PIRS: Telewizja pokazała (125)9 min czytania

()

telewizja2015-04-23.

Słuchając wezwań do pojednania, zakopania podziałów itp., zastanawiałem się, do kogo są one skierowane i czy trafiają do odbiorców. Wyobrażałem sobie dialog, w którym pewne racje dają się porównać, są jakieś punkty wspólne.

Nie mamy zwykle pojęcia, w jakim świecie żyją ludzie karmieni na co dzień informacjami podawanymi przez „własne” media, które są dla nich często jedynym źródłem wiedzy, homiliami księży i hierarchów Kościoła. Kupując ostatnio gazety zwróciłem uwagę na okładkę jednego z takich czasopism. Na okładce zdjęcie prezydenta Komorowskiego i informacja, że w dawnych czasach wzbogacił się tajemniczo, otrzymując zachodnioniemieckie marki. A jakie są inne podobne rewelacje? Poświęcony jest im stały dział w tygodniku NIE, zatytułowany „Z czarnej dupy się wyrwało”. Oto garść wiadomości z tego źródła, gdzie cytowane są medialne informacje „drugiej strony” ewentualnego dialogu.

  • Wiek XX i XXI to czas prześladowania chrześcijan.  Kard. Kazimierz Nycz
  • Na stanowiskach prezydenta, premiera, ministrów mamy ludzi, którzy zostali wyłonieni w sposób skorumpowany, bo przekupny. Oni są popierani przez tajne służby, agenturę, obce interesy itd. To jest szajka, mafia, która napadła na Polskę. (…) Co pewien czas musimy się zbuntować, przetrzepać kości bandziorom, łobuzom, zdrajcom. Jan Pietrzak
  • Jeśli ktoś jest lewakiem, to znaczy że jest bandytą – takim, który atakuje słabych i bezbronnych (takich, jak pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu).  Zbigniew Maciej Dowgiałło
  • Nie o to chodzi żeby sięgać po Lwów. Chodzi o to, żeby mieć możliwość sięgnięcia po Lwów, i chęć ze strony Lwowa, żeby dał po siebie sięgnąć. Mariusz Max Kolonko

Trudno znaleźć tu jakiś punkt wspólny do dialogu. Jak można się dogadywać z wrogami Polski, którzy ją niszczą? Można tylko starać się odebrać im władzę i surowo ukarać. Filozofię PiS dobrze ilustruje przedwojenna anegdota. Franciszek Fiszer w rozmowie powiedział: – Nie będzie w Polsce dobrze póki się nie rozstrzela 30.000 łajdaków.

– A co będzie jeśli nie znajdzie się tylu łajdaków? zapytał rozmówca.
Nie szkodzi, wtedy dobierze się resztę z ludzi porządnych.

* * *

Od lat obserwuję zmagania dziennikarzy telewizyjnych, głównie w TVN24, z zaproszonymi gośćmi, głównie politykami. Ci niedoszli prokuratorzy (dziennikarze) starają się przesłuchać gościa, zadając mu podchwytliwe pytania, przerywając wypowiedzi, przypisując mu nieistniejące poglądy itp. Gość musi się bardzo starać, żeby wypowiedzieć swoje zdanie choćby krótko, bo całego dziennikarz mu nie pozwoli. Takie postępowanie wykształciło grupę polityków, którzy potrafią szybko mówić i to tak, że dziennikarzowi trudno przerwać. Jestem pełen podziwu dla prezydenta Kwaśniewskiego, który potrafi niezwykle szybko, a przy tym wyraźnie i na temat odpowiedzieć na pytania i czasem udaje mu się kilkakrotnie dokończyć wypowiedź nawet u Moniki Olejnik, a przy tym skontrować kilka jej insynuacji.

Jednak sprawy zaszły za daleko. Wielu polityków, zmuszonych do szybkich wypowiedzi, plecie bez sensu albo mówi tak szybko że nie sposób zrozumieć nawet połowy wypowiedzi. Ten ostatni przypadek dotyczy Janusza Korwina-Mikkego, którego wypowiedzi powinni wysłuchiwać specjaliści od odczytywania czarnych skrzynek i – po ustaleniu z grubsza treści – ewentualnie publikować. Pan Korwin Mikke jest absolutnym mistrzem – wypowiada w krótkim czasie tylu kontrowersyjnych bądź durnych poglądów, że dziennikarzom nie starcza czasu aby je wyłapać i skomentować. Nastąpiło odwrócenie ról. Ambitnym dziennikarzom może to przeszkadzać, bo przede wszystkim chcą się sami wypowiedzieć, ale właściciele stacji będą zadowoleni – chodzi przecież tylko o zrobienie show przed reklamami.

