cudem zlikwidować szybko te zjawiska to i tak wojna religijna jest faktem. Młodzi muzułmanie odrzucaja porządek swoich europejskich i swiatowych, nowych ojczyzn na rzecz islamu, ISIS i szariatu. Chcą eksportować z ISIS do swoich ojczyzn, nienawiść, smierć i zniszczenie w imię Allaha. Nie obchodzi ich fakt, że nowym ojczyznom zawdzięczają stabilizazcję i względny dobrobyt – mozliwość kształcenia się, pracy, itd. Nie asymilują się w europejskich krajach a zamiast tego chcą aby upadły i sami czynnie się do tego upadku zabierają. Czy społecznosciom pozaislamskim pozostaje inne wyjście niż obrona przed taką wojną i udział w wojnie po własnej stronie? Nie ma to nic wspólnego z szowinizmem i nacjonalizmem w opiniach przytaczanych przez Autora. Trzeba jednak pamietać, iż muzułmanie w krajach Europejskich są gośćmi i przybyszami z zewnątrz. Jeśli nie uszanują zwyczajów krajów swojego pobytu to szerokie kręgi muzułmańskie na ZAchodzie mogą podzielic losy terrorystów. Zostaną zneutralizowani i wydaleni – takie kroki podjeła juz UK a moim zdaniem niedługo postapi tak Francja i Niemcy. Z zabójcami lub kandydatami na zabójców dialog jest bezprzedmiotowy.
Tak,to jest początek wojny dwóch cywilizacji,wojny pomiędzy tradycją judeo-chrześcijańską a muzułmańską.
To nie jest tak,że muzułmanie w Europie są prześladowani i buntują się… Nie,to oni chcą narzucać swój sytl życia,swoją kulturę i religię nam,Europejczykom… Proszę pokazać mi chociaż jedną czynną świątynię chrześcijańską czy bożnicę w krajach będących niegdyś koloniami francuskimi…Proszę spróbować zbudować chociaż jedną tego rodzaju świątynię w tych krajach.
A w Europie?!
We Francji będzie wkrótce więcej meczetów niż kościołów.
W Niemczech jest podobna sytuacja… W Londynie najczęściej nadawanym imieniem dla chłopców to Mohhamad.
A my?!
A my przywalamy KRK w Polsce,kpimy z kleru.Krytykujemy wierzących z nienawiścią – spotykaną i na tym portalu.
Czyńmy tak dalej to będziemy znać tylko jeden kierunek świata:Mekkę i pięć razy dziennie będziemy klękać zwróceni w tamtą stronę a jak spróbujemy skrytykować immama to spotka nas los dziennikarzy z Charlie Hebdo.
Smutne w tym jest, że tu mordują się wzajemnie wyznawcy tego samego boga…
@An-Ka
Czytam: „Można się naśmiewać, ale można też z tego powodu stracić życie.”
Można i dlatego należy wyeliminować religie i ideologie (wszystkie!) z naszego życia. Wtedy będziemy mogli żyć i śmiać się z czego tylko chcemy.
A wolność słowa? A prawa człowieka?
„dlatego należy wyeliminować religie i ideologie (wszystkie!) z naszego życia. Wtedy będziemy mogli żyć i śmiać się z czego tylko chcemy.”
Tak, wprowadźmy swoją ideologię polegającą na niszczeniu innych ideologii. Czas zacząć budować gilotynę. 🙂
Zupełnie nie o to chodzi. Jeśli kogoś urażają żarty czy drwiny z wierzeń religijnych czy funkcjonariuszy kościoła, takiego czy innego, to nie bywa w takim towarzystwie albo nie czyta takich publikacji. Zupełnie jak z aborcją czy antykoncepcją: nie chcesz, nie używaj, twoja sprawa. Ale nawet nie próbuj narzucać innym swoich poglądów, ani siłą, ani przepisami prawa. U nas oczywiście tak nie jest, że przypomnę skazanie Urbana za nabijanie się z papieża…
Urban został skazany nie za obrazę papieża tylko z artykułu 136. Czyli za obrazę głowy obcego państwa, które ma u nas przedstawicielstwo dyplomatyczne. I słusznie.
Wolność słowa oznacza swobodę wyrażania poglądów, a nie obrażania ludzi.
W USA komik, który powiedział, że szef połączonych sztabów wygląda jakby był synem goryla dostał 4 miliony kary. I tak być powinno. Swoje „mundrości” to w domu przy imieninach można wygadywać.
@ Hazelhard
Mielismy pare ustrojow bez religii, mordowaly znacznie sprawniej. Spoleczenstwo bez religii i ideologii. Cos na ksztalt ulu czy mrowiska. Juz sie smieje.
@W.Bujak: U nas w ulu nikogo nie zamordowali. Pytałam mrówki. U niej także nie. Maja
A poważnie: Ty naprawdę uważasz Hitlerkę i Zetesererkę za kraje bez religii, wiary, a nawet ideologii?
@Jerzy Łukaszewski: myślę, że najładniejszymi i poruszającymi postami są te stworzone jako rysunki przez innych grafików. Szczególnie poruszył mnie prosty rysunek dwóch pionowo stojących ołówków i orzed nimi sylwetka samolotu…. symbolizujących dwie wieże WTC w Nowym Jorku i jedocześnie wczorajszą tragedię w Paryżu. A wypowiedzią, która mnie poruszyła był któtki komentarz Elzy Wolinski, córko Gregory Wolinskiego w kanadyjskim wydaniu Huffington Post, gdzie zamieściła serię zdjęć ojca i rodziny: pod jednym z nich napisała – „Papa est parti pas Wolinski,” – ojciec odszedł, ale nie Wolinski…
P.s. Ojciec Wolinskiego, pochodzący z polskiej rodziny żydowskiej został zabity w Tunezji w latach 30-tych, gdy urodzony w tejże Tunezji rysownik miał dwa lata…
Ma pan rację, panie Andrzeju, ale leci pan wysoko, a ja się zastanawiałem jak nawet najmądrzejsze diagnozy zostaną odebrane przez tych najliczniejszych. Dlatego wybrałem te a nie inne.
Przyznam, że mnie wzruszył dziś ten widoczek w drodze do domu. Kompletne zadupie, peryferia miasta, droga pod lasem.
http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/fra.jpg
Tak, nie spodziewany. Prosty gest a ile znaczy…
@BM.
„Jeśli kogoś urażają żarty czy drwiny z wierzeń religijnych czy funkcjonariuszy kościoła, takiego czy innego, to nie bywa w takim towarzystwie albo nie czyta takich publikacji.”
Słusznie. Tylko czy publiczne żarty i drwiny nie są narzucaniem swoich poglądow?
To niestety jest starcie ideologiczne. Każda ze stron nie ma zamiaru zrezygnować i nie zna słowa TOLERANCJA, oraz za nic ma słowa: Liberté, Égalité, Fraternité…
Które z tych trzech słów, haseł Rewolucji Francuskiej przestrzegają w stosunku do europejskich gospodarzy islamscy terroryści i radykałowie? Które z nich osoba spod nicka @An-Ka przestrzega próbując nas do czegoś nakłonić? Rozwijając ostatni wpis moderatora BM, proponuję zastosowanie trzech małp chińskich na poprawę samopoczucia. (Niektórzy mówią o czwartej, zasłaniającej intymne części ciała od czasu jak mamy AIDS). Ale to nie dotyczy uspokojenia szanownego dyskutanta tutaj.
