Hazelhard: Tajemnice energetyczne relikwi5 min czytania

()

DSC_07162015-04-17.

Największym skarbem Katedry w Faro (Portugalia) są relikwie  – kości przedramienia Świętego Bonifacego. Kości te są za specjalnym szkłem ołowiowym, ponieważ silnie emitują promieniowanie beta i gamma. Kiedy to zjawisko odkryto przed laty naukowcy byli przekonani, że Święty najadł się jakiegoś radioaktywnego materiału, który do dzisiaj świeci. Jednak żadne badania tego nie wykazały. Kości nie mają w sobie żadnych pierwiastków promieniotwórczych – emisja promieniowania beta i gamma jest całkowicie spontaniczna. Co ciekawe, intensywność promieniowania nie zmienia się w czasie – jest takie samo dzisiaj, jak i 40 lat temu (w przypadku rozpadu pierwiastków promieniotwórczych intensywność promieniowania maleje z czasem).

Fenomen kości Św. Bonifacego każe mi nieco inaczej spojrzeć na sprawę relikwii, z których jakiś czas temu się naśmiewałem.

Przypomnijmy, co pani Marta Paluch w Gazecie Krakowskiej pisała o relikwiach Świętej Faustyny:

[box title=”O relikwiach” border_width=”2″ border_color=”#2437e5″ border_style=”solid” icon=”thumbs-down” icon_style=”border” icon_shape=”circle” align=”center”]Tyle relikwii św. Faustyny I stopnia (cząstek jej kości) trafiło do tej pory do parafii, zgromadzeń i… egzorcystów ze 102 krajów. Święta z Krakowa jest bowiem jedną z najpopularniejszych i najskuteczniejszych kanonizowanych na świecie. Nic dziwnego, że próśb o relikwie jest coraz więcej. Siostra Ignacja ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach jest kustoszem relikwii św. Faustyny od 2003 r. Tylko ona może dzielić te I stopnia (kości świętej), II (szczątki odzieży) i III (kawałki materiału, które miały kontakt z kośćmi świętej). Relikwie I stopnia to kosteczki z palców nóg i rąk Faustyny Kowalskiej. – Przy ekshumacji jej ciała w 1993 r. duże kości nóg, rąk, czaszki i miednicy zostały umieszczone i zaplombowane w trumience, która stoi na ołtarzu w Łagiewnikach. Drobne przeznaczono na relikwie – wyjaśnia siostra. Jak się je przygotowuje? – Kości były umyte w specjalnym spirytusie. Gdy zachodzi potrzeba, wyjmuję je ze szkatuły i dzielę na drobne cząstki – opowiada. Na kawałki ok. 2 na 2 milimetry tnie je specjalnymi nożycami chirurgicznymi. – Zawsze to robię z czcią i proszę św. Faustynę, żeby z każdym kawałeczkiem była związana łaska jej obecności i możnego wstawiennictwa u Boga – mówi siostra Ignacja. Gdy drobinka jest już gotowa, zakonnica zanurza ją w organicznym lakierze, który chroni kość przed wilgocią i brudem. Potem umieszcza ją w środku płóciennego kwiatu bądź słońca. – Zamykamy to w kapsule srebrnej lub mosiężnej, pozłacanej. Przewiązujemy ją nitką i stawiamy pieczęć na laku – wyjaśnia siostra Ignacja. Kapsuła umieszczana jest w relikwiarzu, który przypomina neogotycki ołtarz w Łagiewnikach. Relikwie II stopnia to fragmenty habitu, w którym pochowano s. Faustynę. W Łagiewnikach zachowały się też metry płótna, na którym kości świętej były rozłożone po ekshumacji. Z niego powstają relikwie III stopnia. Siostra Ignacja tworzy je też przez pocieranie o kostkę świętej zwykłego materiału. O tym, że relikwie są potrzebne, świadczą relacje tysięcy ludzi, którzy przyjeżdżają do grobu św. Faustyny. – Niedawno gościliśmy grupę ze Sri Lanki. Chcieli obrazki z kawałkiem materiału potartym o ciało świętej. Opowiadali, że przez kontakt z tym obrazkiem wielu buddystów w ich stronach przeszło na chrześcijaństwo – relacjonuje s. Ignacja. Są też relacje z cudownych uzdrowień, a także – wypędzeń złego ducha. Siostra tłumaczy jednak, że relikwie nie działają magicznie. Nie są talizmanem, lecz budzą wiarę, a ta czyni cuda. – Egzorcyści często nas o nie proszą, bo diabeł strasznie się ich boi. Faustyna to jedna z tych świętych, obok ojca Pio i Jana Pawła II, na które demony reagują gwałtownie – uśmiecha się zakonnica. Opowiada, że kilka egzorcyzmów odbyło się w kaplicy, gdzie pochowana jest święta. Obrzęd wypędzania złych duchów z ciała jednej dziewczyny trwał kilka dni. Było ciężko, ale się udało. Jednak relikwii jest coraz mniej i nie wszyscy proszący je dostają. Kości dostają tylko parafie pod wezwaniem Bożego Miłosierdzia lub takie, gdzie ten kult jest bardzo żywy. Skrawki habitu dostają te, w których kult się rozwija. A kawałki materiału ci, którzy poproszą siostry na furcie. Są zalaminowane w obrazku. – Nie sprzedajemy ich, handel relikwiami to świętokradztwo. Natomiast wierni płacą za obrazek czy różaniec, w którym te relikwie są umieszczone – mówi zakonnica. Trzy razy chciano ją oszukać i wyłudzić kawałki kości świętej. Raz był to niezrównoważony były kleryk, który podawał się za księdza. Siostra sprawdziła w wykazie księży i go zdemaskowała. Drugi raz próbował fałszywy diakon z Filipin. Też został nakryty. Potem przepraszał za oszustwo. – Faustyna chyba czuwała, by jej szczątki nie trafiły w niepowołane ręce – uśmiecha się zakonnica. Siostra Ignacja dodaje, że fałszywe różańce z relikwiami św. Faustyny można kupić nawet w kramach wokół sanktuarium. Autentyczne są jednak tylko te, którymi dysponuje Zgromadzenie Sióstr MB Miłosierdzia[/box]

Ciekawe, czy relikwie po Św. Faustynie zostały przebadane pod kątem promieniowania beta i gamma. Być może mamy niewyczerpywalne źródło energii, a sami o tym nie wiemy.

Ostatnio było głośno  o… zębie Jana Pawła II, który kardynał Dziwisz przekazał do parafii w Legionowie. Ząb ten będzie można wypożyczać!!! Wszystkim Szczęśliwcom, którzy to zrobią, radzę jednak zrobić najpierw test licznikiem Geigera, bo obcowanie z Zębem może być niebezpieczne!

A co do tych kości w Faro, to kwestię ich promieniotwórczości zmyśliłem, bo Aprilis w dalszym ciągu mamy, choć nie Prima.

Hazaelhard

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

11 komentarzy

  1. jotbe_x 17.04.2015
    • jotbe_x 17.04.2015
  2. j.Luk 17.04.2015
    • spycimir mendoza 20.04.2015
  3. wejszyc 17.04.2015
  4. A. Goryński 18.04.2015
  5. cheronea 18.04.2015
  6. hazelhard 19.04.2015
  7. j.Luk 19.04.2015
  8. W. Bujak 25.04.2015