W każdym razie chciałbym zobaczyć starcie mistrzów szybkiej mowy: Konrad Piasecki – Janusz Korwin Mikke. A potem odczytać zapis rozmowy.

* * *

Kilkudziesięciu motocyklistów z klubu motocyklowego „Nocne Wilki” postanowiło pojechać z Moskwy do Berlina, aby uczcić 70 rocznicę zwycięstwa ZSRR nad faszyzmem w II Wojnie Światowej. Po drodze zamierzają przejechać przez Polskę i złożyć kwiaty w obozie w Auschwitz. Problem w tym, że członkowie tego klubu popierają głośno Putina i aneksję Krymu. Od razu w Polsce zawrzało. Klub powszechnie zaczęto nazywać gangiem, a wielu polityków nawołuje, aby nie wpuszczać Wilków do Polski, dać odpór, znaleźć jakiekolwiek powody żeby ich nie wpuścić do Polski itd. Ktoś z takimi poglądami nie powinien poruszać się po polskiej ziemi.

Szkopuł w tym, że Wilki nie jadą tu głosić swoich poglądów. A ludzi przejeżdżających przez nasz kraj nie pytamy o poglądy i nie uzależniamy ich pobytu tutaj od odpowiedzi na takie pytania. Nie podobają nam się pochwalne wypowiedzi aktorów Depardieu i Segala na temat Rosji i działań Putina, ale nikt się specjalnie na nich nie oburzał nawet w ich krajach. Poza tym, jeśli którykolwiek kraj z grupy Schengen wyda wizę, to jest ona ważna we wszystkich państwach tej grupy, także w Polsce.

Przeciwko sekowaniu Wilków protestują m.in. polscy motocykliści, którzy co roku odbywają rajd do Katynia. Obawiają się retorsji. Jak by to nie brzmiało dziwnie, w Polsce wielu ludzi głosi poglądy, które mogą się nie podobać w innych krajach.

Jeśli idzie o głoszone poglądy, to nie jesteśmy tacy obrzydliwi, pod warunkiem że nie chodzi o Rosjan. W Poznaniu odbędzie się zlot Obozu Radykalno-Narodowego (ONR) z okazji 81 rocznicy powstania tej organizacji. Głosi ona odrzucenie demokracji liberalnej i od początku istnienia nawołuje do przemocy, grupuje też antysemitów (ostatnio występuje więcej przeciw Cyganom). Po mszy uczestnicy zjazdu spotkają się w budynku Biblioteki Kórnickiej należącym do PAN. Wynajmujący nie są zainteresowani poglądami uczestników ani programem uroczystości. Jeśli w wystąpieniach będą jakieś treści antysemickie, to następnym razem nie wynajmie im się Sali, mówią wynajmujący. Po uroczystości oenerowcy przemaszerują przez miasto. Obawiają się antyfaszystów, ale policja obiecała ich ochronić. Uczestników zlotu będzie tylko około 20 razy więcej niż Wilków przejeżdżających przez Polskę, a okazuje się że problem zapewnienia im bezpieczeństwa jest znacznie mniejszy.

* * *

„Szanowny Panie Prezydencie

Piszę do Pana zbulwersowany słowami szefa FBI, który zarzucił Polakom i Polsce odpowiedzialność za Holokaust i wymordowanie milionów Żydów na terenie II Rzeczpospolitej. Chcę powiedzieć że wyłączną odpowiedzialność za tę zbrodnię ponoszą nazistowskie Niemcy” napisał Janusz Palikot do prezydenta Obamy.

Zareagowały także oburzone władze Polski.

Co takiego powiedział dyrektor FBI?

Stwierdził, że w mordowaniu Żydów brali udział wspólnicy nazistów z Niemiec, Polski, Węgier i wielu, wielu innych miejsc. W Polsce znamy setki świadectw i znać je powinien także oburzony ambasador RP w Waszyngtonie, którego matka jest jedną ze Sprawiedliwych, którzy chronili Żydów w czasie okupacji.

Czy to nie jest prawda, dobrze udokumentowana i wielokrotnie przypominana?

Oburzenie na dyrektora FBI bierze się stąd, że z okazji rocznicy Holokaustu oczekuje się od polityków, aby przypominali o pozytywnych działaniach Polaków i obywateli innych państw, którzy z narażeniem życia ratowali Żydów. Niestety, było ich niewielu, a tych co pomagali nazistom – znacznie więcej. I nie jest przypadkiem że Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata, którzy ukrywali Żydów, nie chcieli ujawniać tego faktu po wojnie, w obawie przed wrogimi reakcjami rodaków.