Szkoda gadać, byli kolonialiści maja kłopot.
Wszyscy Europejczycy w ramach „rekompensaty” za lata wyzysku swoich kolonii przyznali byłym niewolnikom prawo do pracy w swoich krajach.
Pozwalali na stały pobyt i zasiedlenie wraz z rodzinami.
Traktowano ich de facto jako obywateli drugiej kategorii, służbę.. tylko dzieci ich już z tym się nie godzą!
Polska jako II RP domagała się kolonii, chcąc brać udział w zyskach z grabieży Afryki mimo iż sama była traktowana przez państwa ościenne jak kolonia. Ten militarny wypad do Iraku to pozostałość tamtego myślenia.
Obecne bogactwo zachodu to wynik grabieży kolonialnej, teraz spłacają długi.
Wszyscy z Europy okradali kogo się dało przez wieki.
Asymilacja w kraju pobytu dla imigrantów była i jest zwyczajnie niemożliwa, łatwiej im przetrwać kiedy tworzą własne getta gdzie są zwyczajnie u siebie, ze swoją religią, towarzyszącymi jej obyczajami oraz kulturą szeroko rozumianą wynikającą z wyznawanej wiary.
Ludność obca kulturowo nie asymilująca się w jakimkolwiek państwie, stanowi kłopot dla społeczeństwa kiedy przekroczy 10% populacji.
Po prostu są już siebie.
Otwarte pytanie, czy mają prawo do życia w nowym miejscu zamieszkania? Popatrzcie na Izrael, tam pokoju nie ma i raczej nie będzie. Dwie społeczności, dwie kultury, przybysze dominują miejscowych. Więc jak będzie w Europie?
Przyjechali obcy i chcą rządzić?
To jest problem z fanatykami religijnymi, którzy w niektórych religiach stanowią dużą grupę. Przecież tygodnik satyryczny nie wkraczał do świątyń czy domów, a dziennikarze nie byli misjonarzami. Żeby się obrazić czy urazić treścią pisma trzeba je było nabyć i przeczytać, a to nie jest obowiązkowe i na pewno nie nabywają go pobożni muzułmanie.
Problem w tym, że ci fundamentaliści pragną narzucać innym swoje rozumienie świata i ograniczać wolność innym ludziom. Fundamentaliści islamscy chcą swoje normy, które sobie wydumali z religii islamskiej, siłą narzucić wszystkim – innowiercom, ale także innym muzułmanom. Będą szczęśliwi jeśli doprowadzą do wojny na tle religijnym. To są zwyczajni terroryści.
Podobnie polski Kościół katolicki pragnie narzucić wszystkim – katolikom, niewierzącym i innowiercom takie normy jakie on uważa za właściwe. Na razie wygrywa na gruncie prawnym. Jeśli uda mu się opanować do końca umysły to zdziwimy się jak bliskie są skrajności z różnych kręgów fundamentalistycznych na świecie.
@PIRS. Ja się z Panem zgadzam.
–
Mnie nie podobają się działania wojenne, aby gdzieś tam zamontowac na siłę demokrację, obcą tej danej cywilizacji. I w imię tejże demokracji bombardować zamieszkałych tubylców, starożytne miasta, rozbijając więzi społeczne i zmuszając ludzi do poszukiwania innego miejsca na świecie. Czyż te działania nie są działaniami terrorystycznymi?
An-Ka: Oczywiście. Tym bardziej że intencje narzucania swoich wyobrażeń, jak inni mają żyć, nie były czyste, a gadanie o demokracji było zasłoną dymną. Ilość cierpienia spowodowanego interwencjami w Iraku czy Libii przewyższyła cierpienia spowodowane istnieniem dyktatur (nie mówiąc o liczbie zabitych).
Tolerancja – tak;
prawa człowieka – tak;
prawo kraju osiedlenia – przestrzegane – to jedyny ale najważniejszy warunek dla imigrantów.; I tu – moim zdaniem – państwa zach. Europy pokpiły sprawę, nie doceniły zagrożenia. Nie egzekwowano obowiązku szkolnego dzieciaków we Francji, nie egzekwowano poszanowania przydzielonych imigrantom mieszkań komunalnych, tolerowano zamieszki na „kolorowych przedmieściach”, tolerowano agitację wojującego islamu w meczetach (Francja, Wlk. Brytania, Holandia) nie wydalano imamów prowadzących rekrutację wojowników Proroka. Przyjechałeś do mnie? Dobrze, mogę cię przyjąć, ale na moich warunkach, bo to ja udzielam ci gościny. Nie podoba się? Wracaj. Wygląda na to, że źle pomagano potrzebującym, bo bez kontroli praworządności. A tak się nie da. Brytyjczycy chyba doszli do absurdów „poprawnościowych” – nie obchodzą Świąt Gwiazdkowych, tylko Zimowe (żeby nie obrażać muzułmanów). Obojętnie co ja myślę o tych świętach, ale są one wpisane w europejską tradycję. Przyjechali do kraju gdzie się je obchodzi i im to wtedy nie przeszkadzało? My też szanujemy ramadan przebywając w kraju muzułmańskim; kretyństwem byłoby wymaganie, aby miesiąc postu nazwać inaczej, bo mnie to drażni. Rozsądek , umiar, nie tylko przywileje ale i wymagania. Konsekwentne, codzienne. Dostosują się, bo to się opłaca. Wszystkim.
Proszę Pani,
bardzo rozsądnie Pani pisze.Tak było…
Dzisiaj jest inaczej,dzisiaj Francja płaci za swoją pokazową laickość.
Kościół od Rew.Francuskiej dostawał po przysłowiowych uszach.Karykatury wyśmiewające kościół były powszechnie tolerowane i nikt nie ośmielił się protestować,bo Francja
to państwo laickie.Charlie Hebdo swoje karykatury zaczął publikować w 1970 roku.
.
Ja jestem za laickością państw ale dla wszystkich.Tego Francja-ogólnie- nie tylko nie dopilnowała ale sprawiła,że przybysze,wyznawcy islamu byli narzędziem w walce z klerem,oni mieli zrównoważyć a nawet wykorzenić z życia społecznego wpływy kościoła.
Ot,myślano sobie, pierwszym wrogiem wyznawców Allaha będą chrześcijanie i żydzi,oni będą wzajemnie się zwalczać.Tylko siły nie były już równe.Wyznawcy islamu
we Francji uzyskali większe -chociaż nie pisane -prawa niż rdzenni Francuzi.Wyznawcy islamu mieli- i mają – ogromne wsparcie finansowe spoza granic Francji.
.
I islam zaczął przeradzać się w islamizm i zaczął stawać się groźnym.Zaczął wypierać rdzennych mieszkańców Francji.Dzisiaj w Paryżu na Place Barbès jeśli zobaczy Pani Europejczyka to bez wątpienia będzie to turysta,
który zabłądził.
.
Dzisiaj po stronie djihadistów w Syrii i z Iraku walczy ok.1 500 osób urodzonych we Francji.
Dzisiaj we francuskich szkołach są podwójne stołówki by muzułmańskie dzieci nie siedzieli przy jednym stole z tymi,którzy jedzą wieprzowinę.
