Stanisław Obirek: Teologiczna tajemnica czy polityczna oczywistość3 min czytania

()

episkopat2015-06-05.

W czwartek 4 czerwca 2015 roku zostałem zaproszony na godzinną rozmowę o Bożym Ciele do pewnej radiostacji. Prowadzący audycję Rafał Betlejewski wypytywał mnie o różne rzeczy. M.in. czy wierzę w Boga, kim jest dla mnie Jezus, czy jest dla mnie Jego obecność, zwłaszcza w czasie mszy i pod postaciami chleba i wina. Starałem się odpowiedzieć jak mogłem…

Sporo rozmawialiśmy o uroczystości Bożego Ciała i jej znaczeniu. W pewnej chwili do rozmowy został włączony ojciec Wacław Oszajca, mój dobry znajomy i jezuita. Dobrze nam się rozmawiało. Właściwie we wszystkim się zgadzaliśmy, nawet w tym, że obaj nie wybieramy się na procesję

Pod koniec audycji powiedziałem, że dobrze się nam tu rozmawia w radiu, ale w tej samej chwili obawiam się, że księża i biskupi nie będą się zastanawiać nad tajemnicą obecności Jezusa w konsekrowanej hostii, tylko wykorzystają okazję by urządzić jak zwykle wiec polityczny. Przekonamy się o tym czytając jutro gazety i przeglądając portale internetowe.

Nie musieliśmy czekać do jutra. Już wiemy z czym kojarzy się polskim biskupom uroczystość Bożego Ciała.

Pewnie znowu zostanę posądzony o czepianie się hierarchów, którzy przecież mają prawo mówić to, co mówią. Dziś więc oszczędzę i sobie i Czytelnikom przywoływania politycznych kazań polskich hierarchów; przywołam natomiast to, co mówił papież Franciszek przy tej samej okazji w Rzymie w Bazylice Laterańskiej: „Co dzisiaj oznacza niszczenie siebie, czyli rozwadnianie chrześcijańskiej godności? To znaczy pozwolić by niszczyły nas idolatrie naszego czasu: efekciarstwo, konsumpcja, stawianie siebie w centrum wszystkiego; ale również rywalizacja, arogancja, pokazywanie nieustannie, że się ma rację, nigdy nie przyznawanie się do błędów. To wszystko nas degraduje, czyni nas tuzinkowymi, letnimi, mdłymi chrześcijanami”. Andrea Tornielli, twórca portalu Vatican Insider, który odnotowuje i komentuje słowa i poczynania papieża Franciszka, dodaje że w dalszym ciągu swego kazania papież skoncentrował się przede wszystkim na znaczeniu samej uroczystości Bożego Ciała.

No więc dlaczego papież może, a biskupi polscy ciągle swoje, niezależnie od święta i okazji? Niby prawda, ale dlaczego oni nie mówią o Bogu i jego obecności w ich życiu tylko czepiają się nas, nie podzielających ich poglądów, a ściślej mówiąc ich fobii i obsesji?

A ja tak bardzo chciałbym się dowiedzieć: czy oni też się ze mną zgadzają, że problem transsubstancjacji i obecności Boga w hostii konsekrowanej przez księdza to tajemnica, której oni sami nie rozumieją? Tak, jak to powiedział ojciec Oszajca. Nie sądzę, by na tym ich autorytet stracił. Owszem, jestem przekonany, że wiele by zyskali. Tak jak papież Franciszek, który nie zajmuje się ani polityką, ani ideologią, tylko ubogimi i Ewangelią. Panowie biskupi, bierzcie przykład ze swojego papieża!

Tymczasem ich notowania lecą w dół i nadal będą leciały. Kardynał Kazimierz Nycz straszył Irlandią, tymczasem Irlandia to nie straszak, ale realna i przez wieku pożądana (na przykład przez ze mnie) przyszłość.

Stanisław Obirek

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

21 komentarzy

  1. narciarz2 05.06.2015
  2. Anna R. 05.06.2015
  3. wejszyc 05.06.2015
  4. Obirek 05.06.2015
    • benpo 20.07.2015
  5. hazelhard 05.06.2015
    • benpo 20.07.2015
  6. morgana 05.06.2015
  7. Magog 06.06.2015
  8. Obirek 06.06.2015
  9. hazelhard 06.06.2015
    • Obirek 06.06.2015
      • benpo 21.07.2015
  10. Magog 06.06.2015
    • Obirek 06.06.2015
      • Therese Kosowski 07.06.2015
    • benpo 21.07.2015
  11. hazelhard 09.06.2015
    • benpo 21.07.2015
  12. Obirek 11.06.2015
    • benpo 21.07.2015