Moja mama opowiadała anegdotę o pewnym człowieku, który witał znajomego słowami „Dzień dobry panu, panie kulawy sędzio”. Sędzia był kulawy i człowiek ten mówił prawdę, ale przecież nie tak powinien się zachować. Dyrektor FBI zachował się nieelegancko, choć chciał tylko zwrócić uwagę na fakt, że w ludziach siedzi zło, które w sprzyjających warunkach ujawnia się.

* * *

Czasem niedobrze jest być prorokiem, bo zwykle nie prorokuje się niczego dobrego.

We wrześniu ubiegłego roku odniosłem się do motywów działania Rosji. Pozwolę sobie przytoczyć ten tekst:

„Trudno zrozumieć rozumowanie polityków. Czasem z wielkim uporem i nakładem środków dążą do celów, które nie wydają się warte osiągnięcia. Doświadczenia, choćby wojen światowych, niczego ich nie uczą. Nie liczą się ze stratami ludzkimi i materialnymi.

Co zyska Rosja jeśli nawet wygra wojnę z Ukrainą i podporządkuje sobie ten kraj? Wydaje się, że Putin postępuje zgodnie ze starym chińskim przysłowiem, które mówi: – Trzeba zabić koguta, żeby przestraszyć małpę. Inne kraje zaczną się liczyć z Rosją, widząc że jest gotowa użyć siły dla obrony swoich interesów, jakie by one nie były.

Wydaje się, że to wstęp do rozgrywek o bogactwa naturalne, takie jak morskie złoża ropy, które już są przedmiotem sporów i konfliktów między państwami (np. Chiny-Japonia, Chiny-Wietnam). Pierwszym sygnałem była ostra reakcja na działania Greenpeace’u w pobliżu rosyjskiej platformy wydobywczej.

W pobliżu Krymu znajdują się ogromne złoża gazu, warte setki miliardów dolarów. Z pewnością i w innych miejscach w pobliżu granic Rosji, choćby w Arktyce, gdzie topniejąca pokrywa lodowa udostępnia możliwość eksploatacji złóż, zaczną się konflikty o dostęp do podmorskich surowców. Jaka „małpa” zechce ryzykować konflikt z Rosją?”

* * *

Komornik zajął dom za długi i wystawił go na licytację. Dom kupił pewien obywatel, zapłacił około 500.000 zł. Ale wkrótce potem dom sprzedano ponownie komuś innemu, a obywatel nie odzyskał pieniędzy. Wszyscy, okazuje się, są w porządku – komornik i sąd, bo przepisy nie przewidują takiej sytuacji. Obywatel walczy już o swoje pieniądze 8 lat. Posłanka PO zamierza zainteresować jego sprawą Prokuratora Generalnego. Tylko gdzie przez 8 lat był wymiar sprawiedliwości i Sejm, że nie naprawiono oczywistego błędu w obowiązującym prawie?

* * *

Po co nam w ogóle pomnik ofiar katastrofy pod Smoleńskiem? Ich pomnik już znajduje się na Cmentarzu Powązkowskim. Para prezydencka spoczywa na Wawelu. Co ma uzmysławiać pomnik koło Krakowskiego Przedmieścia? Nieudolność i lekceważenie przepisów i procedur przez wszystkich odpowiedzialnych za ten lot? Brawurę pilotów? Wtedy taki pomnik mógłby przedstawiać pilota na drzwiach od stodoły (Bronisław Komorowski kiedyś powiedział, że polski lotnik może polecieć nawet na drzwiach od stodoły). Ten pomnik nikogo nie pogodzi, a wszystkim będzie przypominał polską głupotę. Dla kogo się go stawia – dla rodzin ofiar? Czy dla zwolenników zamachu, żeby mieli gdzie się gromadzić?

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

28 komentarzy

  1. narciarz2 23.04.2015
  2. dawniej_kuba 23.04.2015
  3. W. Bujak 23.04.2015
  4. j.Luk 23.04.2015
  5. PIRS 23.04.2015
  6. W. Bujak 23.04.2015
  7. j.Luk 23.04.2015
  8. Magog 24.04.2015
  9. j.Luk 24.04.2015
  10. PIRS 24.04.2015
    • dawniej_kuba 24.04.2015
    • j.Luk 24.04.2015
  11. j.Luk 24.04.2015
  12. W. Bujak 24.04.2015
  13. J.S. 26.04.2015
  14. j.Luk 26.04.2015
  15. jotbe_x 26.04.2015
  16. W. Bujak 26.04.2015
  17. sroka 27.04.2015
    • A. Goryński 29.04.2015
      • jotbe_x 01.05.2015
  18. J.S. 27.04.2015
  19. j.Luk 27.04.2015
  20. J.S. 28.04.2015
  21. j.Luk 28.04.2015
  22. j.Luk 28.04.2015
  23. J.S. 29.04.2015
  24. j.Luk 29.04.2015