Dzisiaj w szkolnych świetlicach nie ustawia się choinki bo to razi religijne uczucia dzieci z rodzin muzułmyńskich:
Dzisiaj we francuskich miastach nie ma tradycyjnych targów świątecznych bo to obraża uczucia religijne muzułmanów.
Dzisiaj w laickiej Francji okres ramadanu jest niemal świętem państwowym,o którym nic złego nie wolno rzec ale z postu można się nabijać do woli.
Dzisiaj w laickiej Francji można karykaturować kler ale za karykatury proroka Mahometa płaci się życiem.
Do Pani b.mądrego komentarza dorzuciłem kilka zdań… Niestety…”zawiesiły się do moderacji”… i wisząąą … pewnie treść niewygodna…
Gdy odwazni Dunczycy zamiescili w prasie karykatury Proroka, zginelo na swiecie dziesiatki, jezeli nie setki niewinnych ludzi. Nie znalazlem wtedy w prasie zdjecia jednej ofiary, nazwiska. Nikt nie widzial potrzeby, by cokolwiek zmieniac. Zabojstwo w Paryzu zmieni duzo.
Lista najwiekszych zbrodniarzy:
1. Mao Tse Tung – 78 mln
2. Jozef Stalin – 23 mln.
3. Adolf Hitler – 17 mln.
4. Leopold III krol Belgii – 15 mln.
5. Hideki Tojo, cesarz Japonii – 5 mln.
6. Ismail Enver Pasha – 2.5 mln.
7. Pol Pot – 1.5 mln.
W pierwszej siodemce 3 Europejczykow. Mozna by na sile dolozyc i czwartego z Turcji. Taki przyklad wyzszosci naszej kultury.
Panie W.Bujak czy nie zauważył Pan, źe o demokrację trzeba walczyć? Że to nie jest dobro powszechne i „nadane”, podobnie jak np pokój czy dobrobyt? To nie Europa jest winna tylko ludzka natura. Coś się Panu pomyliło i to znacznie. Co che Pan tu udowodnić?
Zawsze mi sie tak wydawalo, ze Stalin z Hitlerem walczyli o demokracje.
Jasne, że to starcie ideologii. Europejskiej (raczej laickiej, oświeceniowej niż chrześcijańskiej) z muzułmańską. Ale z ideologiami najskuteczniej walczy się właśnie drwiną. Więc może spróbować tak. Hej głupole, wcale nie jesteście groźni (codziennie w wypadkach ginie we Francji więcej osób), jesteście głupi. Nie podobały wam się satyryczne ilustracje proroka? No to zobaczcie tępaki, ile tych rysunków po waszym durnym czynie krąży teraz po sieci. Chcecie propagować islam? No to zobaczcie jaką odrazę on teraz budzi w milionach. Trzeba być wyjątkowym kretynem, żeby w jednej chwili tak go skompromitować.
BM napisal „Obrońcy wiary i szacunku dla rzeczy świętych- obojętne jakiej wiary, wszystkie są tyle samo warte – zbyt często lubią sobie postrzelać albo chociaż kogoś wybatożyć czy mu coś uciąć. I na to właśnie nie ma zgody.”
.
Problemem nie jest brak zgody ze strony osob przyzwoitych. Problemem jest hałasliwosc osob z przeciwnego obozu oraz powszechne przyzwolenie na ich działalnosc.
.
„Ten czas minął.”
Ten czas prawdopodobnie dopiero przychodzi.Jest sporo ludzi majacych ekstremalne apetyty. W Polsce tez, choc na szczescie jeszcze nie do tego stopnia, co wsrod muzułmanow. Ale to moze sie zmieniac. Kiedy słysze o porownywaniu przerywania ciazy do Oswiecimia, to przeciez nastepnym logicznym krokiem moze byc swieta wojna. Ekstremalne wizje stopniowo prowadza do ekstremalnych działan. To moze byc tylko kwestia czasu.
.
Komentarze An-Ki ida nieco w tym kierunku.
Skoro mnie Pan tu wyróżnił, to potraktuję sprawę poważnie.
–
Na swiecie w 54 państwach, żyje 1.6 mld ludzi wyznanających islam. Jest to prawie 25% ludności świata.
Żadne z tych państw nie napadło na inne państwo, nie zmuszało nikogo i nigdzie do zmiany polityki czy wyznania, w niczym nie było extremalne. Więc mówienie o extremalnych apetytach muzułmanów jest przesadą. Wręcz przeciwnie, to państwa laicki i miłujące demokrację napadają na muzułmanów.
–
Tragedia we Francji jest godna potępienia. Wszystkie państwa Zachodu solidaryzują się w walce z ekstremizmem.
Mimo zachęty, w ŻADNYM z tych państw, nie opublikowano tych satyrycznych karykatur Mahometa, jakie stały się pretekstem do morderstwa we Francji;ani Kanada, ani USA, ani WB, ani Niemcy.
–
Czy wie Pan dlaczego?
Bo to jest mniejszość religijna i narodowościowa. Bo takie mniejszości podlegają ochronie, skoro zdecydowano się je u siebie mieć. Jak się dorobi im „gębę”, to nie znajdą pracy, będą podlegać ostrycyzmowi, nie będą mieć spokoju w kraju w którym mieszkają. We Francji muzułmanów jest 8%, a w innych krajach nawet mniej.Porównie sytuacji w Polsce, gdzie większość jest katolicka z mniejszością muzułmańską w krajach Europy, jest zwyczajnie głupie.
–
Ostatnie i najważniejsze. Kiedyś już był w Europie podobny problem. Nazywano go PROBLEMEM ŻYDOWSKIM i wiemy jakie znalazł rozwiązanie. Tak, to może być tylko kwestia czasu.
@An-Ka: jak to tam było z historią w szkole? Niczego nie nauczyli?
Dlaczego Polska była „przedmórzem Chrześcijaństwa”? Skąd ci Tatarzy się u nas znaleźli? Dlaczego hejnał mariacki się urywa? Komu Sobieski dał solidnego łupnia pod Wiedniem? Kto okupował południe Europy przez setki lat? Jaki kraj pierwszy napadł na Irak? Kto napadł na Izrael? Co się stało z perłą Bliskiego Wschodu, Libanem? Kto zamyka lub krwawo napada na kościoły chrześcijańskie w Afryce i na Bliskim Wschodzie? Łapię się za głowę, za każdym takim wpisem spod bardzo poważnych wpisów sygnowanych ksywą @An-Ka. A ten ostrycyzm zostawmy już ostremu Niesiołowskiemu. Niech mu będzie.
@Pokonos, daj spokój. Zastawki w sercu mogą być zdrowe, albo nie, zastawki w mózgu – nigdy. Więc nie dasz rady. O, właśnie!
Wszyscy polscy Czytelnicy czytali Szwejka. Niewielu czytało świetną, cienką, i w małym nakładzie wydaną książeczkę „Człowiek z psem”. (Zdenek Jirotka) Stamtąd pochodzi cytat, który ci dedykuję: „Komu nie poradzisz, temu nie pomożesz”. Po czesku to brzmi (dla Polaka) jeszcze ładniej.
Nie lubię abnegatów, trolli i Terlikowskich. A tu wszystko razem do trzeciej potęgi. To nie klapki. To wierna służba trolla.
Generalnie zgadzam się z opiniami An-Ka.
A szczegółowo?
Do kogo dotrą 'mądrości’? A czy ci, do których 'docierają’ w ogóle dbają o to, co w nich jest?
