2015-03-20. (Od naszych przyjaciół kanadyjskich z „Gazety„).
Jeden z najważniejszym przywódców kanadyjskich muzułmanów imam Syed Soharwardy wraz z 37 innymi muzułmańskimi liderami z całej Kanady wydali tzw. fatwę w sprawie Państwa Islamskiego. Fatwa jest specjalnym dekretem wydanym przez liderów islamskich, która obowiązuje wyznawców Islamu. Fatwa wydana przez 38 liderów dotyczy grupy, która obecnie stara się uzyskać popleczników dla swojej wojny prowadzonej w Syrii i Iraku. Podpisali ją imamowie różnych odłamów Islamu oraz uczeni.
Soharwardy, który jest twórcą najwyższej islamskiej rady w Kanadzie – Islamic Supreme Council of Canada, od dawna występuje publicznie przeciwko terroryzmowi i ekstremizmowi islamskiemu. Jest twórcą organizacji Muslims against Terrorism.
W chwili obecnej wydanie takiej wspólnej decyzji oznacza, że osoby, które są członkami lub popierają państwo islamskie nie są już uważane przez kanadyjskich muzułmanów za wyznawców Islamu, gdyż ich działalność stanowi zaprzeczenie nauk Koranu i Mahometa. W fatwie określani są kilkakrotnie jako “khawarij” czyli outsiderzy.
Ta fatwa oznacza de facto ekskomunikę dla tych, którzy są członkami lub sprzyjają Państwu Islamskiemu.
Konkretnym celem wydania dekretu jest zniechęcanie do rekrutowana młodych ludzi w Kanadzie aby włączali się do działalności grupy terrorystów z Państwa Islamskiego
Zdaniem imamów i liderów muzułmanów w Kanadzie, członkowie Państwa Islamskiego sami zdecydowali, że nie mogą być uważani za muzułmanów, ponieważ całkowicie odcięli się od wyznawców Mahometa.
Jednocześnie Sohawardy skrytykował premiera kanadyjskiego Stephena Harpera za stawianie znaku równości pomiędzy zwolennikami państwa islamskiego a dżihadistami. Podkreślił, że dla muzułmanów słowo “dżihad” oznacza po prostu walkę i używanie go w tym kontekście może spowodować większą sympatię dla terrorystów.
Zapytany o reakcję kanadyjskich liderów muzułmańskich, imam Sohawardy odrzekł, że nie spotkał się z ani jednym głosem sprzeciwu. Nie wszyscy odważyli się podpisać się pod fatwą, obawiając się represji ze strony Państwa Islamskiego.
Sam imam Sohawardy wielokrotnie słyszał pogróżki, także od islamofobów, utożsamiających Islam z Państwem Islamskim.
Imam Soharwardy wydawał już fatwy w przeszłości, np. w roku 2010 przeciwko terrorystycznym atakom muzułmańskich ekstremistów, a w 2012 roku przeciwko tzw. zabójstwom honorowym.[…]
Małgorzata P. Bonikowska



Wspaniała wiadomość, powinna być nagłośniona i to bardzo! Wreszcie rozsądni muzułmanie dystansują się od karykatury swojej religii!
@Obirek, nasi Tatarzy też już to zrobili i to dość dawno.
Myślę, że muzułmanom przeszkadza brak jakichś autorytetów ponadkrajowych, każdy może odwołać się do kogo i czego chce, plus pasująca do sytuacji interpretacja Koranu.
Ta kanadyjska inicjatywa stworzenia takiego ciała jest niezłym pomysłem, wartym naśladowania. Oby tak wszędzie.
Mielismy kiedys zrozumienie dla Wietnamczykow walczacych o wolnosc swojego kraju, a nie mozemy zrozumiec Irakijczykow gdy walcza o to samo.
sorki,
o ile amerykanie narobili różnych głupot w Iraku, to na pewno nie chcą go okupować..
Więc..
bez
@ PJD
Amerykanie Wietnamu Poludniowego tez nie mieli zamiaru okupowac. Oni tylko chcieli, by rzadzil ich czlowiek Khiem. Ile to juz razy, w ilu krajach powtarza sie ten schemat.