Ernest Skalski: Borys Niemcow

niemcow2015-02-28.

Byłem u gubernatora Borysa Niemcowa w 1993 roku w Niżnim Nowgorodzie (przejściowo, za władzy sowieckiej, Gorkim). Wielkie biurko w wielkim gabinecie, na terenie miejscowego kremla (to nazwa grodu, siedziby władzy w starych ruskich miastach) a obok biurka, na wyciągnięcie ręki, siedem różnokolorowych telefonów. Tak wtedy urzędowała władza, również w Polsce. Im ważniejsza szycha, tym więcej aparatów. Siedem to już był bardzo wysoki szczebel.

– Ten bezpośrednio łączy z Jelcynem – pokazał. – Nie nadużywam.

– A Jelcyn?

– Dość często dzwoni. Budzimy niepokój.

Rosja po rozpadzie ZSRR przywróciła na miejsce sowieckiego przewodniczącego obwodowego komitetu wykonawczego, akurat z inicjatywy Niemcowa, urząd dawnego z carskich czasów gubernatora, zależnego całkowicie od pierwszego sekretarza partii w obwodzie. Nie przywróciła nazwy ”gubernia”, więc Borys Jefimowicz był gubernatorem obwodu. Za Jelcyna była  to funkcja z wyboru, za cara i za Putina – z nominacji. Można powiedzieć, że w latach dziewięćdziesiątych rosyjski gubernator dysponował władzą jakiej nie miał ani w historii, ani nie ma obecnie. I Niemcow korzystał z tych prerogatyw. A dzięki swojej osobistej pozycji pełnił jednocześnie funkcję  przedstawiciela administracji prezydenta. Wtedy formował się ten równoległy aparat władzy.

Jeszcze do rozpoczęcia kariery politycznej zdążył opublikować sześćdziesiąt prac z zakresu fizyki plazmy, akustyki i hydrodynamiki i uzyskać stopień doktora (w rosyjskiej nomenklaturze kandydata)

Niżnij to trzecie co do znaczenia miasto w Federacji. W dawnych czasach słynął z corocznych największych w Rosji jarmarków, które Niemcow przywrócił. Za władzy sowieckiej w mieście i wokół niego powstał ogromny przemysł. Do nas  trafiał stamtąd samochód Wołga, lecz przemysł był głównie zbrojeniowy. Miedzy innymi – tym mnie Niemcow zaskoczył – budowano  tam… atomowe okręty podwodne, które w częściach transportowano na morza i oceany.

Z rozmowy pamiętam, że wówczas ten wielki przemysł praktycznie nie pracował. Nie było surowców i materiałów, nie było  zbytu, nie było pieniędzy na płace. I nie było redukcji pracowników. Wielka armia niespodziewanie bezrobotnych mogłaby budzić obawy i w Niżnim i w Moskwie. Ludzie, jak to w Rosji, dość długo bywają cierpliwi. Byli na etatach,  liczył się im staż, należała opieka medyczna, a żyli z działek pracowniczych, które w ZSRR należały się każdemu i wraz z działkami przyzagrodowymi rolników dostarczały, poza zbożem, większość produktów spożywczych w kraju. Gubernator pilnował, żeby im jego administracja nie przeszkadzała w handlu wymiennym, świadczeniu sobie  nawzajem różnorakich usług.

Gdy w dwa lata później rozmawiałem w Sankt-Petersburgu z historycznym merem miasta Anatolijem Sobczakiem, uważał on, że wszechstronna modernizacja kraju rozprzestrzenia się z  trzech centrów, którymi są Moskwa, Sankt-Petersburg i Niżnij Nowgorod, którego gubernatora oceniał bardzo wysoko. Użył przy tym obrazowego porównania nowoczesności do plam atramentu, rozlewających się z tych trzech miejsc po bibule.

To że Niżnij stawał się takim prężnym ośrodkiem już w nowych warunkach było zasługą gubernatora. Jego bliskimi współpracownikami byli miejscowi przedsiębiorcy, z którymi się później skłócał i którzy trafiali pod sąd za nadużycia. Niemcowa oskarżano o korupcję, lecz do procesów jakoś nie dochodziło. Oskarżano go autorytaryzm, ale też broniono jego polityki. Fakt, że była skuteczna.

Awansował do Moskwy. Był ministrem energetyki, wicepremierem i pierwszym wicepremierem. Jelcyn przedstawiał go jako swojego następcę, co uznano za pocałunek śmierci. Wypowiadano opinię, że przeszkodą będzie ”punkt piąty”. W ankietach personalnych dotyczył narodowości, a matka, Dina Jakowlewa z domu Eidman, to Żydówka.  Podobno nie była zadowolona kiedy babcia Borysa, Anna Borysowna Niemcowa, ochrzciła go potajemnie.

Przy Putinie drogi Niemcowa i władzy rozeszły się. Niemcow stał się  jednym z ostrych i rzeczowych krytyków rosyjskiej rzeczywistości. Korupcja – uważał – to już nie problem państwa, ale jego istota. Nigdy w historii – twierdził – aż  takiej w Rosji nie było. Nie oszczędzał też personalnie Putina. Po skomplikowanych i burzliwych przekształceniach rosyjskiej opozycji stał się chyba najbardziej prominentnym wśród jej liderów. Ostatnio zdecydowanie popierał zmiany na Ukrainie i miał bliskie związki z Kijowem.

Ze względu na swoją polityczną przeszłość, doświadczenie w rządzeniu, pozycję w kraju i w świecie, był bez wątpieniu najbardziej predestynowany do wysunięcia go na następcę Putina, gdyby ten był zmuszony do odejścia przez ewentualną zmowę przybliżonych, mających dojść skutków jego polityki, bądź przez masowe wystąpienia.

”Nie pojman, nie wor” – nie złapany, nie złodziej – ale qui prodest nie budzi wątpliwości. Oczywiście, to morderstwo obciąża Putina tak czy inaczej. Oczywiście stwarza dlań niezręczną sytuację. Lecz zwolenników to nie odstręczy, a poza nimi i tak ma już zszarganą opinię.

Na wszelki wypadek, inny lider opozycji, Michaił Kasjanow, były premier – już przy Putinie – powinien się mieć na baczności.

Ernest Skalski

Print Friendly, PDF & Email

7 komentarzy

  1. Beata 2015-02-28
  2. Marian. 2015-02-28
  3. MaSZ 2015-02-28
    • Aleksy 2015-03-01
  4. Marian. 2015-02-28
  5. slawek 2015-03-01
  6. Marian. 2015-03-01
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com