Każdy czyta rzeczywistość według swojego klucza. I się w nim upewnia. Uwaga na odbiorców, czy jej brak, niczego nie zmienią.
Ślepa wiara sprowadza tragedię.Takie właśnie było przesłanie Charlie.Za tę prawdę poświęciła życie redakcja.To było wielkie odważne przesłanie.Zazwyczaj jesteśmy jednak śmiertelnie poważni,pozbawieni dystansu do samych siebie,innych i to nas gubi.
Mamy te swoje pożałowania często godne tradycje „duchowe”,szablony,koleiny i stereotypy.Bywamy duchowo martwi,niestety.Staramy się w ich imię uśmiercać (na różne sposoby)innych.Przygnębiające.
„Jeśli spotkasz Buddę-zabij go”słyszałem wśród buddystów Zen.
I to jest to.
Muzułmanów Arabów,Persów,Hindusów znałem wielu i współczuję im tej fałszywej sławy.
Jezeli istnieje zycie pozagrobowe, to tragicznie zmarli redaktorzy gdzies tam sa. Patrza na te swoje zycie i pewnie sie pytaja, czy mozna bylo zginac dla glupszej sprawy?
No i jakzwykle nasz W,Bujak nic nie rozumie, nic nie wie, ale tłucze tę klawiaturę bez sensu, aby tylko tłuc. ALE PÓJDZIE DO NIEBA:)
Ciąg dalszy nastąpił…Wojna cywilizacji trwa.
Piekarnia koszerna zaatakowana,wzięci zakładnicy.
http://www.leparisien.fr/faits-divers/prise-d-otage-dans-une-epicerie-casher-porte-de-vincennes-a-paris-09-01-2015-4432557.php
@W. Bujak
Czytam:
„Jezeli istnieje zycie pozagrobowe, to tragicznie zmarli redaktorzy gdzies tam sa. Patrza na te swoje zycie i pewnie sie pytaja, czy mozna bylo zginac dla glupszej sprawy?”
Komentuję:
To jest pytanie, jakie stawia Człowiek Wierzący, z którego zawsze wychodzi potworna agresja. Od nazwania karykatur religijnych „głupotą” do strzelania jest już malutki kroczek. Namawiam na zastanowienie się nad wpływem religijności na poziom agresji.
Hej, Anka, daj żyć człowieku, kimkolwiek jesteś. Rozumiem, że to subtelne poczucie humoru dyktuje Twoim palcom zdania zamieszczane później na forum SO, bo jeśli nie, to jest jeśli wierzysz w to co piszesz, to, proszę Ciebie, wymagasz pilnych ćwiczeń korekcyjnych z zakresu logiki, etyki i historii. Na stronie portalu SO publikuje kilka osób, które z pewnością będą w stanie przepisać stosowne recepty, a już co najmniej zalecić listę niezbędnych lektur.Na koniec błagam, nie daj się więcej skusić szatanowi gadulstwa. Czuwaj!
Redakcja pisma jest jednym z setek celów, i wcale nie najważniejszym- moim zdaniem.
Fanatyków produkuje bieda i brak perspektyw.
A to świetna pożywka dla mających swoje cele sił.
Zaczęło sie niewinnie dawno temu, od hodowania w szkółkach religijnych sponsorowanych hojnie przez kraje Zatoki czy Teheran fanatyków, czy innych głęboko wierzących.
Talibowie byli takim wygodnym instrumentem w rękach wywiadów……
Minęło prawie trzydzieści lat i sie usamodzielnili, nabrali doświadczenia, wyszkolili następców, wybrali własne cele.
Poligonem były sponsorowane przez Zachód akcje w Afganistanie, Libii, Syrii.
Posiano wiatr, przyszła burza….
Konsekwencje posianych w całkiem innej sytuacji ziaren nienawiści właśnie wschodzą.
I to w miejscach gdzie planiści z MI6, CIA, DGSE, wcale wzejścia nie planowały.
„A szczegółowo?”
.
Na przykład w tym, że – jak An-Ka – uważam, iż jedni i drudzy wykazali się całkowitą pogardą dla tych z drugiej strony.
Rysunki panów z tej gazety (przynajmniej te, które można zobaczyć po kilkuminutowym guglaniu) były po prostu obrzydliwe, budzą we mnie skojarzenia z „Krokodiłem” (te przynajmniej nie były obsceniczne). Rzecz jasna nie usprawiedliwia to morderstwa. Ale czy powinno się ogłaszać ich apostołami wolności słowa tylko dlatego, że niektóre z ich „dzieł” skierowane były przeciw religii? Bo tak odczytuję ton niektórych komentarzy.
.
Można być przeciwnikiem religii. Ale obrażanie innych (w dodatku w sposób daleki od francuskiej finezji) nie świadczy o wielkości umysłowej, tylko o prostactwie.
.
Muzułmanie (których wcale nie kocham ani nie podziwiam) są obecnie przewrażliwieni. Czy świadome podjudzanie i obrażanie ich religii jest akurat tym, co potrzebujemy dla uspokojenia sytuacji?
W artykule powyżej przytaczane są „perły rodzimego dowcipu”. Czy one naprawdę różnią się poziomem od tego co prezentowali rysownicy z CH? I tu dochodzimy do kolejnej zgodności z An-Ka: czyżby pojawiły się podwójne standardy?
Inne dla wyznawców religii (jakiejkolwiek), a inne dla ateistów?
.
Religia powinna być sprawą indywidualną. Oburzamy się na islamistów, że na siłę chcą nawracać wszystkich na własną religię. Słusznie się oburzamy. Ale dlaczego w takim razie przymuszać muzułmanów do odstąpienia lub zmiany religii? Bo ostentacyjnie ośmieszanie i zestawianie religii z obrzydliwościami jest przecież formą nacisku. Dla niektórych bardzo bolesną, mimo, że tylko psychiczną.
Panie Marku różnią się. Naprawdę. Nawet gdybym się zgodził z pańską oceną tych rysunków satyrycznych, to jest to jednak inny poziom, niż żarty z cudzej, tragicznej śmierci. Tak to rozumiem. Jeśli się mylę, proszę mnie naprostować.
Niektorzy dyskutanci probuja przerzucac odpowiedzialnosc na ofiary zbrodni. Na przyklad An-Ka. Niby potepia, ale wedlug niego (niej?) ta redakcja jednak prowokowała, wiec kara była moze zbyt surowa, ale jednak jakos usprawiedliwiona. Jednak zwracam uwage, ze nie trzeba byc satyrykiem, rysownikiem, albo innym prowokatorem, zeby sie narazic ekstremistom. Zupełnie wystarczy byc po prostu porządnym czlowiekiem i robic dobrą robote. Przykładem jest Owsiak. On raczej nikogo swiadomie nie prowokuje. A mimo to ekstremisci go znalezli i staraja sie zniszczyc jego i jego inicjatywe.
.
To nie jest odosobniony przykład. Wiadomo z doniesien prasowych, ze „panstwo islamskie” morduje inteligentow. Tak samo postepowali zarowno bolszewicy jak tez hitlerowcy. Na przykład, nie mozna powiedziec, ze profesorowie UJ czyms zawinili. A mimo to trafili do Oswiecimia. Pol Pot tez mordowal wykształconych za samo wykształcenie. Moze powinnismy przyjac do wiadomosci (jesli ktos nie wiedział), ze wystarczy sie wyroznic czymkolwiek, zeby sie znalezc na celowniku. A jesli brak wyroznikow, to eksteremisci i tak beda niszczyc i mordowac. Na przyklad podkładajac bomby na targowisku warzyw albo w samolotach.
.
Doszukiwanie sie jakiejkolwiek winy u satyrykow jest łatwe, głupie, i po prostu podłe. Winy nalezy szukac wsrod wykonawcow i wsrod ideologow, ktorzy nimi manipuluja i dostarczaja motywacji.
.
A juz specjalne wyroznienie w kategorii podłosci nalezy sie zdaniu „bez problemow mozna znalezc ludzi, ktorzy beda zabijali dla Latajacego Potwora Spaghetti”. Akurat ta inicjatywa jest satyryczna. Akurat dzisiaj trzeba trzeba byc wyjatkowo wrednym osobnikiem, zeby przerzucac czesc odpowiedzialnosci akurat w tym kierunku.
@ narciarz
Nie moge sie bronic, bo moje komentarze sa wyrzucane. Tak znacznie latwiej.Jak pan sam napisal „Wiadomo z doniesien prasowych, ze „panstwo islamskie” morduje inteligentow. Tak samo postepowali zarowno bolszewicy jak tez hitlerowcy.” Ale to nie inteligencji z „panstwa islamskiego” morduja. Morduja prosci ludzie, bez wyksztalcenia. Do nich pan nie trafi z historycznym wykladem, tlumaczacym dlaczego ich kraj jest zacofany a oni biedni. Pokazujac rysunki z tego satyrycznego pisma, bez problemow. Notabene jak dla inteligentnego czlowieka te rysunki moga byc smieszne?
Dobry wieczór. Tym razem nickiem odsyłam do artykułu red. Majmurka z „Krytyki Politycznej”. Tekst dotyczy tematu, czyli obrzydliwego zamachu na wiadome rynsztokowe pisemko satyryczne, które swego czasu samo z siebie reklamowało się jako głupie. Odsyłam do tekstu, ponieważ cenię sobie pluralizm dyskusji. Tu dominuje narracja liberalna typu żyj i daj żyć innym. Tymczasem pan Majmurek satyrę zabitych francuzów interpretuje jako oręż oświecenia, sekularyzacji, ideologii. Przywołuje rewolucję francuską i klimat intelektualny, który ją poprzeszał… Czemu mam wierzyć red. Misiowi, który ni stąd ni zowąd wyskakuje niesmacznym „funkcjonariusz religii” (powiedzonko stale kojarzy mi się z gadzinówką Jerzego Urbana), a nie wziętemu intelektualiście red. Majmurkowi? :)))
„Notabene jak dla inteligentnego czlowieka te rysunki moga byc smieszne?”
.
Ja kilka z tych rysunkow zobaczylem dopiero teraz. Jak dla mnie te rysunki sa kiepsko narysowane i niesmaczne. Moja prywatna wojna z czyms takim jest prosta: nie kupuje. Podobnie, jak bedac niedawno w Polsce nie kupowalem Gazety Polskiej i innych gadzinowek.
.
Ma Pan oczywiscie racje, ze wykonawcami wrednych polecen ludzi wyksztalconych sa na ogol ludzie prosci. Tutaj prosi sie o komentarz do Panskiego zestawienia zbrodniarzy (2015/01/08 o 23:58). Zaden z wymienionych nie zamordowal osobiscie tych milionow. Niektorzy nie zabili ani jednej osoby. Przypisywanie im osobiscie milionow ofiar to jest grube uproszczenie, ktorego powinien Pan sie wstydzic. Oni tylko puscili w ruch mechanizm zbrodni. Zreszta tez nie sami. Wykonawcami polecen powiedzmy Hitlera byli na przyklad Himmler czy Eichmann, czyli przykladni ojcowie rodzin i sumienni urzednicy. Nudni faceci. W innych okolicznosciach sprzedawaliby parowki, albo organizowali wycieczki szkolne. Ale w tych konkretnych okolicznosciach organizowali zupelnie inne wycieczki, na ktorych koncu inni funkcjonariusze wpychali ludzi do komor. Tez praca, choc moze troche brudna. Nic nadzwyczajnego. Wlasnie to jest najbardziej potworne. Trudno zrozumiec, w jaki sposob zwykli nudni ludzie zostaja potworami organizujacymi takie wycieczki.
.
My w Polsce powinnismy sie bacznie przyglad temu, w jaki sposob rosnie czarno-brunatny potwor na prawicy. Polacy sa tacy sami jak wszyscy inni ludzie. Tez kulturalni. Tez zdolni do podlosci, podobnie jak nasi sasiedzi ze wschodu i z zachodu. Nie ma zadnej gwarancji, ze jestesmy od nich lepsi.
„[obsceniczne rysunki] to jest to jednak inny poziom, niż żarty z cudzej, tragicznej śmierci…”
.
Dla nas.
A dla ludzi głęboko religijnych?
Czy ich uczucia nie liczą się?
I pan to uważa za równoważne? No to się tym różnimy.
Przy okazji ciekawostka
http://natemat.pl/127433,muzulmanie-nawracaja-na-polskich-ulicach-internauci-oburzeni-bo-wyznawcy-islamu-rozdawali-w-warszawie-ulotki
Pan własnie zdefiniował „czlowieka głęboko religijnego”. Innymi słowy, fanatyka.
.
Rzecz w tym, ze fanatykowi nie potrzeba wiele, zeby zaczac strzelac. Jesli nie z powodu rysunkow, to znajdzie inny powod. Stanisław Lem opisał takiego w Kongresie Futurologicznym: było w gruncie rzeczy wszystko jedno, do kogo strzela.
Moj komentarz byl skierowany do pana MT.
Kilka wyrażanych tu poglądów naprawdę zaskakuje:
– ponieważ rysunki obrażały uczucia religijne wyznawców islamu śmierć rysowników, jeśli nie usprawiedliwona to przynajmniej jest zrozumiała,
– rysunki są obsceniczne i marne jakościowo więc tym bardziej obrażają uczucia muzułmanów,
– gdyby nie wydawano tego pisma lub rysunki były neutralne światopoglądowo to nie doszłoby do tragedii,
– należy zlikwidować religie a wtedy nie będzie problemu terroryzmu,
-ponieważ Francja i inne kraje zachodnie miały kolonie więc terroryzm jest ceną za własne przestępstwa z przeszłości.
* * *
Gdyby Polska była krajem arabskim lub islamskim to takie opinie od biedy możnabyłoby zrozumieć, że się pojawiają ale na pewno nie zaakceptować. Tymczasem w Polsce żadna z nich nie wytrzymuje próby racjonalnego osądu. Co więcej głoszenie ich stanowi swego rodzaju zachetę do terroryzmu przez co najmniej zrozumienie go lub próbę usprawiedliwienia.
Po kolei:
– zabici rysownicy i redaktorzy nie napadali z rysunkami w rękach na społeczności muzułmańskie ani żadne inne i do nich nie strzelali z rysunków ani z tesktów gazety; a co zabójcom zawinił policjant – muzułmanin?
– w rezultacie wydawania gazety nikt z muzułmanów nie zginął,
– gdyby nie wydawano tego pisma terroryści zabiliby innych, niewinnych ludzi bez powodu, tak jak bez powodu giną przypadkowi przechodnie,
– nawet jeśli uznajemy rysunki za obsceniczne i marne jakościowo to jakie to ma znaczenie dla usprawiedliwienia zabójstwa – byłoby ono mniej usprawiedliwone przy rysunkach wysokiej jakości i mniej obscenicznych – bzdura,
– postulat likwidacji religii jest awykonalny – religie są naturalną potrzebą gatunku ludzkiego i nie w nich leży problem; problem polega na sytuacji w której przedstawiciele jakiejkolwiek religii uznają, że trzeba zabić „niewiernych”,
– z faktu kolonializmu nie wynikają jakiekolwiek przesłanki moralnego usprawiedliwienia zabijania niewinnych ludzi.
Dobrze czy źle rozumiana poprawność polityczna, religijna czy obyczajowa nie jest usprawiedliwieniem żadnego aktu terroryzmu.
Radykalnym islamistom chodzi o zniszczenie świata wolności, demokracji, laickości, innych religii w imię szowinistycznie rozumianej religii własnej. NIe zamierzają nikogo przekonać chca zabić wszystkich, których nie da się zastraszyć a resztę trzymać w parterze. Postulat abyśmy sami siedzieli cicho, w parterze jest absurdalny. Nie uchroni nas od terroryzmu – przeciwnie zachęci morderców odwołujacych się do Allacha. (Żydzi zgładzeni w holocauście też liczyli na to, że odrzucenie przemocy ich uratuje. Mylili się.)
W Europie i Ameryce pierwszymi i największymi ofiarami terroryzmu islamskiego będą inni, spokojni wyznawcy islamu. Zaczną się prowokacje, akty odwetu, pogromy, deportacje. To co ludzkość odrzuciła po okresie zbrodni hitlerowskich i stalinowskich, zbrodniach Pol Pota próbuje do nas wrócić od radykalnych islamistów. Od nas zależy czy damy sie sprowokowaś. Spirala terroryzmu – odwetu – większego terroryzmu – wiekszego odwetu to droga do nikąd. Nie warto nią podążać, zwłaszcza na własne życzenie.
*
Terroryzm jest złem. Zła nie daje sie zrozumieć – trzeba przyjąć, że jest takim samym składnikiem człowieczeństwa jak dobro. Ponieważ nie udaje się go wyeliminować, należy je minimalizować i bronić się przed nim. Obrona to nie tylko wojna to także szeroko pojęta polityka oraz profilaktyka społeczna. Usprawiedliwianie go czy próba zrozumienia prowadzi tylko do eskalacji terroryzmu. Wyrażając niektóre argumenty sami sobie robimy krzywdę i prosimy sie o nieszczęście!
@ slawek
Powtorze tu pytanie zadane obok. Czym rozni sie to pisemko od tych antysemickich z III Rzeszy. Zalozmy czarne opaski zaloby po zabitych, ale nie robmy z nich bojownikow o wolnosc.
Po raz pierwszy dałem panu pięć gwiazdek i kciuk ku górze za porównanie karykatur z „Charlie Hebdo” do tych z okresu III Rzeszy-na przykład:z antysemickiego i antyklerykalnego tabloidu „Der Stürmer”.
.
Uważam,że każda wolność wypowiedzi winna kończyć się tam gdzie obrażane są uczucia innych.
Ale ten kto poczuł się obrażony winien stosować cywilizowaną formę obrony: sąd,ostracyzm,karykatura,itd.
Kałasznikow nigdy i nigdzie nic dobrego nie przyniesie!!!
.
PS.
Nieludzką reakcję islamistów potępiam z całą mocą i wierzę,że w pana komentarzu nie ma nawet odrobinki usprawiedliwienia dla djihadistów.
Powyżej,w kilku komentarzach wyraziłem moje zdanie na temat tego tragicznego aktu terroru na redakcje Charlie Hebdo.
Wczorajszy dzień był kolejnym tragicznym dniem,zginęli ludzie bo byli w żydowskim hypermarkecie.
.
Uważnie obserwowałem wydarzenia transmitowane en direct przez kilka stacji tv.Oglądałem i zastanawiałem się a właściwie czekałem kiedy jakiś znaczący immam zaapeluje do terrorystów o przerwanie szaleństwa.
Były akty potępienia – a jakże,najczęściej takie:
ten akt skrajnych islamitów szkodzi religii proroka Mahometa.
Ale nikt,ale to nikt z duchowych przywódców islamskich nie wziął do ręki telefonu i nie zatelefonował do terrorystów i nie powiedział :STOP…A komórki terroryści mieli ze sobą,nie sądzę by ich numery nie były osiągalne,że tak powiem.Najpewniej nie posłuchaliby ale taki gest dla mnie byłby dowodem na to,że umiarkowany islam istnieje.
Panie Sławku – dałem Panu +, bo z Panem też się zgadzam.
Z jednym dużym wyjątkiem. Pisze Pan:
„– zabici rysownicy i redaktorzy nie napadali z rysunkami w rękach na społeczności muzułmańskie ani żadne inne i do nich nie strzelali z rysunków ani z tekstów gazety.”
.
Owszem, nie napadali fizycznie. Ale stosowali przemoc innego rodzaju, która najwyraźniej w Polsce nie jest traktowana poważnie.
Z trudem przebija się do naszej świadomości, że w pracy istnieje coś takiego, jak mobbing. Przecież tam też często nie ma przemocy fizycznej, a przypadki samobójstw z tego powodu zdarzają się.
Podobnie przemoc w rodzinie – jeden małżonek może tłuc drugiego, a wówczas wszyscy tę przemoc widzą. Ale może też być tak, że ten małżonek jest zaszczuty. Czy to nie jest przemoc?
Słowo (albo rysunek) może być bronią – przykładów jest nadmiar. A ofiary mogą być różne. Ludzie z CH właśnie stali się ofiarami swych słów/rysunków. Bo chyba nikt nie zaprzeczy bezpośredniemu związkowi ataku z tymi rysunkami.
Gdyby rysunków nie było – owszem, terroryści znaleźliby sobie inny cel. Ale rysunki były…
.
„To co ludzkość odrzuciła po okresie zbrodni hitlerowskich i stalinowskich, zbrodniach Pol Pota próbuje do nas wrócić od radykalnych islamistów. Od nas zależy czy damy sie sprowokować.”
Właśnie rysownicy z CH dali się sprowokować.
„rysownicy z CH dali się sprowokować..Słowo (albo rysunek) może być bronią – przykładów jest nadmiar. A ofiary mogą być różne.”
.
Czy mam rozumiec, ze rysownicy z CH napadli z rysunkami w reku na niewinnie spacerujacych tzw. napastnikow, ktorzy otworzyli ogien w swojej obronie (obronie przed rysunkami), po czym odjechali?
.
„Ale stosowali przemoc innego rodzaju…”
Za ktorą to przemoc zostali słusznie ukarani?
.
Czy Pan jest pewien, ze Pan nie jest płatnym trollem? Bo ja nie mam takiej pewnosci.
dyskusja ciekawa..
A teraz specjalistka i na dole jej artykułu Majmurek.
Warto..
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/francja/20150109/sasnal-nie-napedzajmy-blednego-kola-antymuzulmanskich-nastrojow
Marek Twardowski pisze:
2015/01/10 o 13:25
Nie mogę się zgodzić, że pismo satyryczne, ilustrowane nawet agresywnymi i jak w tej dyskusji już padło „obscenicznymi” rysunkami także Mahometa, oznacza „…przemoc innego rodzaju, która najwyraźniej w Polsce nie jest traktowana poważnie”. Po zamachu przeczytałem notkę informacyjną o piśmie: http://en.wikipedia.org/wiki/Charlie_Hebdo Obejrzałem także rysunki zamieszczone w sieci: https://www.google.pl/search?q=charlie+hebdo&espv=2&biw=1600&bih=813&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=DmGxVOziKMnvUpLugdgJ&ved=0CDEQsAQ
Dowiedziałem się z tego, że jest to pismo radykalnie lewicowe, antyrasistowskie, antynacjonalistyczne, prześmiewające wszelkie formy radykalnych nurtów prawicowych i religijnych, itp. Formuła pisma polega na radykalnej satyrze a nie na mobbingu czy przemocy psychicznej. Między mobbingiem, znęcaniem się psychicznym a nawet radykalnym prześmiewaniem jest zasadnicza różnica. Bronią tego pisma jest kpina, szyderstwo, śmiech. Jeżeli na moment uznalibyśmy Pana argument, że jest to „…przemoc innego rodzaju, która najwyraźniej w Polsce nie jest traktowana poważnie”, to uznalibyśmy tym samym zasadność ograniczenia wyrażania wolności poglądów.Z zamieszczonych rysunków wynika, że pismo obśmiewa także barbarzyńskie egzekucje dziennikarzy i zakładników zatrzymanych przez organizację ISIS. Jedną z prześmiewanych postaci obok papieży, rabinów była idealizowana przez radykalnych wyznawców islamu postać Mahometa.
Proszę pamiętać, że pismo nie wyśmiewa się z Mahometa czy islamu jako takiego, ale ze zbrodniczych praktyk jego radykalnych wyznawców, takich jak zbrodnicze przejawy szariatu i mordowanie niewinnych ludzi, oraz „krzewienie” religii przemocą i zbrodnią. W taki sposób od wielu lat laickie, radykalnie lewicowe środowiska we Francji wyrażają swój sprzeciw wobec czegoś co w ich mniemaniu jest zbrodnią, przemocą, hipokryzją, prymitywizmem. Poglądy wyrażające sprzeciw wobec takiego barbarzyństwa jakie propagują radykalni islamiści są bliskie szerokiej opinii publicznej w Europie, w tym także w Polsce. Jeśli uznamy, że nie wolno publikować takich rysunków i tekstów jak w „Charlie Hebdo” to tym samym uznamy ich barbarzyństwo jako dopuszczalne. Tymczasem proponuja oni cofnięcie cywilizacji europejskiej i światowej jakieś 700 lat wstecz i odrzucenie m.in. ironii i satyry jako narzędzi łagodzących obyczaje i zmuszających do refleksji.
Nawiasem mówiąc ten akt terroryzmu był przeciwskuteczny – zmobilizował szerokie kręgi dziennikarzy, polityków, intelektualistów przeciw terrorystom islamskim po stronie „Charlie Hebdo”. W ten sposób pismo zyskało rozgłos na niespotykaną skalę oraz, o czym można przeczytać w notce na wikipedii, subwencje finansowe szacownych instytucji.
Formuła pisma nie jest mi bliska – nie lubię radykalizmów, także antyradykalistycznych. Jednak w obliczu bestialskiego aktu terroryzmu opowiadam się zdecydowanie po stronie tych wszystkich, którzy publicznie mówią „JE SUIS CHARLIE”.
Myśl, którą Pan przytacza z mojego tekstu rozumiemy inaczej:„To co ludzkość odrzuciła po okresie zbrodni hitlerowskich i stalinowskich, zbrodniach Pol Pota próbuje do nas wrócić od radykalnych islamistów. Od nas zależy czy damy sie sprowokować.”
Właśnie rysownicy z CH dali się sprowokować.”
Moim zdaniem to Al KAida, ISIS prowokują Europejczyków i Amerykanów. Za chwilę skończy sie to aktami terroru ruchów nacjonalistycznych wobec mniejszości muzułmańskich w Zachodniej Europie i Ameryce, masowymi deportacjami radykalnych islamistów, oraz wojska sprzymierzone uzyskają carte blanche na nieskrepowane zastosowanie dronów i używanie broni masowej zagłady w walce z ISIS i Al Kaidą. Czy sami musimy stać się barbarzyńcami aby pokonać barbarzyńców?
@Magog, tu też ciekawa
http://www.memritv.org/clip/en/0/0/0/0/0/517/1850.htm
Tak. Myszka miki musi umrzeć!
Mamy tu paru obrońców moralności, (tego nam w kraju nie brakuje, oj nie), którzy nawet nie zadali sobie trudu przeglądnięcia karykatur zamordowanych bestialsko rysowników. Zwyczajnie nie dorośli aby móc zrozumieć z czego prześmiewali się satyrycy CH. Dyskusja że „są nie ładnie” rysowane jest bez sensu i świadczy o kompletnym braku poczucia humoru, zrozumienia drugiego dna tych karykatur i ich przesłania. Naginanie dyskusji do argumentów spod nicków m.in. An-Ka, W.Bujak czy Marek Twardowskii to ślepa uliczka wspierania kołtunerii, obłudy i przymykania oczu na prawdziwe nieprawości jakie niesie życie.
.
Czy karykatura ma podlegać kanonom estetyki, czy ma uwypuklać i wyolbrzymiać cechy, na które zwraca swoją uwagę rysujący artysta? Satyrycy CH walili po równo we wszelkie świętości i autorytety, w przedstawicieli wszystkich głównych raligii, nie byli specjalnie zorientowani na walkę z islamem. Ani Żydzi, ani obrażani politycy, ani chrześcijanie nie mordowali za to tych satyryków. Tylko prymitywni terroryści dopuścili się krwawej wendety za kawałki papieru, na które w końcu nawet nie musieli spoglądać. Karykatury CH nie są abstrakcyjnym wygłupem. Mają swoje przesłanie, opowiadają życiu, nawiązują do znanych powiedzonek czy wytykają zboczenia w kościele chrześcijańskim. Dopiero znając kulturę i politykę Francji, można pojąć o czym jest dany rysunek.
.
Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla aktu terroru na redakcji CH czy w molu handlowym. Pokecam niepoprawnym poprawiaczom morale pilniejsze przestudiowanie owoców pracy satyryków spod znaku CH. I zapraszam na tekst w jęz. angielskim poniżej.
Nasi „obrońcy krzyża” spod pałacu prezydenckiego tez brali się do bicia, ale że zdrowie już nie to i na kałasza z emerytury nie wystarczy, więc dotąd jakoś to było.
Wyobraża pan sobie co by powiedzieli na to?
http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/charlie.jpg
Znam ten rysunek, oczywiście. To szpila w bigotów. Ale spod niego znany kontekst. Celibat nijak się ma do ludzkiej natury. Nia ma do tego żadnego uzasadnienia w korzeniach chrześcijaństwa. Stąd do kleru trafiają częściej, niż gdzie indziej ludzie ze specyficznymi upodobaniami seksualnymi. Ale przez ostatnie dekady, od kiedy ludzie zaczęli w końcu mówić dość, Kościół nie pozwalał dyskutować na te tematy. Najgorsze są przestępstwa wobec nieletnich, i najdłużej było to przez Kościół tolerowane. Jeden z tych trolli mówił powyżej o podwójnych standardach. A ta sprawa to ekstremalny przykład podwójnych standardów w kościele katolickim.
Tę wypowiedź francuskiego blogera znalazłem wczoraj na blogu z San Francisco: Reddit.com: (dotyczy obrazoburczych rysunków poświęconych niecenzuralnej części ciała u pewnego proroka…)
As a French i’ll try to explain the picture. The context of the drawing is the controversial movie about muhammed. The reference is a french movie from Godard called „Le Mépris” with Brigitte Bardot naked saying „And my ass, do you like my ass ?”
The cartoon has been interpreted in 3 different ways :
-First as a sarcastic way to describe the hype surrounding islam and muhammad, and it’s growing in popularity, comparing it to Brigitte Bardot, with all the curiosity and fanaticism around it, untill you want to know everything about it (to the point he’s on all 4 showing you his ass).
-The second interpretation is a denunciation of the media’s attention around the movie. The fact that something bad said about muhammad in a movie shouldn’t attract that much attention, therefore comparing him to a growing star.
-The third one (the best imo) is that Charlie Hebdo drawers wanted to make a point with a pure provocation saying that yes, it might not be funny, yes it might not be in good taste, but no matter how sensitive you are and what your kind of humor is, their freedom of speech allows them to do that, and they will never be refrained by religious bias.
Edit : Cabu, one of the killed cartoonist, also worked in a satirical journal called „Le Canard Enchainé” who’s slogan is „The freedom of the press only gets damaged when you do not use it”. Charlie Hebdo was exactly in the same vein.
Nergal, czy Doda, obrażali uczucia religijne jakiejś części Polaków. U nas skończyło sie w sądzie.
Tam, jatka.
Muzułmanie traktują swoją religię ŚMIERTELNIE poważnie,,,,,,
============
Skoro o tym od dawna wiadomo, po co ten rój os drażnić?
Jakiś pastor- idiota palił Koran, jakiś rysownik- kretyn, produkował karykatury.
Bezmyślność, czy chęć rozgłosu?
Nie drażnić bandytów? Pan dąży do poddania im swoich niezbywalnych praw. Nic Pan nie rozumie, tylko cały czas zawraca kijem Wisłę. Nawet tego, że agresywni polscy obrońcy krzyża i wybuchającego helu obrażają inteligencję ogromnej większości Polaków, podobnie jak prymitywy z ISIS czy Al Kaida obrażają miliony muzułmanów. Wobec jednych i drugich powinny być stosowane adekwatne środki zaradcze, a nie stawianie pod sąd Nergala czy Dody. To przykład kołtunerii i chorego prawa.
Pilnie przestudiowałem tekst w języku angielskim i znalazłem w nim nic, co by się kłóciło z moim postrzeganiem działalności CH.
.
Szczególnie spodobał mi się fragment:
„… yes, it might not be funny, yes it might not be in good taste, but no matter how sensitive you are and what your kind of humor is, their freedom of speech allows them to do that …”
.
Po przełożeniu na język prosty: mamy Was wszystkich w d…, , my jesteśmy najlepsi, bo pilnujemy WOLNOŚCI SŁOWA.
.
Dla przypomnienia: wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.
No i racja. Jesteśmy wolni, i nie musimy kupować lub studiować tego co rysują lub publikują inni. Ale Pan się uparł nas tu wszystkich nawracać. Po co to Panu? Nie da Pan rady. Nous somme Charlie Hebdo!
@andrzej Pokonos:
.
Jeżeli szanowanie uczuć innych ludzi jest kołtunerią – to chyba chcę być kołtunem.
Jak najwłaściwsza samoocena.
„Jeżeli szanowanie uczuć innych ludzi jest kołtunerią.”
„Nergal, czy Doda, obrażali uczucia religijne jakiejś części Polaków.”
.
Szanowanie uczuć innych ludzi to kwestia wychowania i wrazliwosci. Mozna i trzeba szanowac uczucia w kazdej dziedzinie. Jednakze nie istnieją „uczucia religijne”, pomimo intensywnej propagandy na ten temat. Tzw. „uczucia religijne” to forma szantazu politycznego. W przypadku polskiego Kosciola chodzi o wladze i pieniadze. Natomiast w Paryzu szantaz przerodzil sie w terror.
.
W Polsce na szczescie obie strony jeszcze walczą slowami. Odpowiedzią na slowo powinno byc slowo. Islamisci tez mogli walczyc piorem i olowkiem. Jednak woleli bronią palną. Odpowiedzią na bron powinna byc bron, a nie slowna obrona rzekomo urazonych „uczuc religijnych”. Na celne slowo odpowiedzia jest inne celne slowo. Natomiast odpowiedzią na strzaly powinien byc wyszkolony snajper.
@ narciarz2↗
Nie wszyscy widza kolory, ale najczesciej sa swiadomi swojej ulomnosci, i nikomu nie wmawiaja, ze ich nie ma.
@W.Bujak:
Niech Pan sprawdzi definicje slowa „uczucia”.
.
To, co religianci nazywają „uczuciami religijnymi”, to jest najczesciej zlosc motywowana „przekonaniami religijnymi”. W celach propagandowych te dwa pojęcia zostaly zlane w jedną zbitkę „uczucia religijne”. Wedlug religiantow te ich uczucia uzasadniają agresję, ktora w tym kontekscie daje sie usprawiedliwic. Jest to dosc chytra kostrukcja propagandowa.
.
Jesli przyjąc, ze uczucia religijne istnieją i powinny byc chronione, to ochronie powinny podlegac wszystkie takie uczucia, zarowno pozytywne jak tez negatywne. Jesli ktos doznaje poczucia wielkiej przyjemnosci w kontekscie religijnym i daje temu wyraz, to nalezy przyjąc, ze ktos inny doznaje uczuc rownie wielkiej przykrosci i tez moze dac temu wyraz. Logicznie skonstruowane prawo powinno chronic zarowno pierwsze, jak tez drugie uczucia oraz ich manifestacje. Ale tak nie jest. Ten brak symetrii pokazuje, ze w ochronie „uczuc religijnych” tak naprawdę chodzi o ochrone dobr pewnej grupy ludzi (tych przezywających pozytywnie), na szkode dobr innych ludzi (tych przezywających negatywnie). A taka niesymetryczna ochrona pewnych postaw kosztem przeciwnych postaw ma swoją nazwę: polityka. I o to chodzi w tej konstrukcji polityczno-propagandowej.
@narciarz2, prawo poważnego kraju powinno w ogóle unikać określeń niejednoznacznych, trudnych do zdefiniowania, bo w dłuższym przedziale czasu działa to przeciwko samemu prawu.
Na dodatek nikt i nigdy nie będzie zadowolony z jego stosowania. Jeśli pozwalamy sędziemu decydować co jest naruszeniem uczuć, a co nie , bez żadnego możliwego do przywołania dowodu, to ryzykujemy, że ostatecznie zwrócą się przeciw niemu i człowiek religijny i ateista. W czyim to interesie?
Dodatkowo mając więcej, niż jedna religię (a nawet tylko wyznanie) ryzykujemy chaos.
http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/kan.jpg
Dobre!